ŚWIADEK MIŁOSIERDZIA – ŚWIĘTY KS. ZYGMUNT GORAZDOWSKI

26 czerwca 2013 roku; Święty ksiądz Zygmunt Gorazdowski beatyfikowany przez bł. Jana Pawła II a kanonizowany przez papieża Benedykta XVI znany jest przede wszystkim, jako założyciel wielu dobroczynnych dzieł oraz Zgromadzenia Sióstr św. Józefa. „Chociaż był słabego zdrowia — powiedział o nim Jan Paweł II w czasie Mszy św. beatyfikacyjnej — powodowany niezwykłą miłością bliźniego, poświęcał się nieustannie służbie ubogim”.

Świadek miłosierdzia_Św. Zygmunt Gorazdowski 1Postać młodego kapłana, który nie bacząc na poważne niebezpieczeństwo zarażenia opiekował się chorymi w Wojniłowie i własnymi rękoma opatrywał ciała zmarłych na cholerę, pozostała w pamięci współczesnych, jako żywe świadectwo miłosiernej miłości Zbawiciela. Żarliwe umiłowanie Ewangelii kazało mu być obecnym w szkołach, podejmować przedsięwzięcia wydawnicze i różne inicjatywy katechetyczne, zwłaszcza z myślą o młodzieży. Świadectwem autentyczności jego apostolstwa była nieustanna działalność charytatywna.

W pamięci lwowskich wiernych pozostaje on, jakoojciec ubogich” i „ksiądz bezdomnych”. Okazywał w tej dziedzinie prawie niewyczerpaną pomysłowość i ofiarność. Jako sekretarz ‚Instytutu Ubogich Chrześcijan’ był obecny wszędzie tam, gdzie rozlegał się krzyk ludzkiego cierpienia, na który starał się odpowiadać tworząc liczne dzieła charytatywne (…).

Po jego śmierci uznano, że był ‚prawdziwym zakonnikiem, choć nie złożył specjalnych ślubów’, a ze względu na swą całkowitą wierność Chrystusowi ubogiemu, czystemu i posłusznemu pozostaje dla wszystkich szczególnie wiarygodnym świadkiem Bożego miłosierdzia» («L’Osservatore Romano», wyd. polskie, n. 9/2001, s. 28). Jan Paweł II podkreślił także, że ks. Zygmunt Gorazdowski jest świadkiem, od którego nauczyć się można «czerpać siły do pracy apostolskiej i głębokiego życia modlitewnego», a także owej niełatwej sztuki «godzenia działania z kontemplacją». Urodził się w Sanoku dnia 1 listopada 1845 roku w rodzinie, w której wysoko ceniono i respektowano zasady religii katolickiej. We franciszkańskiej świątyni w Sanoku przyjął tez sakrament chrztu świętego. Tutaj także znajduje się poświęcona Jemu kaplica, w której umieszczono relikwie świętego. Sam od wczesnego dzieciństwa ciężko chorując, pragnął pomagać innym cierpiącym, dlatego po ukończeniu gimnazjum podjął studia prawnicze na Uniwersytecie we Lwowie. Odczytawszy jednak powołanie do kapłaństwa, przerwał studia na drugim roku i wstąpił do Wyższego Seminarium Duchownego we Lwowie.

W Seminarium spotkała go wielka próba wiary. Ze względu na nasilenie się choroby zagrażającej życiu, wstrzymano udzielenie mu święceń kapłańskich. Koledzy patrzący z bliska na ten jego życiowy dramat, w swoich wspomnieniach zapisali: Odmówienie święceń kapłańskich było dla Zygmunta ciosem bardzo bolesnym, cierpiał i moralnie i fizycznie, lecz nie tracił ufności w Panu Bogu.

Dwa lata później stan jego zdrowia, na tyle się poprawił, że mógł otrzymać święcenia kapłańskie w Katedrze Lwowskiej dnia 25 lipca 1871 r. Jedynym pragnieniem ks. Zygmunta Gorazdowskiego było: « być wszystkim dla wszystkich, aby zbawić choć jednego ».

Już na pierwszych placówkach pracy duszpasterskiej dał się poznać, jako człowiek posiadający wyjątkowy charyzmat łączenia pracy kapłańskiej i charytatywnej. Dostrzegając wielkie ubóstwo duchowe swoich wiernych i różnorakie trudności związane z przekazem ewangelicznego orędzia opracował i wydał drukiem Katechizm, który rozszedł się w ponad pięćdziesięciu tysiącach egzemplarzy.

Dla młodzieży męskiej i żeńskiej opracował i wydał Rady i przestrogi. Ceniąc wysoko dar sakramentów św., a zwłaszcza Eucharystii, zapoczątkował w Archidiecezji lwowskiej praktykę wspólnej Pierwszej Komunii św. dla dzieci. Był też propagatorem pamiątek pierwszo-komunijnych i pamiątek związanych z Sakramentem Bierzmowania. Ks. Zygmunt starał się na wzór Chrystusa, nie wykluczać z żarliwie praktykowanej miłości nikogo, a zwłaszcza ludzi odrzuconych przez społeczeństwo.

Tak np. w czasie szalejącej epidemii cholery, z zupełnym zapomnieniem o sobie spieszył chorym z duszpasterską posługą i konkretną pomocą, a zmarłych własnymi rękami wkładał do trumny. Już wówczas nawet Żydzi z wielkim szacunkiem całowali jego ubranie, uważając go wprost za człowieka świętego.

Od 1877 roku ks. Zygmunt rozpoczął swoją działalność kapłańską i dobroczynną we Lwowie. Jako wikary, administrator, a potem proboszcz, podjął w wielu szkołach pracę katechetyczną. Nadal angażował się w pracę wydawniczą i redaktorską. Wydał kilka edycji opracowanego przez siebie Katechizmu, katolickie Zasady i przepisy dobrego wychowania dla rodziców i wychowawców, oraz publikował artykuły głównie z dziedziny duszpasterskiej, społecznej i pedagogicznej.

Założył też Towarzystwo Bonus Pastor wspomagające pracę kapłanów i przez kilka lat redagował czasopismo pod tą samą nazwą. Będąc sekretarzem Instytutu Ubogich Chrześcijan we Lwowie, założył Dom pracy dobrowolnej dla bezdomnych żebraków, wśród których znajdowały się także dzieci. Jak podają Sprawozdania z działalności tego Domu: wielu ubogich… zaprzestało żebrania i z odzyskanym poczuciem własnej godności powróciło na drogę przyzwoitego życia. Z inicjatywy ks. Zygmunta, znanego coraz bardziej jako «Ksiądz dziadów» i «Ojciec ubogich » rozpoczęła także swoją działalność we Lwowie tania Kuchnia Ludowa. Żywili się w niej robotnicy, studenci, młodzież szkolna, dzieci, a najwięcej biedota lwowska. Innym dziełem chrześcijańskiego miłosierdzia założonym przez ks. Zygmunta był Zakład dla nieuleczalnie chorych i rekonwalescentów. Była to odpowiedź na potrzeby ludzi cierpiących i chorych, którzy na skutek rządowej ustawy, po sześciu tygodniach pobytu w szpitalu, bez względu na ich stan zdrowia, byli z niego usuwani.

Pisano wówczas o ks. Gorazdowskim: Gdy nikt nie umiał zająć się nieszczęśliwymi, chorymi bez ratunku… on pomyślał o wzniesieniu gmachu dla nieszczęśliwych… Ks. Zygmunt założył także dla ubogich studentów Seminarium Nauczycielskiego Internat św. Jozafata, który wychował wielu zajmujących nierzadko wybitne stanowiska.

Nie sposób też nie wspomnieć o założonym przez Błogosławionego pierwszym a także przez długie lata jedynym w Galicji Zakładzie Dzieciątka Jezus dla samotnych matek i porzuconych niemowląt, w którym uratowano około 3000 dzieci i bardzo wiele matek. Ks. Zygmunt działał nadto w Towarzystwie św. Salomei wspomagającym ubogie wdowy i ich dzieci, a także w Stowarzyszeniu dla ubogich krawcowych.

Był również współtwórcą Związku Towarzystw i Zakładów Dobroczynnych w Galicji centralizującego i kierującego pracami poszczególnych dzieł chrześcijańskiego miłosierdzia. Błogosławiony pragnąc ratować dzieci katolickie przed obojętnością religijną czy nawet niewiarą, założył także katolicką szkołę polsko-niemiecką, której prowadzenie przekazał Braciom Szkolnym, a przynaglony wezwaniem Ojca Świętego, do wydawania katolickich tanich dzienników i pism dla ludu, rozpoczął wydawanie Gazety Codziennej. Zarówno inicjatywa katolickiej szkoły, jak i założenie katolickiej gazety we Lwowie spotkały się z wielką opozycją antykościelną i kosztowały ks. Zygmunta wiele udręk, cierpień, niezrozumienia i upokorzeń trwających niemal do śmierci.

Ks. Zygmunt do prowadzenia większości założonych dzieł dobroczynnych zaangażował tercjarki franciszkańskie, troszcząc się o ich odpowiednią formację i zatwierdzenie przez władze kościelne na prawach zakonnego Zgromadzenie Sióstr św. Józefa (siostry józefitki). Dzień 17 lutego 1884 roku jest oficjalną datą jego powstania.

W miarę rozwoju Zgromadzenia, jego Założyciel włączał siostry w posługę cierpiącym w szpitalach, sierocińcach, ochronkach, zalecał opiekę nad chorymi w domach prywatnych. Sam był dla sióstr wzorem modlitewnego zjednoczenia z Bogiem, a zarazem przykładem heroicznej posługi potrzebującym pomocy, stąd dojrzewające w życiu Zgromadzenia hasło: « Serce przy Bogu, ręce przy pracy ». Zgromadzenie Sióstr św. Józefa, idąc ściśle po linii charyzmatu swego Założyciela, do chwili obecnej prowadzi zakłady wychowawcze, angażuje się w pracę katechetyczną i oświatową, podejmuje służbę wśród chorych, cierpiących, ubogich różnorakim rodzajem ubóstwa. Swoją działalność Zgromadzenie prowadzi w Polsce, Niemczech, Francji, Włoszech, na Ukrainie oraz na misjach w Afryce i Ameryce Pd.

Zygmunt Gorazdowski zmarł 1 stycznia 1920 roku we Lwowie. Mówiono wówczas o nim, że: «był okiem ślepemu, nogą chromemu, był ojcem ubogich ». Jego proces beatyfikacyjny rozpoczął się w 1989 roku. Ośrodkiem życia i działalności apostolskiej świętego była Eucharystia. W jego pismach, skierowanych zarówno do dzieci, młodzieży, jak i do rodziców czy wychowawców, do każdego wyznawcy Chrystusa, znaleźć można wiele tekstów mówiących o tym Sakramencie Miłości.

W nauczaniu katechetycznym kładł niezwykle mocny akcent na obowiązek oddawania szczególnej czci Bogu w niedziele i święta poprzez uczestnictwo we Mszy św. oraz przystępowanie w tych dniach do świętych sakramentów. Radził młodym, by do świąt i różnych uroczystości przygotowywali się przez częstszą modlitwę, spowiedź i komunię św. Przypominał, że Eucharystia łączy nas ściśle z Panem Jezusem, pomnaża w nas łaskę uświęcającą, osłabia złe skłonności, a dodaje siły i ochoty do dobrego, oczyszcza z grzechów powszednich, a broni od śmiertelnych, jest zadatkiem chwalebnego zmartwychwstania i wiecznego szczęścia.

Pouczał w opracowanym przez siebie katechizmie, że «aby godnie przyjąć Komunię świętą (…) potrzeba oczyścić duszę ze wszystkich śmiertelnych grzechów, wzbudzić w sobie żywą wiarę, głęboką pokorę, gorącą miłość i pragnienie Pana Jezusa». Św. Zygmunt oczywiście nie tylko pisał o Eucharystii, ale przede wszystkim sam był człowiekiem Eucharystii.

Znający go osobiście podkreślali, że: «Miał szczególne nabożeństwo do Najświętszego Sakramentu. (…) Wdrażał i zachęcał w swoich pismach i kazaniach do uczestnictwa we Mszy św. niedzielnej, którą uważał za skarbnicę łask i wytrwania w dobrym». Inny świadek dodaje, że często można go było spotkać «w cichym zakątku kaplicy na adoracji».

Według relacji i zachowanych świadectw: «Jako młody kapłan na wiejskich parafiach (…) z narażeniem życia szedł zawsze z Wiatykiem do zakaźnie chorych; sam praktykował codziennie prywatną adorację Najświętszego Sakramentu; innych zachęcał do częstej Komunii św. (…) dla założonego przez siebie Zgromadzenia starał się u Konsystorza o pozwolenie na kilkakrotne w ciągu roku całodzienne adoracje Najświętszego Sakramentu wystawionego w monstrancji».

Świadectwa, wskazujące na eucharystyczną pobożność św. Zygmunta, wiele też mówią o tym, w jaki sposób sprawował Mszę św., oraz o jego życiu codziennym i modlitwie. Wysoko ceniąc dar Eucharystii, pragnął aby inni odkryli to niezgłębione bogactwo. Zachowały się stosunkowo liczne jego pisma, w których zwracał się on osobiście lub przez władze Zgromadzenia Sióstr św. Józefa do kompetentnej władzy kościelnej, prosząc o zezwolenie na wystawienie Najświętszego Sakramentu, o możliwość częstego urządzania adoracji w kaplicach poszczególnych domów józefickich.

Ks. Zygmunt przekonany był bowiem, że pogłębianie kultu Eucharystii i częste przebywanie przed Najświętszym Sakramentem najwłaściwiej wprowadzą siostry i ich podopiecznych w tajemnice Chrystusowego krzyża, miłości i służby. Znamienny i jakże wymowny pozostaje też fakt, że św. Zygmunt Gorazdowski należał do Stowarzyszenia Nieustającej Adoracji, które od r. 1869 kanonicznie erygowane przy katedrze we Lwowie, nosiło nazwę Bractwa Przenajświętszego Sakramentu. W związku z tym dodatkowo zobowiązał się on do adoracji, udziału w nabożeństwach z wystawieniem Najświętszego Sakramentu i procesjach.

Ks. Zygmunt, zdając sobie sprawę z tego, jak wiele zależy od przygotowania i przeżycia pierwszego spotkania z Chrystusem w komunii św., starał się o to, by oficjalnie wprowadzone w 1868 r. urzędowe rozporządzenie władzy kościelnej odnośnie do uroczystości pierwszokomunijnej w Polsce upowszechnić na terenie archidiecezji lwowskiej.

Był on pierwszym duszpasterzem organizującym na tych terenach wspólne, uroczyste pierwsze komunie św. Nie należało to bynajmniej do łatwych przedsięwzięć, jeśli się weźmie pod uwagę choćby fakt, że terytoria ówczesnych parafii były niezwykle rozległe, obejmowały kilkanaście, a nawet kilkadziesiąt wiosek. Ks. Zygmunt był przekonany o tym, że — jak pisał — «najkorzystniejszy wpływ na religijno-obyczajowe wychowanie dzieci wywiera jednak Komunia św., a nawet już samo przygotowanie do niej. Już treść nauki potęguje w dzieciach religijne uczucia, o ileż lepszego skutku można się spodziewać, jeżeli się dziecku często przypomina, że szczera poprawa i pobożność jest najlepszym przygotowaniem, aby godnie przyjąć Pana Jezusa do swej duszy.

Doświadczenie uczy nas, że w żadnym położeniu nie jest człowiek zdolniejszy i chętniejszy do zaniechania wad i do umiłowania cnót, jak podczas przygotowania do pierwszej komunii. Dzień pierwszej komunii stanie się dla dziecka, które pouczono o świętości Sakramentu i ćwiczono w cnotach potrzebnych do godnego przyjęcia, tj. we wierze, nadziei, miłości, pokorze i pragnieniu — najpiękniejszym dniem w życiu: szczęście, jakiego dziecko zakosztuje w tym dniu, rozleje swoją słodycz na całe jego życie; wspomnienie tego dnia uchroni je może nieraz od upadku, lub zawróci z drogi występku na drogę cnoty». Do organizowania wspólnych uroczystych pierwszych komunii św. zachęcał ks. Zygmunt także innych kapłanów, również w pisanych na ten temat artykułach. Dawał w nich wskazówki, jak organizować te uroczystości, i ukazywał ogromne walory wspólnotowego ich przeżywania. W związku z uroczystością pierwszej komunii św. jeszcze jedna inicjatywa ks. Gorazdowskiego zasługuje na podkreślenie. Wprowadził on mianowicie zwyczaj i proponował innym duszpasterzom, by obdarzali dzieci w tym dniu obrazkami z modlitwą i postanowieniami, aby — jak pisał — «zachowały w swej pamięci na całe życie wrażenia doznane i uczynione postanowienia».

Św. Zygmunt Gorazdowski zmarł 1 stycznia 1920 r., ale jego charyzmat i duchowe dobro trwa w założonym przez niego Zgromadzeniu Sióstr św. Józefa. Około pół tysiąca sióstr w ponad 60 domach w 8 krajach świata charyzmat przekazany przez swojego założyciela wyraża w konkretnych czynach miłosierdzia pełnionych wobec ubogich. Służąc ubogim, starcom, samotnym, pielęgnując chorych w zakładach, szpitalach, domach prywatnych, opiekując się dziećmi i młodzieżą w Europie, Afryce czy Ameryce, siostry troszczą się o rozwój modlitwy, wśród rozlicznych zajęć starają się znaleźć czas na modlitwę indywidualną, a zwłaszcza na adorację Jezusa w Najświętszym Sakramencie. Zgodnie z hasłem Zgromadzenia: «Serce przy Bogu, ręce przy pracy», józefitki starają się pielęgnować stałą więź modlitewną z Bogiem, która — jak przypomina Ustawodawstwo Zgromadzenia — «ożywia wzajemną miłość i uzdalnia do apostolskiego posługiwania». Tym samym siostry, zgodnie z charyzmatem św. Zygmunta Gorazdowskiego, pragną pozyskać dla Boga osoby powierzone ich pieczy, poprzez miłość, a także konkretną pomoc w przygotowaniu się do sakramentów.

Litania do św. Zygmunta Gorazdowskiego

Kyrie elejson, Chryste elejson, Kyrie elejson.

Chryste, usłysz nas. Chryste, wysłuchaj nas.

Ojcze z nieba, Boże, zmiłuj się nad nami.

Synu, Odkupicielu świata, Boże,

Duchu Święty, Boże,

Święta Trójco, Jedyny Boże,

Święta Maryjo, najpełniej znająca tajemnicę Bożego miłosierdzia, módl się za nami.

Święty Józefie, Powierniku tajemnicy Boga samego,

Święty Franciszku, gorliwy naśladowco Chrystusa,

Święta Elżbieto, niestrudzona w czynieniu miłosierdzia

Św. Zygmuncie, całym sercem kochający Boga i służący Mu chętnie i z radością,

Św. Zygmuncie, przyjmujący Boga za Pana swego życia, za siłę swego kapłaństwa,

Św. Zygmuncie, niewzruszenie wierzący w Boże Objawienie i nauczanie Magisterium Kościoła,

Św. Zygmuncie, swoją nadzieję składający Bogu, w Jego miłosierdziu i Opatrzności,

Św. Zygmuncie, dla którego sam Chrystus był źródłem uczuć i gorliwości,

Św. Zygmuncie, uczestniku Bożych tajemnic, przez eucharystyczną pobożność,

Św. Zygmuncie, miłość Chrystusa czyniący podstawą swej działalności dobroczynnej i społecznej,

Św. Zygmuncie, swoją wiarę pogłębiający przez poddanie się działaniu Ducha Świętego,

Św. Zygmuncie, posłuszny woli Bożej,

Św. Zygmuncie, ustawicznie idący drogą świętości,

Św. Zygmuncie, z nadprzyrodzoną roztropnością wybierający właściwe drogi dla swego uświęcenia,

Św. Zygmuncie, wielkodusznie i z duchową radością praktykujący cnoty chrześcijańskie,

Św. Zygmuncie, czyniący życie swoje ustawiczną służbą miłości, spełnianą z wielką dobrocią i łagodnością,

Św. Zygmuncie, służący Bogu i bliźnim w duchu ofiary i ze stałością woli,

Św. Zygmuncie, pielęgnujący cnotę umiarkowania i pokorny wobec wszystkich,

Św. Zygmuncie, z gorliwością strzegący cnoty czystości,

Św. Zygmuncie, ufny w skuteczność modlitwy,

Św. Zygmuncie, mężnie i ze spokojem znoszący napotykane kłopoty i przykrości,

Św. Zygmuncie, cierpliwie przezwyciężający zmęczenie i mężnie znoszący chorobę,

Św. Zygmuncie, bez narzekania, niestrudzenie pracujący i cierpiący dla Bożej chwały,

Św. Zygmuncie, ze szczególną żarliwością głoszący Dobrą Nowinę ubogim,

Św. Zygmuncie, pełen zapału i odwagi w pracy apostolskiej,

Św. Zygmuncie, wytrwały w pracach, niezłomny w trudnościach, pogodny w przeciwnościach,

Św. Zygmuncie, niestrudzony kapłanie i ojcze ubogich,

Św. Zygmuncie, dzielący się z potrzebującymi wszystkim, co posiadałeś,

Św. Zygmuncie, wdzięczny dla dobroczyńców, wolny od stronniczości,

Św. Zygmuncie, żarliwie zabiegający o jedność Kościoła,

Św. Zygmuncie, któremu obce było przywiązanie do spraw ziemskich,

Św. Zygmuncie, postępujący w świętości aż do końca swych dni,

Św. Zygmuncie, z niesłabnącą nadzieją zdążający do osiągnięcia nagrody szczęśliwości wiecznej, jaką Bóg obdarza swych przyjaciół,

 

Baranku Boży, który gładzisz grzechy świata, przepuść nam Panie!

Baranku Boży, który gładzisz grzechy świata, wysłuchaj nas Panie!

Baranku Boży, który gładzisz grzechy świata, zmiłuj się nad nami!

Módlmy się: Wszechmogący i miłosierny Boże, który świętemu Zygmuntowi, kapłanowi, dałeś łaskę służenia ubogim i cierpiącym, spraw prosimy, abyśmy za jego wstawiennictwem otoczyli ewangeliczną troską braci będących w potrzebie. Przez naszego Pana Jezusa Chrystusa, Twojego Syna, który z Tobą żyje i króluje w jedności Ducha Świętego, Bóg przez wszystkie wieki wieków. Amen.

Na podstawie materiału zaczerpniętego ze strony: www.franciszkanie.esanok.pl

 

26 czerwca 2013|