ŻYCIEM WIARY OBJAWIAĆ BOGA INNYM

12 wrzesień 2015 roku; DWUDZIESTA CZWARTA NIEDZIELA ZWYKŁA; Żyjąc pośród ludzi nierzadko staramy się dostosować nasze czyny i słowa do prawideł, jakie obowiązują w danej grupie. Będąc indywidualistami, poniekąd godzimy się na grupową odpowiedzialność i grupowe myślenie. Czy tak powinno być? Dzisiejsze czytania pokazują nam, jak żyć i jak zachowywać się wobec innych, jak odpowiadać na ataki, jakie zająć stanowisko – jeśli Bóg nas wspomaga. Tylko czy warto odpowiadać na zaczepki, ataki, na nieżyczliwości?

ŻYCIEM WIARY OBJAWIAĆ BOGA INNYMPrzecież to, co nas wspomaga i prowadzi, to pewne i jasne, ale poza prowadzeniem i wspomaganiem oczekuje od nas posłuszeństwa i jednoznacznej postawy.

”Pan Bóg Mnie wspomaga, dlatego jestem nieczuły na obelgi, dlatego uczyniłem twarz moją jak głaz i wiem, że wstydu nie doznam.” (Iz 50,7). Tak więc wzmacnia nas wobec ataków tych, dla których najważniejsze są sprawy przyziemne i dobra doczesne, ale równocześnie oczekuje czegoś więcej, oczekuje dobrego przykładu dla tych, którzy jeszcze nie wierzą:

„Jaki z tego pożytek, bracia moi, skoro ktoś będzie utrzymywał, że wierzy, a nie będzie spełniał uczynków?

Czy [sama] wiara zdoła go zbawić?” (Jk 2, 14).

Wiara

A jaka jest nasza wiara? Głęboka, szczera i pociągająca bliźnich ku Bogu czy niedzielna, świąteczna (od święta do święta), taka tylko na pokaz? I o tym Apostoł też mówi „Pokaż mi wiarę swoją bez uczynków, to ja ci pokażę wiarę ze swoich uczynków.” (Jk 2,18).

Z kart Ewangelii poznajemy życie Jezusa, to, w jaki traktował ludzi, którzy się z Nim spotykali. W ciągu krótkich trzech lat dzielił On swoje życie z Uczniami. Wiedział, co robi, bowiem poznawał ich, odpowiadał na ich pytania, rozwiązywał ich wątpliwości, uczył ich modlitwy. Jego bezpośredniość i bliskość, delikatność i miłość dotykała nie tylko uczniów, ale także, celnika, chorych i zdrowych, wszystkich, których spotykał.

Chciał dać poznać ludziom Boży sens ich codziennego życia. Wszystkie ziemskie drogi mogą być dla nas okazją do spotkania z Chrystusem. Zwraca się On do nas przez codzienne wydarzenia naszego życia, poprzez cierpienia i radości osób, z którymi żyjemy, przez ludzkie zainteresowania, przez problemy życia rodzinnego. Powinniśmy kochać świat, pracę i wszystkie ludzkie rzeczy.

  • Każde ludzkie życie jest niepowtarzalne, jest owocem konkretnego powołania.
  • Chrystus chciał, aby dzięki Jego miłości do ludzi wszyscy poznali miłość Boga do człowieka.

Trzeba nam odnajdywać Chrystusa pośród codziennych zajęć odczuwając radość przyjaźni z innymi ludźmi i przezwyciężając własne egoistyczne zapędy.

Ale najlepszą odpowiedź na nasze dylematy zrodzone nie tylko przez dzisiejsze czytania słyszymy z ust naszego Pana, Jezusa Chrystusa: „Jeśli kto chce pójść za Mną, niech się zaprze samego siebie, niech weźmie krzyż swój i niech Mnie naśladuje! Bo kto chce zachować swoje życie, straci je; a kto straci swe życie z powodu Mnie i Ewangelii, zachowa je.” (Mk 8,35). Nic dodać, nic ująć, chyba tylko wypowiedzieć za tymi słowami prośbę: Boże, wesprzyj słabość wiary mojej.

Opracowano na podstawie publikacji ze strony: www.franciszkanie.esanok.pl

 

12 września 2015|