W IMIĘ TROSKI O RODZINĘ

04 października 2014 roku; SYNOD BISKUPÓW W WATYKANIE; Rozpoczynający się w niedzielę synod biskupów w Watykanie na temat rodziny budzi ogromne zainteresowanie mediów. Synod będzie testem dla pontyfikatu Franciszka i jego reform, gdyż omawiana będzie kwestia sytuacji rozwodników będących w nowych związkach. Wyjątkowe w historii synodów zaciekawienie i uwaga wokół przygotowań do nadzwyczajnego zgromadzenia biskupów, zwołanego przez papieża Franciszka pod hasłem „Wyzwania duszpasterskie wobec rodziny w kontekście ewangelizacji„, wynikają przede wszystkim z głębokich podziałów w hierarchii kościelnej na tle sprawy rozwodników, pozbawionych prawa przystępowania do komunii.

W IMIĘ TROSKI O RODZINĘWatykański dziennik „L’Osservatore Romano” przestrzega przed zbyt powierzchownym podejściem do narady biskupów i wyraża obawy, że zostanie ona sprowadzona tylko do tego aspektu.

Mowa będzie również o innych delikatnych kwestiach, jak pary homoseksualne i wolne związki. Synod, który potrwa do 19 października, poprzedziła seria polemik oraz sporów biskupów i kardynałów, prezentujących różne stanowiska i występujących przeciwko sobie w wypowiedziach w mediach i na stronach wydawanych specjalnie w tym celu książek. Przybędą oni do Watykanu podzieleni i zarazem ze świadomością ogromnych oczekiwań, jakie mają wobec nich opinia publiczna i papież. Jeśli chodzi o najbardziej delikatną i sporną kwestię osób rozwiedzionych, Franciszek oświadczył, że nie można ich potępiać, lecz trzeba im pomagać.

  • Uważa zarazem, że „jest to długa droga, jaką Kościół musi przebyć”.
  • „Rodzina przechodzi poważny kryzys” – powiedział papież w wywiadzie dla dziennika „Corriere della Sera” w marcu.
  • Zauważył: „Trudno ją utworzyć, ludzie młodzi rzadko się pobierają.
  • Istnieje wiele rodzin rozbitych, w których nie powiódł się plan życia wspólnego.
  • Dzieci bardzo cierpią”.

Dlatego zdaniem papieża synod musi odpowiedzieć na te wszystkie wyzwania po to, by, co w jego opinii najważniejsze, „leczyć rany”. „Poważne podejście do poszczególnych sytuacji, także problemów osób rozwiedzionych, wymaga światła głębokiej refleksji, głębi duszpasterskiej” – ocenił. Na lutowym konsystorzu mówiąc o przygotowaniach do synodu Franciszek oświadczył:

  • „Rodzina jest dziś lekceważona, jest krzywdzona, a oczekuje się od nas uznania, jak pięknie, prawdziwie i dobrze tworzyć rodzinę, być dziś rodziną; jak bardzo jest ona niezbędna dla życia świata, dla przyszłości ludzkości”.
  • Papież nie proponuje jednak rewolucji, a jedynie dyskusję, zaś w specjalnej modlitwie napisanej w intencji synodu przypomina o świętości małżeństwa.
  • Ramy debaty w kwestii rozwodników wyznaczyły dwa stanowiska. Popierany przez większość hierarchów prefekt Kongregacji Nauki Wiary kardynał Gerhard Mueller powtarza, że Kościół nie może zmienić nauczania Jezusa o nierozerwalności małżeństwa, a tym samym dopuścić ludzi żyjących w związkach niesakramentalnych do komunii. „To byłoby podważenie instytucji małżeństwa.
  • Ani papież, ani biskup nie może rozwiązać małżeństwa” – podkreśla.

Sekretarz generalny synodu kardynał Lorenzo Baldisseri ogłosił:

  • „Będziemy mówić o rodzinie bez strachu i podejrzeń, będziemy szukać prawdy”.
  • Przypomniał, że w centrum nauczania Kościoła są miłosierdzie i przebaczenie, często przywoływane przez papieża Franciszka.
  • Kardynał Baldisseri zapewnił, że opinia publiczna będzie na bieżąco informowana o przebiegu obrad za pośrednictwem Twittera.

W synodzie na temat rodziny udział weźmie łącznie 253 duchownych i świeckich; będzie wśród nich 13 małżeństw z 5 kontynentów, także ze stref konfliktów. Przybędzie 114 przewodniczących episkopatów z poszczególnych krajów, z Polski – arcybiskup Stanisław Gądecki. Zapowiedziano obecność 13 przywódców Kościołów wschodnich, 25 zwierzchników instytucji Kurii Rzymskiej, czyli rad i kongregacji, 16 ekspertów.

Opracowano na podstawie publikacji ze strony: www.franciszkanie.esanok.pl

 

4 października 2014|