Utrwalić słowo, 25-31.10.2021r.

Rozważania od 25 do 31.10.2021 r.

Poniedziałek, 25.10.2021 r.

Dzisiaj Pan Bóg zaprasza nas do ucieszenia się prawdą o tym, że jesteśmy Jego dziećmi, kochanymi zawsze, bez względu na okoliczności. On chce obdarowywać nas dobrem, stawiać ludzi, dzięki którym będziemy mogli wzrastać. Jednocześnie my mamy do tych osób podchodzić z miłością. Czy umiemy dostrzegać nawet drobne Boże dary? A może ciągle przypisujemy to własnej pracy i zdolnościom? Czy kończąc dzień stajemy w postawie wdzięczności za dar życia zdrowia i tego, że mogliśmy kochać? Panie wzbudź w nas świadomość Swojej ojcowskiej troski – ona nie zniewala lecz daje poczucie bezpieczeństwa. Na ile w codzienności dajemy się prowadzić Duchowi Świętemu? Właśnie z Jego pomocą mam prawo wołać do Ojca: „tatusiu” bez strachu. Wspaniała jest ta perspektywa, ale najpierw tak muszą wyglądać nasze rodziny, relacje małżeńskie i rodzicielskie oraz odniesienie do dzieci. Naszym zadaniem jest modlitwa o dobrych odpowiedzialnych ojców, którzy będą naśladować św. Józefa i takich mężów, którym kobieta może powierzyć tych, których kocha.

Wtorek, 26.10.2021 r.

Słowo zaprasza nas do refleksji nad trudnymi sytuacjami w życiu. Jak na nie reagujemy, czy w ich trakcie nie tracimy z oczu Boga, który jest przy nas i pragnie przeprowadzać oraz tłumaczyć? Oczywiście, On ma zawsze na uwadze zbawienie każdego człowieka, mimo że ciężko nam to przyjąć. Logika Boża bardzo różni się od naszej. Niektóre rzeczy rozumiemy dopiero po czasie i wtedy zaczynamy Panu dziękować. Jesteśmy przekonani, że to co nam się wydawało najlepsze miałoby niedobre skutki. Często tak się dzieje, gdy kończy się relacja, na której nam zależało, tracimy pracę lub umiera bliska osoba. Najważniejsze jest to, że jesteśmy dziećmi Boga i On trzyma to wszystko w swoich rękach. Możemy rozmawiać z Nim otwarcie i z nadzieją oczekiwać pomocy!

Środa, 27.10.2021 r.

Liturgia przypomina o tym, czego sami doświadczamy niejednokrotnie podczas modlitwy. Daleko jej do prawdziwego spotkania z Bogiem. Przychodzimy pełni wrażeń emocji, czasem bardzo negatywnych uczuć i zwykle przedstawiamy Bogu nasze sprawy, najczęściej problemy, a zapominamy, kto wtedy jest najważniejszy. Wyobraźmy sobie, że idziemy w odwiedziny i zamiast przywitać i zainteresować się gospodarzem od razu opowiadamy o sobie. Nawet, jeśli nic nie mówi to nie czuje się komfortowo jakby zlekceważony. Podobnie Pan Bóg chcąc się z nami spotkać oczekuje, że okażemy mu wdzięczność i zwyczajną radość. Warto zapytać siebie jak traktujemy modlitwę, spotkanie – czy tylko obowiązek i okazję do załatwienia swoich spraw? Tutaj też pojawia się pytanie o to, czy tworzymy z Nim relacje, chcemy być jak z najbliższą osobą? Duchu Święty przychodź i rozpalaj nasze serca pragnieniem spotkania z Bogiem kochającym zawsze! Ty wiesz czego potrzebujemy, ucz nas stawać w uwielbieniu Ojca tak jak małe dzieci. Daj, by każda chwila była powodem, by oddawać chwałę. Jak mówi jedna z modlitw mszalnych nasze hymny pochwalne niczego Tobie nie dodają ale się przyczyniają do naszego zbawienia. Bóg pragnie, byśmy stawali się podobni do Jezusa Chrystusa, żeby tak się stało potrzebujemy ciągle Go poznawać i próbować naśladować! Tylko dzięki łasce można postępować na drodze świętości.

Czwartek, 28.10.2021 r.

Dziś Bóg ustami świętego Pawła chce upewnić nas, że mamy ogromne znaczenie dla Niego. Każdy z nas jest niepowtarzalny i dlatego mamy okazję wspaniale ze sobą współpracować. Obcy i przechodzień to ci, których mijamy na co dzień na ulicy w sklepie czy urzędzie, możemy się uśmiechnąć ale potem już nie spotykamy się. Takie osoby też są darem Bożym, ale nie łączą nas więzi. Chodzi o to, że nie znamy swoich imion, a one sprawiają, że powstała relacja, druga osoba przestaje być anonimowa. Często chcemy kogoś dalej poznawać. Współobywatel i domownik – te słowa brzmią o wiele lepiej, świadczą o zażyłości i zaufaniu – takimi właśnie widzi nas Pan. Przez bliską relacje tutaj na ziemi chce nas przygotować do tego, co będzie naszym udziałem w niebie już bez końca. On chce się z nami jednoczyć w każdej Komunii św. pomagać w pracy z grzechami, umacniać dobre postanowienia i leczyć wszystkie rany. Pytanie tylko, na ile pozwolimy Bogu się kochać i w ten sposób uzdrawiać. Co dzisiaj przeszkadza nam w przyjęciu prawdy o Bogu, którą pokazuje Biblia? Dlaczego nie umiemy Mu zaufać? Może to dobry moment, by na modlitwie szczerze z Nim o tym porozmawiać. Pierwszy lub kolejny raz w świadomości że nas akceptuje. Duchu Święty przyjdź z darem odwagi do naszych serc!

Piątek, 29.10.2021 r.

Niezwykła jest troska św. Pawła o swoich rodaków, Izraelitów, którzy są wybranym narodem Pana. Mimo ich buntu i niewierności nie odwołał swojego słowa. Trwa tydzień misyjny, warto pomyśleć jak traktujemy swoją pierwszą przestrzeń ewangelizacji: najbliższą rodzinę, sąsiadów osoby z mojej pracy czy wspólnoty. Nawet jeśli są trudne, co zrobiliśmy by zanieść im Jezusa czy się za nich modliliśmy? Być może ciągle za mało, dlatego pomyślmy, jak możemy im pomóc aby usłyszeli. Na pewno na to czekają, choć nie są tego świadomi. Wiele osób jest dzisiaj smutnych, pogubionych. Wiadomość o tym, że komuś na nich zależy, właśnie teraz, bez konieczności zmiany może stać się przełomem i chęcią pójścia wąska drogą prowadzącą do nieba.

Sobota, 30.10.2021 r.

Słowo znowu zaprasza nas by pobyć i ucieszyć się Bogiem, który jest wierny w swej miłości i nigdy nie cofa obietnic. Przeciwnie On zrobi wszystko, by człowieka szukać przywrócić godność i przyprowadzić do Siebie. Będzie walczył o każde swoje dziecko, bo dla wszystkich przygotował miejsce w niebie. Czasami dopuszcza grzech, żeby patrzący z boku mogli mieć większą nadzieję na zwycięstwo. Skoro ktoś ma taki problem zmaga się z nim i potrafi się cieszyć małymi krokami do przodu to ja też mam szansę. Jezus natomiast zwraca nam uwagę na wartość pokory. To nie jest łatwa cnota, ale potrzebna w życiu codziennym. Dużo lepiej się żyje z ludźmi, którzy nas słuchają, są wrażliwi na nasze potrzeby, niż z tymi, którzy zawsze wiedzą lepiej i próbują organizować nam czas. Czy umiemy być aktorami drugiego planu? Bardzo często właśnie takie osoby są docenione po jakimś czasie. Spróbujmy czasem porozmawiać z ludźmi spokojnymi, które nie walczą o nic, a wystarczy posłuchać i kryje się w nich ogromne bogactwo. Bywa tak, że jesteśmy zdziwieni. Prosimy Cię Panie, naucz nas swojego uniżenia!

Niedziela, 31.10.2021 r.

Dziś liturgia słowa kieruje nasze oczy w stronę Boga, który chce nam błogosławić, ale jednocześnie będąc najważniejszym punktem odniesienia. Dlatego przykazanie miłości zaczyna się od „słuchaj”. Kiedy zaczynamy słuchać, rodzi się coraz większe zaufanie i pewność, że jesteśmy bezpieczni. W psalmie możemy powiedzieć Panu o swojej miłości. Oczywiście, On zna nasze serca, jednak pragnie słyszeć co one tak naprawdę kryją. Co zrobić jeśli kochamy niewystarczająco? Odpowiedź jest prosta: jak najbliżej być źródła Miłości tej nieskończonej i bezwarunkowej. Stare przysłowie mówi „kto z kim przestaje takim się staje”. Sporo w tym racji, bo jeśli z kimś długo przebywamy, ta relacja jest bliska, to nawet podświadomie przejmujemy czyjś sposób bycia, wyczuwamy co dana osoba lubi, a co sprawia jej przykrość. W relacji z Bogiem jest podobnie. Prośmy, byśmy codziennie dbali o ten bardzo osobisty kontakt. Niech nasza modlitwa stanie się czasem spotkania ze względu na Niego, a nie załatwianiem własnych interesów. Miłości Boga nie można oddzielić od tej do człowieka, który żyje obok – inaczej byłoby to zakłamanie. Dlatego, jeżeli brakuje nam cierpliwości, nie umiemy zdobyć się na dobre słowo, czy pomoc – to trzeba popatrzeć na to, co się dzieje między nami a Bogiem. Bywa tak, że za bardzo skupiamy się na aktywności, także tej dotyczącej wspólnoty, wtedy to odbije się na byciu sam na sam z Nim. Zwyczajnie zabraknie czasu dojdzie zmęczenie, a niekiedy nawet odpuszczanie sobie. Dziękujemy za każdą dobrą wskazówkę, którą dajesz nam również poprzez ludzi których stawiasz. Chcemy U Ciebie szukać odpowiedzi.

 

31 października 2021|