WARTOŚĆ TRADYCYJNYCH ŚWIĄT

23 grudnia 2014 roku; W minionych czasach tradycja miała znaczny udział we wprowadzaniu młodych w życie rodzinne, religijne i społeczne. Życie wspólnoty rodzinnej, parafialnej, szkolnej, społecznej, narodowej było budowane wokół tradycji. Niezwykłe szybkie tempo życia, migracja ludności, częste zmiany mieszkania, liczne separacje i rozwody sprawiają, że tradycje rodzinne, parafialne, szkolne, lokalne czy też narodowe idą w zapomnienie. Współczesna cywilizacja, nastawiona na to, co nowe, tworzy swoje doraźne zwyczaje, które wypierają stare, dobre obyczaje. Dzisiaj tradycja przestaje kształtować człowieka. Wielu przestaje się z nią identyfikować. Odwieczne tradycje religijne i narodowe umierają na naszych oczach.

WARTOŚĆ TRADYCYJNYCH ŚWIĄTCzęsto zresztą pojęcietradycjautożsamiane jest z kulturowym zacofaniem. Przymiotnik „tradycyjny” posiada pejoratywne zabarwienie i jest przeciwstawiany epitetowi „nowoczesny”.

Czujemy się nieraz zmuszeni do dokonywania wyboru między tym, co tradycyjne a nowoczesne. W mentalności współczesnego człowieka rzadko daje się pogodzić „nowoczesność” z kontynuacją, czyli właśnie z „tradycją”. Tymczasem autentycznie rozumiana nowoczesność nie tylko nie sprzeciwia się dobrze pojętej tradycji, ale z niej właśnie wyrasta i na niej jest budowana.

  • Tradycja pozostaje, więc fundamentalną wartością w życiu człowieka. Jest ona konieczna. Bez niej człowiek byłby istotą zagubioną i stale zaczynającą wszystko od nowa.
  • Potrzebna jest nam dziś wrażliwość na tradycję, aby zachować dla nas i naszych dzieci to, co przejęliśmy najlepszego z przeszłości od naszych ojców.

Należy zdecydowanie przeciwstawiać się banalnemu kwestionowaniu tak zwanych wartości „tradycyjnych” jak rodzina, wierność małżeńska, ojcostwo, macierzyństwo, praktyki religijne.

  • Podtrzymywanie i kultywowanie autentycznych „tradycyjnych” wartości to jedno z ważniejszych zadań rodziny. Tradycja umożliwia stały rytm w życiu człowieka.

Rytmu tego potrzebuje także dziecko. Wyznacza go upływ czasu mierzony cyklem roku, wreszcie dnia i godziny. Dziecko nie jest w stanie samo zbudować sobie stałego rytmu życia w obrębie dnia, tygodnia czy tez miesiąca. Kieruje się najczęściej chwilowym impulsem i doznaniem. Nie doświadcza pragnienie budowania stałości życia, choć bardzo jej potrzebuje.

  • Jeżeli rodzicie nie pomogą dziecku zbudować pewnego porządku dnia, tygodnia czy miesiąca, jego życie stanie się nieuporządkowane i chaotyczne, a przez to męczące tak dla niego, jak i dla otoczenia, w którym żyje.
  • Nieuporządkowana i chaotyczna codzienność dziecka wprowadza je w stan dezorientacji, zagubienia i ciągłego stresu.
  • Pielęgnowanie corocznych tradycji świątecznych i rocznicowych wprowadza w życie dziecka doświadczenie obietnicy i nadziei.

Współczesna cywilizacja konsumpcyjna, która usiłuje niemal natychmiast zaspokajać wszelkie głody uczuciowe i zmysłowe, zabija w nas doświadczenie oczekiwania i obietnicy.

  • Życie bez oczekiwania i nadziei staje się monotonne i płaskie.

Wielu młodych, którzy zaspokajają natychmiast każde niemal pożądanie zmysłowe, doświadcza kompulsywnej potrzeby szukania wciąż nowych, silniejszych doznań emocjonalnych i zmysłowych. Uruchamia to w młodym człowieku destrukcyjna spiralę coraz to mocniejszych wrażeń. Ludzie ci już niczego nie umieją obchodzić i niczego się nie spodziewają.

  • Tradycyjne oczekiwanie świąt, rocznicy urodzin, imienin, wspólnego rodzinnego wyjazdu na wakacje, okolicznościowych odwiedzin krewnych i znajomych może stać się dla dziecka okazją do doświadczenia nadziei i obietnicy.
  • Bardzo ważnym elementem każdego wielkiego święta jest wigilia: oczekiwanie.
  • Świętowanie jest tym piękniejsze, im głębiej i staranniej jest przygotowane poprzez oczekiwanie.

Taki jest sens wigilii.

  • Prawdziwe świętowanie wymaga czasu oczekiwania.
  • Samo oczekiwanie jest również źródłem prawdziwej radości.
  • Oczekiwanie przygotowuje nas na święto i zakorzenia nas w nim.

Rytm życia rodzinnego wyznaczony tradycją dotyczy zarówno najprostszych spraw (ranne wstawanie, wyjście do pracy lub do szkoły, wspólne posiłki, czas nauki, modlitwa, spacer, domowe sprzątanie, odwiedziny dziadków itp.), jak też ważnych dla poszczególnych członków i całej rodziny wydarzeń (świętowanie rocznicy ślubu, urodzin, imienin, pierwszych Komunii św., świąt kościelnych).

  • Tradycyjny rytm życia nie powinien też przemieniać się w rytualizm, który ogranicza, krępuje.

Ustalenie rodzinnego rytmu wymaga umiejętności łączenia pewnej swobody z podporządkowaniem się rodzinnej wspólnoty stałym regułom życia. Dopiero tak określona rodzina – jako miejsce spokoju i bezpieczeństwa, miejsce stałości i określonych zasad – daje duże wsparcie temu spokojowi, który tak bardzo jest potrzebny by dobrze przeżyć czas przygotowania się na święta i dobre ich przeżycie w kręgu rodzinnym.

  • Tradycyjne wartości rodzinne to szacunek do drugiego człowieka.
  • Umiejętność poświęcenia odrobiny siebie, by drugi człowiek w rodzinie czuł się dobrze.
  • Poświęcenia zarówno dla dziecka, jak i dla męża czy żony.
  • Miłość i szacunek wzajemny jest przesłaniem nadchodzących Świąt Bożego Narodzenia i o tym starajmy się pamiętać.

Zauważmy, że Bóg nie przychodzi w huku gromu i błyskawic, ale jako dziecko.

Dlatego trzeba być uważnym, żeby Go dostrzec. Kiedy Jezus przyszedł na świat, większość ludzi Go nie rozpoznała. A mędrcom i pasterzom się udało. Dlaczego właśnie im? Jezus sam odpowiedział na to pytanie. Powiedział, że przyszedł do ludzi prostego serca.

Kim są ewangeliczni prostaczkowie?

  • To ci, którzy nie pokładają nadziei w gromadzonych dobrach.
  • Posiadają duchowy zmysł dostrzegania tego, co niepozorne, a co ma niesamowitą wartość.
  • Dobrze jest umieć cieszyć się z choinki, prezentów i przedświątecznej krzątaniny.

Czasem nawet obejrzenie historii Kevina, który po raz piętnasty został sam w domu, nie zaszkodzi. Warto jednak przy tym zrobić wysiłek i przedrzeć się przez lukrowaną zasłonę, jaką Boże Narodzenie zostało spowite. Pokonać konwencję i spojrzeć na nie z innej perspektywy. Jako na zwiastuna Dobrej Nowiny. Nowiny, bądź co bądź, rewolucyjnej. Wywracającej utarte schematy do góry nogami w sposób, w jaki tylko Bóg to uczynić potrafi. Wystarczy wyjść ze skorupy swojego egoizmu i dostrzec, że są obok nas ludzie, którym możemy cokolwiek ofiarować.

Opracowano na podstawie publikacji ze strony: www.franciszkanie.esanok.pl

 

23 grudnia 2014|