O. JAMES MANJACKAL MSFS – WIDZIAŁEM WIECZNOŚĆ

17 października 2014 roku; Tytuł „Widziałem wieczność” może z początku zmylić czytelników tej książki, sugerując, że wieczność jest czymś, co da się zamknąć w ramach ludzkich wyobrażeń. W ewangelii możemy zobaczyć konsternację apostołów i niewiast, którzy nie wiedzieli, co myśleć po męce, śmierci i zmartwychwstaniu Jezusa. Te chwile zwątpienia i konsternacji stały się punktami zwrotnymi w ich życiu, zwracając ich ku osobie Jezusa Chrystusa. Takie momenty mogą człowieka wzmocnić lub złamać. Pozwólcie Bogu poprzez tę książkę odwrócić wasze życie i skierować wasze serca ku autentycznemu życiu chrześcijańskiemu.

O. JAMES MANJACKAL MSFS – WIDZIAŁEM WIECZNOŚĆTytuł oryginału: „I saw eternity”. Autor: o. James Manjackal MSFS

Tłumaczenie: Dana Pieńkowska Korekta: Wioletta Kuchta

NIHIL OBSTAT wersji angielskojęzycznej. Przełożony Generalny Misjonarzy św. Franciszka Salezego o. Abraham Vettuyelil MSFS, Rzym, 27.04.20 14 r.

Wydanie pierwsze w języku polskim: 1.05.2014 r. we wspomnienie św. Józefa, rzemieślnika ISBN 9783-937433-22-8

Książka „Widziałem wieczność” – co opisuje, czym jest taka wyjątkowa, dlaczego …

Według prawa starotestamentalnego grzech bluźnierstwa był karany śmiercią przez ukamienowanie. Ogłaszanie siebie Mesjaszem było traktowane jako bluźnierstwo, chyba że rzeczywiście było się Mesjaszem.

Podczas procesu Jezusa Kajfasz miał do wyboru dwie opcje: skazać Jezusa na śmierć lub uklęknąć przed Nim i oddać Mu hołd. Przez całe swe życie, aż po dziś dzień Jezus z Nazaretu, Chrystus, był sprawcą skrajnych podziałów. Ty również możesz Go uwielbić lub skazać go na śmierć. Na stronach tej książki odnajdziesz podobne znamię. Musisz potępić tę książkę, jej autora i odrzucić wszystkie jego słowa lub upaść na kolana z podziwem dla światła i prawdy płynących ze kart tej książki.

Doświadczenia o. Jamesa nie są nowością w Kościele, kilkoro świętych i mistyków miało podobne przeżycia potwierdzające niezaprzeczalną prawdę o istnieniu życia po śmierci oraz że nasze dzisiejsze decyzje będą miały wpływ na wieczność. Jeśli poszukujesz lekkiej i przyjemnej lektury na temat pozytywnego myślenia o przyszłości, to odłóż tę książkę i zacznij szukać gdzie indziej.

Książka ta tylko wydaje się, jakby była zadrukowanym papierem. Jej kwintesencją jest ogień i błyskawica – ogień, który będzie cię palił w piersi już od pierwszej strony, ogień buntu i potępienia lub ogień wiary i miłości. Lektura tej książki jest jak picie mocnego, wyśmienitego wina. Jest niezapomnianym doświadczeniem, które na zawsze pozostawi w tobie ślad. Czasami żałuję, że przeczytałem tę książkę… Ale nawet kilka miesięcy po lekturze wciąż czuję ten ogień palący mnie od środka, przemieniający i odnawiający moją osobę.

Tak, ja już ze swojej strony wybrałem: w modlitewnym zawierzeniu uklęknąłem z podziwu dla światła i prawdy. Teraz ty musisz dokonać wyboru.

dr Ricardo Febres Landauro

 Książki o. Manjackala można zamówić: 

 

Dlaczego warto przeczytać tę książkę, dowiecie się w przedmowie i słowie wstępnym. Osobiście powiem, że warto poświęcić chwilę ze swojego życia i nie przejść obok niej. Stanowi ona dobro wspólne dla nas chrześcijan – wyjaśnia nam sens bycia i przesłanie BOGA skierowane do nas ludzi …

 

PRZEDMOWA

 

Tytuł „Widziałem wieczność” może z początku zmylić czytelników tej książki, sugerując, że wieczność jest czymś, co da się zamknąć w ramach ludzkich wyobrażeń. W ewangelii możemy zobaczyć konsternację apostołów i niewiast, którzy nie wiedzieli, co myśleć po męce, śmierci i zmartwychwstaniu Jezusa. Te chwile zwątpienia i konsternacji stały się punktami zwrotnymi w ich życiu, zwracając ich ku osobie Jezusa Chrystusa. Takie momenty mogą człowieka wzmocnić lub złamać. Pozwólcie Bogu poprzez tę książkę odwrócić wasze życie i skierować wasze serca ku autentycznemu życiu chrześcijańskiemu. Wierzę, że o. James nie przypadkowo wybrał właśnie ten tytuł. Opisując swój sen dany przez Boga, swoją wizję i doświadczenia chciał zachęcić swoje dzieci duchowe na całym świecie, by postępowały naprzód na drodze ku świętości.

Wielebny o. James Manjackal, Misjonarz św. Franciszka Salezego jest znany na całym świecie dzięki misji głoszenia słowa Bożego oraz posługi uzdrawiania, które pełni już od 40 lat. Nieprzewidziany atak choroby Guillalna-Barrćgo, skutkiem, której był paraliż całego ciała i długi pobyt w szpitalu, leczenie oraz terapia trwające od grudnia 2012 roku do maja 2014 roku stały się chwilami pełnego mocy namaszczenia i ponownego napełnienia Duchem Świętym. Na prośbę swoich duchowych dzieci o. James podzielił się swoim snem i doświadczeniami. Jednocześnie nie zmusza on nikogo, by uwierzył w zawartość tej książki.

Uważam, że przedstawione w tej książce w prosty i zachęcający sposób osobiste doświadczenia, opisane w charakterystycznym dla o. Jamesa literackim stylu, nie tylko potwierdzają jego wcześniejsze nauczanie rekolekcyjne, ale również zapraszają każdego czytelnika do prowadzenia prawdziwie chrześcijańskiego życia. Uważna lektura całej książki połączona z modlitewną refleksją nad jej treściami może zrodzić pytania i nieporozumienia nawet w analitycznym umyśle, jednak w ostateczności poprowadzi ona czytelnika do szczerego pragnienia życia sakramentami i Eucharystią, które wiedzie ku świętości i czystości serca.

Kościół Katolicki zawsze nauczał o tym, jak ważne jest ofiarowanie modlitw za zmarłych, którzy nie osiągnęli jeszcze pełni chwały w niebie. W rzeczywistości dzień zaduszny przypomina wiernym o potrzebie modlitwy za tych, którzy odeszli oraz o potrzebie wyrażania naszej komunii z nimi. Przejście z życia ziemskiego do całkowitego zjednoczenia z Bogiem w niebie nie jest natychmiastowe. Kościół od samego początku istnienia chrześcijaństwa nauczał, że nie możemy zabrać do nieba swojej grzeszności i że wpierw musimy zostać oczyszczeni w ogniu czyśćcowym.

Po śmierci spotkamy się z nieskończoną miłością Boga. Wówczas zorientujemy się, jak bardzo jesteśmy do Niego niepodobni. Kiedy zdamy sobie sprawę, jak bardzo brakowało nam miłości i jak byliśmy niewierni w naszych grzesznych przyzwyczajeniach, wtedy sami zapragniemy oczyszczenia, by odnaleźć się w pełni miłości. Bóg zawsze wlewa w nas pragnienie Boga. Abyśmy mogli z Nim żyć w wieczności, On rozpali w nas to pragnienie oczyszczenia się. W oczyszczającym ogniu czyśćca będziemy gorzko żałować za to, jak niedoskonale kochaliśmy Boga i innych. Ta rzeczywistość tęsknoty za oczyszczeniem i żalu za przeszłe grzechy jest namalowana różnymi obrazami zobaczonymi we śnie.

 

Wizje piekła, czyśćca i nieba widziane we śnie kształtują główny temat książki. Jest to wezwanie do przebudzenia do rzeczywistości życia po śmierci, do żalu za grzechy, modlitwy, sakramentów, pokuty i miłości bliźniego. To zaproszenie do spotkania z miłosiernym i sprawiedliwym Bogiem poprzez doświadczenie Jego nieskończonej miłości. Musimy żałować za nasze osobiste grzechy oraz za grzechy innych, następnie wyspowiadać się z nich oraz odpokutować za nie poprzez czynienie dzieł miłosierdzia, aby w ten sposób wyrazić prawdziwą skruchę.

Książka „Widziałem wieczność”, nie jest zwyczajnym opisem piekła i nieba poprzez obrazy zaczerpnięte ze snu. W czasie tego bólu i bezradności, w cierpieniu Pan utwierdził autora w jego wieloletniej posłudze głoszenia rekolekcji i nauczania. Autor szanując wolność czytelnika wykorzystuje swoje doświadczenia, aby zaprosić każdego do odnowy życia prowadzącego ku świętości i nadziei.

Rozdział Radość cierpienia mówi o cierpieniu, jako darze i naświetla mądrość krzyża.

Postawa radości nie jest owocem braku problemów i cierpienia w życiu. Pochodzi ona raczej z całkowitego przyznania się do swoich grzechów i wyznania ich podczas spowiedzi oraz ze świadomości, że poprzez śmierć i zmartwychwstanie Chrystusa nasze ciężary i grzechy zostały zwyciężone. Taka radość jest prawdziwą definicją nadziei. Nie ma nadziei bez radości. Nie ma wiary bez nadziei. A bez wiary nie możemy się podobać Bogu. Ta radość realizuje się nie poprzez pobożne życzenia, ale przez prawdziwe życie chrześcijańskie przyjmujące cierpienie, śmierć i zmartwychwstanie – wzorzec życia Chrystusa.

Gratuluję o. Jamesowi, który jest moim przewodnikiem w życiu zakonnym, moim bliskim przyjacielem i współbratem. To dzięki niemu odkryłem moje powołanie do kapłaństwa. O. James wciąż mnie inspiruje i wspiera w dążeniu do świętości poprzez swoje rekolekcje, konferencje pełne Ducha oraz inspirujące książki. Cieszę się, że nie zabrakło mu odwagi i zaufania, aby podzielić się swoim snem i mam nadzieję, że Duch Święty wykorzysta tę książkę, aby napełnić czytelników tą samą odwagą i ufnością. Wierzę, że będzie ona błogosławieństwem dla każdego, kto doświadcza konsternacji i wątpliwości na swojej drodze ku WIECZNOSCI. Jezus żyje!

 

o. Abraham Vetuyelil MSFS Przełożony Generalny Misjonarzy św. Franciszka Salezego Via delie Testuggini, 21 1- 00134 Roma Italia Rzym, 27.04.2014 r. (Niedziela Bożego Miłosierdzia)

***

Po raz pierwszy spotkałem o. Jamesa w 2010 roku w moim rodzinnym mieście Białymstoku, gdzie prowadził rekolekcje dla grupy ok. 100 kapłanów. Byłem naocznym świadkiem wielu uzdrowień fizycznych i duchowych wśród księży. Niedługo potem, na rekolekcjach w Skarżysku Kamiennej sam doświadczyłem uzdrowienia fizycznego, kiedy to Jezus uzdrowił mnie z alergii, które dokuczały mi od kilku lat. To był punkt zwrotny w moim kapłaństwie, a świadectwo o. Jamesa poprowadziło mnie do przemiany życia. Otrzymałem dar codziennej adoracji Najświętszego Sakramentu, którą codziennie odprawiam o godzinie trzeciej w nocy. W namacalny sposób doświadczam wielu owoców tej modlitwy w mojej pracy duszpasterskiej. Jestem świadkiem wielu pięknych nawróceń. W 2013 roku widziałem, jak Msze św. i dobra spowiedź małżonków uwolniła ich dzieci od autyzmu. O. James pomógł mi odkryć prawdę, że nie istnieje pobożność bez radykalnej decyzji o zerwaniu ze złem i zaparciu się siebie. Te decyzje wniosły wiele radości do mojego kapłańskiego życia. Jedną z nich było uroczyste odnowienie święceń kapłańskich w szpitalu w Hochzirl w sierpniu 2013 roku. O. James zaprasza wszystkich wiernych w Kościele do życia w świętości i zawierzenia swojego Życia Chrystusowi. Jestem mu za to bardzo wdzięczny.

Tertium non datur – to stare łacińskie powiedzenie (trzeciej możliwości nie ma) wyraża Bożą prawdę o ostatecznej rzeczywistości człowieka: niebo lub piekło. Tradycja Kościoła rozszerza tę prawdę o istnienie czyśćca, który jest przedsionkiem nieba i miejscem wynagradzania za nieodpokutowane grzechy. Pięknie zilustrował to św. Paweł: „Tak też jawne się stanie dzieło każdego: odsłoni je dzień [Pański]; okaże się bowiem w ogniu, który je wypróbuje, jakie jest. Ten, którego dzieło wzniesione na fundamencie przetrwa, otrzyma zapłatę; ten zaś, którego dzieło spłonie, poniesie szkodę: sam wprawdzie ocaleje, lecz tak jakby przez ogień” (1 Kor 3,13-15).

W 1943 roku Gerardo De Caro po długich rozmowach ze św. Ojcem Pio w swoim świadectwie zacytował świętego: „ Więcej dusz czyśćcowych niż żywych wspina się na tę górę, aby uczestniczyć w moich Mszach św. i prosić mnie o modlitwę„. Kościół wymienia długą listę świętych, którzy opisują mistyczne doświadczenia czyśćca i spotkania z duszami czyśćcowymi: św. Gertruda z Turyngii, św. Brygida Szwedzka, św. Mikołaj z Tolentino, św. Lugdarda, św. Katarzyna z Genui, św. Maria Magdalena de Pazzi, św. Małgorzata Maria Alacoque, św. Teresa z Ayila, bł. Anna Katarzyna Emmerich, św. Faustyna i wielu innych, włączając w to współczesnych świętych.

Osobiste świadectwo mistycznych przeżyć o. Jamesa, które przeczytałem jednym tchem, wzbogaca tę tradycję. Ta intymna spowiedź z cierpienia, miłości bliźniego i świętych obcowania rzuca nowe światło na rolę Eucharystii. W dzisiejszych czasach nasze rodziny również pilnie potrzebują posiąść sprawiedliwość Hioba, który złożył wiele ofiar, by wynagrodzić Bogu za grzechy synów (Hi 1,5). Książka ta motywuje mnie, abym bardziej zatroszczył się o zbawienie powierzonych mi dusz, zarówno wierzących, jak i niewierzących. Wzywa mnie do życia w świętości i do jeszcze większej miłości do Kościoła, który w dzisiejszych czasach zgadzając się na kompromisy odchodzi od wymagań ewangelii. To przesłanie jest żywym głosem Chrystusa zaadresowanym do całego Kościoła, aby zaczął prawdziwie żałować za grzechy i się nawrócił.

 

ks. Jakub Budkiewicz, ul. Wiadukt 2B, 15-327 Białystok, Polska, Reykjavik, 24.03.2014 r.

***

Nie jestem zapalonym czytelnikiem. Z reguły, kiedy czytam książkę potrzebuję trzy razy więcej czasu, aby ją skończyć, niż inni. Książka musi mnie zafascynować – tylko wtedy doczytam ja do końca. Najnowsza książka o. Jamesa opisująca jego doświadczenia w czasie choroby zafascynowała mnie całkowicie. Właściwe słowo „zafascynowała” w tym przypadku nie pasuje. To nie jest książka, którą czytasz, potem odkładasz na półkę i wracasz do swoich codziennych obowiązków. Również nie jest to książka, która tak cię fascynuje, że czytasz ją do samego końca. Ta książka jest jak lustro, które zadaje ci pytanie: „A jak to jest z twoim życiem? Czy nie chcesz przemyśleć swojego życia, zbadać sumienia i złożyć swojego życia przed Bogiem?”

Książka ta nie jest ani arogancka, ani groźna, choć porusza tematy, na które wiele osób w dzisiejszym świecie jest ślepych. Możesz się zdystansować od doświadczeń w niej przedstawionych lub możesz uparcie twierdzić, że są to wyłącznie doświadczenia autora – z doświadczeniami się nie dyskutuje. To są jego przeżycia i dla niego są one dobre.

Ale jeśli pozwolisz się wciągnąć w tę książkę, będzie ona jak delikatny głos napominający cię: „Pojednajcie się z Bogiem” (2 Kor 5,20). Na co czekasz? Skorzystaj z czasu łaski, tak, teraz nadszedł czas zbawienia (por. 2 Kor 6,2). Jeśli czytelnik zaangażuje się w lekturę tej książki, ona opromieni jego serce przedstawionymi doświadczeniami o. Jamesa.

  • Książka ta nikogo nie osądza (por. J 12,47), nie straszy, ale rzuca światło na to, co ukryte (por. Ef 5,11).
  • Jak mówi słowo, wszystko oświetlone przez światło staje się światłem (por. Ef 5,14).
  • Książka ta zaprasza każdego, aby pozwolił Bogu się uzdrowić, ocalić Życie, aby zawierzyć swoje życie Bożemu miłosierdziu.

Dostałem tę książkę do przeczytania jedynie po angielsku. Aby oszczędzić sobie żmudnej i ciężkiej pracy, przetłumaczyłem ją za pomocą internetowego tłumacza i czytałem to tłumaczenie. Kiedy tylko zacząłem czytać, zaraz niemal automatycznie wziąłem do ręki długopis i kartkę papieru i zacząłem notować wszystko, co mnie dotyczyło, rzeczy które powinienem, a raczej muszę powierzyć Bogu podczas spowiedzi. Im dłużej czytałem, tym więcej miałem notatek oraz czułem się coraz bardziej wolny. Pod koniec książki wiedziałem, że przy pierwszej okazji powinienem odbyć spowiedź generalną. Jestem wdzięczny o. Jamesowi, że poświęcił mi swój czas we wtorek przed środą popielcową. Na koniec spowiedzi powiedział mi, że radość dana przez Boga jest prawdziwą radością, a wolność dana przez Niego jest prawdziwą wolnością. Dziś jestem mu wdzięczny za obie rzeczy: za książkę oraz za spowiedź generalną.

 

o. Florian Parth CM, Mariengasse 24, 8020 Graz, Austria

 

 

***

Książka ta mogłaby zostać nazwana utworem literackim, który wspiera, zachęca i próbuje poprowadzić czytelnika do zrozumienia, czym jest „życie po śmierci”. Wielu ludzi w nic nie wierzy, dlatego korzystają oni z życia tutaj na ziemi w przekonaniu, że po nim już nic nie ma. Poprzez opis wielu nadprzyrodzonych doświadczeń książka ta może być pomocna dla wszystkich, którzy próbują wskazywać Boga, nauczać o Nim i ogłaszać Jego istnienie temu światu, który zapomniał o moralności, wierze, a nawet o samym Bogu.

  • Wszystko, co przydarzyło się o. Jamesowi od początku do końca jego choroby jest rzeczywistością.
  • Wszystkie jego nadprzyrodzone doświadczenia są rzeczywiste zarówno dla niego, jak i wielu innych osób, włączając w to mnie.
  • Nie przedstawiłam się – mam na imię Gaby i znam o. Jamesa od 14 lat. Uczestniczyłam razem z nim we wszystkich jego programach ewangelizacyjnych z wyjątkiem tych w krajach Zatoki Perskiej.

Jak przeczytacie w tej książce, razem z kilkoma innymi osobami byłam z nim od samego początku jego choroby. Dobry Jezus niósł nas na swoich rękach przez ten trudny czas, od czasu do czasu dając nam pewne natchnienia i wizje, którymi dzieliliśmy się między sobą. Te natchnienia i wizje zawsze nas pocieszały i przynosiły nam nieco ulgi.

Kiedy przepisywałam niektóre części tej książki zaczęłam rozmawiać z o. Jamesem na temat jego wizji i doświadczeń i zaczęłam porównywać je z tymi, które Pan przekazywał naszej małej grupce. Z ogromną radością stwierdzałam, że współgrają one ze sobą.

  • Możecie to wszystko potraktować, jako rzeczywistość, jako bajki, jako doświadczenia parapsychologiczne, ale prawda jest taka, że dla wielu z nas to jest rzeczywistość.
  • Nie możemy się doczekać spotkania z Jezusem, by zobaczyć Go twarzą w twarz i oczywiście by przebywać z Nim przez całą wieczność.
  • Cierpienia i ofiara mają o wiele większą siłę oddziaływania niż słowa kazania, dlatego wierzę, że poprzez swoje cierpienia i ofiarę o. James dokonał największego dzieła ewangelizacyjnego.
  • Jestem przekonana, że podzielenie się swoimi doświadczeniami w tej książce sprawi, że wiele osób skorzysta z tego i odmieni swoje życie.
  • W ten sposób o wiele więcej osób osiągnie szczęście na tym świecie i zapewni sobie życie z Bogiem po śmierci.

Modlę się, aby wszyscy czytelnicy prawidłowo zrozumieli tę książkę, aby lektura była dla nich wspaniałym doświadczeniem oraz by podjęli niezbędne decyzje, by jeszcze więcej kochać Boga, bliźnich oraz dusze czyśćcowe, a także by zrozumieli, że aby pójść do nieba, muszą dobrze żyć. Bóg pragnie, abyśmy byli dobrzy i wcale nie jest trudno być dobrym człowiekiem. Uwierzcie mi, że również nie jest trudno „kochać”. Czasami trudno jest kogoś lubić, ale kochać jest łatwo. Musimy jedynie spróbować. Życzę wszystkim dużo odwagi w próbowaniu!!!

 

Gaby Landauro

 

WSTĘP

 

W wigilię Bożego Narodzenia 2013 r., podczas mojej modlitwy Pan powiedział mi, że mogę opowiedzieć innym o tym, czego duchowo doświadczyłem rok wcześniej, kiedy przebywałem w szpitalu w stanie śpiączki. Podczas tamtego doświadczenia Pan zabronił mi mówić o tym i polecił poczekać na Jego czas. I teraz właśnie nadszedł ten moment!

Kiedy moi bliscy przyjaciele, a szczególnie moje duchowe dzieci usłyszały o tym doświadczeniu, zachęciły mnie, abym opisał je w formie książki – aby w ten sposób więcej osób mogło skorzystać i zapragnąć prawdziwie chrześcijańskiego życia. Kiedy pod koniec lutego odwiedził mnie wielebny o. Abraham Vettuyelil – mój przełożony generalny – po przeczytaniu rękopisu ocenił go bardzo pozytywnie, zachęcił mnie do wydania książki i chętnie zgodził się napisać do niej przedmowę. Z całego serca dziękuję mu za piękne przedstawienie tej książki. Jestem także wdzięczny osobom, które napisały swoje wrażenia po jej lekturze – znajdują się one na początku książki. Również inni dodawali mi odwagi i pomagali w opublikowaniu tej książki, im także dziękuję i błogosławię.

Niektórzy radzili mi, abym przeczytał inne pozycje napisane przez osoby, które miały podobne doświadczenia. Nie zrobiłem tego, ponieważ nie chciałem, aby wpłynęły one na kształt mojej książki. Nigdy w życiu nie czytałem tego rodzaju relacji, tak więc wszystko, co tu napisałem, dotyczy wyłącznie moich własnych doświadczeń. Nie sądzę, abym napisał cokolwiek sprzecznego z Pismem świętym, katechizmem czy nauczaniem Kościoła. Nie znajdziecie tu odwołań do innych książek lub autorów. Starałem się wyjaśnić wszystko jedynie w oparciu o Pismo święte, stąd znajdziecie tu wiele cytatów z Biblii.

  • Chciałbym, aby ta książka stała się zachętą i pomocą dla tych wszystkich, którzy poprzez radykalne życie chrześcijańskie dążą do świętości i doskonałości w naśladowaniu Chrystusa.
  • W obecnych czasach wielu nie przejmuje się zbytnio prowadzeniem chrześcijańskiego życia.
  • Niedawno przeczytałem, że pewien biskup powiedział, iż wszyscy pójdą do nieba, a piekło i szatan nie istnieją!
  • Wielu nie wierzy już w życie po śmierci. Szczególnie do nich się więc zwracam: widziałem wieczność, niebo i piekło, one istnieją i są nagrodą za prawe życie oraz karą za życie niegodziwe.
  • Dzięki wielkiemu Bożemu miłosierdziu istnieje również czyściec, który jest miejscem oczyszczenia. Uwierzcie mi, widziałem to wszystko na własne oczy podczas mojej duchowej podróży!

W przypowieści o Łazarzu i bogaczu czytamy, że kiedy z miejsca męki w Otchłani bogacz poprosił Boga (poprzez Abrahama), aby posłał na Ziemię do jego braci Łazarza, jako świadka dla ich nawrócenia – Pan tego nie uczynił. Abraham powiedział natomiast:

  • „Jeśli Mojżesza i Proroków nie słuchają, to choćby kto z umarłych powstał, nie uwierzą” (U16,31).
  • Jestem tym, który prawie umarł, ale wciąż żyję – możecie mi więc wierzyć lub nie.
  • Nikogo nie zmuszam, aby uwierzył w treść tej książki.
  • Nie przedstawiam żadnego exposé, aby nasycić wasz intelekt dogmatami i teoriami. To jest prosta książka, która ma wam pomóc traktować życie chrześcijańskie na serio.
  • Możecie przyjąć przesłanie tej książki lub je odrzucić.

Opisałem tutaj moją chorobę oraz cierpienia, jakie były jej konsekwencjami; a także pobyt w trzech szpitalach, leczenie i terapię. Napisałem to, gdyż wiem, że w większości będą tę książkę czytać osoby, które mnie znają, więc chciałyby się one dowiedzieć, co działo się ze mną podczas mojej choroby. Jednak główną częścią książki jest opis mojego doświadczenia piekła, czyśćca oraz nieba.

Spisałem swoje spostrzeżenia na temat radykalnego życia chrześcijańskiego, którego częścią są trudności, cierpienia i próby. W ostatnim rozdziale dzielę się moją radością pośród cierpień.

 

  • Proszę każdego czytelnika, aby przeczytał tę książkę w całości, a nie jedynie niektóre fragmenty dla zaspokojenia własnej ciekawości.
  • Przeczytanie tylko części może doprowadzić do niepotrzebnych nieporozumień i wątpliwości.

Dziękuję Gaby za przepisanie, zredagowanie i wydanie tej książki. Szczere podziękowania kieruję również do Richiego, za korektę językową oryginału w języku angielskim. Modlę się, aby Bóg pobłogosławił wszystkim, którzy przeczytają tę książkę oraz tym, którzy zachęcili mnie i pomogli mi ją napisać. Obejmuję ich moją modlitwą i błogosławię.

 

o. James Manjackal, Wielki Piątek, 18 kwietnia 2014 r.

 

19 listopada 2014|