XXIII ŚWIATOWY DZIEŃ CHOREGO

10 luty 2015 roku; ZBAWCZY SENS CIERPIENIA; 11-go lutego w środę obchodzimy wspomnienie liturgiczne Najświętszej Maryi Panny z Lourdes. Tego dnia także obchodzimy Światowy Dzień Chorego, który ustanowił Jan Paweł II 13 maja 1992 roku we wspomnienie Najświętszej Maryi Panny z Fatimy, ale jego obchody wyznaczył na 11 lutego. Co roku jest on obchodzony na poziomie diecezjalnym, natomiast, co trzy lata w wymiarze ogólnoświatowym w jednym z sanktuariów maryjnych. W roku 2016 obchody odbędą się w sanktuarium Deir Rafat, położonym między Tel Awiwem a Jerozolimą.

XXIII ŚWIATOWY DZIEŃ CHOREGO 1Na ten dzień papież Franciszek skierował do wiernych podobnie jak czynili to Jego poprzednicy specjalne orędzie, w którym pisze o konieczności pomocy cierpiącym, jako drodze uświęcenia.

W ogłoszonym orędziu, którego hasłem są słowa z Księgi Hioba:

Niewidomemu byłem oczami, chromemu służyłem za nogi” papież zwraca uwagę na konieczność mądrości serca, która nie jest abstrakcyjnym owocem teoretycznego rozumowania.

To inspirowane przez Ducha Świętego otwarcie się na cierpienia braci i rozpoznanie w nich obrazu Boga. Mądrość serca oznacza służenie braciom – ubogim, którzy potrzebują pomocy, wdowom, sierotom. Niech chrześcijanie także dzisiaj dają świadectwo – nie słowami, lecz życiem zakorzenionym w autentycznej wierze – tego, że są „oczami niewidomego” i „nogami chromego”! Że są blisko chorych potrzebujących stałej opieki, pomocy w umyciu się, ubraniu, jedzeniu – wzywa papież Franciszek.

Przyznaje, że ta służba może stać się męcząca i uciążliwa, jeśli przeciąga się w czasie. Dosyć łatwo jest służyć przez kilka dni, ale trudno opiekować się kimś miesiącami, a nawet latami, tym bardziej, gdy nie jest on nawet w stanie podziękować. Ale to właśnie jest „wielka droga uświęcenia”. W takich chwilach, bowiem „można w sposób szczególny liczyć na bliskość Pana” i jest się „szczególnym wsparciem dla misji Kościoła”.

XXIII ŚWIATOWY DZIEŃ CHOREGO 2Mądrością serca jestbycie z bratem„. – Czas spędzony u boku chorego to czas święty – przekonuje papież. Zachęca, by prosić Ducha Świętego o łaskę zrozumienia wartości cichej opieki nad chorymi i poświęconego im czasu. Dzięki naszej bliskości i serdeczności czują się oni bardziej kochani i pocieszeni. Natomiast „wielkie kłamstwo” kryje się za wyrażeniem, „jakość życia”, skłaniającym do przekonania, jakoby życie mocno naznaczone cierpieniem nie było warte przeżycia.

Mądrością serca jestwyjście poza siebie ku bratu„.

Nasz świat czasem zapomina o szczególnej wartości czasu spędzonego przy łóżku chorego, bo jesteśmy nękani przez pośpiech, przez szał działania, produkcji i zapominamy o wymiarze bezinteresowności, akcie troski, zajęcia się innym. W rzeczywistości za tą postawą często kryje się letnia wiara – zaznacza Franciszek.

  • Za swą adhortacją apostolską „Evangelii gaudium” przypomina „absolutny priorytet «wyjścia poza siebie ku bratu», jako jedno z dwóch głównych przykazań stanowiących fundament wszelkich norm moralnych i jako najjaśniejszy znak, by dokonać rozeznania na drodze duchowego rozwoju, odpowiadając na absolutnie bezinteresowny dar Boga”.
  • Wskazuje, że z samej misyjnej natury Kościoła wypływa „czynna miłość bliźniego, współczucie, które rozumie, towarzyszy i dodaje odwagi”.
  • Odwołując się do historii Hioba papież podkreśla, że mądrością serca jest „solidarność z bratem bez osądzania go”.

Miłość wymaga czasu. Czasu na opiekę na leczenie chorego i czasu na jego odwiedzanie. Czasu na bycie przy nim, jak przyjaciele Hioba:

  • „Siedzieli z nim na ziemi siedem dni i siedem nocy, nikt nie wyrzekł słowa, bo widzieli ogrom jego bólu”. Ale przyjaciele Hioba kryli w swym wnętrzu negatywny osąd na jego temat: myśleli, że jego nieszczęście było karą Bożą za jakąś jego winę.
  • Tymczasem prawdziwa miłość jest współudziałem, który nie osądza, który nie dąży do nawrócenia drugiego; jest wolna od tej fałszywej pokory, która zasadniczo szuka aprobaty i znajduje przyjemność w uczynionym dobru – pisze papież.
  • Wyjaśnia, że „doświadczenie Hioba znajduje swą prawdziwą odpowiedź w krzyżu Jezusa, najwyższym akcie solidarności Boga z nami, całkowicie bezinteresownym, całkowicie miłosiernym.

I ta odpowiedź miłości na dramat ludzkiego cierpienia, szczególnie cierpienia niewinnego, na zawsze jest wpisana w ciało Chrystusa zmartwychwstałego, w jego chwalebne rany, które są zgorszeniem dla wiary, ale także jej sprawdzianem”.

Podobnie, gdy w naszym życiu górę bierze choroba, samotność i niemoc, „doświadczenie cierpienia może stać się uprzywilejowanym miejscem przepływu łaski oraz źródłem osiągnięcia i umocnienia mądrości serca”. Dlatego Hiob na końcu swego cierpienia może powiedzieć Bogu:

  • „Dotąd Cię znałem ze słyszenia, obecnie ujrzałem Cię wzrokiem”.
  • Osoby zanurzone w misterium cierpienia i bólu, przyjętym z wiarą, również mogą stać się żywymi świadkami wiary, która pozwala przeżywać samo cierpienie, choć człowiek swym umysłem nie jest w stanie pojąć jego głębi – przekonuje papież Franciszek.

Również tego dnia w naszym kościele będziemy modlić się w intencji chorych, samotnych i cierpiących. O godz. 10.00 zostanie, więc odprawiona Msza Święta z uroczystym obrzędem namaszczenia chorych, osoby, które nie mogą uczestniczyć przed południem zapraszamy na wieczorną Mszę Świętą.

  • Warunkiem przyjęcia tego sakramentu jest stan łaski uświęcającej.
  • Do tego sakramentu mogą przystąpić ludzie chorzy niezależnie od wieku oraz ludzie w podeszłym wieku.
  • Kierujemy to zaproszenie szczególnie do chorych naszej parafii, jednak zdajemy sobie sprawę, że bez pomocy najbliższych ich przybycie nie będzie możliwe.
  • Prosimy, zatem rodziny, sąsiadów i przyjaciół, by w miarę możliwości pomogli przywieźć chorych członków swoich rodzin i seniorów na to doroczne ich święto.
  • Przypominamy jednocześnie, że do sakramentu chorych przystępują po spowiedzi świętej ci, którzy są nieuleczalnie bądź przewlekle chorzy.

Przed Mszą świętą i podczas niej będzie można, lub będzie utrudnionym możliwość skorzystania z sakramentu pokuty i pojednania.  Udzielenie sakramentu chorych nie ma na celu – jak się nieraz sądzi – wyłącznie przygotowania człowieka na śmierć, lecz również umocnienie go w jego cierpieniach.

Człowiek niebezpiecznie chory potrzebuje szczególnej łaski Bożej, aby pod wpływem lęku nie upadł na duchu i podlegając pokusom nie zachwiał się w wierze. Dlatego Chrystus w sakramencie namaszczenia daje swoim wiernym, dotkniętym choroba, potężną moc i obronę.

  • Sakrament ten udziela choremu łaski Ducha Świętego, która pomaga całemu człowiekowi do zbawienia, a mianowicie umacnia ufność w Bogu, uzbraja przeciw pokusom szatana i trwodze śmierci.
  • Dzięki tej pomocy chory może nie tylko znosić dolegliwości choroby, ale także je przezwyciężać i odzyskać zdrowie, jeżeli to jest pożyteczne dla zbawienia jego duszy.
  • Jeżeli jest to potrzebne, namaszczenie odpuszcza grzechy i staje się dopełnieniem chrześcijańskiej pokuty.

W sakramencie namaszczenia chorych człowiek dostępuje udziału w zbawczej męce i śmierci Chrystusa. Zachęcamy wszystkich cierpiących, chorych i umierających, aby świadomie łączyli się z męką i śmiercią Chrystusa i w ten sposób przysparzali dobra całemu ludowi Bożemu, przyczyniając się do jego zbawienia. Sakrament ten jest niejako konsekracją chorego, aby przez swoje cierpienia skutecznie przyczyniał się do zbawiania świata oraz aby przez śmierć sam wszedł do chwały niebieskiej. Wielu teologów twierdzi, że przez sakrament namaszczenia chorych Chrystus gładzi człowiekowi, przyjmującemu go w dobrej dyspozycji, nie tylko grzechy, ale również i wszystkie należne za nie kary.

Opracowano na podstawie publikacji ze strony: www.franciszkanie.esanok.pl

 

10 lutego 2015|