W sobotę, 20 czerwca 2026 roku, parafia pw. Matki Bożej Królowej Polski w Przemyślu (Kmiecie) stała się sercem wyjątkowego wydarzenia. Członkowie Wspólnoty Przyjaciół Oblubieńca z Przemyśla, Rzeszowa oraz naszej rodzimej wspólnoty z Sanoka zebrali się, aby wspólnie świętować, modlić się i dziękować za dotychczasowe owoce formacji. Okazja była podwójna, ponieważ wspólnota przemyska przeżywała w tym dniu piękny jubileusz 10-lecia swojego istnienia.
Spotkanie rozpoczęło się o godzinie 9:00 w sali MPEC. Pierwsze minuty upłynęły w radosnej atmosferze przy kawie i herbacie, będąc doskonałą okazją do powitań i integracji członków z różnych miast.
Głównym punktem świętowania była uroczysta Msza święta koncelebrowana w kościele parafialnym na Kmieciach. Eucharystii przewodniczył Moderator Krajowy Wspólnoty Przyjaciół Oblubieńca, ks. Łukasz Żaba SAC (Pallotyn). Na początku liturgii uświadomił on zebranym głęboki sens tego spotkania – była to przede wszystkim modlitwa dziękczynna za dekadę istnienia wspólnoty w Przemyślu oraz za prężne działanie grup w Rzeszowie i Sanoku.
Słowo Boże do zgromadzonych skierował ks. Robert Blama. To kapłan szczególnie bliski uczestnikom, ponieważ to właśnie on zainicjował funkcjonowanie Wspólnot Przyjaciół Oblubieńca zarówno w Sanoku, jak i w Przemyślu, gdzie przed laty pełnił posługę wikariusza. W swojej homilii kaznodzieja zostawił wiernym bardzo ważne, duchowe drogowskazy. Przestrzegał przed wiązaniem wspólnoty z osobą konkretnego kapłana, który nią kieruje. Przypomniał, że w centrum zawsze musi stać Chrystus. Przywołując słowa ks. Jana Twardowskiego, porównał serce kapłana do tramwaju, do którego „jedni wsiadają, a drudzy wysiadają”.
Ks. Robert Blama mocno zaakcentował również postawę pokory. Zachęcał członków wspólnoty, aby nie szukali ludzkiego uznania i nie czekali na podziękowania. Jako wzór postawił głównego patrona Przyjaciół Oblubieńca – św. Jana Chrzciciela. To on zawsze usuwał się w cień, oddawał miejsce Bogu i konsekwentnie wskazywał na Zbawiciela, a nie na samego siebie.
Po zakończonej Eucharystii uczestnicy ponownie udali się do sali MPEC. Druga część dnia zacieśniła więzi braterskie podczas przerwy kawowej, która była czasem ożywionych rozmów, wymiany doświadczeń wiary oraz dzielenia się troskami i radościami codziennego życia. Kolejnym punktem programu był poruszający czas świadectw. Obecni mogli usłyszeć, jak realnie Bóg dotyka ludzkich serc. Całość zwieńczyła piękna modlitwa dziękczynienia i uwielbienia za wielkie rzeczy, których Pan dokonuje w życiu tych, którzy zdecydowali się odpowiedzieć na wezwanie i zostać Przyjaciółmi Oblubieńca.
Wyjątkowe święto podsumował wspólny obiad. Napełnieni mocą modlitwy, Słowa Bożego i braterskiej jedności, uczestnicy rozjechali się do swoich parafii. Wszyscy powrócili do codzienności z jednym, jasnym zadaniem: by na wzór św. Jana Chrzciciela świadczyć o Chrystusie i wskazywać Go każdemu człowiekowi, jako Jedynego Dawcę Zbawienia.






















