CZAS PEŁEN NADZIEI

28 listopada 2015 roku; PIERWSZA NIEDZIELA ADWENTU; Adwent głosi nadzieję i napełnia ufnością, że powróci Ten, który już raz do nas przyszedł. Ale potrzebna jest nasza czujność w modlitwie, czujność ożywiona miłością do Boga i bliźniego. Całe nasze życie jest bardziej lub mniej świadomym oczekiwaniem na przyjście Pana, a więc nieustannym Adwentem. Jednak oczekiwanie to nabiera szczególnego charakteru w czasie najbliższych czterech tygodni.

CZAS PEŁEN NADZIEIPostarajmy się przeżyć ten czas tak, byśmy już tutaj poprzez Sakramenty i Eucharystię, poprzez miłość okazywaną bliźnim i przez nich odwzajemnianą – mogli zakosztować cząstki nieba.

Prorok Jeremiasz mówi do nas: „Oto nadchodzą dniwyrocznia Panakiedy wypełnię pomyślną zapowiedź, jaką obwieściłem.” (Jr 33, 14), wyraźnie zaznaczając, że słowa te wypowiada Bóg, którego imię brzmi „Pan naszą sprawiedliwością” (Jr 33, 16b).

Żyjąc tu i teraz doskonale wiemy, co w życiu potocznym oznacza słowo „sprawiedliwość”, ale poza tą ludzką sprawiedliwością istnieje Sprawiedliwość Boża, nieogarniona, pełna Miłości. To właśnie o takiej Miłości słyszymy w drugim czytaniu z Listu do Tesaloniczan:

  • „Pan niech pomnoży liczbę waszą i niech spotęguje waszą wzajemną miłość dla wszystkich, jaką i my mamy dla was; aby serca wasze utwierdzone zostały, jako nienaganne w świętości wobec Boga, Ojca naszego, na przyjście Pana naszego Jezusa wraz ze wszystkimi Jego świętymi.” (1 Tes 3, 12-13).

Dlaczego tak ważna jest miłość?

  • Bo tylko miłość pozwala nam przygotować się na przyjście, bo tylko miłością możemy odpowiedzieć na Miłość.
  • Adwent rozpoczynają słowa Ewangelii mówiące o modlitwie w każdym czasie.
  • Modlitwa przygotowuje nas na Powtórne Przyjście Pana w końcu czasów.
  • Człowiek odrzucając Boga zginie, bo tylko ON przynosi zbawienie.
  • Nie dajmy się porwać i pochłonąć przez przemijające, ziemskie sprawy.
  • Idźmy za głosem Kościoła, który teraz zachęca nas do głębszej refleksji nad tajemnicą Chrystusa.
  • Wejdźmy w czas Adwentu z duchową czujnością, aby lepiej przyswoić sobie przesłanie Słowa Bożego.

My, chrześcijanie, musimy być przygotowani na to przyjście, byśmy mogli przyjąć Chrystusa nie tylko, jako Dzieciątko w Żłobie, lecz również, jako Tego, który nas poprowadzi do innego, wspaniałego życia w Jego Królestwie. Sam Chrystus nas ostrzegaUważajcie na siebie, aby wasze serca nie były ociężałe wskutek obżarstwa, pijaństwa i trosk doczesnych, żeby ten dzień nie przypadł na was znienacka.” (Łk 21, 34).

I właśnie po to, byśmy „mogli uniknąć tego wszystkiego, co ma nastąpić, i stanąć przed Synem Człowieczym” (Łk 21, 36), musimy czuwać, modlić się i pracować, nie tylko dla siebie, ale również nad sobą.

  • W nasze ziemskie życie jest wpisane „oczekiwanie”.
  • Ciągle na kogoś albo na coś czekamy.
  • Oczekiwanie dotyczy również naszej kondycji duchowej.

Jest to postawa wyjątkowo aktualna w Adwencie, który przygotowuje nas na przyjście Pana w łaskach Świąt Jego Narodzenia oraz na Jego powtórne przyjście przy końcu czasów. Ten sam Pan, który narodził się w Betlejem, „powtórnie przyjdzie w chwale sądzić żywych i umarłych”, jak wyznajemy w Credo. A wtedy „triumf Boga nad buntem zła przyjmie formę Sądu Ostatecznego, po ostatnim wstrząsie kosmicznym tego świata, który przemija” (KKK 677).

  • Ewangelista Łukasz przywołuje zapowiedź Jezusa, że pośród wielu przerażających znaków, które się pojawią, jeden przyćmi je wszystkie: objawienie się Jego, jako Pana chwały.
  • Wtedy ujrzą Syna Człowieczego, przychodzącego na obłoku z wielką mocą i chwałą”.
  • Dla uczniów Jezusa nie będzie to dzień lęku, ale ufności.

Aby przyjąć postawę ufności w dniu ostatecznym wymaga to przygotowania i przemiany naszego życia. Dlatego w Adwencie musimy wcielić w życie zalecenie samego Jezusa: „Uważajcie na siebie, aby wasze serca nie były ociężałe […] Czuwajcie, więc i módlcie się w każdym czasie, abyście mogli uniknąć tego wszystkiego, co ma nastąpić, i stanąć przed Synem Człowieczym”.

Przyjście Boga do nas jest wielkim wydarzeniem. Dlatego samo oczekiwanie na Pana zakłada naszą gotowość na spotkanie z Nim. Temu ma służyć nasza czujność i prośba słowami Psalmisty: „Daj mi poznać, Twoje drogi, Panie, naucz mnie chodzić Twoimi ścieżkami”. Wszystko po to, żebyśmy stawali się „coraz doskonalszymi” na przyjście Pana, odnieśli zwycięstwo nad sobą oraz uporządkowali swoje życie.

Na co według wskazówek Jezusa musimy zwrócić uwagę?

  • Chodzi o czujność i rozwój modlitwy, abyśmy wskutek nieumiarkowania nie ulegli ociężałości serca, swoistej znieczulicy na sprawy Boże, a zatrzymali się jedynie na troskach doczesnych.

Patrzymy każdego dnia na niepewne ludzkie oczekiwania:

  • Żeby przedłużyć umowę o pracę,
  • Spotkać się z najbliższymi,
  • Doświadczyć zrozumienia
  • Czy otrzymać godziwą zapłatę za swój wysiłek.

Uświadamiamy sobie również, że jako chrześcijanie przesuwamy się w kolejce do spotkania z zapowiadanym przez proroków Oblubieńcem. I niecierpliwie oczekujemy, mając świadomość, że Jezus chce się z nami spotkać, a dla każdego z nas ma dobrą wiadomość. Potrzeba nam, więc autentyczności i głębi w tym spotkaniu, a nie drogi na skróty.

Rozpoczynając nowy rok kościelny i liturgiczny, bądźmy w szczególny sposób świadkami konkretnych gestów miłosierdzia wobec bliźnich. Podejmijmy pracę nad budzeniem czujności serca, porządkowaniem swoich pragnień, złych przyzwyczajeń czy przewrotnych myśli, nad eliminowaniem zaniedbań. Niech pomocą w otwarciu na kolejne łaski, jakie Bóg przygotował dla nas, staną się: medytacja tekstów biblijnych, poranne roraty, adwentowe ćwiczenia duchowe i dobrze przygotowana spowiedź.

Opracowano na podstawie publikacji ze strony: www.franciszkanie.esanok.pl

 

28 listopada 2015|