Wydarzenia Liturgiczne Roku

Rok duszpasterski

Celem nowego programu, wchodzącego w życie w pierwszą niedzielę Adwentu, jest odkrycie Osoby Ducha Świętego, otwarcie się na Jego działanie oraz refleksja nad sakramentem bierzmowania i jego skutkami. Temat ilustrują słowa „Duch, który umacnia miłość”, zaczerpnięte z Drugiej Modlitwy Eucharystycznej o Tajemnicy Pojednania.


Wierni nie rozumieją sakramentu bierzmowania

Zdaniem przewodniczącego Komisji Duszpasterstwa KEP abp. Wiktora Skworca, wciąż wielu osobom ochrzczonym brakuje głębszej świadomości przyjętego sakramentu bierzmowania i obowiązku chrześcijańskiego świadectwa na miarę udzielonego im daru Bożego Ducha.

„W kategoriach sporego deficytu działań duszpasterskich należy odczytać dość powszechny fakt nieznajomości Osoby Ducha Świętego oraz Jego darów. Bardzo często nie potrafimy również zauważyć Jego obecności i działania w Eucharystii. Tymczasem bez obecności i mocy Ducha Świętego nie mogłoby zaistnieć zgromadzenie liturgiczne; bezowocne pozostałyby również wypowiadane przez kapłana podczas każdej Mszy św. słowa konsekracji” – tłumaczy abp Skworc we wprowadzeniu do nowego programu duszpasterskiego.

Abp Skworc podkreśla, że duszpasterze nie zawsze potrafią zachęcić nie tylko ludzi młodych do refleksji nad relacją z Duchem Świętym i Jego darami, czy do odkrywania charyzmatów i zdolności, które pozwalają umiejętnie budować wspólnotę.

Jego zdaniem, być może właśnie w braku budzenia i wzmacniania świadomości bierzmowania należy widzieć przyczyny spadku powołań do kapłaństwa i życia zakonnego oraz „kwestionowania przez niektóre osoby sakramentu małżeństwa jako fundamentu życia rodzinnego”.

„Ciągle musimy szukać nowy sposobów dotarcia z Dobrą Nowiną o Chrystusie do młodego pokolenia” – wyrażając nadzieję, że jednym ze skutków realizacji programu duszpasterskiego będzie przyjęcie przez wiernych postawy ucznia-misjonarza, działającego w mocy Ducha Świętego.

Program duszpasterski uwzględni przypadające w przyszłym roku rocznice ważnych wydarzeń historycznych, w tym 100. rocznicę odzyskania przez Polskę niepodległości (11 listopada) i 450. rocznicę śmierci św. Stanisława Kostki (15 sierpnia).

Nowością w programie duszpasterskim jest forma jego publikacji. Przyjął on postać nie – jak dotychczas – jednego tomu, ale pięciu zeszytów tematycznych: teologiczno-pastoralnego, homiletycznego, liturgicznego, katechetycznego i maryjnego.

Bierzmowanie – darem i zadaniem

Główne założenia programu duszpasterskiego przedstawiono w zeszycie pastoralnym. Ks. dr Krystian Piechaczek z sekretariatu Komisji Duszpasterstwa podkreśla, że kontynuując metodologię mijającego programu czteroletniego (2013-2017) o chrzcie świętym, poświęcony bierzmowaniu nowy program zyskuje walor ciągłości. Wskazuje na jedność sakramentów chrześcijańskiego wtajemniczenia oraz na Eucharystię jako źródło ich ożywiania.

Bierzmowanie jest dla każdego chrześcijanina darem i zadaniem. Pierwszy rok realizacji programu upłynie zatem na odkrywaniu Osoby i darów Ducha Świętego, zrozumieniu skutków bierzmowania i sposobów ich zastosowania w dochodzeniu do dojrzałości chrześcijańskiej.

Natomiast drugi rok programu będzie poświęcony misji, czyli pokazywaniu, jak realizowane jest powołanie ucznia-misjonarza, który przyjmuje od Chrystusa wezwanie do chrześcijańskiego świadectwa.

Program nie może się ograniczać wyłącznie do ludzi młodych, którzy przygotowują się w parafiach do przyjęcia sakramentu bierzmowania. Jego adresatami są wszyscy ochrzczeni – zarówno ci, którzy zostali już bierzmowani, jak i ci, którzy ten sakrament dopiero otrzymają. W tym kontekście szansą duszpasterską będzie towarzyszenie wiernym w odkrywaniu darów Ducha Świętego, które „zostały im wprawdzie udzielone, jednak bardzo często pozostają niezauważone lub niewykorzystane.

Cztery główne cele programu duszpasterskiego

Cel ewangelizacyjny z jednej strony akcentuje różne formy przepowiadania: głoszenie Słowa Bożego, katecheza, czy rekolekcje ewangelizacyjne lub kerygmatyczne. Z drugiej strony zauważono pilną potrzebę towarzyszenia wierzącym w ich odkrywaniu i rozwijaniu darów Ducha Świętego, wysiłki formacyjne na różnych poziomach życia parafialnego oraz „promowanie środowisk wzrostu i dojrzewania wiary”.

Cel inicjacyjny programu polegać ma m.in. na ukazywaniu związku miedzy chrztem, bierzmowaniem i Eucharystią, podkreśleniu znaczenia osobistego wyboru Jezusa Chrystusa i odkrywaniu przynależności do Kościoła. Istotne w tym kontekście ma być wskazywanie na rolę świadectwa osób świeckich jako przykładów osobistego przeżywania relacji z Bogiem.

Cel formacyjny ma być realizowany przede wszystkim przez podejmowanie duszpasterskich wysiłków w parafii na rzecz dalszej formacji osób bierzmowanych oraz przybliżanie wiernym Kościoła jako wspólnoty, którą kieruje i umacnia Duch Święty.

Cel społeczny nowego programu duszpasterskiego ma być widoczny poprzez ukazywanie wiernym darów Ducha Świętego w różnych dziedzinach troski o dobro wspólne: od pracy charytatywnej po życie polityczne, a także w ramach służby na rzecz wspólnoty parafialnej.

Ks. dr Jan Bartoszek z sekretariatu Komisji Duszpasterstwa przedstawia z kolei tematykę programu duszpasterskiego na rok 2017-2018. Będą mu towarzyszyć słowa „Jesteśmy napełnieni Duchem Świętym”. Jego zdaniem, refleksja nad sakramentem Ducha Świętego wydaje się być potrzebą chwili, zważywszy na fakt, że coraz więcej młodzieży rezygnuje z przyjęcia tego sakramentu, a znaczna jej część przyjmuje go z bardzo małą świadomością.

Intencją programu nie jest jednak tylko „zainteresowanie” młodzieży tematem bierzmowania. Jest to bowiem sakrament, który „zamarł” w wielu osobach dorosłych. Dlatego cały wysiłek duszpasterski w nadchodzącym roku winien być skoncentrowany na tym, aby pomóc osobom ochrzczonym odkryć dar Ducha Świętego, udzielony im przez samego Jezusa w sakramencie bierzmowania oraz ukazać fakt, że Duch Święty, sam będąc darem Zmartwychwstałego, również przynosi z sobą dary. Dzięki pieczęci Ducha, otrzymywaną w sakramencie bierzmowania, chrześcijanin osiąga pełnię swej tożsamości i staje się świadomy swego posłannictwa w Kościele i świecie.

Propozycje liturgiczno-homiletyczne

W zeszycie homiletycznym przedstawiona została krótka charakterystyka danego okresu liturgicznego, a także zarys treści homilii na każdą celebrację eucharystyczną niedziel oraz ważniejszych świąt i uroczystości. W wielu miejscach przepowiadania homiletycznego przytoczono ponadto myśli ojców Kościoła lub stwierdzenia Katechizmu Kościoła Katolickiego, które współbrzmią z tekstami danej celebracji.

Propozycje przedstawione w tymże zeszycie nie są jednak gotowymi homiliami, a jedynie zarysami ich treści. Tę zaś kapłani powinni samodzielnie rozwinąć, zaktualizować i uwzględnić potrzeby danej wspólnoty wierzących, do której będą przemawiać.

Niejako kontynuacją zeszytu homiletycznego są wskazówki dotyczące celebracji liturgicznych. Zawierają one propozycje tekstów przydatnych podczas celebrowania okolicznościowych Mszy św. i nabożeństw, a przy tym uwzględniających problematykę aktualnego programu duszpasterskiego.

Wśród proponowanych znalazły się rozważania (myśli) do homilii, liturgia słowa i śpiew na dany dzień, przykłady modlitwy wiernych, czy scenariusze procesji z darami. Wybrane propozycje dotyczą Eucharystii na rozpoczęcie roku szkolno-katechetycznego i duszpasterskiego, nabożeństw za Ojczyznę z okazji 100. rocznicy odzyskania niepodległości, rozważania na Małżeńską Drogę Krzyżową, czy wigilię uroczystości Zesłania Ducha Świętego.

Rozwijać katechezę dorosłych

W zeszycie katechetycznym zamieszczono szkice i rozważania pomocne w prowadzeniu katechezy dla osób dorosłych, członków parafialnych rad duszpasterskich oraz dla rodziców kandydatów do bierzmowania.

Zdaniem ks. Romana Buchty z Wydziału Katechetycznego Archidiecezji Katowickiej, katecheza dorosłych uznawana jest w dokumentach katechetycznych za najznakomitszą formę katechezy i ma szczególnie znaczenie, bowiem zwraca się ona – jak podkreślał Jan Paweł II – do osób wykonujących największe zadania i zdolnych do życia w pełni według wskazań Chrystusa.

Tym boleśniejszy jest jednak fakt, że wiele osób dorosłych nie uczestniczy w żadnej formie katechezy. Przyczyną tego stanu rzeczy jest „słabość ducha misyjnego naszych wspólnot parafialnych”, ale także m.in. „brak osobistego przekonania duszpasterzy” o konieczności prowadzenia takiej katechezy, a nawet po prostu słabe przygotowanie formalne.

Rozwijanie katechezy dorosłych, zdaniem autora wstępu do tego zeszytu, należy zatem do najważniejszych zadań duszpasterskich Kościoła, zwłaszcza w kontekście ról społecznych, jakie podejmują osoby dorosłe. Ks. Buchta przypomina o rodzicach jako pierwszych katechetach w środowisku rodzinnym oraz o konieczności wspierania rodziny w tej roli przez wspólnotę parafialną.

Wsparcie takie powinno się dokonywać poprzez stały patronat modlitewny całej wspólnoty, osobiste kontakty duszpasterzy i katechetów z rodzicami oraz poprzez katechezę dorosłych skierowaną do samych rodziców, zwłaszcza w ramach bezpośredniego przygotowania do sakramentów, o które proszą dla dzieci.

Zeszyt maryjny przygotowali członkowie Polskiego Towarzystwa Mariologicznego. Zawiera on osobno homilie na uroczystości i święta maryjne, dziewięć konferencji tematycznych przeznaczonych zwłaszcza na pielgrzymki do sanktuariów maryjnych lub na nowenny przed odpustami i innymi uroczystościami poświęconymi Matce Bożej. Do zeszytu dołączono też pięć wersji rozważań różańcowych.

Zaangażowanie wspólnot i parafii

Abp Wiktor Skworc uważa, że realizacja ogólnych założeń programu duszpasterskiego wymaga wysiłków zarówno na poziomie diecezjalnym, jak i parafialnym. Szczególne znaczenie mają tu takie gremia jak wydział duszpasterski kurii biskupiej, diecezjalna rada duszpasterska, rada kapłańska, dziekani i proboszczowie wraz z zaangażowanymi osobami świeckimi. Ci ostatni tworzą parafialne rady duszpasterskie i angażują się w działalność ruchów, wspólnot i stowarzyszeń katolickich.

Nieoceniony wkład w przygotowanie i realizację tego programu wnoszą ponadto żeńskie i męskie zgromadzenia zakonne, osoby życia konsekrowanego oraz wszyscy ludzie dobrej woli. Zdaniem abp. Skworca, tylko pełne zaangażowanie tych gremiów i osób może przynieść owoce na polu duszpasterskim.

KAI/Łukasz Kasper/mz


ŚWIĘTA KOŚCIELNE W POLSCE


Wśród licznych świąt kościelnych można wyróżnić święta nakazane, czyli dni w które wierni zobowiązani są od uczestnictwa we mszy świętej oraz do powstrzymywania się od prac niekoniecznych. Lista świąt nakazanych regulowana jest przez Kodeks prawa kanonicznego. Obowiązek uczestnictwa we Mszy św. zostaje wypełniony przez udział w niej w jakimkolwiek obrządku katolickim. Uczestniczyć można w dniu święta lub wieczorem dnia poprzedzającego, czyli w wigilię święta (kan. 1248 KPK).

Święta nakazane w Kościele Katolickim w 2018 r.

1 stycznia  (poniedziałek)
Świętej Bożej Rodzicielki
6 stycznia  (sobota)
Trzech Króli (Objawienie Pańskie)
1 kwietnia  (niedziela)
Wielkanoc
13 maja  (niedziela)
Wniebowstąpienie
31 maja  (czwartek)
Boże Ciało
15 sierpnia  (środa)
Wniebowzięcie Najświętszej Maryi Panny
1 listopada  (czwartek)
Wszystkich Świętych
25 grudnia  (wtorek)
Boże Narodzenie (pierwszy dzień)

Pozostałe ważne święta w Kościele Katolickim w 2018 r.

Oprócz wymienionych powyżej świąt nakazanych są w Kościele Katolickim w Polsce obchodzone są również inne święta o głębokiej tradycji. W święta te wierni nie są zobowiązani do uczestnictwa we mszy świętej oraz powstrzymywania się od prac niekoniecznych, jednak polscy biskupi zachęcają do udziału w liturgii również w te dni.

2 lutego  (piątek)
Ofiarowanie Pańskie (Matki Boskiej Gromnicznej)
19 marca  (pon.)
Uroczystość św. Józefa
2 kwietnia  (pon.)
Poniedziałek Wielkanocny
21 maja  (pon.)
Najświętszej Maryi Panny, Matki Kościoła
29 czerwca  (piątek)
Uroczystość św. Piotra i Pawła
8 grudnia  (sobota)
Uroczystość Niepokalanego Poczęcia Najświętszej Maryi Panny
26 grudnia  (środa)
Boże Narodzenie (drugi dzień)

[child_pages]

Główne okresy Roku Liturgicznego

Pierwszym i najstarszym dniem świątecznym w Kościele jest niedziela. „Zgodnie z tradycją apostolską, która rozpoczęła się w dniu zmartwychwstania Chrystusa, Kościół celebruje misterium paschalne każdego ósmego dnia, który słusznie nazywany jest dniem Pańskim albo niedzielą. W tym bowiem dniu wierni powinni się gromadzić, aby słuchając Bożego słowa i uczestnicząc w Eucharystii, wspominać mękę, zmartwychwstanie i uwielbienie Pana Jezusa oraz składać dziękczynienie Bogu, który „przez powstanie z martwych Jezusa Chrystusa na nowo zrodził ich do żywej nadziei” (1P 1,3). Niedziela jest zatem pierwotnym dniem świątecznym…” (KL 106). Z niedzieli wyrósł, wywodzi się cały rok liturgiczny. Niedziela nadal pozostała jego „podstawą i rdzeniem”. Rok liturgiczny, inaczej zwany również rokiem kościelnym, posiada dwa cykle świąteczne: związane z Bożym Narodzeniem i Wielkanocą.

Cykl Paschalny — Wielkanocny

Najstarszą i początkowo jedyną uroczystością doroczną w Kościele była Wielkanoc, Paschalne Misterium Chrystusa. Korzeniami swymi sięga ona Paschy Starego Testamentu. Była ona dla narodu izraelskiego pamiątką wyzwolenia z niewoli egipskiej, wielkiego dzieła zbawczego, dokonanego przez Boga. Treścią chrześcijańskiej Paschy, po polsku zwanej Wielkanocą, jest nowe, o wiele większe wyzwolenie, którego dokonał Chrystus dla całej ludzkości przez swoją śmierć i zmartwychwstanie. „Chrystus bowiem został złożony w ofierze jako nasza Pascha” — pisze św. Paweł do chrześcijan w Koryncie (1 Kor 5,7). Ilekroć wspólnota wiernych wspomina w czasie Eucharystycznej Ofiary Mszy św. śmierć i zmartwychwstanie Chrystusa, tylekroć obchodzi Paschę. Czyni to przede wszystkim w pierwszym dniu każdego tygodnia, który jest „dniem Pańskim. „Każdego tygodnia Kościół obchodzi pamiątkę zmartwychwstania Pańskiego w dniu, który nazwał Pańskim, a raz do roku zmartwychwstanie razem z Jego błogosławioną męką czci w największą uroczystość Paschy.” (KL 102). Święte Triduum Paschalne, tzn. Wielki Czwartek, Wielki Piątek i Wielka Sobota, stanowi centrum i szczyt roku liturgicznego. A każda niedziela jest pewnego rodzaju małą Wielkanocą.

Z wielkanocną uroczystością śmierci i zmartwychwstania Jezusa związane jest wspomnienie Jego wniebowstąpienia i zesłania Ducha Świętego. Stąd też bardzo wcześnie obchodzono uroczystość Wniebowstąpienia i Zesłania Ducha Świętego jako uroczystości należące do Paschy. Od Niedzieli Wielkanocnej aż do Niedzieli Zesłania Ducha Świętego włącznie, tzn. okres 50 dni, Kościół święci w radości i weselu jako jeden uroczysty dzień, owszem jako„wielką niedzielę”. Ten święty czas 50 dni paschalnych kończy się uroczystością Zielonych Świąt (stąd jej nazwa Pięćdziesiątnicy). Do Wielkanocy Kościół przygotowuje się w Wielkim Poście, rozpoczynającym się 6 tygodni przed Wielkanocą. Ma on podwójny charakter: „Przez przypomnienie chrztu lub też przygotowanie do niego oraz przez pokutę ma on usposabiać wiernych, gorliwiej oddających się słuchaniu słowa Bożego i modlitwie, do obchodzenia paschalnego misterium” (KL 109). Cykl wielkanocny trwa zatem od Środy Popielcowej aż do Niedzieli Zesłania Ducha Świętego. Sama Wielkanoc nie ma stałego dnia. Według zwyczaju Kościoła zachodniego przypada ona na niedzielę po pierwszej wiosennej pełni księżyca.

Cykl Bożonarodzeniowy

Obok Wielkanocy Kościół obchodzi Boże Narodzenie jako drugą wielką uroczystość, pamiątkę wcielenia Jezusa, który narodził s z Maryi Panny. Oddajemy Mu cześć jako prawdziwemu człowiekowi i Synowi Bożemu. Boże Narodzenie poprzedzone jest okresem Adwentu, a uroczystość Objawienia Pańskiego (Epifania) kończy ten drugi cykl roku liturgicznego — cykl bożonarodzeniowy. Adwent i Epifania rozszerzają i pogłębiają tajemnicę wcielenia i narodzenia Jezusa. Pierwotnie „adwent” i „epifania” oznaczały nadejście króla, władcy, jego uroczysty wjazd, przybycie do jakiegoś miasta, zapowiadały radość i szczęście. W okresie Bożego Narodzenia obchodzimy przyjście Chrystusa Pana w ubóstwie i słabości, tzn. tajemnicę Jego ludzkiego narodzenia. Adwent natomiast, podobnie jak epifania, zapowiada i przypomina nam, że Jezus Chrystus przyjdzie na świat powtórnie, ale tym razem w mocy i chwale. Na to Jego przyjście oczekujemy pełni nadziei.

Oba wyżej omówione cykle świąteczne z przypadającymi pomiędzy nimi niedzielami w ciągu roku, tzw. niedzielami zielonymi, składają się na rok liturgiczny, rok kościelny. Właściwą jego treścią, jak zresztą całej historii świata, jest sam Chrystus: zmartwychwstały Pan, który w swoim Kościele i razem z nim idzie poprzez tysiąclecia. Celem roku kościelnego, wszystkich uroczystości i świąt liturgicznych jest między innymi lepsze poznanie Chrystusa, głębsze zrozumienie prawdy o Jego zmartwychwstaniu i mocy Jego miłości, gruntowniejsze przygotowanie się na Jego przyjście przy końcu świata.

Okres Zwykły

Po co nam okres zwykły?

2Na to pytanie nie jest aż tak łatwo odpowiedzieć, jak mogłoby się to wydawać. Przecież to tak samo, jakby zapytać; po co nam wakacje, po co nam urlop…

Właśnie. Okres Zwykły to swego rodzaju chwila odpoczynku dla Kościoła. Ładna mi chwila… jest to najdłuższy okres liturgiczny, trwający między 33 a 34 niedziel. Podzielony jest na dwie części. Pierwsza: krótsza (ok. 8-9 niedziel) trwa od niedzieli Chrztu Pańskiegodo Środy Popielcowej zaś druga: od Niedzieli Zesłania Ducha Świętego do I Niedzieli Adwentu. W czasie Okresu Zwykłego obowiązuje zielony kolor szat liturgicznych, symbolizujący nadzieję, odrodzenie i młodość.

ggg2Rodzi się zatem wątpliwość; po co nam Okres Zwykły? Przecież tyle jest świąt i wspomnień, które należałoby zawrzeć w roku kościelnym. I właśnie. Tu kryje się tajemnica Okresu Zwykłego – jest on tak słabo poznany przez nas. A przecież w czasie tego okresu w liturgii wspominamy tylu świętych, obchodzimy święta i uroczystości Maryjne (MB Śnieżnej, Wniebowzięcie NMP). Jest to czas, kiedy głębiej poznajemy życie Jezusa, jego działalność; głównie poprzez Liturgię Słowa. Tylko wówczas, gdy dobrze ją zrozumiemy i odbierzemy, będziemy mogli Go naśladować tak, jak On tego chce.

3Okres Zwykły oddziela niejako dwa najważniejsze obchody Kościoła: Narodzenie Chrystusa oraz Paschę (Zmartwychwstanie Pańskie). I właśnie czas ten, także przez swoja długość, uczy nas pewnej tęsknoty za ważnymi uroczystościami. Wakacje, bo z tymi najczęściej kojarzy nam się Okres Zwykły, to piękny czas, który można i warto poświęcić na częstszą modlitwę, kontemplację czy lekturę Pisma Świętego; nie tylko w murach kościoła, ale właśnie w otoczeniu przyrody; na urlopie, wakacjach, rekolekcjach. To okres, którego nie można zmarnować sądząc, iż odpoczywamy od Boga! Przecież On – sam Bóg od nas nie odpoczywa. Czyż nie czuwa nad nami na górskich szlakach, w falach morza i w czasie podróży? Właśnie w takich sytuacjach możemy dać piękne i żywe świadectwo wiary, które polega na spełnianiu Jego woli i okazywaniu przynależności do Jego Kościoła w każdym miejscu i w każdym czasie. Okres Zwykły w ciągu roku to swego rodzaju „szkoła samodzielności praktyk religijnych”. W czasie wakacyjnych wyjazdów; przebywając wśród innych ludzi i w innym otoczeniu możemy; my – ministranci, sprawdzić naszą odwagę i męstwo w wyznawaniu wiary. Nie prześpijmy Okresu Zwykłego.

W Okresie Zwykłym obchodzi się
m. in. następujące święta i uroczystości

  • 25 stycznia – święto Nawrócenia św. Pawła, Apostoła
  • 2 lutego – święto Ofiarowania Pańskiego
  • 14 lutego – święto świętych Cyryla, mnicha, i Metodego, biskupa, patronów Europy
  • 22 lutego – święto Katedry św. Piotra, Apostoła

4

  • Poniedziałek po Zesłaniu Ducha Świętego – święto Najświętszej Maryi Panny, Matki Kościoła
  • Niedziela po Zesłaniu Ducha Świętego – uroczystość Najświętszej Trójcy
  • Czwartek po uroczystości Najświętszej Trójcy – uroczystość Najświętszego Ciała i Krwi Chrystusa
  • Piątek po drugiej niedzieli po Zesłaniu Ducha Świętego – uroczystość Najświętszego Serca Pana Jezusa
  • 24 czerwca – uroczystość Narodzenia św. Jana Chrzciciela
  • 29 czerwca – uroczystość świętych Apostołów Piotra i Pawła

ggg4

  • 3 lipca – święto św. Tomasza, Apostoła
  • 11 lipca – święto św. Benedykta, opata, patrona Europy
  • 23 lipca – święto św. Brygidy, zakonnicy, patronki Europy
  • 25 lipca – święto św. Jakuba, Apostoła
  • 6 sierpnia – święto Przemienienia Pańskiego
  • 9 sierpnia – święto św. Teresy Benedykty od Krzyża, dziewicy i męczennicy, patronki Europy
  • 10 sierpnia – święto św. Wawrzyńca, diakona i męczennika
  • 15 sierpnia – uroczystość Wniebowzięcia Najświętszej Maryi Panny
  • 24 sierpnia – święto św. Bartłomieja, Apostoła
  • 26 sierpnia – uroczystość Najświętszej Maryi Panny Częstochowskiej
  • 8 września – święto Narodzenia Najświętszej Maryi Panny
  • 14 września – święto Podwyższenia Krzyża Świętego
  • 18 września – święto św. Stanisława Kostki, zakonnika, patrona Polski
  • 21 września – święto św. Mateusza, Apostoła i Ewangelisty
  • 29 września – święto świętych Archaniołów Michała, Gabriela i Rafała
  • 18 października – święto św. Łukasza, Ewangelisty
  • 28 października – święto świętych Apostołów Szymona i Judy Tadeusza

5

  • Ostatnia niedziela października – uroczystość rocznicy poświęcenia własnego kościoła
  • 1 listopada – uroczystość Wszystkich Świętych
  • 2 listopada – wspomnienie wszystkich wiernych zmarłych
  • 9 listopada – święto rocznicy poświęcenia Bazyliki Laterańskiej
  • 30 listopada – święto św. Andrzeja, Apostoła

Liturgiczne kolory ornatów

Inne kolory ornatów

Słownik terminów liturgicznych

Akolita

Akolita jest ustanowiony po to, aby usługiwał przy ołtarzu oraz pomagał kapłanowi i diakonowi. Przede wszystkim ma przygotowywać ołtarz i naczynia liturgiczne oraz w razie potrzeby rozdawać wiernym Eucharystię, której jest szafarzem nadzwyczajnym.

Akolitki

Tak często nazywane są świece, które dwóch ministrantów niesie obok Krzyża podczas procesyjnego wejścia na początku Mszy świętej. Świece te używane są później podczas czytania Ewangelii a także podczas Liturgii Eucharystycznej.

Alba

Pierwotnie oznaczała u Rzymian białą szatę spodnią. W zastosowaniu kościelnym oznaczała białą szatę przeznaczoną dla duchowieństwa przy pewnych obrzędach. Uprzednio alba była zarezerwowana dla prezbiterów, diakonów i subdiakonów w czasie sprawowania Eucharystii, po Vat. II albę mogą używać także ministranci, lektorzy, akolici.

Biorąc pod uwagę symbolikę białej szaty, przypominającą chrzest i czystość duszy, a także fakt, że nosimy ją podczas sprawowania najświętszych tajemnic, należy dbać o to, aby alba była zawsze „białą szatą”, a nie biało-czarną od brudu lub pomięta.

Ambona

Czyli kazalnica ściśle jest związana z ołtarzem. Ambona zawsze była miejscem głoszenia słowa Bożego. W ciągu wieków przybierała ona różne kształty. Często odznaczała się wysokim artyzmem. Ustawiano ją na podwyższeniu, aby całe zgromadzenie dobrze mogło widzieć i słyszeć lektora czytającego Pismo św. i kaznodzieję głoszącego naukę Bożą. Dlatego w większych kościołach ambonę ustawiano blisko wiernych, często w środku kościoła.

Ampułki

Podczas przygotowywania darów ministranci podają kapłanowi na patenie chleb, oraz wodę i wino, które znajdują się w naczyniach nazywanych ampułkami.

Cingulum

 Wyrażenie łac. = pasek. Gruby sznur z frędzlami na obu końcach, którym przepasuje się albę, gdy jest za szeroka lub za długa. Dawniej szeroki pas zdobiony haftem.  Pasek symbolizuje wstrzemięźliwość i panowanie nad pożądliwościami cielesnymi. Jest także znakiem pracy w służbie Bożej, posłuszeństwa.

Dalmatyka

Szata liturgiczna noszona w czasie liturgii przez diakonów. Diakon zakłada dalmatykę na albę i stułę. Pierwotnie dalmatyka była strojem świeckim, przyjmuje się że pochodzi ona z Dalmacji, stąd też jej nazwa. Dalmatyka jest znakiem urzędu, zaszczytu diakona usługującego Chrystusowi Eucharystycznemu.

Ewangeliarz

Księgę, która zawierała wyjątki z Ewangelii odczytywane podczas liturgii, nazywano poczynając od XIII wieku Ewangelistarzem. Jednak termin ten nie upowszechnił się, częściej stosowano nazwę Ewangeliarz.

Homilia

Przemawianie podczas zgromadzenia, kazanie

Kapa

Kapłan używa kapy w czasie szczególnie uroczystej liturgii i podczas udzielania sakramentów świętych poza Mszą świętą.

Kielich i patena

To naczynia, których używa kapłan podczas sprawowania Eucharystii. Są one powszechnie znane, któż, bowiem ich nie widział. Kielich służy do przygotowania wody i wina, które podczas konsekracji stają się Krwią Chrystusa, na patenie natomiast znajduje się chleb, który stanie się Ciałem Pańskim. Najczęściej mówiąc „patena” mamy na myśli naczynie, które ministranci trzymają podczas udzielania Komunii św., warto zatem wiedzieć, że pateną nazywamy przede wszystkim to naczynie, na którym znajduje się Ciało Chrystusa.

Komża

Komża jest skróconą albą o szerokich rękawach. Najpierw używano jej w chórze, czyli podczas wspólnego odmawiania modlitw kanonicznych, a od XIV wieku także do tych wszystkich funkcji liturgicznych, dla których alba nie była wyraźnie przepisana. Symbolika komży jest taka sama, co alby, a więc oznacza czystość duszy.

Konfesjonał

Kapłan zawsze słuchał spowiedzi świętej w pozycji siedzącej. Siedzenie kapłana najlepiej odpowiadało sprawowaniu sakramentu pokuty w imieniu Chrystusa. Krzesło dla spowiednika ustawiano w tym celu w pobliżu ołtarza, jako miejscu najodpowiedniejszym dla tej świętej czynności liturgicznej. Po Soborze Trydenckim, czyli pod koniec XI wieku, między kapłanem, a penitentem pojawiła się krata przytwierdzona do krzesła. W okresie baroku zaczęto budować stałe konfesjonały trójdzielne, ustawiane w miejscach bardziej dyskretnych. Przy budowie nowych kościołów pojawia się tendencja do urządzania osobnych rozmównic dla swobodnej spowiedzi indywidualnej.

Sam widok konfesjonału kojarzy się każdemu z wyznawaniem grzechów i z rozgrzeszeniem. Konfesjonał to przede wszystkim znak miłosierdzia Bożego i przebaczenia. Jest znakiem obecności Chrystusa, który jest głównym Szafarzem sakramentu pokuty. Ustawianie zaś niegdyś konfesjonału w pobliżu ołtarza, podkreślało związek sakramentu pokuty z Eucharystią. Sakrament pokuty świętej zmierza i prowadzi do Eucharystii.

Korporał

Ten kawałek płótna w kształcie prostokąta, rozkładany jest na ołtarzu. Na nim dopiero stawia się kielich oraz patenę z Hostią podczas liturgii eucharystycznej.

Kustodia

W każdym tabernakulum oprócz cyborium z małymi hostiami znajduje się również naczynie nazywane kustodią. Służy ono do przechowywania dużej hostii, która przeznaczona jest do publicznych adoracji.

Lavabo

Jest to zarówno nazwa czynności, jaką wykonuje kapłan, jak i nazwa przedmiotów służących do wykonania tej czynności. Czynność lavabo polega na obmyciu przez kapłana rąk po przygotowaniu darów podczas celebracji Eucharystii. Ministranci podchodzą do kapłana polewając jego dłonie wodą, podczas gdy kapłan mówi cicho: Obmyj mnie Panie z mojej winy i oczyść mnie z grzechu mojego. Samo słowo lavabo znaczy właśnie „obmyj”.

Lekcjonarz

Jak sama nazwa wskazuje używany jest podczas Mszy św. Zwiera czytania biblijne, psalmy responsoryjne, aklamacje przed czytaniem Ewangelii i Ewangelie.

Melchizedek

Być może spotkacie się także właśnie z tym pojęciem. Jest ono mało znane ministrantom a bywa używane przez księży. Melchizedek jest to specjalny, wyjmowany uchwyt za pomocą którego hostię można odpowiednio umocować w kustodii lub w monstrancji.

Mitra

Mitra jest uroczystym nakryciem głowy biskupa. Składa się ona z dwóch trójkątów połączonych opaską, z dwiema wiszącymi z tyłu taśmami. W liturgii używana od XII w. w dzisiejszej formie. Wykonana z kosztownych materiałów, haftowana srebrem i złotem, wysadzana szlachetnymi kamieniami. Modlitwa odmawiana przy wkładaniu mitry nazywa ją hełmem zbawienia. Zaś symbolika średniowieczna w dwóch jej rogach dopatrywała się symbolu obu Testamentów: Starego i Nowego.

Monstrancja

Podczas uroczystych adoracji Najświętszego Sakramentu, lub na przykład podczas procesji Bożego Ciała w monstrancji kapłan ukazuje wiernym Ciało Chrystusa. Charakterystyczne dla monstrancji jest to, iż jej centrum jest oszklone. Właśnie za tym szkłem znajduje się Ciało Pańskie w postaci dużej hostii.

Mszał

Przy odprawianiu Mszy św. używa się kilku ksiąg, a mianowicie: mszału, lekcjonarza i księgi modlitw powszechnych. Mszał stanowi główną księgę zawierającą teksty stałe i zmienne Mszy św., oraz przepisy dotyczące jej sprawowania.

Turyferariusz i nawikulariusz – ministranci kadzidła

 Kadzidła można używać według uznania w każdej formie Mszy św.:

  • Podczas procesji na wejście;

  • Na początku Mszy do okadzenia ołtarza;

  • W czasie głoszenia Ewangelii i procesji, która je poprzedza;

  • Na ofiarowanie do okadzenia darów, ołtarza, kapłana i ludu;

  • Gdy kapłan ukazuje hostię i kielich po przeistoczeniu.

Ołtarz

Odnowiona liturgia przewiduje w kościele tylko jeden ołtarz, jak jeden jest Chrystus i jedna Jego Ofiara. Jest to nawiązanie do starożytnej zasady jednego ołtarza w świątyni. Ze względu na szczególne znaczenie ołtarza i jego świętość należy mu się najgłębsza cześć. Przejawem tej czci jest zwyczaj nakrywania ołtarza co najmniej jednym obrusem; ukłon celebransa wraz z asystą po przyjściu do ołtarza i przed odejściem od niego, ucałowanie go przez kapłana i diakona, okadzenie gdy liturgia ma charakter uroczysty. Do przejawów czci należy również przyozdabianie ołtarza kwiatami, świecami na artystycznie wykonanych lichtarzach. Na ołtarzu lub w jego pobliżu umieszcza się krzyż, znak Ofiary krzyżowej Chrystusa, która uobecnia się we mszy świętej.

Ornat

Jest to właściwa szata dla kapłana, odprawiającego Mszę Świętą i inne obrzędy z nią połączone. Zazwyczaj ornat ma kształt wydłużonego prostokąta o zaokrąglonych, krótszych bokach z otworem na środku do wkładania przez głowę. Kapłan zakłada ornat zawsze na albę, pod ornatem kapłan nosi stułę.

Paliusz

Gdy liturgii Eucharystycznej przewodniczy arcybiskup metropolita, wtedy do wyżej wymienionych insygniów biskupich dochodzi jeszcze paliusz. Jest to biała taśma wełniana, szeroka około siedem centymetrów. Ma ona kształt naszyjnika na dwóch dodanych końcach, z których jeden opada na piersi, a drugi na plecy. Paliusz zdobi sześć czarnych krzyżyków. Od V w. nosili go papieże, a od XIII w. arcybiskupi metropolici. Wręcza im go papież. Na Wschodzie chrześcijańskim natomiast paliusz, znacznie większych rozmiarów, już od V w. noszą wszyscy biskupi. Paliusz jest znakiem bardziej rozległej władzy duchownej arcybiskupa metropolity. Jest też napomnieniem dla niego, aby przekazanej władzy używał na wzór Chrystusa – Dobrego Pasterza.

Palka

Służy do nakrycia kielicha mszalnego. Jest to kwadratowy kawałek usztywnionego płótna.

Paschał

To duża, woskowa świeca. Jest symbolem Zmartwychwstałego Pana. Wyryty na niej krzyż oznacza Jego zbawczą śmierć na krzyżu. Pięć otworów z tkwiącymi w nich czerwonymi ziarnami kadzidła, to symbole Jego zbawczych ran, które zachował w swym zmartwychwstałym ciele. Wyryty rok bieżący i litery greckie alfa i omega oznaczają, że do Chrystusa należą czasy i wieczność. On jest początkiem i celem wszystkiego.

Pastorał

Ma swoją prehistorię. Jego prototypu można szukać w starożytności, w lasce służącej do podpierania się, bądź też do przedłużania zasięgu działania. Dlatego laskę uważano za symbol władzy. Od pastorału biskupa wcześniejszą była laska opata. Pierwszym opatem, który jej używał, był św. Kolumban (+615). Odtąd szybko się rozpowszechniała. Poza klasztorami używali jej biskupi, królowie i książęta, jako znaku władzy. Do liturgicznych insygniów biskupa pastorał zalicza się od XI wieku. Gdy chodzi o symbolikę pastorału, to jego zakrzywienie u góry oznacza troskę pasterską biskupa, którym ma odciągać wiernych od zła, jak pasterz owce, i naprowadzać do dobra. Środkowa część pastorału oznacza podporę i symbolizuje służbę ludowi oraz umacnianie jego wiary. Dolna część pastorału ostro zakończona oznacza troskę pasterza w zachęcaniu, napominaniu, a nawet w karceniu. Papież od XII w. używa pastorału prostego, zakończonego krzyżem równoramiennym.

Piuska

To mała, okrągła czapeczka, noszona przez duchownych katolickich na szczycie głowy. Zasadniczo fioletowa dla biskupów i arcybiskupów, czerwona dla kardynałów, biała dla papieża. Piuski noszą również niektóre zakony w kolorach określonych przez konstytucje zakonne; dawniej nosili również duchowni diecezjalni.

Wywodzi się ze zwyczaju tonsury. Był to znak przynależności do stanu duchownego w postaci wygolonego koła na szczycie głowy, przykrywanego właśnie piuską. Wprowadzona w VII w. jako prawo, tonsura została zniesiona po Soborze Watykańskim II przez papieża Pawła VI. Piuska pozostała, jako element stroju oficjalnego wyższych duchownych. Noszą ją oni także podczas mszy, czego nie mogą czynić inni duchowni. 

Puryfikaterz

Tym ręcznikiem oczyszcza się i osusza kielich oraz patenę na Hostie. 

Puszka

Puszka – (ciborium) była okrągłym lub czworokątnym pudełkiem, służącym do przechowywania Najświętszego Sakramentu. Od XIII wieku przybrała formę kielicha z przykrywką. Sukienkę na puszkę z komunikantami przepisał dopiero Rytuał Rzymski 

Prostracja

Prostracja, czyli padanie na twarz, względnie leżenie krzyżem 

Relikwie

Relikwie (łac. „resztki, szczątki”) to resztki ciała pozostałe po świętych, a także przedmioty ściśle z nimi związane (np. ich ubrania, listy itp.).

Rytuał

Rytuał zawiera przepisy wraz z modlitwami i obrzędami, które odnoszą się do sprawowania sakramentów świętych i sakramentaliów.

Sedilia

Czyli siedzenia dla celebransa i tych, którzy mu usługuję, znajdują się w pobliżu ołtarza i ambony.

Stuła

Stuła jest długą, szeroką wstęgą, lekko rozszerzoną na końcach, uszytą z tej samej tkaniny, co ornat. Biskup i kapłan noszę stułę zawieszoną na szyi i zwisającą swobodnie z przodu. Diakon natomiast zakłada stułę na kształt szarfy z lewego ramienia, ukośnie do prawego boku i tam ją spina. Stuła wywodzi się z insygniów urzędników państwowych, noszoną przez nich w starożytności. Była oznakę ich urzędu i godności. W liturgii stuła również symbolizuje władzę i godność urzędu kapłańskiego. Symbolizuje ona takie godność chrześcijańską, szatę godową wszystkich powołanych do nieśmiertelnego królowania z Panem Bogiem w niebie.

Sutanna

Strój duchownych; długa, sięgająca do kostek suknia z niskim, stojącym kołnierzykiem, zapinana z przodu na rząd małych guzików. Kapłani noszą sutanny czarne, biskupi fioletowe, kardynałowi purpurowe. Nadto niektórzy kapłani (kanonicy, prałaci) mają przywilej noszenia sutanny fioletowej, bądź z fioletowymi dodatkami (pas, mucet).

Tabernakulum

Puszki z konsekrowanymi komunikantami i kustodią z Hostią przechowuje się w tabernakulum. Celem tego przechowywania Eucharystii jest adorowanie Chrystusa prywatnie lub zbiorowo, a także udzielanie Komunii św. poza Mszą świętą.

Eucharystię przechowuje się w tabernakulum stałym, wykluczającym jej profanację.

Znakiem obecności Eucharystii w tabernakulum jest WIECZNA LAMPKA. Przypomina ona Chrystusa, jako światłość świata i światłość wieczną, to jest szczęście w niebie razem z Chrystusem przez całą wieczność.

Trybularz

Jest to naczynie służące do wykonywania okadzenia podczas liturgii. Trybularz wykorzystywany jest przede wszystkim podczas adoracji Najświętszego Sakramentu, podczas uroczystych Eucharystii. Inną nazwą trybularza jest kadzielnica. W trybularzu znajdują się węgielki, które kapłan posypuje kadzidłem. Rozpalenie węgielków należy do ministrantów, którzy podają kapłanowi przygotowany trybularz wraz z „łódką”, w której przechowuje się ziarna kadzidła. 

Welon

Welon używany jest przez kapłana wtedy, gdy błogosławi on wiernych Najświętszym Sakramentem obecnym w monstrancji. Welon jest nakładany na ramiona kapłana w czasie liturgii przez zakrystiana albo ministranta przed samym błogosławieństwem. Błogosławieństwo Najświętszym Sakramentem w monstrancji nazywamy błogosławieństwem sakramentalnym. Kapłan używa welonu także w procesji, podczas której niesiona jest monstrancja.

ZBAWCZA MOC WODY

Woda święcona – woda święcona jest wodą pobłogosławioną przez biskupa, księdza lub diakona przeznaczoną do udzielania chrztu lub błogosławieństwa osób, miejsc lub rzeczy. Swoje istnienie czerpie z wiary w moc oczyszczającą wody obecną już w Starym Testamencie oraz z faktu chrztu Chrystusa w Jordanie. Zwyczaj święcenia wody został wprowadzony przez kościół w II wieku po Chrystusie.

ggg7Obrzęd poświęcenia wody w kościele rzymskokatolickim

W kościele rzymskokatolickim obrzęd w formie uroczystej występuje w trakcie Triduum Paschalnego w trakcie Wigilii Paschalnej. W naczyniu z wodą zostaje zanurzony paschał oraz odśpiewana Litania do Wszystkich Świętych. Następnie celebrans odmawia modlitwę, trzykrotnie zanurzając paschał w naczyniu. Poza Triduum Paschalnym obrzęd ogranicza się zwykle do krótkiej modlitwy kapłana nad wodą. Kościół katolicki przyjmuje, że poprzez te obrzędy na wodę spływa błogosławieństwo nadające jej moc uświęcania.

Formuła poświęcenia wody

ggg8Wszechmogący wieczny Boże, wszystko co istnieje pochodzi od Ciebie. Pobłogosław tę wodę, którą będziemy pokropieni, jako znak nowego życia i oczyszczenia z grzechów. Ufni w Twoje miłosierdzie, błagamy Cię: odpuść nam nasze grzechy, abyśmy z czystym sercem mogli Ci służyć. A gdy choroba lub inne niebezpieczeństwa i zakusy złego ducha będą nam zagrażać, niech nas chroni Twoja opieka. Prosimy Cię o to, przez Chrystusa Pana naszego. Amen.

Wykorzystanie

Woda święcona jest używana podczas sakramentu Chrztu Świętego oraz jako sakramentalia m.in. do święcenia domów, mieszkań, pojazdów, czy podczas egzorcyzmów.

Używa jej się także przy wejściu do kościoła. Po zanurzeniu czubków palców w misie z wodą święconą można uczynić znak krzyża. Obrzęd ten oznacza odpędzenie złych duchów przy wejściu do miejsca świętego. W Polsce ludzie żegnają się także przy wyjściu, co nie ma jednak uzasadnienia liturgicznego.

Do celów liturgicznych jest przechowywana w naczyniach nazywanych aspersorium.

O kryształowej wodzie

Trzej przyjaciele wybrali życie pustelnicze, ale potem zaczęli się zastanawiać, czy warto wieść taką egzystencję. Dwaj z nich postanowili ją przerwać; pierwszy zajął się godzeniem skłóconych ludzi, drugi – nawiedzaniem chorych. Trzeci postanowił nadal pędzić samotnie żywot eremity.

  • Dwaj pierwsi, bardzo szybko rozczarowawszy się doświadczeniami z czynnego życia, powrócili do przyjaciela-puggg9stelnika i opowiedzieli mu o doznanym zawodzie i rozczarowaniach. Eremita milczał chwilę, a potem nabrał wody do dzbana i namawiał przyjaciół, by przelali ją do misy, a potem w nią spojrzeli.

  • Ponieważ woda falowała, początkowo nie ujrzeli nic. Ale kiedy się uspokoiła, wyjrzały z niej ich własne twarze, w dokładnym odbiciu.

Pustelnik tak skomentował symbolikę tego wydarzenia:

Ten, co pozostaje między ludźmi, nie może, z powodu zgiełku świata, dojrzeć własnych grzechów, jeśli natomiast pozostanie na pustyni, może w końcu, dzięki poznaniu siebie samego, ujrzeć Boga.

Uroczystości Świętej Bożej Rodzicielki

Łagiewniki – homilia ks. Kardynała Stanisława Dziwisza

W imię Boże rozpoczynamy nowy rok. Pierwsze nasze myśli i uczucia kierujemy do Stwórcy wszechświata, Pana ludzkich dziejów i naszego Zbawiciela – modlił się ks. kard. Stanisław Dziwisz.

20Radość z Bożego Narodzenia jest tak wielka, że w liturgii przeżywamy ją w sposób szczególny przez osiem dni, traktując Oktawę, jako jedną uroczystość. Dzisiaj, w ósmym dniu, powracamy do wydarzeń nocy betlejemskiej. Wraz z pasterzami udajemy się do groty, w której – jak mówi nam św. Łukasz Ewangelista – „znaleźli Maryję, Józefa oraz leżące w żłobie Niemowlę. Gdy Je ujrzeli, opowiedzieli, co im zostało objawione o tym Dziecięciu. A wszyscy, którzy to słyszeli, dziwili się temu, co im pasterze opowiadali. Lecz Maryja zachowywała wszystkie te sprawy i rozważała je w swoim sercu” (Łk 2, 16-19).

Matka Jezusa od chwili Zwiastowania stała się uczestnikiem wielkich spraw Bożych. Stanęła wobec tajemnicy Boga, który bezpośrednio wkroczył w dzieje człowieka, stając się człowiekiem. Nosiła przez dziewięć miesięcy poczętego w Niej z Ducha Świętego Syna Bożego. Wydała Go na świat i pielęgnowała, jak każda matka. Jej twarz była pierwszą twarzą, jaką widział. Ona uczyła Go pierwszych słów i stawiania pierwszych kroków. A kiedy rozpoczął publiczną działalność, towarzyszyła Mu duchowo. Stała się Jego pierwszą uczennicą. I wytrwała z Nim do końca, również w najtrudniejszej godzinie krzyża. Maryja rozważała w swoim sercu sprawy Boże, które stawały się Jej sprawami. Ta postawa kontemplacji łączyła się w Niej z bezwarunkowym przyjęciem woli Bożej i współpracą z planami Bożymi. To dla nas wszystkich cenna wskazówka, jaką postawę powinniśmy zajmować wobec Boga wkraczającego także w nasze życie. Stała, codzienna modlitwa i refleksja powinna nam pomóc odkrywać głębię naszych osobistych doświadczeń, obecności w nich samego Boga, który również nas nawiedza, wyznacza zadania i daje siły do ich spełnienia.

21Gdy nadszedł dzień ósmy i należało obrzezać Dziecię, nadano Mu imię Jezus, którym Je nazwał anioł, zanim się poczęło w łonie Matki” (Łk 2, 21). Syn Boży i Syn Maryi otrzymuje imię, w którym zapisana jest Jego tożsamość oraz Jego misja. Jezus – Jehoszua – znaczy „Bóg zbawia”. Syn Boży przyszedł na świat, aby go zbawić, czyli ocalić przed destrukcyjnymi siłami zła, grzechu i śmierci oraz przywrócić człowieka do życia, które nie będzie miało końca.

Stylem, drogą Jezusa jest pokora i służba. Tak było na początku tej drogi – w Betlejem. Tak też było u jej kresu – na kalwaryjskim wzgórzu. Wyraził to przenikliwie św. Paweł, pisząc w Liście do Filipian o Jezusie: „On to, istniejąc w postaci Bożej, nie skorzystał ze sposobności, aby na równi być z Bogiem, lecz ogołocił samego siebie, przyjąwszy postać sługi […]. Uniżył samego siebie, stawszy się posłusznym aż do śmiercii to śmierci krzyżowej” (Flp 2, 6-8). Św. Paweł mówi również, jaką postawę powinniśmy zająć słysząc imię Jezusa. Apostoł pragnie, aby na to imię, które jest „ponad wszelkie imię, […] zgięło się każde kolano istot niebieskich i ziemskich, i podziemnych. I aby wszelki język wyznał, że Jezus Chrystus jest PANEM – ku chwale Boga Ojca” (Flp 2, 9-11).

22Od dwóch tysięcy lat Jezus Chrystus nie przestaje przemawiać do człowieka. Pragnie dotrzeć do każdego. Pragnie przemawiać we wszystkich kulturach i językach, we wszystkich systemach społecznych, gospodarczych i politycznych. Od dwóch tysięcy lat zginają się przed Jezusem kolana ludzi, którzy zawierzyli Mu swój los, dla których jest wszystkim. Z Jego imieniem rozpoczynają każdy dzień. Z Jego imieniem podejmują się wszystkich trudów. Z Jego imieniem na ustach odchodzą z tego świata, wierząc głęboko, że spotkają się z Nim w Jego królestwie życia i miłości.

Ale zdajemy sobie sprawę, że nie wszyscy zginają kolana na imię Jezus. On bowiem niczego nie narzuca. On nikogo nie przymusza. On szanuje wolność człowieka. Jezus mówił i mówi nadal: „Jeśli chcesz pójść za Mną…” (por. Mt 16, 24). On zawsze czekał i nadal czeka. Zadaniem nas, Jego uczniów, należących do Jego Kościoła, jest tak żyć, takie dawać świadectwo naszemu Panu i Zbawcy, by zginały się przed Nim następne kolana, by mógł On przemawiać do umysłów i serc ludzi w dzisiejszym świecie.

Taki był ideał kapłańskiej służby Ojca Świętego Jana Pawła II. Wielką pasją jego życia było głoszenie Jezusa Chrystusa „wszelkiemu stworzeniu” (Mk 16, 15), o co prosił swoich uczniów zmartwychwstały Pan. Dlatego Ojciec Święty docierał do najdalszych zakątków świata, dlatego inspirował Kościół trzeciego tysiąclecia, aby kontemplował oblicze Chrystusa, aby na nowo zaczynał od Niego (por. Novo millennio ineunte, 24-29).

23Z okazji 46 Światowego Dnia Pokoju, Papież Benedykt XVI wydał orędzie. Podkreśla w nim, między innymi, że „drogą do osiągnięcia wspólnego dobra i pokoju jest przede wszystkim poszanowanie ludzkiego życia, pojmowanego w jego różnorodnych aspektach, od poczęcia, poprzez rozwój, aż do naturalnego kresu. Tak więc prawdziwie czynią pokój ci, którzy kochają życie, bronią go i je promują we wszystkich jego wymiarach: osobistym, wspólnotowym i transcendentnym. Życie w pełni jest szczytem pokoju. Ten, kto pragnie pokoju, nie może tolerować zamachów na życie i zbrodni przeciwko życiu” (n. 4).

Ojciec Święty upomina się również o właściwe pojmowanie małżeństwa. Pisze w orędziu: „Trzeba także uznać i promować naturalną strukturę małżeństwa, jako związku między mężczyzną a kobietą, wobec prób zrównania jej w obliczu prawa z radykalnie innymi formami związków, które w rzeczywistości szkodzą jej i przyczyniają się do jej destabilizacji, przesłaniając jej szczególny charakter i niezastąpioną rolę społeczną” (tamże). Benedykt XVI podkreśla, że „zasady te nie są prawdami wiary […]. Są one wpisane w samą naturę człowieka, możliwe do rozpoznania rozumem, a zatem wspólne dla całej ludzkości. Działalność Kościoła na rzecz ich promowania nie ma więc charakteru wyznaniowego, ale jest skierowana do wszystkich ludzi, niezależnie od ich przynależności religijnej. Działalność ta jest tym bardziej konieczna, im bardziej owe zasady są negowane lub błędnie rozumiane, ponieważ znieważa to prawdę o osobie ludzkiej, w poważny sposób rani sprawiedliwość i pokój” (tamże). Mamy nadzieję, że głos Ojca Świętego będzie usłyszany w naszej Ojczyźnie, zwłaszcza przez ludzi, którzy stanowią prawa Rzeczypospolitej.

Siostry i bracia, na progu Nowego Roku patrzymy z nadzieją w przyszłość. Nie wiemy, co nas w tym roku czeka. Ale jedno wiemy: nasz los jest w ręku Boga. Jemu więc powierzamy wszystko – nasze troski i radości, nasze niepokoje i nadzieje. Dzielimy się dziś dobrym słowem i składamy sobie życzenia. Chcemy je przede wszystkim złożyć Ojcu Świętemu Benedyktowi XVI. Niech nadal umacnia braci w wierze, szczególnie w tym Roku Wiary. Niech nadal inspiruje Kościół w wielkim dziele nowej ewangelizacji.

Kościołowi w Polsce życzymy, by pełnił swoją służebną rolę wobec Narodu i każdego człowieka, głosząc odważnie ewangeliczną prawdę o Bogu i człowieku, o jego godności i powołaniu. Niech uczniowie Jezusa będą solą naszej ziemi. Rządzącym w naszym kraju na wszystkich szczeblach życzymy, by w swojej odpowiedzialnej służbie kierowali się dobrem człowieka, rodziny i społeczności. Polskim rodzinom życzymy, by pomimo wszystkich trudności były wspólnotami życia i miłości, przygotowującymi młode pokolenie do nowych zadań i wyzwań współczesnej cywilizacji. Chorym, więźniom i wszystkim ubogim życzymy nadziei oraz solidarności ludzkich serc.

Do wszystkich kierujemy życzenia odczytane z Księgi Liczb: „Niech was Pan błogosławi i strzeże. Niech Pan rozpromieni oblicze swe nad wami, niech was obdarzy swą łaską. Niech zwróci ku wam swoje oblicze i niech was obdarzy pokojem” (por. Lb 6, 24-26). Amen!

Mędrcy Świata

Objawienie Pańskie, Epifania (gr. επιφάνεια epifaneia; objawienie, ukazanie się) – chrześcijańskie święto mające uczcić objawienie się Boga człowiekowi (teofania), obecność Boga w historii człowieka, a także uzdolnienie człowieka do rozumowego poznania Boga. Symbolem święta jest historia opisana w Ewangelii Mateusza, według której Mędrcy ze Wschodu przybyli do Betlejem, aby oddać pokłon Jezusowi.

24Objawienie Pańskie należy do pierwszych świąt, które uświęcił Kościół. W pierwszych wiekach chrześcijaństwa święto to wyznaczało początek roku liturgicznego. W Kościele wschodnim znane już było w III wieku, natomiast w Kościele obrządku zachodniego obchodzić je zaczęto od schyłku IV wieku. Objawienie Pańskie w Kościele katolickim obchodzone 6 stycznia, natomiast w Kościele prawosławnym 6/19 stycznia, tj. 6 stycznia wg prawosławnej liturgii posługującej się kalendarzem juliańskim, który to dzień wypada 19 stycznia w kalendarzu gregoriańskim. W tradycji polskiej, ale nie tylko, Objawienie Pańskie nazywane jest potocznie świętem Trzech Króli.

25Według chrześcijan Objawienie Pańskie ma swoją symbolikę: jest pokłonem zarówno części świata pogan, jak i ludzi z różnych warstw społecznych oraz narodowych w ogóle (stąd dużo późniejsze przedstawienie Mędrców (Magów), jako trzech osób, z których jedna jest czarna, druga młoda, a trzecia stara, przed Bogiem Wcielonym. Wśród takiej rodziny ludzkiej narodził się Chrystus ze swą zbawczą misją, a ona w swych przedstawicielach przybyła z różnych stron, aby złożyć mu hołd. Dlatego w tradycji chrześcijańskiej jeden z magów jest czarnoskóry (od XIV w.).

Uniwersalność zbawienia, ponad wszelkimi podziałami, zaakcentowana jest poprzez samą nazwę święta i jego wysoką rangę w Kościele powszechnym.

Chrzest Pański

(na podstawie publikacji ze strony: www.brewiarz.katolik.pl)

ggg45W niedzielę po uroczystości Objawienia Pańskiego (w naszej tradycji bardziej rozpowszechniona jest nazwa święta Trzech Króli) przypada święto Chrztu Pana Jezusa. Zamyka ono okres świętowania Bożego Narodzenia. Najstarszej tradycji tego święta należy szukać w liturgii Kościoła wschodniego, ponieważ (pomimo wyraźnego udokumentowania w Ewangeliach) chrzest Jezusa nie posiadał w liturgii rzymskiej oddzielnego święta. Dekretem Świętej Kongregacji Obrzędów z 23 marca 1955 r. ustanowiono na dzień 13 stycznia, w miejsce dawnej oktawy Epifanii, wspomnienie chrztu Jezusa Chrystusa.

Posoborowa reforma kalendarza liturgicznego w 1969 r. określiła ten dzień, jako święto Chrztu Pańskiego. Pominięto wyrażenie „wspomnienie” i przesunięto jego termin na niedzielę po 6 stycznia. Teksty modlitw związane ze świętem Chrztu Pańskiego odzwierciedlają bardzo dokładnie i szczegółowo przekazy Ewangelii. Podkreślają przy tym związek tego święta z uroczystością Epifanii, czyli Objawienia Pańskiego. Chrystus już jako dorosły, 30-letni mężczyzna, przychodzi nad brzeg Jordanu, by z rąk Jana Chrzciciela, swojego Poprzednika, przyjąć chrzest. Chociaż sam nie miał grzechu, nie odsunął się od grzesznych ludzi: wraz z nimi wstąpił w wody Jordanu, by dostąpić oczyszczenia. W ten sposób uświęcił wodę.

ggg46Opis chrztu Pana Jezusa zostawili nam wszyscy trzej synoptycy. Najszczegółowiej to wydarzenie zrelacjonował nam św. Mateusz.

W dniu chrztu Jezus został przedstawiony przez swojego Ojca, jako Syn posłany dla dokonania dzieła zbawienia. Misję Chrystusa potwierdza swym świadectwem Bóg Ojciec. Zamknięte przez grzech Adama niebiosa otwierają się, na Jezusa zstępuje Duch Święty. Z nieba daje się słyszeć jednoznaczny głos:

Tyś jest mój Syn umiłowany, w Tobie mam upodobanie.

Od uroczystego aktu chrztu Chrystus rozpoczął swoją misję nauczycielską, którą św. Piotr, przygotowując do przyjęcia chrztu rodzinę rzymskiego urzędnika Korneliusza, opisał w następujących słowach: „Znacie sprawę Jezusa z Nazaretu, którego Bóg namaścił Duchem Świętym i mocą. Przeszedł On dobrze czyniąc i uzdrawiając wszystkich, którzy byli pod władzą diabła, dlatego że Bóg był z Nim” (Dz. 10, 38). Jezus miał wtedy trzydzieści lat, gdyż dopiero od tego wieku zwyczaj żydowski pozwalał występować publicznie przed ludem i nauczać. Uważano, że od trzydziestu lat rozpoczyna się pełnia dojrzałości męskiej. Mówimy o mężczyznach, gdyż kobiety nigdy nie miały prawa zabierać głosu publicznie.

W tym wydarzeniu mamy też pierwsze w historii świata pojawienie się w postaci widzialnej całej Trójcy Świętej: Bóg Ojciec przemawia, Syn Boży jest w postaci ludzkiej, a Duch Święty pojawia się nad Nim w postaci gołębicy (epifania trynitarna).

Św. Jan Apostoł podaje nam miejsce, gdzie miał być Pan Jezus ochrzczony: „Działo się to w Betanii po drugiej stronie Jordanu, gdzie Jan udzielał chrztu” (J 1, 28). Jako dawną Betanię Zajordańską (była bowiem także Betania Przedjordańska ok. 3 km od Jerozolimy, gdzie mieszkał Łazarz z Marią i Martą) wskazuje się dzisiejsze Chirbet el Medesz, gdzie znajduje się potok, wpływający do Jordanu, mający wodę nawet w upalne lata. Tu według biblistów miał się ukrywać kiedyś Eliasz. Tu osiemset lat po nim miał wystąpić Jan Chrzciciel. W pobliżu Jordan jest bardzo płytki, tak że tędy właśnie prowadził szlak ze wschodu na zachód. Wykorzystał tę dogodną sytuację Jan Chrzciciel, aby zwiastować Mesjasza i przygotować na Jego przyjście serca ludzkie.

26Rytualne obmycia były znane w starożytności u wielu ludów. Był to zewnętrzny znak wewnętrznej odmiany, żalu za popełnione grzechy i gotowości zadośćuczynienia za nie. Był to krzyk tęsknoty duszy, aby Bóg w swoim miłosierdziu oczyścił ją z win, jak woda oczyszcza ciało z brudu zewnętrznego, materialnego. W Babilonii istniało święte miasto Eridu, dokąd spieszyły tłumy, aby się obmyć. W kulcie syryjskiego bóstwa Jannesa były sakralne oczyszczenia w wodzie i ogniu. W egipskiej Księdze Umarłych spotykamy najstarszy opis rytualnego obmycia niemowląt nowo narodzonych. Panowało więc już wtedy przekonanie, że człowiek rodzi się w jakiejś winie, którą trzeba obmyć.

W świątyni w Der-el-Bahri można do dnia dzisiejszego oglądać plastycznie przedstawioną scenę rytualnych obmyć. Rytuał oczyszczenia jest nadto znany w kulcie Demetry, Cybeli, Attisa i Mitry. Zachowany jest on powszechnie do dnia dzisiejszego w Indiach, gdzie do miasta świętego Benares udają się w celach rytualnych kąpieli w Gangesie miliony wiernych bramińskich.

Święto Chrztu Pańskiego z jednej strony objawia nam Jezusa, jako umiłowanego Syna Bożego, posłanego przez Ojca w mocy Ducha Świętego dla zbawienia człowieka, z drugiej zaś strony kieruje uwagę na rzeczywistość naszego chrztu. W tym sakramencie, bowiem doświadczamy mocy zbawczej Chrystusa, która wyzwala z niewoli grzechów. Zostajemy także napełnieni Duchem Świętym i w ten sposób każdy z nas staje się umiłowanym dzieckiem Bożym.

Kościół obchodzi w ten sposób święto narodzin milionów swoich dzieci, którym dała nowe, Boże życie woda chrztu świętego. Istnieje nakaz liturgiczny, aby w Wielką Noc przystroić chrzcielnicę i pokazać ludowi, jako kołyskę jego narodzin dla nieba. Z tej okazji kapłan dokonuje wtedy uroczystego poświęcenia na oczach ludu wody chrzcielnej. Tego dnia powinno się udzielać chrztu wszystkim katechumenom. Temu służy również publiczne odnowienie obietnic chrztu świętego wszystkich wiernych, zebranych w kościele.

Wraz ze świętem Chrztu Chrystusa kończy się liturgicznie okres Bożego Narodzenia. W Polsce jednak jest dawny zwyczaj przedłużania tego czasu do święta Ofiarowania Pańskiego obchodzonego 2 lutego. Dlatego do tego dnia można zachować szopkę w kościele i śpiewać kolędy.

Sanockie Kolędowanie– w styczniu to już tradycja u Chrystusa Króla w Sanoku

ggg47Gdy rodził się Chrystus chóry anielskie wyśpiewywały i ogłaszały chwałę Boga i nowe dni zbawienia dla ludzi. W tym świętym czasie Bożego Narodzenia, który przed nami nasza Parafia pragnie się włączyć w uwielbienie Boga śpiewem kolęd i pastorałek. Dlatego zapraszamy wszystkich do włączenia się w to święte muzykowanie Parafian i miłych Gości.

Festiwal Kolęd i Pastorałek

Tradycją już jest, że w II niedzielę roku Parafia Chrystusa Króla w Sanoku: zaprasza do udziału Schole parafialne, Chóry szkolne, Zespoły i Solistów. Lista zgłoszeń zamykana na trzy dni przed imprezą.

Parafia Chrystusa Króla w Sanoku ul. Jana Pawła II 55; 38-500 Sanok. Tel. (013) 46 305 94. lub chrystuskrol.sanok@gmail.com Organizatorem Festiwalu są Grupy Apostolskie działające przy parafii Chrystusa Króla w Sanoku. Rozpoczęcie Festiwalu o godz.13:30 Mszą św., w kościele parafialnym w Sanoku. (Formularz zgłoszenia i regulamin pod ogłoszeniami parafialnymi.)

Matka Boża Gromniczna..

Opracowane na podstawie publikacji: o. Dariusz W. Andrzejewski CSSp

 ggg23Święto Oczyszczenia

Czterdziestego dnia po Bożym Narodzeniu Kościół obchodzi Święto Ofiarowania Pańskiego, zwane dawniej świętem Oczyszczenia Najświętszej Maryi Panny, a w tradycji polskiej świętem Matki Bożej Gromnicznej.

Ofiarowanie Pana Jezusa w Świątyni Jerozolimskiej było ważnym wydarzeniem w życiu Świętej Rodziny. Św. Łukasz Ewangelista napisał: Gdy zaś nadszedł dzień poddania ich, zgodnie z Prawem Mojżeszowym oczyszczeniu, zanieśli Go do Jerozolimy, aby był ofiarowany Panu, według tego, co jest napisane w Prawie Pańskim: Każde pierworodne dziecko płci męskiej będzie poświęcone Panu. Mieli również złożyć ofiarę zgodnie z tym, co jest powiedziane w Prawie Pańskim: parę synogarlic lub dwa gołąbki (Łk 2,22-24). Według Prawa Mojżeszowego każda kobieta przez czterdzieści dni po urodzeniu chłopca, a przez osiemdziesiąt dni po urodzeniu dziewczynki pozostawała „nieczysta”. Nie wolno jej było dotykać niczego świętego, ani wchodzić do świątyni.

Po upływie tego czasu matka musiała przynieść do świątyni jednorocznego baranka.


Jeśli zaś ona jest zbyt uboga, aby przynieść baranka, to przyniesie dwie synogarlice, albo dwa młode gołębie, jednego na ofiarę całopalną i jednego na ofiarę przebłagalną za nią i będzie oczyszczona ( por. Kpł 12,8).

 

ŚWIATŁOŚĆ NA OŚWIECENIE POGAN


ggg24Pamiątkę tego dnia, w którym w jerozolimskiej świątyni starzec Symeon wziął na ręce sześciotygodniowe Dzieciątko i uniósł Je wysoko z najwyższą czcią, poznając w Nim Zbawiciela świata, Kościół obchodził już w IV wieku. Od połowy V wieku ustalono datę 2 lutego, jako Święto Prezentacji Dzieciątka Jezus. W VII wieku pojawia się nazwa Oczyszczenia Najświętszej Maryi Panny.

W tradycji polskiej, dzień ten nazywa się świętem Matki Bożej Gromnicznej. W ten sposób uwypukla się fakt przyniesienia przez Maryję małego Jezusa do świątyni. W czasie Ofiarowania, starzec Symeon wziął na ręce Pana Jezusa i wypowiedział prorocze słowa: Światłość na oświecenie pogan i na chwałę ludu Izraela (Łk 2,32). Według podania procesja z zapalonymi świecami była znana w Rzymie już w V wieku. Natomiast od X wieku upowszechnił się obrzęd poświęcania świec, których płomień symbolizuje Jezusa – Światłość świata, Chrystusa, który uciszał burze, był, jest i na zawsze pozostanie Panem wszystkich praw natury… 

TRADYCJA POLSKA


W Polsce święto Ofiarowania Pana Jezusa ma charakter wybitnie Maryjny. Widzimy Maryję, jako Tę, która sprowadziła na ziemię niebiańskie Światło i która tym Światłem nas broni oraz osłania od wszelkiego zła. Dlatego często bierzemy do rąk gromnice, zwłaszcza w niebezpieczeństwach wielkich klęsk i grożącej śmierci. Poświęcone 2 lutego świece, jakby widomy znak Bożej Jasności, zapala się w trudnych życiowych chwilach po to, aby „zadziałała” interwencja Bożej Opatrzności. W religijnej tradycji polskiej podczas burzy, nadal stawiamy świece – gromnicę w oknach. Gromnicami zażegnywano klęski gradowe, ich dymem kreślono znaki krzyża na drzwiach, piecu, oknach i belkach stropowych, jako „zapory przeciw nieczystym siłom i nieszczęściom”. W każdym domu katolickim powinna być przynajmniej jedna gromnica. Zapala się ją także przy konającym, aby Maryja – Ta, która niosła do świątyni Jezusa – Światłość Prawdziwą, prowadziła dusze umierających wprost do wiekuistej światłości, do nieba.

 
PRZEDŁUŻONY OKRES BOŻEGO NARODZENIA


Z Uroczystością Matki Bożej Gromnicznej kończy się w Polsce okres śpiewania kolęd, trzymania żłóbków i choinek – kończy się „przedłużony” okres Bożego Narodzenia. Liturgicznie okres ten kończy się wcześniej – Świętem Chrztu Pana Jezusa. Jednak polski zwyczaj ma swoje uzasadnienie nie tylko w dawnej tradycji, ale przede wszystkim w tym, że w Matkę Bożą Gromniczną Pan Jezus jeszcze, jako Dziecię jest ofiarowany w świątyni.

 
Często także razem z uroczystością Matki Bożej Gromnicznej kończy się również w Polsce okres kolędowania, czyli duszpasterskiej wizyty w rodzinach – po domach.


Od 1997 roku z woli Sługi Bożego Jana Pawła II, Kościół powszechny obchodzi również dnia 2 lutego, Dzień Życia Konsekrowanego, poświęcony modlitwie za osoby, które oddały swoje życie na służbę Bogu i ludziom w niezliczonych zakonach, zgromadzeniach i instytutach konsekrowanych. 

W polskiej literaturze o tym święcie, pięknie napisała Kazimiera Iłłakowiczówna Ludowy poeta Józef Strug, tak przed wielu laty pisał o Gromnicznej świecy:
O Panno prześliczna, gromniczna!
Pod ogień Twój święcony,
wiszący nad woskiem gromnic,
przez las kolący i wyjące wilki,
idę bez wszelkiej obrony:
Nie módl się, ani się przyczyniaj,
ale tylko wspomnij!
Ty, coś rodziła Dziecię bez ognia i dachu,
a przez ucieczkę uszła od zamachu
i potem całe życie wyczekała w lęku
na Syna mękę. (…)
I nie módl się, Najświętsza Panno,
Gwiazdo szczęśliwego, krótkiego konania,
nie módl się, Zorzo łask, nie osłaniaj,
tylko wspomnij.


(K. Iłłakowiczówna)

Gdy życie nasze dobiegnie do końca,

Gdy Bóg ostatnie godziny policzy,

Niech nam zaświeci, jak promienie słońca,

Światło gromnicy.

Gdy nasze czoło pot śmiertelny zrosi,

Gdy nasze łoże obstąpią szatani,

Twojej obrony niech każdy uprosi –

Gromniczna Pani!

Kiedy nad nami zawisną czarne chmury,

Gdy na wsze strony lecą błyskawice,

Gdy ciemność straszna od dołu do góry:

Święćmy gromnicę!

Matko Najświętsza! My nędzni grzesznicy,

Pod Twoją obronę się uciekamy,

Przed Twym obrazem, przy świetle gromnicy,

Ciebie błagamy! (…)

Bądź nam Matką w życiu i przy zgonie,

Niech Twoja łaska zawsze nam przyświeca,

Niech nasza miłość ku Tobie zapłonie.

(Józef Strug)


Pani Gromniczna

Szczególnie rzewny i chwytający za serce jest motyw podań ludowych o Matce Bożej Gromnicznej, która „pod płaszcz swej przemożnej opieki bierze wszystkie sieroty, a zwłaszcza te, których matki pomarły trzymając w stygnącej dłoni zapaloną gromnicę. Umiera człowiek, kończy się jego ziemska wędrówka, przy jego łożu gromadzi się rodzina. Umierający, wyrazem swych oczu, daje znać, że czegoś chce i każdy wie, o co prosi i w stygnącą już dłoń podają mu zapaloną gromnicę… W serce wstępuje ufność, że u jego łoża stoi Pani Gromniczna, by swego wiernego czciciela przeprowadzić przez bramę śmierci ze światłem gromnicy w ręku”.

Rozpalić domowy ogień

Ludowym zwyczajem – gromnicę po poświęceniu w kościele, zanoszono zapaloną do domu, aby od tego ognia rozpalić domowy ogień, co miało zwiastować zgodę i miłość w rodzinie. Z zapaloną gromnicą obchodził też gospodarz całe swoje obejście i dom, klękając na każdym progu, aby złe moce nie miały przystępu do zagrody.

Zachowajmy szacunek dla gromnicznej świecy, jaki mieli do niej nasi ojcowie i dziadowie.

Zachowały się także liczne ludowe przysłowia, związane z dniem Matki Bożej Gromnicznej, określające pogodę i urodzaje na najbliższe lato:

Gromnica, zimy połowica.

Gdy na Gromnicę z dachu ciecze, zima jeszcze się odwlecze.

Gdy na Gromniczną rozstaje – rzadkie będą, urodzaje.

Gdy słońce świeci na Gromnicę, to przyjdą większe mrozy i śnieżyce.

Gdy na Gromniczną mróz, chowaj chłopie sanie, szykuj wóz.

o. Dariusz W. Andrzejewski CSSp

Od X wieku pojawia się obrzęd poświęcenia świec, który jeszcze podkreśla i ubogaca symbolikę światła. Nawiązuje ona bezpośrednio do wielkanocnego paschału, który wyraża zwycięstwo nad śmiercią, grzechem i szatanem. Ofiarowanie Jezusa oznacza początek nowego przymierza i nowego kapłaństwa, w którym Syn Boży sam jest Świątynią, Kapłanem i Ofiarą. Treść tego święta podkreśla zamierzoną przez Boga powszechność zbawienia, które ma objąć nawet pogan.

W Polsce święto ma charakter zdecydowanie maryjny – Matki Bożej Gromnicznej. Tak jak Maryja wniosła Jezusa do świątyni jerozolimskiej, tak też przynosi światło wierzącym. W kościele dokonuje się poświecenia gromnic. Zapalone gromnice daje się do rąk konającym.

Na znak zawierzenia Maryi w czasie klęsk, szczególnie podczas burzy, w domach i gospodarstwach, również zapala się gromnice. Jako gromnice służą też świece chrzcielne, kiedy to w życie nowo ochrzczonej osoby wkracza światło wiary, która prowadzi przez życie.

Dzień Matki Boskiej Gromnicznej miał przez cale stulecia wielkie znaczenie w roku kalendarzowym na wsi. Wtedy pachołkowie i służące otrzymywali zapłatę za przepracowany rok i mogli zmienić chlebodawcę. Z maryjnym świętem łączyły się też przysłowia wyrażające radość na nadchodzącą wiosnę, jak np. „Gromnica – zimy połowica”, „Na Gromniczną mróz – chowaj chłopie sanie, szykuj wóz, czy „Na Gromniczną ciecze – to się zima wlecze”. W tym dniu pochmurne niebo zwiastuje dobry, obfity rok, zaś słoneczne – przeszkody i trudności.

Ponadto od początku lutego dni są coraz dłuższe. Stare porzekadło ludowe mówi, że o ile dzień zimowego przesilenia słonecznego 21 grudnia był najciemniejszy w roku, to na Nowy Rok „przybywa dnia na barani skok”, a na Trzech Króli już „na jeleni skok”. 2 lutego dzień jest już dłuższy o całą godzinę, a do 21 marca przybywa dnia szczególnie szybko.

ggg25

ggg26Przypuszczam, iż pośród nas nie ma nikogo, kto nie był w szkole, nie był nauczany. Od małego jesteśmy pojeni nauką, wiadomościami, katechezami, stopniowo przyswajamy wiedzę, ale także prawdy Boże, prawdy i dogmaty kościelne. Ze zdobytych wiadomości wyłuskujemy treść pozwalającą nam wierzyć, myśleć i być świadomym tego, co nas otacza, co nami kieruje, czym my mamy się kierować. A wiedzy jest tyle, że nie sposób jej udźwignąć, nie sposób pojąć do końca. Nawet gdybyśmy kształcili się ustawicznie (a zdarzają się tacy), to i tak nie osiągniemy właściwego poziomu we wszystkich dziedzinach. Stąd też wskazana jest tzw. specjalizacja w określonej dziedzinie nauki.

To samo dotyczy wiedzy o Bogu, o wierze, o naszym statusie religijnym. I tutaj też mamy specjalistów, którzy służą nam pomocą w rozwiązywaniu różnych problemów związanych z naszą egzystencją i proegzystencją. Są to przede wszystkim duchowni, ale ostatnio przybywa ewangelizatorów świeckich, którzy z ramienia ordynariusza miejsca otrzymują dekrety dotyczące dzieła ewangelizacji.

ggg27Jakie stoją przed nimi zadania? Mają nam przybliżać Pismo Święte, ewangelizować nas i wspierać duchowo w naszej drodze ziemskiej, byśmy odchodząc z tego świata byli świadomi, do jakiej rzeczywistości duchowej się wybieramy, co po sobie pozostawiamy i co ze sobą zabieramy. Chociaż to ostatnie jest oczywiste, to nie każdy zdaje sobie z tego sprawę. Przecież trumna nie ma kieszeni, więc pozostają tylko dobre lub, niestety, złe uczynki, które będą o nas świadczyć. Dobrze określa to Hiob: „Czyż nie do wojowania podobny byt człowieka? Czy nie pędzi on dni jak najemnik? Jak niewolnik, co wzdycha do cienia, jak robotnik, co czeka zapłaty.” Hi (7,1-2).

Trzeba jednak pamiętać o tym, że z racji przynależności do Kościoła Chrystusowego każdy z nas ma prawo i obowiązek głosić Ewangelię. Jak? Dobrym słowem, uczynkiem, cierpliwością, a przede wszystkim miłością. Przykładem niech będzie dla nas święty Paweł, który mówi: ”Świadom jestem ciążącego na mnie obowiązku. Biada mi, gdybym nie głosił Ewangelii!” (1 Kor 9,16b) „Wszystko zaś czynię dla Ewangelii, by mieć w niej swój udział.” (1 Kor 9,23). Ano właśnie, by mieć w niej udział

ggg28Jezus, najlepszy nauczyciel i wzór niedościgły, mówi do nas to samo, co rzekł do swoich uczniów: „«Pójdźmy gdzie indziej, do sąsiednich miejscowości, abym i tam mógł nauczać, bo na to wyszedłem». I chodził po całej Galilei, nauczając w ich synagogach i wyrzucając złe duchy.” (Mk 1,38-39). Idźmy Jego śladem i ewangelizujmy. Maryjo, Boża Rodzicielko, Matko nasza, przez Twoje wstawiennictwo prosimy o zdolność takiego wsłuchania się w każde skierowane do nas słowo Boga, byśmy w każdej chwili i w każdym miejscu potrafili je przekazać tym, którzy na nie czekają.

ggg29

14Nieczysty jest ten, kto za wszelką cenę chce zwrócić uwagę na siebie. Czystość może budzić zadowolenie, a nawet zachwyt czy szczęście. Sprzątamy mieszkanie, bo w czystym pomieszczeniu czujemy się dobrze. Odkurzamy meble, czyścimy buty, pierzemy ubrania. Kąpiel daje przyjemną satysfakcję. Brudne, spocone ciało może wprowadzać kogoś w dyskomfort psychiczny. Nie wyobrażamy sobie spożywania obiadu na niemytych od tygodni talerzach. Używanie sztućców, na których są relikty poprzedniego posiłku, budziłoby obrzydzenie. Do tego miejsca zarówno ateiści, jak i ludzie wierzący są zgodni. Co jednak oczyszcza nasze myśli, uczucia, a przede wszystkim to, co jest jeszcze głębiej niż samoświadomość i dusza?

ggg30Czy oczyszczone ze wstrętu do siebie spojrzenie nie jest ważniejsze niż czysta koszula albo brak brudu pod paznokciami? Czy czyste spojrzenie na drugiego człowieka, pozbawione pożądania lub pogardy, nie jest ważniejsze niż wymyte przed świętami okna w mieszkaniu? Wszyscy czujemy, że czystość jest konieczna nie tylko w naszym otoczeniu lub zewnętrznej demonstracji osoby. Nieczyste myśli i nieczyste motywy, brudne sumienie i nieuczciwe postępowanie, podejrzane zachowanie i śmierdzące sprawy biorą się z czegoś jeszcze bardziej zatęchłego w nas samych.

ggg31Skąd się bierze wszelka nieczystość w naszym postępowaniu? Ze skupienia na sobie. Trędowaty to człowiek chory na paskudne schorzenie ciała, ale zdaje mi się, że jeszcze bardziej trędowaty jest ten, kto patrzy na siebie z obrzydzeniem, nawet jeśli jego ciało nie jest pokryte gnijącymi strupami. Obrzydzenie do siebie to efekt wieloletniego skupienia na sobie: na wyglądzie, na pozycji w społeczności, na walorach seksualnych, na każdym słowie i geście. Dlatego jakże zdrowo brzmią słowa Pawła, kiedy wyznaje, że jego troską nie jest zajmowanie się sobą, tylko zbawienie innych. Opis trędowatego z Księgi Kapłańskiej jest zaszyfrowaną informacją. Ktoś, kto włóczył się po drogach Ziemi Świętej, mając rozwichrzone włosy, zasłoniętą brodę, będąc obsypany plamami lub obrzękami na skórze i krzycząc: „nieczysty!”, nie mógł być niezauważany. Na kogoś takiego wszyscy zwracali uwagę, i chyba to jest właśnie „trędowate” podejście do życia. Nieczysty jest ten, kto za wszelką cenę chce zwrócić uwagę na siebie! Ktoś może być nieczysty, żądając uwagi innych nawet z powodu doznanego uzdrowienia!

Jezus nie chciał być w centrum uwagi. Nie pławił się w ludzkim uwielbieniu. Zupełnie inaczej zachowuje się trędowaty – on z uzdrowienia uczynił show! Jezus nie tylko, dlatego surowo mu zakazywał rozgłaszania cudu, bo chciał być skromny, ale też dlatego, bo chciał uzdrowić trędowatego z przyczyny jego choroby: z chorej potrzeby zwracania na siebie uwagi z jakiegokolwiek powodu. Łatwiej uzdrowić kogoś z trądu ciała niż z trędowatych pragnień i trędowatego myślenia.

ggg32

ggg33Każdy człowiek wobec Boga może się czuć jak sparaliżowany. Uzdrowienie paralityka manifestuje zderzenie niemożliwości człowieka i wszechmożliwości Boga. Bez Niego nic nie możemy, w Nim wszystko jest możliwe. Być może i twoja sytuacja jest niemożliwa do zmiany: zmagasz się ze sobą, z innymi, z problemami, zranieniami, grzechami, nałogami, trudnościami finansowymi albo wychowawczymi, może w twoim małżeństwie lub powołaniu nastąpił paraliżujący impas. Słabość spadła na ciebie jak góra lodowa, ścinając mroźnym lękiem całe ciało. Już na nic wszelkie wysiłki, nadzieje.

Grzęźniesz otępiały w sobie samym wskutek tej katastrofy, niezdolny do funkcjonowania i rozumowania. Osamotniony jak drzewo na skraju przepaści, którą podmywa wściekłe morze.

15A jednak ten bezruch coś w tobie uruchomił, otworzył jakieś sekretne drzwi w twoim wnętrzu. Wielu ludzi stało przed drzwiami domu, w którym ukrył się Jezus. Nikt nie dostał się tak blisko Niego jak ten sparaliżowany, bo nikt tak tego nie pragnął, bo nikt nie miał tak „sparaliżowanej sytuacji”. Podszedł najbliżej, ponieważ nie mógł iść na własnych nogach. Jego życie było unieruchomione, dlatego posunął się najdalej i najgłębiej. Ludzie, których życie nie jest dramatycznie beznadziejne, ziewają na Mszy i spoglądają na zegarek, siedząc jak najbliżej drzwi. Ci zaś, których życie jest beznadziejnie dramatyczne, klęczą najbliżej ołtarza, wyrzucają ponad dach świątyni potężną modlitwę. Wielu ludzi poszukuje Boga w spokoju, zadowoleniu z życia, w uśmiechu losu, dlatego uciekają od tego, co niepokoi, co budzi trwogę mrożącą krew w żyłach. A jednak to właśnie załamanie, lęk, zamieszanie i niepowodzenie prowadzą najbliżej stóp Jezusa. Te cztery złowieszcze siły są, być może, owymi czterema sanitariuszami, niosącymi sparaliżowanego człowieka ponad dach i wprost do nóg Mesjasza.

ggg34Osoba Jezusa jest ukryta w słowach Biblii, tak jak była ukryta w owym domu, pod którym stało wielu i przysłuchiwało się. Słuchając tekstów biblijnych, stoisz przed domem, nie widząc osoby. Trzeba odkryć dach. Odkryć nie tylko sens, ale dostęp do osoby Jezusa. Do tego trzeba nie inteligencji, tylko bezsilności sparaliżowanego. Wiele osób klęczy w kaplicy jasnogórskiej, ale tylko niektóre otrzymują, co jakiś czas uzdrowienie. Dlaczego? Czyżby Bóg był skąpy? Nie! Można być metr przed ikoną jasnogórską, ale sercem za drzwiami nawet własnej duszy. Bez kontaktu ze sobą nie ma się też kontaktu z osobami Jezusa i Maryi.

Kontakt ze sobą uzyskujemy często wtedy, gdy spadnie na nas cierpienie, z którym nie potrafimy sobie poradzić. Większość modli się tak, jakby nikogo w niebie nie było, albo tak, jakby Bóg był nieosobowy. To właśnie niemożność uczynienia czegokolwiek dla siebie umożliwia człowiekowi spotkanie ze sobą i z Jezusem. Najsłabsza słabość jest w oczach Boga najmocniejsza.

Św. Walenty

Żywot świętego

16Walenty był biskupem Terni w Umbrii. Wiadomości o nim są dość skąpe i niejednoznaczne. Żył w III w. i był kapłanem rzymskim. Tam w czasie prześladowań (Klaudiusza II Gota), wraz ze św. Mariuszem i krewnymi, asystował męczennikom w czasie ich procesów i egzekucji. Wkrótce sam został pojmany i doprowadzony do prefekta Rzymu, który przeprowadził rutynowy proces polegający na wymuszaniu odstępstwa od Chrystusa. W tym celu kazał użyć kijów. Ponieważ nie przyniosło to oczekiwanego rezultatu, kazał ściąć Walentego. Stało się to 14 lutego 269 roku. Pochowano go w Rzymie przy via Flaminia. Brak bliższych wiadomości o nim nie przeszkodził w szybkim rozwoju jego kultu. Jego grób już w IV w. otoczony był szczególnym kultem. Nad grobem św. Walentego papież Juliusz I wystawił bazylikę ku jego czci. Odnowił ją później papież Teodor I. Bazylika wraz z grobem św. Walentego stała się prawdziwym sanktuarium i jednym z pierwszych miejsc pielgrzymkowych. W ciągu średniowiecza kult ten objął całą niemal Europę.

ggg35Legendy

Walenty z wykształcenia był lekarzem, z powołania duchownym. Żył w III wieku w Cesarstwie rzymskim za panowania Klaudiusza II Gockiego. Cesarz ten za namową swoich doradców zabronił młodym mężczyznom wchodzić w związki małżeńskie w wieku od 18 do 37 lat. Uważał on, że najlepszymi żołnierzami są legioniści niemający rodzin. Zakaz ten złamał biskup Walenty i błogosławił śluby młodych legionistów. Został za to wtrącony do więzienia, gdzie zakochał się w niewidomej córce swojego strażnika. Legenda mówi, że jego narzeczona pod wpływem tej miłości odzyskała wzrok. Gdy o tym dowiedział się cesarz, kazał zabić Walentego. W przeddzień egzekucji Walenty napisał list do swojej ukochanej, który podpisał: „Od Twojego Walentego”. Egzekucję wykonano 14 lutego 269 r.

Patronat

ggg36W średniowieczu na terenie niemieckim Święty był wzywany, jako orędownik podczas ciężkich chorób, zwłaszcza nerwowych i epilepsji. Na Zachodzie, zwłaszcza w Anglii i Stanach Zjednoczonych czczono św. Walentego, jako patrona zakochanych. W związku z tym dzień 14 lutego stał się okazją do obdarowywania się drobnymi upominkami.


Ikonografia

Św. Walenty przedstawiany jest, jako kapłan w ornacie, z kielichem w lewej ręce, a z mieczem w prawej, także w stroju biskupa uzdrawiającego chłopca z padaczki.

Św. Cyryl i Metody

Cyryl-Konstantyn nazywany też Filozofem pochodził z wielodzietnej, chrześcijańskiej rodziny wysokiego, bizantyjskiego urzędnika. Był bratem Metodego i najmłodszym z siedmiorga rodzeństwa. Niektóre późne biografie podają słowiańskie pochodzenie matki. Z tego powodu rodzice mieli posługiwać się biegle językiem słowiańskim i znać obyczaje Słowian.

ggg37Początkowo bracia prowadzili misje wśród Chazarów na Krymie, na Półwyspie Arabskim, oraz w Bułgarii. Na prośbę księcia wielkomorawskiego Rościsława cesarz bizantyjski Michał wysłał kaznodziejów Cyryla (Cyryl to imię zakonne Konstantyna) i Metodego z tą misją, ponieważ znali język Słowian. Rościsław nie chciał misjonarzy niemieckich, nieznających miejscowego języka. Przygotowując się do działalności wśród Słowian, stworzył, wraz ze swym bratem, 40-literowy alfabet oddający dźwięki występujące w języku staro-cerkiewno-słowiańskim, nazwany następnie głagolicą. Rozpoczął również (wraz z bratem i uczniami) przekład Pisma Świętego i pism liturgicznych na ten język.

W roku 862 Konstantyn i Metody opuścili Bizancjum, udając się jako misjonarze na Morawy. Uzyskali oni poparcie papieża dla swej działalności i uznanie słowiańskiej liturgii, ale Konstantyn, nie zniósłszy trudów dalekiej podróży, pozostał w Rzymie i tam umarł w roku 869 w jednym z klasztorów.

Po śmierci Cyryla jego dzieło kontynuował brat – Metody, który był arcybiskupem Sirmium, z jurysdykcją nad Morawami i Panonią. Ponownie jego działalność spotykała się ze sprzeciwem hierarchii kościelnej (niemieckiej) Podczas synodu biskupów w Bawarii (870) został oskarżony o herezję i uwięziony przez duchowieństwo niemieckie Został uwolniony dopiero po 3 latach dzięki interwencji papieża Jana VIII.

Metody zmarł w roku 885 prawdopodobnie w Welehradzie na Morawach. Działalność świętych okazała się niezwykle ważna dla kultury Słowian, zapoczątkowując rozwój języka i piśmiennictwa.

Cyryl i Metody prowadzili swoje misje w Księstwie Wielkomorawskim i na Rusi Kijowskiej. Działalność Cyryla i Metodego uważana jest za wzór wolnej od partykularyzmu, wyłączności etnicznej, uprzedzeń rasowych, czy narodowej pychy działalności misyjnej Kościoła odwołującej się do naturalnych uczuć ludzkiego serca.

Patronat

ggg38UNESCO w roku 1969 na całym świecie obchodziło 1100 rocznicę śmierci Cyryla, a papież Jan Paweł II ogłosił Cyryla i Metodego w 1980 roku współpatronami Europy. Święto liturgiczne patronów Europy, Cyryla i Metodego, obchodzone jest w Kościele katolickim 14 lutego, obok św. Benedykta, którego papież Paweł VI ogłosił już wcześniej patronem Europy. Obaj święci patronują również Morawom.

Ikonografia

Przedstawiani są w stroju pontyfikalnym, jako biskupi greccy lub łacińscy. Czasami trzymają w rękach model kościoła. Św. Cyryl ukazywany jest w todze profesora, w ręce ma księgę pisaną cyrylicą. Ich atrybutami są: krzyż, księga i kielich, rozwinięty zwój z alfabetem słowiańskim.

Środa Popielcowa

Środa Popielcowa rozpoczyna okres czterdziestodniowego przygotowania do największej chrześcijańskiej uroczystości – Świąt Paschalnych. Wielki Post, bo tak nazywa się ten okres, trwa do początku liturgii Mszy Wieczerzy Pańskiej sprawowanej w Wielki Czwartek.

17Już w II wieku, dla lepszego przygotowania do przeżycia Świąt Paschalnych, dodano dwa dni postu przed tym świętem. Wspomina o tym Tertulian (+ ok. 240). Św. Ireneusz (+ ok. 202) pisze, że za jego czasów zwyczaj ten istniał również w Galii: ku czci 40-dniowego postu Pana Jezusa był nakazany post 40-godzinny (obowiązywał zatem w Wielki Piątek i w Wielką Sobotę).

W wieku III poszczono już cały tydzień. Wreszcie na początku wieku IV wprowadzono post 40-dniowy na pamiątkę postu Jezusa Chrystusa. Po raz pierwszy wspomina o tym św. Atanazy z Aleksandrii w liście pasterskim z okazji Wielkanocy z 334 r. Chodziło o to, aby jak najlepiej przygotować wiernych do świąt wielkanocnych.

18Potwierdza to św. Cyryl Jerozolimski, kiedy pisze w swoich katechezach o 40 dniach pokuty. Na Wschodzie Wielki Post obchodzono przez 8 tygodni jednak, a to, dlatego, że soboty i niedziele były wolne od postu. Chodziło, więc o uzupełnienie pełnych 40 dni postu.

W wieku VI w Rzymie post rozpoczynał się 6 tygodni przed Wielkanocą. Jednak po odliczeniu niedzieli, w które nigdy nie poszczono, post trwał właściwie tylko 36 dni. Dlatego w wieku VII dodano brakujące dni i wyznaczono, jako początek Wielkiego Postu Środę Popielcową.

Ostatecznie środa, jako początek Wielkiego Postu weszła na stałe do tradycji rzymskiego kościoła w 1570 roku. Od św. Grzegorza I Wielkiego (+ 604) datuje się powstanie „przedpościa”. Na trzy tygodnie przed Wielkim Postem wprowadzał Kościół fioletową, pokutną barwę szat liturgicznych, z modlitw i śpiewów usuwano radosne Alleluja, do roku zaś 1248 w tym czasie obowiązywał również post, chociaż w formie złagodzonej.

40 dniowe nawrócenie

ggg39Sam zwyczaj posypywania głów popiołem na znak żałoby i pokuty, celebrowany w Środę Popielcową, znany jest w wielu kulturach i tradycjach, m.in. w starożytnym Egipcie, u Arabów i w Grecji. W liturgii pojawił się on w VIII w. Pierwsze świadectwa o święceniu popiołu pochodzą z X w. W 1091 r. papież Urban II wprowadził ten zwyczaj, jako obowiązujący w całym Kościele. W tym też czasie ustalono, że popiół do posypywania głów wiernych ma pochodzić z palm poświęconych w Niedzielę Palmową poprzedniego roku.

W Środę Popielcową – zgodnie z kanonami 1251-1252 Kodeksu Prawa Kanonicznego – obowiązuje wstrzemięźliwość od pokarmów mięsnych i post ścisły (trzy posiłki w ciągu dnia, w tym tylko jeden – do syta). Prawem o wstrzemięźliwości są związani wszyscy powyżej 14 roku życia, a prawem o poście – osoby pełnoletnie do rozpoczęcia 60 roku życia. Prawo kanoniczne nie nakłada na wiernych natomiast obowiązku uczestniczenia w tym dniu w Eucharystii, (chociaż jest to powszechną praktyką, z której nie powinno się rezygnować bez ważnej przyczyny).

19W okresie Wielkiego Postu, który jest czasem pokuty i nawrócenia, Kościół, przypominając słowa Jezusa, proponuje trzy drogi przybliżania się do Boga: post, jałmużnę i modlitwę. Liturgia tego okresu jest dość wyciszona. Dominującym kolorem szat liturgicznych jest fiolet. Z obrzędów Mszy świętej znika uroczysty hymn „Chwała na wysokości Bogu” (śpiewany jedynie w czasie przypadających w Wielkim Poście uroczystości, np. św. Józefa – 19 marca, czy Zwiastowania Pańskiego – 25 marca) oraz radosna aklamacja „Alleluja” (nawet w uroczystości i święta) śpiewana przed odczytaniem fragmentu Ewangelii (zastępuje ją aklamacja „Chwała Tobie, Królu wieków” albo „Chwała Tobie, Słowo Boże”). Zakazane jest przyozdabianie ołtarza kwiatami, zaś gra na instrumentach muzycznych dozwolona jest tylko w celu podtrzymania śpiewu. Z rzadka także odzywają się dzwony.

Jedynym wyjątkiem od tych ostatnich zastrzeżeń jest IV Niedziela Wielkiego Postu, zwana Niedzielą Laetare. W okresie Wielkiego Postu zabroniony jest udział w zabawach. Organizuje się także zwykle kilkudniowe rekolekcje, które mają pomóc w dobrym przeżyciu tego czasu. W wielu kościołach zachował się zwyczaj ustawiania krzyża, przy którym można klęknąć i ucałować rany Chrystusa. Zwykle stoją przy nim świece i kwiaty.

Wielki Post

ggg40Wielki Post to w liturgii wszystkich chrześcijan czas na pokutę, mający przygotować do jak najpełniejszego przeżycia Świąt Wielkanocnych.

Wielki Post trwa czterdzieści dni, rozpoczyna się w Środę Popielcową, w trakcie której wierni posypują sobie głowę popiołem. Tradycja ta pojawiła się w ósmym wieku, zaś od wieku jedenastego jest zwyczajem obowiązującym w całym Kościele. Popiół do posypywania głów pochodzi ze spalonych palm święconych w Niedzielę Palmową w zeszłym roku.

W pierwszych wiekach chrześcijaństwa za Wielki Post uważało się jedynie Wielki Piątek i Wielką sobotę. Okres ten stopniowo wydłużał się, w trzecim wieku pościło się już cały tydzień, natomiast na początku kolejnego wieku wprowadzono post czterdziestodniowy.

Liczba czterdziestu dni jest symbolem czterdziestodniowego pobytu Jezusa na pustyni. Czterdziestka pojawia się zresztą w wielu miejscach Biblii, czterdzieści lat wędrowali Izraelici po ucieczce z Egiptu, czterdzieści dni przebywał Mojżesz na górze Synaj, wielki potop spowodowany był czterdziestodniowymi opadami, Niniwa miała być zniszczona w 40 dni, tyle samo dni Eliasz szedł do góry Horeb. Niedziele nie były wliczane do okresu Postu. Na przełomie szóstego i siódmego wieku papież Grzegorz I Wielki (patron Anglii, późniejszy święty) wprowadził dodatkowy okres przygotowujący do Wielkiego Postu, tzw. Przedpoście – Czas Siedemdziesiątnicy, który rozpoczynał się dziewięć tygodni przed Wielkanocą. Obecnie Przedpoście nie obowiązuje, nie jest obchodzone w żadnym Kościele.

Wielki Post ma być w zamierzeniu czasem na pokutę, odwrócenie się od grzechu i ponowne nawrócenie się. Trzy najważniejsze zalecenia to post, modlitwa i jałmużna. Kościół przypomina nam, że Jezus traktował te zalecenia, jako trzy najlepsze drogi do zbliżenia się do Boga.

Okres Wielkiego Postu obfituje w liczne tradycje i obyczaje niegdyś przestrzegane rygorystycznie, dziś już w większości niepraktykowane. Przede wszystkim, jak sama nazwa wskazuje, należy pościć, zrezygnować z przyjemności kulinarnych. Kanapki smarowało się powidłem lub maczało w oliwie, podawało się potrawy nieokraszone tłuszczem i śmietaną, na stole dominowały śledzie bez śmietany, do kawy nie dosypywano cukru, jedzono niesłodkie ciastka. Mężczyźni, jako że właśnie oni w większości byli palaczami, musieli zrezygnować z papierosów oraz alkoholi. Rezygnowano także z przyjemności seksualnych. Praktykowano rozdawanie ubogim resztek ostatnich przedpostnych biesiad, dzieciom chowano najlepsze zabawki, kobiety chowały do szaf stroje wyjściowe. Nie grało się skocznej i wesołej muzyki, dopuszczano jedynie granie muzyki smętnej, poważnej.

Droga Krzyżowa

Droga krzyżowa – w Kościele katolickim nabożeństwo wielkopostne o charakterze adoracyjnym, polegające na symbolicznym odtworzeniu drogi Jezusa Chrystusa na śmierć i złożenia Go do grobu.

Nazwa ta używana jest też w kontekście:

Tradycja odprawiania Drogi Krzyżowej powstała w Jerozolimie. W średniowieczu rozpowszechnili ją franciszkanie, którzy oprowadzając pątników zatrzymywali się przy stacjach przedstawiających historię śmierci Jezusa. Liczbę czternastu stacji ustalono w XVII wieku. W kościołach katolickich droga krzyżowa przedstawiana jest w obrazach lub rzeźbach rozmieszczonych na ścianach bocznych świątyni. Stacje drogi krzyżowej to nie tylko odtworzenie wydarzeń z ostatnich dni Chrystusa. Mają one swą bogatą symbolikę. Dla katolików są również podstawą rozważań medytacyjnych dotyczących m.in. tego, czym jest prawda, miłość itp.

Jan Paweł II odprawiał drogę krzyżową w każdy piątek przez cały rok i codziennie w Wielkim Poście.

Formę nabożeństwa reguluje Czwarte Wydanie Enchiridion Indulgentiarum (promulgowane przez Pawła VI):

  • Pobożne ćwiczenia należy odprawiać przed stacjami Drogi Krzyżowej prawnie erygowanymi.

  • Do erygowania prawdziwej Drogi Krzyżowej wymaga się 14 stacji krzyżów, przy których zwykło się zamieszczać z pożytkiem tyleż obrazów, przedstawiających stacje jerozolimskie.

  • Zgodnie z powszechnie przyjętym zwyczajem pobożna praktyka składa się z czternastu pobożnych czytań, do których dodaje się pewne wezwania modlitewne.

Obecnie bardzo często pojawia się także 15 stacja tj. Zmartwychwstanie, która, jak wierzą katolicy, nadaje sens całej ofierze Jezusa.

Po każdym wezwaniu (Stacja…), istnieje zwyczaj klękania, i mówienia: Kłaniamy Ci się, Panie Jezu Chryste, i błogosławimy Tobie, lud odpowiada: „…Żeś przez Krzyż i Mękę swoją odkupił świat” lub „…Żeś przez Krzyż swój święty świat odkupić raczył”.

Gorzkie Żale

jhgjkghGorzkie żalemodlitwa liturgiczna w Kościele katolickim mająca najczęściej charakter nabożeństwa adoracyjnego zazwyczaj odprawianego w okresie Wielkiego Postu, szczególnie w niedziele, ale również, zależnie od lokalnych zwyczajów, w inne dni np. w Triduum Paschalne. Gorzkie żale są tradycją wyłącznie polską.

Historia

Nabożeństwo powstało przy kościele św. Krzyża w Warszawie i stąd rozpowszechniło się na całą Polskę. Pierwszy raz zostało wydane drukiem w 1707 roku staraniem ks. Wawrzyńca Stanisława Benika, ze Zgromadzenia Księży Misjonarzy świętego Wincentego à Paulo pod tytułem Snopek Mirry z Ogrodu Gethsemańskiego albo żałosne Gorzkiej Męki Syna Bożego […] rozpamiętywanie.

Przebieg

Nabożeństwo z jednej strony opiera się na motywach ówczesnej Jutrzni, z drugiej zaś zawiera pewne elementy misteriów liturgicznych. Żeby się podobieństwa strukturalnego Gorzkich Żalów i Jutrzni dopatrzeć trzeba wiedzieć, że ta ostatnia nazwa oznacza nie jedno a dwa różne nabożeństwa. W obecnych brewiarzach Jutrznia nazywana jest godzina kanoniczna, która po łacinie zwie się Laudes, a która dawniej w Polsce była zwana Chwalbą. Natomiast do reform liturgicznych Pawła VI, Jutrznią zwano nabożeństwo, które po łacinie zwie się Matutinum, a któremu w obecnym brewiarzu odpowiada Godzina Czytań. I właśnie na owym Matutinum wzorowane są Gorzkie Żale.

hthtDawna Jutrznia składała się z wezwania i trzech nokturnów. W każdym zaś nokturnie były trzy psalmy. Po reformie układ ten zachował się jedynie w monastycznej Godzinie Czytań, z tymże tam w tygodniu są dwa nokturny, a jedynie w niedzielę trzy. Analogicznie Gorzkie Żale składają się z pobudki i trzech części, z których każda zawiera trzy pieśni. Co więcej niektóre Jutrznie, na przykład żałobna można było rozbijać na trzy dni i każdego dnia śpiewać inny nokturn. Podobnie jest też z Gorzkimi Żalami, które również rozbija się na części i w kolejne niedziele Wielkiego Postu śpiewa się właśnie po jednej części. Melodie śpiewów wchodzących w skład „Gorzkich żalów” są oryginalne, ale nawiązują do wcześniejszych pieśni.

Dzisiaj: Gorzkie żale składają się z następujących pieśni: Pobudka (zwanej również Zachęta), oraz Hymn, Lament duszy nad cierpiącym Jezusem i Rozmowa duszy z Matką Bolesną. Całość nabożeństwa podzielona jest na trzy warianty odmawiane cyklicznie. Przebieg nabożeństwa bywa różny, zależny od lokalnych zwyczajów tak jak różne bywają melodie wykonywanych śpiewów. Poza wymienionymi pieśniami mogą pojawić się również takie elementy jak: litanie, antyfony, suplikacje oraz kazanie pasyjne.

Uroczystość Świętego Józefa

19 marca, na podstawie publikacji ze strony: www.brewiarz.pl

19 marca to uroczystość Świętego Józefa Oblubieńca Najświętszej Maryi Panny.

ggg41W sprawie szczegółów życia św. Józefa musimy polegać na tym, co przekazały o nim Ewangelie. Poświęcają mu one łącznie 26 wierszy, a jego imię wymieniają 14 razy. Osobą św. Józefa zajmują się wprawdzie bardzo żywo także apokryfy: Protoewangelia Jakuba (z w. II), Ewangelia Pseudo-Mateusza (w. VI), Ewangelia Narodzenia Maryi (w. IX), Ewangelia Tomasza (w. II) i Historia Józefa Cieśli (w. IV), opowiadając o rodzinie Józefa, jego małżeństwie, pracy i śmierci; zbyt wiele w nich jednak legend, by można je było traktować poważnie. Niewiele mówią one także o latach dzieciństwa i wczesnej młodości Józefa.

Józef pochodził z rodu króla Dawida. Wykazuje to św. Mateusz w genealogii przodków św. Józefa. Genealogię przytacza również św. Łukasz. Ta jednak różni się zasadniczo od tej, którą nam przekazuje św. Mateusz. Już Julian Afrykański (w. III) wyraża zdanie, że jest to genealogia Najświętszej Maryi Panny. Św. Łukasz, który podał nam tak wiele szczegółów z Jej życia, mógł nam przekazać i Jej rodowód. Na mocy prawa lewiratu św. Józef mógł być synem Jakuba, a równocześnie adoptowanym synem Heli, noszącego także w tradycji chrześcijańskiej imię Joachima, który był ojcem Najświętszej Panny. Tak, więc genealogia przytoczona przez św. Łukasza wyliczałaby przodków Maryi rzeczywistych, a odnośnie do Józefa – jego przodków zalegalizowanych. Taka jest dzisiaj opinia przyjęta przez wielu biblistów.

Mimo wysokiego pochodzenia Józef nie posiadał żadnego majątku. Na życie zarabiał stolarstwem i pracą, jako cieśla. Zdaniem św. Justyna (ok. 100 – ok. 166), który żył bardzo blisko czasów Apostołów, św. Józef wykonywał sochy drewniane i jarzma na woły. Przygotowywał więc narzędzia gospodarcze i rolnicze. Autor Pseudo ewangelii Filipa (w. III) nazywa Józefa stolarzem.

ggg42Zaręczony z Maryją, Józef stanął przed tajemnicą cudownego poczęcia. Nie był według ciała ojcem Chrystusa. Był nim jednak według prawa żydowskiego, jako prawomocny małżonek Maryi. Chociaż więc Maryja porodziła Pana Jezusa dziewiczo, to jednak wobec prawa żydowskiego i otoczenia św. Józef był uważany za ojca Pana Jezusa. Tak go też nazywają Ewangelie. W takiej sytuacji trzeba było wykazać, że Józef pochodził w prostej linii od króla Dawida, jak to zapowiadali prorocy. Według św. Łukasza z rodu Dawida pochodziła także Matka Boża. Pan Jezus pochodził, zatem z rodu Dawida i poprzez Matkę (materialnie), i poprzez św. Józefa (prawnie).

Kiedy Józef dowiedział się, że Maryja oczekuje dziecka, wiedząc, że nie jest to jego potomek, postanowił dyskretnie usunąć się z życia Maryi, by nie narazić Jej na zhańbienie i obmowy. Wprowadzony jednak przez anioła w tajemnicę, wziął Maryję do siebie, do domu w Nazarecie (Mt 1-2; 13, 55; Łk 1-2). Podporządkowując się dekretowi o spisie ludności, udał się z Nią do Betlejem, gdzie urodził się Jezus. Po nadaniu Dziecku imienia i przedstawieniu Go w świątyni, w obliczu prześladowania, ucieka z Matką i Dzieckiem do Egiptu. Po śmierci Heroda wraca do Nazaretu. Po raz ostatni Józef pojawia się na kartach Pisma Świętego podczas pielgrzymki z dwunastoletnim Jezusem do Jerozolimy. Przy wystąpieniu Jezusa w roli Nauczyciela nie ma już żadnej wzmianki o św. Józefie. Wynika z tego, że prawdopodobnie już nie żył. Miał najpiękniejszą śmierć i pogrzeb, jaki sobie można na ziemi wyobrazić, gdyż byli przy św. Józefie w ostatnich chwilach jego życia: Jezus i Maryja. Oni też urządzili mu pogrzeb. Może dlatego tradycja nazwała go patronem dobrej śmierci.

Ikonografia zwykła przedstawiać Józefa, jako starca. W rzeczywistości był on młodzieńcem w pełni męskiej urody i sił. Sztuka chrześcijańska zostawiła wiele tysięcy wizerunków Józefa w rzeźbie i w malarstwie.

ggg43Ojcowie i pisarze Kościoła podkreślają, że do tak bliskiego życia z Jezusem i Maryją Opatrzność wybrała męża o niezwykłej cnocie. Dlatego Kościół słusznie stawia św. Józefa na czele wszystkich świętych i daje mu tak wyróżnione miejsce w hagiografii. O św. Józefie pierwszy pisał Orygenes, chwaląc go jako „męża sprawiedliwego”. Św. Jan Złotousty wspomina jego łzy i radości; św. Augustyn pisze o legalności jego małżeństwa z Maryją i o jego prawach ojcowskich; św. Grzegorz z Nazjanzu wynosi godność Józefa ponad wszystkich świętych; św. Hieronim wychwala jego dziewictwo. Z pisarzy późniejszych, piszących o Józefie, wypada wymienić: św. Damiana, św. Alberta Wielkiego, św. Tomasza z Akwinu, św. Bonawenturę, Dunsa Szkota i innych. Pierwszy specjalny Traktat o 12 wyróżnieniach św. Józefa zostawił słynny kanclerz Sorbony paryskiej, Jan Gerson (1416). Izydor z Isolani napisał o św. Józefie pierwszą Summę (ok. 1528). Godność św. Józefa wysławiali w kazaniach św. Bernard z Clairvaux (+ 1153), św. Wincenty Ferreriusz (+ 1419), bł. Bernardyn z Faltre (+ 1494), bł. Bernardyn z Busto (+ 1500). Św. Bernardyn ze Sieny (+ 1444) wprost wyrażał przekonanie, żeJózef osobnym przywilejem Bożym, jak Matka Najświętsza, został wskrzeszony i z ciałem wzięty do nieba oraz że w łonie matki został oczyszczony z grzechu pierworodnego. Podobną opinię wyraża św. Franciszek Salezy. O dozgonnej dziewiczości św. Józefa piszą: św. Hieronim, Teodoret, św. Augustyn, św. Beda, św. Rupert, św. Piotr Damiani, Piotr Lombard, św. Albert Wielki, św. Tomasz z Akwinu i wielu innych.

Największą jednak czcią do św. Józefa wyróżniała się św. Teresa z Avila, wielka reformatorka Karmelu (+ 1582). Twierdziła ona wprost, że o cokolwiek prosiła Pana Boga za jego przyczyną, zawsze otrzymała i nie była nigdy zawiedziona. Wszystkie swoje klasztory fundowała pod jego imieniem. Jego też obrała za głównego patrona swoich dzieł. Doroczną uroczystość św. Józefa obchodziła bardzo bogato, zapraszając najwybitniejszych kaznodziejów, orkiestrę i chóry, dekorując świątynię, wystawiając najbogatsze paramenty liturgiczne. Podobnie św. Wincenty a Paulo ustanowił św. Józefa patronem swojej kongregacji misyjnej, przed nim zaś uczynił to św. Franciszek Salezy.

Do szczególnych czcicieli św. Józefa zaliczał się również św. Jan Bosko. Stawiał on Józefa za wzór swojej młodzieży rzemieślniczej. W roku 1859 do modlitewnika, który ułożył dla swoich synów duchowych i chłopców, dodał nabożeństwo do 7 boleści i do 7 radości św. Józefa; dodał również modlitwę do św. Józefa o łaskę cnoty czystości i dobrej śmierci; wreszcie dołączył pieśń do św. Józefa. Propagował nabożeństwo 7 niedzieli do uroczystości św. Józefa. W tym samym roku Jan Bosko założył wśród swojej młodzieży Stowarzyszenie pod wezwaniem św. Józefa. W roku 1868 wydał drukiem czytanki o św. Józefie. Miesiąc marzec, co roku obchodził, jako miesiąc św. Józefa, czcząc Go osobnym, codziennym nabożeństwem i specjalnymi czytankami. Św. Leonard Murialdo, przyjaciel św. Jana Bosko, założył zgromadzenie zakonne pod wezwaniem św. Józefa (józefici).

Jan XXIII (Józef Roncalli) wpisał imię św. Józefa do Kanonu Rzymskiego (Pierwsza Modlitwa Eucharystyczna). Wydał także osobny list apostolski o odnowieniu nabożeństwa do niebiańskiego Patrona (1961). Św. Józefa uczynił patronem II Soboru Watykańskiego (1962-1965).

Na Wschodzie po raz pierwszy spotykamy się ze wspomnieniem liturgicznym św. Józefa już w IV wieku w klasztorze św. Saby pod Jerozolimą. Na Zachodzie spotykamy się ze świętem znacznie później, bo dopiero w wieku VIII. W pewnym manuskrypcie z VIII wieku, znalezionym w Centralnej Bibliotece Zurichu, znajduje się wzmianka o pamiątce św. Józefa obchodzonej 20 marca. W martyrologiach z wieku X: Fuldy, Ratisbony, Stavelot, Werden nad Ruhrą, w Raichenau i w Weronie jest wzmianka o święcie św. Józefa dnia 19 marca. Pierwsze pełne oficjum kanoniczne spotykamy w wieku XIII w klasztorze benedyktyńskim: w Liege i w Austrii w klasztorze św. Floriana (w. XIII). Z tego samego wieku również pochodzi pełny tekst Mszy świętej. Serwici na kapitule generalnej ustanowili w 1324 roku, że co roku będą obchodzić pamiątkę św. Józefa. Podobnie uchwalili franciszkanie (1399) i karmelici (koniec w. XIV). O święcie tym wspomina Jan Gerson w 1416 roku na soborze w Konstancji. Do brewiarza i mszału rzymskiego wprowadził to święto papież Sykstus IV w 1479 roku. Papież Grzegorz XV w 1621 roku rozszerzył je na cały Kościół. Potwierdził je papież Urban VIII w 1642 roku.

ggg44W wieku XIX przełożeni generalni 43 zakonów wystosowali prośbę do papieża i ojców soboru o ogłoszenie św. Józefa patronem Kościoła. Papież Pius IX przychylił się do prośby i dekretem Quaemadmodum Deus z dnia 10 września 1847 roku wprowadził odrębne święto liturgiczne Opieki świętego Józefa. Wysłał też list do biskupów świata z wyjaśnieniem i uzasadnieniem, jakie pobudki skłoniły go do ustanowienia tego święta.

Papież wyznaczył to nowe święto na III Niedzielę Wielkanocy. To święto obchodzili już przedtem karmelici (od roku 1680), augustianie (od 1700), a potem dominikanie z oktawą (1721). Papież Pius X przeniósł to święto na drugą środę po Wielkanocy i podniósł ją do rangi pierwszej klasy. Zmienił jednocześnie nazwę święta na: świętego Józefa, Oblubieńca Najświętszej Maryi Panny, Wyznawcy, Patrona Kościoła Powszechnego. Na dzień uroczystości wyznaczył tenże papież środę po drugiej niedzieli Wielkanocy.

Papież Pius XII zniósł to święto, ale w jego miejsce w roku 1956 wprowadził nowe święto tej samej klasy: św. Józefa Pracownika (1 maja). Tak pozostało dotąd, z tym jednak, że ranga tego drugiego święta została obniżona do wspomnienia (1969). Tytuł zaś Patrona Kościoła Świętego Pius XII dołączył do święta 19 marca.

Papież Benedykt XIII w roku 1726 włączył imię św. Józefa do litanii do Wszystkich Świętych. Benedykt XV włączył również wezwanie o św. Józefie do modlitw zaczynających się od słów: „Niech będzie Bóg uwielbiony” oraz włączył do Mszału osobną prefację o św. Józefie (1919).

Papież Leon XIII wydał pierwszą w dziejach Kościoła encyklikę o św. Józefie: Quamquam pluries. Papież św. Pius X zatwierdził litanię do św. Józefa do publicznego odmawiania i dodał do niej wezwanie: „Święty Józefie, Opiekunie Kościoła Świętego”. Papież Leon XIII wprowadził do modlitw po Mszy świętej osobną modlitwę do św. Józefa (1884). Do dziś lokalnie bywa także obchodzone (w niektórych zakonach i miejscach) święto Zaślubin Maryi ze św. Józefem (23 stycznia).

Apokryfy i pisma Ojców Kościoła wysławiają jego cnoty i niewysłowione powołanie – oblubieńca Maryi, żywiciela i wychowawcy Jezusa. Jest patronem Kościoła powszechnego, licznych zakonów, krajów, m.in. Austrii, Czech, Filipin, Hiszpanii, Kanady, Portugalii, Peru, wielu diecezji i miast oraz patronem małżonków i rodzin chrześcijańskich, ojców, sierot, a także cieśli, drwali, rękodzielników, robotników, rzemieślników, wszystkich pracujących i uciekinierów. Wzywany jest także, jako patron dobrej śmierci.

W ikonografii św. Józef przedstawiany jest z Dziecięciem Jezus na ręku, z lilią w dłoni. Jego atrybutami są m. in. narzędzia ciesielskie: piła, siekiera, warsztat stolarski; bukłak na wodę, kij wędrowca, kwitnąca różdżka (Jessego), miska z kaszą, lampa, winorośl.

Wielki Czwartek

Wielki Czwartekświęto ruchome w kalendarzu chrześcijańskim. Przypada w Wielkim Tygodniu, 3 dni przed Wielkanocą. Obchodzone przez różne wyznania chrześcijańskie na pamiątkę ustanowienia sakramentów: Kapłaństwa i Eucharystii.

Wielki Czwartek we wczesnym Kościele

ggg11W starożytnym Kościele Wielki Czwartek był dniem pojednania z grzesznikami (pokutnikami) i do dziś jest pamiątką ustanowienia przez Chrystusa sakramentów Kapłaństwa i Eucharystii podczas Ostatniej Wieczerzy.

ggg10Odprawiano tego dnia trzy Msze święte:

dla pojednania grzeszników z Kościołem,

dla poświęcenia olejów,

dla ludu.

Wielki Czwartek w Kościele katolickim

W Wielki Czwartek w kościołach katedralnych ma miejsce uroczysta Msza święta sprawowana w godzinach porannych przez biskupa diecezjalnego wraz z prezbiterami. Nazywana jest ona Mszą Krzyżma, ponieważ podczas niej poświęcane są nowe oleje przeznaczone do namaszczeń: podczas chrztu, bierzmowania, sakramentu kapłaństwa oraz przy namaszczeniu chorych. W trakcie tej Mszy odbywa się odnowienie przyrzeczeń kapłańskich.

W kościołach parafialnych ma miejsce tylko jedna uroczysta msza sprawowana wieczorem – Msza Wieczerzy Pańskiej, która rozpoczyna Triduum Paschalne. W jej trakcie podczas śpiewu Chwała na wysokości biją wszystkie dzwony w świątyni. Po zakończeniu śpiewu dzwony i organy milkną.

6W czasie Przeistoczenia mogą być używane kołatki bez gongu. W niektórych kościołach odbywa się obrzęd obmycia nóg dwunastu mężczyznom, czyli tzw. „Mandatum„. Podczas Mszy Wieczerzy Pańskiej konsekruje się dostateczną ilość komunikantów tak, by wystarczyły na dzień obecny i następny. Po zakończeniu Wieczerzy Najświętszy Sakrament przenosi się do kaplicy adoracji, zwanejCiemnicą” (na pamiątkę uwięzienia Jezusa po Ostatniej Wieczerzy), gdzie adoruje się go do późnych godzin nocnych i przez cały Wielki Piątek. Po zakończeniu liturgii kapłan obnaża ołtarz. Tabernakulum zostaje otwarte i puste, a Wieczna lampka zgaszona.

Liturgia Wielkiego Czwartku

Wielki Czwartek jest dniem upamiętniającym ustanowienie przez Jezusa Eucharystii w czasie Ostatniej Wieczerzy. Dla kapłanów i kleryków ten dzień jest ważny, dlatego, że Jezus ustanowił również sakrament kapłaństwa. Tego dnia sprawuje się dwie Msze święte, jedną przed południem w kościele katedralnym, pod przewodnictwem biskupa ordynariusza i drugą w każdym kościele parafialnym.

7Pierwsza Msza święta sprawowana jest przez biskupa i całe zgromadzenie kapłanów w kościele katedralnym przed południem. Jest ona nazywana też Mszą Krzyżma. Ta nazwa pochodzi od obrzędu błogosławieństwa olei świętych. W czasie tej Mszy całe prezbiterium zgromadzone wokół swojego biskupa, ODNAWIA PRZYRZECZENIA KAPŁAŃSKIE. Ma to miejsce po homilii.

Po odnowieniu przyrzeczeń biskup dokonuje błogosławienia

  • Oleju chorych (oleum infirmorum),

  • Oleju katechumenów (oleum catehumenorum)

  • Oleju krzyżma (oleum sanctum), używanego przy chrzcie, bierzmowaniu, święceniach kapłańskich i biskupich oraz dedykacji kościołów i ołtarzy.

Ze względów duszpasterskich, na przykład na misjach, tę Mszę można odprawić kilka dni wcześniej, ale w okresie Wielkiego Tygodnia.

8Drugą Mszę świętą odprawia się wieczorem na upamiętnienie Ostatniej Wieczerzy Jezusa z Apostołami. Po homilii biskup, (jeśli za tym przemawiają względu duszpasterskie, również proboszczowie w parafiach) dokonuje symbolicznego obmycia nóg dwunastu starcom, na pamiątkę obmycia nóg Apostołom przez Chrystusa.

Po modlitwie po komunii przenosi się Najświętszy Sakrament do kaplicy adoracji, gdzie jest przechowywany do uroczystości wielkopiątkowych i na potrzeby chorych. Od tego momentu rozpoczyna się adoracja, która może trwać kilka godzin lub do następnego dnia.

Wielki Piątek

Wielki Piątek – drugi dzień Triduum Paschalnego, upamiętniający śmierć Jezusa Chrystusa na krzyżu.

Kościół katolicki

ggg12Chociaż w kalendarzowy Wielki Piątek Kościół katolicki nie sprawuje liturgii eucharystycznej to w sensie duchowym do obchodów wielkopiątkowych zaliczana jest Msza Wieczerzy Pańskiej (odprawiana wieczorem w Wielki Czwartek).

Wyjątkowo, w 2009 roku Stolica Apostolska wyraziła zgodę na sprawowanie przez kard. Tarcisio Bertone w tym dniu mszy świętej pogrzebowej za ofiary trzęsienia ziemi w rejonie L’Aquili we Włoszech. Wielki Piątek jest dniem najgłębszej żałoby; dniem skupienia, powagi, wzmożonej pobożności i gorliwych praktyk religijnych. Tego dnia obowiązuje post ścisły. W Wielki Piątek odprawiane są o godz. 15.00 nabożeństwa Drogi Krzyżowej.

Liturgia Męki Pańskiej

Wielkopiątkowa liturgia jest pamiątką zwycięstwa odniesionego przez umęczonego i ukrzyżowanego Jezusa Chrystusa. W tym dniu używa się czerwonych szat liturgicznych symbolizujących miłość zwyciężającą na krzyżu.

W tym dniu nie używa się instrumentów muzycznych, ani dzwonków. Nie ma także pieśni na wejście. Na początku celebrans przez chwilę leży krzyżem przed ołtarzem. W tym czasie wierni klęczą.

Dalej następuje Liturgia Słowa Bożego – w jej skład wchodzą dwa czytania, psalm (bez organów) oraz opis Męki Pańskiej z Ewangelii św. Jana.

9Po kazaniu następuje Adoracja Krzyża, podczas której kapłani, służba liturgiczna i wierni całują rany Jezusa na krzyżu. Po adoracji Najświętszy Sakrament zostaje przyniesiony z kaplicy adoracji i następuje Komunia św.

Po jej zakończeniu Jezus pod postacią eucharystyczną zostaje przeniesiony do specjalnie przygotowanej kaplicy adoracji (zwanej na tę okazję w tradycji ludowej Grobem Pańskim), gdzie zaczyna się adoracja.

Liturgia Męki Pańskiej

10Wielki Piątek jest dniem, w którym nie odprawia się Mszy świętej. Uroczystości powinny rozpocząć się o godzinie 15.00 upamiętniając mękę Jezusa na krzyżu. Jednak ze względów duszpasterskich można je rozpocząć później.

I LITURGIA SŁOWA

Obrzędy rozpoczynają się oddaniem czci ołtarzowi przez kapłana, który pada krzyżem (prostratio), a cały lud modli się w ciszy. Po dłuższej chwili kapłan i lud wstają. Główny celebrans z miejsca przewodniczenia odmawia modlitwę, po której następuje liturgia słowa obejmująca czytania: z księgi Izajasza (52, 13-53), z Listu do Hebrajczyków (4, 14-16; 5, 7-8) oraz uroczyście odczytywaną Mękę Chrystusa w taki sam sposób, jak w Niedzielę Męki Pańskiej tym razem jest to Ewangelia wg Jana (18, 1-9. 42). Po odczytaniu Męki następuje krótka homilia, po której celebrans odmawia uroczystą modlitwę powszechną zawierającą dziesięć wezwań:

  • Za Kościół Święty,
  • Za papieża,
  • Za wszystkie stany Kościoła,
  • Za katechumenów,
  • O jedność chrześcijan,
  • Za Żydów,
  • Za niewierzących w Chrystusa,
  • Za niewierzących w Boga,
  • Za rządzących państwami,
  • Za strapionych i cierpiących

II ADORACJA KRZYŻA

Po zakończeniu modlitwy następuje najważniejszy moment całych uroczystości wielkopiątkowychadoracja krzyża. Celebrans staje przed ołtarzem, odsłania krzyż, śpiewając: Oto drzewo Krzyża, na którym zawisło Zbawienie świata, na co lud odpowiada: Pójdźmy z pokłonem. W tym momencie może nastąpić adoracja krzyża. W pierwszej kolejności cześć krzyżowi oddaje kapłan, duchowieństwo, asysta i wierni, jeśli nie jest zbyt duża liczba. Z powodu dużej liczby wiernych adorację krzyża można przerwać po oddaniu czci przez asystę.

III KOMUNIA ŚWIĘTA

Po tym obrzędzie następuje komunia święta tak, jak w czasie Mszy świętej od modlitwy Ojcze nasz.

IV PROCESJA DO BOŻEGO GROBU

Po komunii celebrans dokonuje wystawienia Najświętszego Sakramentu w monstrancji przykrytej białym przezroczystym welonem. Po okadzeniu, przenosi się Go do Grobu Pańskiego lub ustawia na tronie w pobliżu ołtarza, gdzie odmawiana jest modlitwa i przez dłuższy czas następuje adoracja Najświętszego Sakramentu. Jeśli nie ma procesji do Grobu, celebrans rozsyła lud po modlitwie. Po zakończeniu uroczystości, podobnie jak w Wielki Czwartek, adoruje się Najświętszy Sakrament.

Wielka Sobota

ggg13Wielka Sobota– święto chrześcijańskie, przedostatni dzień Wielkiego Tygodnia, poprzedzający święto Zmartwychwstania. Należy do Triduum Paschalnego. Obchodzone przez chrześcijan obu tradycji, wschodniej i zachodniej.

Wielka Sobota w kościele katolickim

Od wczesnych godzin rannych katolicy adorują Najświętszy Sakrament w przygotowanej do tego celu kaplicy zwanej Grobem Pańskim. Jest to czas żałoby po ukrzyżowanym Jezusie Chrystusie. Jest to również okazja do skorzystania z Sakramentu Pokuty.

We wczesnym chrześcijaństwie Wielka Sobota była dniem ciszy i postu z powodu żałoby apostołów. Zgodnie ze starym polskim obyczajem przy symbolicznym Grobie Pańskim czuwa warta – ministranci, harcerze, na wsiach niekiedy także strażacy w galowym umundurowaniu.

ggg14Często błędnie utożsamia się Wielką Sobotę z Wigilią Paschalną, której uroczystości rozpoczynają się po zapadnięciu zmroku w sobotę i należą do Niedzieli Wielkanocnej (w tradycji żydowskiej po zmroku rozpoczyna się nowy dzień). Dlatego w Wielką Sobotę również Kościół Katolicki nie celebruje Eucharystii.

Po śmierci krzyżowej i złożeniu do grobu wspomina się zstąpienie Jezusa do otchłani. Wiele starożytnych tekstów opisuje Chrystusa, który „budzi” ze snu śmierci do nowego życia Adama i Ewę, którzy wraz z całym rodzajem ludzkim przebywali w Szeolu.

Tradycją Wielkiej Soboty jest poświęcenie pokarmów wielkanocnych: chleba – na pamiątkę tego, którym Jezus nakarmił tłumy na pustyni; mięsa – na pamiątkę baranka paschalnego, którego spożywał Jezus podczas uczty paschalnej z uczniami w Wieczerniku oraz jajek, które symbolizują nowe życie.

Wielki Piątek i Wielka Sobota to jedyny czas w ciągu roku, kiedy Kościół nie sprawuje Mszy św.

Liturgia Wigilii Paschalnej

ggg15Wielka Sobota jest dniem, w którym również nie sprawuje się Mszy świętej. Przez cały dzień nawiedzamy Grób Pański, adorujemy Najświętszy Sakrament. Tego dnia w polskiej tradycji kapłani na specjalnych nabożeństwach błogosławią pokarmy na stół wielkanocny, chleb, jaja, wędlinę i sól. Obrzędy liturgiczne rozpoczynają się wieczorem po zachodzie słońca i dzielą się na cztery części: liturgię światła, liturgię słowa, liturgię chrzcielną i liturgię eucharystyczną.

I LITURGIA ŚWIATŁA

W czasie liturgii światła celebrans i asysta gromadzą się przy ognisku, od którego po błogosławieństwie ognia odpalany jest paschał, symbol Chrystusa Zmartwychwstałego. Na paschale celebrans rzeźbi znak krzyża, litery A i Ω oraz cyfry roku, wypowiadając słowa: Chrystus wczoraj i dziś, początek i koniec, A i Ω, do Niego należy czas i wieczność, Jemu chwała i panowanie przez wszystkie wieki wieków. Amen. Następnie w wyrzeźbiony krzyż wbija pięć okrągłych ziaren kadzidła i wypowiada słowa: Przez Swoje święte rany, jaśniejące chwałą, niech nas strzeże i zachowuje Chrystus Pan. Amen. Następnie diakon wnosi światło, symbol Chrystusa zmartwychwstałego, do kościoła, trzy razy zatrzymując się i śpiewając słowa: Światło Chrystusa, a lud odpowiada: Bogu niech będą dzięki. Po drugim śpiewie asysta rozdaje światło wiernym, a po trzecim zapalają się światła w kościele. Po oddaniu szacunku ołtarzowi diakon lub celebrans śpiewa Orędzie wielkanocne (Exultet).

II LITURGIA SŁOWA

Po Orędziu następuje liturgia słowa, składająca się z siedmiu czytań ze Starego Testamentu(z różnych względów opuszcza się niektóre i pozostaje minimum 3 i jedno z Nowego Testamentu)

  • Rdz 1, 1-2;2 lub Rdz 1, 1. 26-31a ;

  • Rdz 22, 1-8 lub 22, 1-2; 9-19 ;

  • Wj 14, 15 – 15, 1 ;

  • 4. Iz 54, 5-14 ;

  • Iz 55, 5-14 ;

  • Ba 3, 9-15; 3,32 ; 4,4 ;

  • Ez 36, 16-17a; 18-28)

  • i jednego z Nowego Testamentu (Rz 6, 3-11).

Po każdym czytaniu i psalmie następuje modlitwa. Przed 8. czytaniem zapala się świece na ołtarzu i celebrans intonuje śpiew: Chwała na wysokości, a po tym odmawia kolektę. Później uroczysty śpiew Alleluja i odczytanie fragmentu Ewangelii o zmartwychwstaniu Chrystusa.

III LITURGIA CHRZCIELNA

Po homilii następuje liturgia chrzcielna. Można przeprowadzić w tym momencie obrzęd chrztu, jeśli są kandydaci. Po odnowieniu przyrzeczeń chrzcielnych celebrans dokonuje pokropienia ludu (aspersja).

IV LITURGIA EUCHARYSTYCZNA

Po tym obrzędzie rozpoczyna się liturgia eucharystyczna. Kapłani w milczeniu przy dźwięku kołatek przynoszą Chleb Eucharystyczny do ołtarza z kaplicy Grobu Pańskiego. Po czym następuje Komunia Święta.

Zmartwychwstanie Pańskie

ggg16Niedziela Wielkanocna (nazywana też Wielką Niedzielą, Niedzielą Zmartwychwstania Pańskiego lub Niedzielą Wielkanocną) – pierwszy dzień świąt wielkanocnych. Jest to również ostatni dzień Triduum Paschalnego, liczonego według kalendarza żydowskiego od wieczora Wielkiego Czwartkudo wieczornych nieszporów w Niedzielę.

Polska tradycja

Do XVIII wieku msze rezurekcyjne odprawiane były o północy,potemświętowanorezurekcję rano (resurrectio łac. oznacza zmartwychwstanie). Do dnia dzisiejszego msze rezurekcyjne są odprawiane o poranku. Zapowiada ją uroczyste bicie w dzwony, głoszące, że Chrystus zmartwychwstał. Jednocześnie słychać kanonadę ze strzelb, petard, armatek i moździerzy, a cały ten harmider ma budzić świat do życia.

Mszę poprzedza uroczysta procesja z Najświętszym Sakramentem. Rozpoczyna się przy znajdującym się w kościele symbolicznym Grobie Pańskim, przy którym ksiądz śpiewem oznajmia zmartwychwstanie Chrystusa. Następnie, niosąc monstrancję z Hostią kapłan prowadzi procesję dookoła kościoła, przy którym dawniej tradycyjnie usytuowany był cmentarz, aby również zmarłym ogłosić zmartwychwstanie. W procesji niesiona jest również figura Chrystusa Zmartwychwstałego.

Na początku mszy wznoszony jest okrzyk radości Alleluja(z hebr. Chwalcie Boga), będący przyśpiewem w pieśniach wielkanocnych.

Oznaką radości były również dawniej używane w okresie wielkanocnym pozdrowienia:

Chrystus zmartwychwstałz odpowiedzią: Prawdziwie zmartwychwstał.

W polskim zwyczaju, po porannej rezurekcji rodzina zasiada do uroczystego śniadania wielkanocnego, które rozpoczyna się składaniem życzeń i dzieleniem się święconką z koszyczka. Na stołach znajdują się jajka, wędliny, wielkanocne baby i mazurki. Stoły zdobione są bukietami z bazi i pierwszych wiosennych kwiatów.

 

NIEDZIELA, PODOBNIE JAK I PONIEDZIAŁEK, SĄ W POLSCE DNIAMI WOLNYMI OD PRACY. TRADYCYJNIE SPĘDZA SIĘ JE W DOMU, W GRONIE RODZINNYM.

Ujrzał i uwierzył

ggg17Jezus skonał na krzyżu w piątek o godzinie trzeciej po południu, trzy godziny później rozpoczynało się święto szabatu. Żydowskie prawo wymagało, aby zmarłych nie obmywano w szabat, a ciała skazanych na ukrzyżowanie zostały pochowane w dniu śmierci. Ciała nie mogły pozostawać na krzyżu przez noc. Po śmierci Jezusa pozostało, więc tylko trzy godziny na przygotowanie i przeprowadzenie Jego pogrzebu.

W Ewangelii czytamy, że w czasie pogrzebu Jezusa Józefowi z Arymatei pomagał Nikodem, który przyniósł około stu funtów mieszaniny mirry i aloesu. Zabrali, więc ciało Jezusa i obwiązali je w płótna razem z wonnościami, stosownie do żydowskiego sposobu grzebania. A na miejscu, gdzie Go ukrzyżowano, był ogród, w ogrodzie zaś nowy grób, w którym jeszcze nie złożono nikogo. Tam to więc, ze względu na żydowski dzień przygotowania, złożono Jezusa, bo grób znajdował się w pobliżu (J 19,39-42). Wczesnym rankiem, pierwszego dnia po szabacie (w niedzielę) apostołowie Piotr i Jan dowiedzieli się od Marii Magdaleny o zniknięciu z grobu ciała Jezusa. Natychmiast tam pobiegli. Św. Jan przybył pierwszy do grobu. A kiedy się nachylił, zobaczył leżące płótna, jednakże nie wszedł do środka. Nadszedł potem Szymon Piotr, idący za nim. Wszedł on do wnętrza grobu i ujrzał leżące płótna oraz chustę, która była na Jego głowie, leżącą nie razem z płótnami, ale oddzielnie zwiniętą na jednym miejscu.

11Wtedy wszedł do wnętrza także i ów drugi uczeń, który przybył pierwszy do grobu. Ujrzał i uwierzył” (J 20,3-8). Święty Jan uwierzył w Zmartwychwstanie w momencie, kiedy zobaczył w grobie same płótna, w które zostało zawinięte ciało Jezusa. Płótna leżały nienaruszone, ich kształt wskazywał na to, że z całą pewnością nikt zwłok z nich nie wyjmował, tylko, że w tajemniczy sposób ciało przeniknęło przez owijające je płótna. Ewangeliści: Mateusz, Marek i Łukasz piszą, że zwłoki Jezusa zostały owinięte w „płótno” (sindon). Św. Łukasz stwierdza, że Piotr ujrzał w grobie othonia (płótna), ale nic nie wspomina o chuście. Natomiast św. Jan ewangelista pisze o „płótnach” (othonia) i o „obwiązaniu” (enteligmenon) w nie ciała Jezusa. W grobie znajdowały się, więc nieokreślone płótna oraz jedna chusta (po grecku soudarion).

Po zmartwychwstaniu, kiedy ciało „przeniknęło” przez grobowe płótna, nastąpiło ich opadnięcie, ponieważ środek był pusty, za wyjątkiem tej części chusty (sodara), która okrywała głowę, Zachowała ona swój wypukły kształt, ponieważ nasycenie krwią twarzy i włosów usztywniło w tym miejscu chustę, a także, dlatego, że ta część była poza płatami płótna, które wertykalnie owijały ciało.

Widok nienaruszonych grobowych płócien, z których w tajemniczy sposób „zniknęło” ciało Jezusa, było dla św. Jana wystarczającym znakiem, aby uwierzyć w fakt zmartwychwstania (chociaż jeszcze nie widział Zmartwychwstałego).

BLASK ZMARTWYCHWSTANIA

ggg18O prawdziwie szczęśliwa ta noc, która jedyna była godna poznać czas i godzinę zmartwychwstania Chrystusa” – Exsultet

Wielkanoc pozostaje dla każdego wierzącego w Jezusa szczególnym doświadczeniem nadziei. Zwycięstwo Chrystusa, Baranka Bożego, który zgładził grzechy świata (por. J 1,29) rozbija, bowiem to, co wydawało się niemożliwe i niepokonalne, co budziło przerażenie i lęk, karmiło rozpacz.

Pusty grób, który tak przeraził kapłanów jerozolimskich, odsłonił całkowicie nową perspektywę, w której ostatnie słowo nie należy do śmierci, lecz życia.

Tu, więc – jak doskonale rozumieli to świadkowie Zmartwychwstałego, pierwsze pokolenia uczniów Pana – zawiera się zasadnicze przesłanie Ewangelii: pusty grób, znak realizacji obietnicy, o której Jezus nauczał w czasie publicznej działalności, gdy szedł w kierunku Jerozolimy, jest długo oczekiwaną przez ludzkość dobrą nowiną.

Przecież to dopiero wielkanocny poranek, gdy niewiasty udały się w pierwszym dniu tygodnia do grobu, ukazuje w pełni, że „Bóg nie chce śmierci grzesznika (…)”, a do tego stopnia chciał, „by miał życie”, że posłał Syna swego Jednorodzonego, który zwyciężył śmierć, piekło i szatana.

ggg19Gdy Kościół przeżywa w ciągu roku liturgicznego Misterium Paschalne warto medytować nie tylko nad znaczeniem zmartwychwstania naszego Pana dla całej ludzkości, dotąd żyjącej „pod Prawem”, ale postawić pytanie o to, jakie światło rzuca ono na konkretne moje przedsięwzięcia, co zmienia w mojej hierarchii ważności spraw. Uczeń Pana nie może żyć tak jakby historia Jezusa z Nazaretu skończyła się na Wielkopiątkowych wydarzeniach, jakby rację mieli ci, którzy głosili plotkę, że uczniowie wykradli ciało, gdy żołnierze spali. Musi zmienić mentalność, sposób spoglądania na rzeczywistość i własne życie, właściwie rozłożyć jego akcenty. Winien potraktować to wydarzenie, jako głęboko go dotyczące, z którym musi się po prostu liczyć. Bo przecież zmartwychwstanie nie było wydarzeniem odosobnionym, które nie ma wpływu na egzystencję każdego z nas: wręcz przeciwnie wiąże się z nim obietnica „bycia z Jezusem” w chwale.

Zbawiciel powstał z martwych, „jako pierwszy spośród tych, co pomarli” (1 Kor 15,20), by nas wprowadzić do swego Królestwa.

Wielkanoc jawi się dla nas, jako radosny czas triumfu życia nad śmiercią, miłości nad nienawiścią. Niech Pan zmartwychwstały napełni nasze serca swoją łaską, byśmy każdego dnia zmartwychwstając – z grzechu do życia łaską – byli świadkami Jego Ewangelii w naszych środowiskach życia.

FRAJERZY wg. ŚWIĘTEGO PAWŁA

Gdyby Chrystus nie zmartwychwstał, bylibyśmy największymi frajerami – pisze św. Paweł (1 Kor 15,9). Dosadność użytego przez Apostoła słowa łagodzi biblijne tłumaczenie, w którym jego myśl oddano polskim wyrażeniem „godni politowania„.

12Gdyby Chrystus tylko umarł, chrześcijaństwo nie miałoby sensu. Jezus, który nie zmartwychwstał, to Człowiek przegrany. Idealista wdeptany w błoto. Od Jezusa, który by nie zmartwychwstał, ludzie by uciekli, wyparli się Go; mieliby do Niego żal, że ich oszukał -…a myśmy się spodziewali…

Taki Jezus budziłby, co najwyżej litość, jako ktoś dobry, ale nieżyciowy. Sam sobie winien, chciał za dużo… Za takiego Jezusa nikt by nie miał odwagi umierać.

Z dwunastu Apostołów wszyscy ponieśli śmierć męczeńską. Wszyscy oprócz św. Jana, który zginął na wygnaniu, więziony na wyspie. A wystarczyło się wyprzeć i powiedzieć, że Jezus to przeszłość. – Nie znam tego Człowieka – i mieliby „święty spokój”. A jednak tak nie robili. Zmartwychwstanie było dla nich czymś tak oczywistym, tak ważnym, tak cennym, że prawdy tej nie dali sobie wydrzeć. Woleli prześladowania, tułaczkę, tortury, wreszcie nawet – śmierć. Gdyby kłamali, (bo np. ciało Jezusa wykradli sami i gdzieś ukryli), to przecież w końcu któryś by się złamał i przyznał. Nikt by nie umarł za coś, o czym by wiedział, że jest mistyfikacją. Zwłaszcza, że nic z tego nie mieli – tylko pot i krew.

Bywało, że ludzie byli tak o czymś głęboko przekonani, że oddawali za to życie. Do dziś fanatycy potrafią zabić siebie i innych w imię jakiejś idei. Człowiek potrafi trwać przy swoim do końca. Zwykle twórcy fanatycznych systemów – jak choćby Marks, Engels, Lenin – przekonywali innych, by szli na barykady i ginęli pod sztandarami sprawy robotniczej, a sami do końca życia mieli się dobrze. Nie oddali życia za swoje idee. Jezus był pewien tego, co głosi. Potwierdził to przez Krzyż. Budda, Mahomet, Kryszna – za ich prawdy czasem ginęli inni – ale oni sami nie. Wielu współczesnych guru namawia nawet do samobójstwa, zapewniając, że koniec świata bliski, a zbawienie wybranych pewne. Sami jednak zgarniają majątek „wyznawców” i… szukają kolejnych naiwnych, którzy dadzą się omotać.

Gdyby Apostołowie nie widzieli Jezusa Zmartwychwstałego, siedzieliby w wieczerniku zamknięci na cztery spusty, a kiedy szok po tragicznej śmierci Mistrza by minął, chyłkiem uciekliby z Jerozolimy i zaszyli się gdzieś na prowincji, nikomu nie mówiąc, że w ogóle kiedykolwiek Jezusa poznali. Stało się jednak inaczej. Garstka prostych rybaków ruszyła w świat. Dlaczego? Bo przestali się bać! Co więc się stało? Musieli spotkać Jezusa! Tego, który z dna beznadziei i totalnej klęski, którą sami widzieli na Golgocie, podnosi się i mówi, że każdy wraz z Nim może się dźwignąć – nawet z samego dna piekła – do życia. Coś wielkiego i prawdziwego, wartego nawet utraty życia, musiało się stać, skoro głoszenie Jezusa Zmartwychwstałego ogarnęło miliony ludzi i trwa do dziś. Kto spotka takiego Jezusa, trzyma się Go mocno, bo wie, że tylko z Nim wszystko jest możliwe i nawet przegrana może zmienić się w zwycięstwo. Z Nim i tylko z Nim nie ma sytuacji bez wyjścia. Kto się o tym przekonał, woli umrzeć z Jezusem niż żyć bez Niego, bo wie, że to ma sens jak nic innego na świecie!

Alleluja!

13Przeżywamy dziś największe święto naszej wiary, a jego tajemnica przedłuża się na każdą niedzielę. Jezus, który jest Drogą, Prawdą i Życiem żyje w swoim Kościele. To jest prawda, która daje podstawę chrześcijańskiej nadziei. Dziś człowiek odzwyczaił się od patrzenia na życie z perspektywy zmartwychwstania. A św. Paweł zwraca uwagę, aby poszukiwać i medytować nad tym „co w górze, gdzie przebywa Chrystus”. Rzeczywistość pokazuje, że jest to klucz do zrozumienia zdarzeń i rzeczy. Czy dziś nie należy – jak to czynili apostołowie i Ewangeliści – interpretować całych dziejów Boga i ludzi z perspektywy Zmartwychwstania? Przecież Jan i Piotr, których kobiety przywołały do grobu, uwierzyli, gdy tylko ujrzeli chustę i płótna w jego pustym wnętrzu, które wykrzyczało im pełnię zmartwychwstania.

ggg20Jesteś w nieustannym biegu, ale często nie znasz kierunku. Pędzisz od rana do wieczora, by zdążyć zrobić tysiąc różnych rzeczy, które mają wypełnić twoje życie. Nie zwracasz uwagi czy to wieczór, czy poranek, jeśli słońce nie wschodzi nigdy w twoim dniu. Gonisz czas, a nadal go nie starcza. Biegniesz tak, jakby w ogóle cię czas nie obchodził, jakbyś zawsze mógł zrobić jutro to dobro, którego nie zrobiłeś dzisiaj. Szukasz go, unikasz go, a potrzebujesz go tak jak powietrza, które służy do oddychania. Potrzebujesz wiosny, by pamiętać, że nasienie kiełkuje. Żeby wracała Wielkanoc, która przypomni, że życie się odradza. Zawsze w każdą Wielkanoc, w każdą niedzielę, codziennie życie zwycięża mroki śmierci.

Jest jeden właściwy kierunek drogi, która pozwala zobaczyć światło: grób Jezusa. Nie lękaj się, wejdź tam i zatrzymaj się. Znajdziesz całun, na nim odbite na wieczność ślady cierpienia ludzkiego: przemoc fizyczną i moralną, zwycięstwo arogancji, zamożność słabych, niezrozumienie maluczkich, odrzucenie innych. Obok tego całunu połóż twój, z bólem, który należy tylko do ciebie i nikt inny go nie zna. Połóż tutaj swoją rozpacz, ból, ciężar codzienności. Jezus przemieni to w nadzieję i radość „przejścia”. Tym jest Wielka Noc.

Uroczystość Trójcy Przenajświętszej

Boże, Ojcze, Ty zesłałeś na świat swojego Syna, Słowo Prawdy, i Ducha Uświęciciela,aby objawić Tajemnicę Bożego Życia; spraw, abyśmy wyznając prawdziwą wiarę, uznawali wieczną chwałę Trójcy i uwielbiali Jedność Osób Bożych w potędze ich działania. Przez naszego Pana

 

ggg21Wiara w jednego Boga w trzech Osobach jest jednym z najbardziej specyficznych elementów chrześcijaństwa. Żadna inna religia tej tajemnicy nie podaje do wierzenia. Istnienie Trójca Święta jest dogmatem naszej wiary. Samym ludzkim rozumem nie doszlibyśmy do tej prawdy. Objawił nam to Jezus Chrystus. Jest wiele miejsc, na których Pan Jezus mówi o swoim Ojcu, jako odrębnej Osobie o Bogu. Można przytoczyć kilkadziesiąt miejsc w Ewangeliach, gdzie jest mowa o Duchu Świętym, jako równym Ojcui Synowii jako o odrębnej od nich Osobie. Gdy archanioł zwiastuje Maryi, że zostanie Matką, Ewangelista wyraźnie zaznacza, że to Bóg go posłał, aby Jej zwiastować, iż porodzi Syna Bożego – i że stanie się to za sprawą Ducha Świętego (Łk 1, 30-35).

ggg22Bóg chrześcijan jest Bogiem, który ma wiele do powiedzenia, ale czeka na gotowość i zdolność człowieka do przyjęcia prawdy. Tak było chociażby z Tajemnicą, którą dziś przeżywamy we wspólnocie Kościoła – Tajemnicą Trójcy Przenajświętszej. Dla Ludu wybranego nie była ona możliwa do przyjęcia, chociażby z powodu troski o czystość monoteizmu, wiary w Jednego Jedynego Boga. A dla mnie? Jak ja podchodzę to tej Tajemnicy, która przecież jest podstawowym i najczęściej używanym przeze mnie w praktyce dogmatem? Jako chrześcijanin, kilka razy dziennie robię znak krzyża, a więc wchodzę w sam środek wielkiego wydarzenia Boga – Ojca i Syna i Ducha Świętego. Te Trzy Osoby Boskie stanowią moje najbliższe otoczenie. Tylko, że wcale nie jest tak łatwo pamiętać o tym robiąc dziesiątki rzeczy jednocześnie. Nie jest łatwo, ale nie jest to też niemożliwe. Proszę, przymnóż mi wiary, Ty, który jesteś Jednością w Trójcy i Trójcą w Jedności