RADUJCIE SIĘ, BO PAN JEST BLISKO

15 grudnia 2013 roku; TRZECIA NIEDZIELA ADWENTU; Gaudeteradujcie się! Źródłem naszej radości jest fakt zbliżających się Świąt Bożego Narodzenia i bliskie, powtórne przyjście Jezusa w chwale – oto myśl przewodnia dzisiejszego dnia – Niedzieli Radości. Powinniśmy zatem pomyśleć o radości. Różne są jej powody. Dla wielu radość wynika z powodzenia, sukcesu, szczęścia. Dla innych jej początkiem jest poczucie dobrze spełnionego obowiązku, zdrowie, pomyślność.

RADUJCIE SIĘ BO PAN JEST BLISKOSą też tacy, którym radość sprawia bliskość drugiej osoby, szczęśliwa rodzina. To tylko niektóre źródła ludzkiej radości. Radość, o której wspominam ma jednak to do siebie, że przemija. Jeśli zniknie jej przyczyna, człowiek wpada w smutek i przygnębienie: powodzenie jest ulotne, druga osoba odchodzi, zdrowie można utracić – i cóż pozostaje? Smutek, a czasem nawet rozpacz.

Dlatego źródła prawdziwej, nieprzemijającej radości należy szukać gdzie indziej.

Gdzie? Spróbujmy odpowiedzieć sobie na to pytanie.

„Ogromnie się weselę w Panu, dusza moja raduje się w Bogu moim, bo mnie przyodział w szaty zbawienia”. To słowa proroka Izajasza z pierwszego czytania. Źródło nieprzemijającej radości tkwi zatem w Bogu i w tym, co On czyni dla człowieka.

Jeśli radość wypływa z Boga i poczucia Jego bliskości w życiu, żadna – nawet najbardziej tragiczna sytuacja nie jest w stanie załamać człowieka. Radość przezwycięży najcięższe doświadczenia.

Papież Paweł VI powiedział: „Chrześcijaninowi może brakować wszystkiego, ale jeśli przez wiarę i miłość zjednoczony jest z Bogiem, nie może mu zabraknąć radości”.

  • Jakie są znaki radości w człowieku?
  • Co należy praktykować, jak się zachowywać, by stawać się człowiekiem radosnym?

Po pierwsze znakiem prawdziwej radości jest uśmiech. Tak go mało w naszym codziennym życiu, a tak niewiele kosztuje.

  • Szczery uśmiech może dać wiele: rozładować napięcie, wlać otuchę, zachęcić do rozmowy.
  • Również w trudnych sytuacjach uśmiech na twarzy chrześcijanina jest konieczny.

Pewnego dnia św. Franciszek spotkał nowicjusza ze smutną miną. Zapytał go: „Skąd taka mina? Czy może popełniłeś jakiś grzech? Ale to sprawa Boga i ciebie. Idź się pomodlić. Jednak wobec mnie i braci miej zawsze twarz święcie radosną, bowiem nie wypada, gdy przebywamy na służbie Pana, sprawiać wrażenia ponurego i niezadowolonego”.

Zatem uśmiechajmy się więcej do siebie.

Niech ten zewnętrzny wyraz wesela, zadowolenia będzie dowodem wewnętrznej radości. Dalej – znakiem radości są słowa: pocieszające, łagodne, spokojne. Słowa dobre, również te, które wyrażają nasze opinie o kimś. Oceny negatywne są dla radości prawdziwą trucizną.

Myślę, że sami tego doświadczamy.

  • Kiedy mówimy o kimś źle, prawdziwa radość znika, bo przecież, tak naprawdę, nie da się radować z czyjegoś złego postępowania.
  • Unikajmy zatem złych słów, negatywnych opinii o innych, bo to niszczy w nas radość. Wreszcie trzeci znak radości człowieka to duch modlitwy pochwalnej i dziękczynnej.

Człowiek radosny dziękuje i chwali przede wszystkim Boga. Chwalić Boga i dziękować Mu nawet w sytuacjach po ludzku beznadziejnych – to wyzwala nadprzyrodzoną radość. „Zawsze się radujcie” powiada Św. Paweł (1Tes 5,16). Oby Chrystus przychodzący do nas w Betlejemskim żłóbku, a kiedyś w dniu ostatecznym zastał nas pełnych radości, tej prawdziwej.

Opracowano na podstawie publikacji ze strony: www.franciszkanie.esanok.pl

 

15 grudnia 2013|