Miłosierdzie Boże

(tekst zaczerpnięty z www.adonai.pl)

Pan Jezus za pośrednictwem św. siostry Faustyny wielokrotnie podejmuje temat sakramentu pojednania. Chce tym samym pomóc nam w odkryciu cudu Bożego miłosierdzia, który uobecnia się w sakramencie pokuty.

Dzięki temu sakramentowi możemy podnosić się z każdego grzechu i pojednać się z Bogiem, który jako jedyny może zaspokoić swoją miłością najgłębsze pragnienia naszych serc.

Pan Jezus żali się siostrze Faustynie, że niektóre dusze nie korzystają z sakramentu pokuty. Chce zachęcić tych, którzy z powodu swych licznych grzechów boją się przystąpić do kratek konfesjonału: „Choćby dusza była jak trup rozkładająca się i choćby po ludzku nie było już wskrzeszenia, i wszystko już stracone, nie tak jest po Bożemu. Cud miłosierdzia Bożego wskrzesza tę duszę w całej pełni” (Dz. 1448).

Im bardziej ktoś jest chory, tym bardziej potrzebuje lekarza. Im więcej dusza ma grzechów, tym bardziej potrzebuje miłosiernego przebaczenia i uzdrowienia ran zadanych przez grzech.

Pan jednak przestrzega tych, którzy chcą trwać w grzechach ciężkich i nie chcą się nawrócić lub odkładają moment pojednania z Bogiem na chwilę śmierci. Są oni na bardzo niebezpiecznej drodze, gdyż zamknięcie się na Boże przebaczenie zamyka człowiekowi również drogę do zbawienia wiecznego: „Przemawiam do nich przez wyrzuty sumienia, przez niepowodzenia i cierpienia, przez burze i przez głos Kościoła, a jeśli udaremnią łaski moje, (…) zostawiam ich samym sobie (…)” (Dz. 1728); „O biedni, którzy nie skorzystają z tego cudu miłosierdzia Bożego; na darmo będziecie wołać, ale będzie już za późno” (Dz. 1448).

Przed spowiedzią dobrze jest ” (…) wspomnieć na mękę Pana Jezusa i w tym obudzę skruchę serca. O ile to możliwe (…) – zawsze ćwiczyć się w żalu doskonałym. Nim przystąpię do kratki, wejdę wpierw w otwarte i najmiłosierniejsze Serce Zbawiciela” (Dz. 225). W żalu doskonałym żałujemy za grzechy nie dlatego, że boimy się potępienia czy kary, ale dlatego, że zraniliśmy serce Boga, który stając się prawdziwym człowiekiem, oddał za nas swoje życie, by nas uwolnić od grzechu i dać nam życie wieczne.

Ważne jest też to, by spowiednik, do którego przychodzimy, był otoczony naszą modlitwą. Narzekamy nieraz na spowiedników, ale co sami zrobiliśmy, by pomóc im w tej trudnej posłudze pojednania? Jeśli nic, to nie możemy mieć pretensji. Pisze o tym św. Faustyna: „Jedną rzecz zrozumiałam, że muszę się wiele modlić za każdego spowiednika o światło Ducha Świętego, bo kiedy przystępuję do konfesjonału, a wpierw nie pomodliłam się gorąco, to niewiele mnie zrozumiał spowiednik” (Dz. 647).

Siostra Faustyna daje nam konkretne rady, abyśmy mogli mieć pożytek ze spowiedzi:

  • „Pierwsze – całkowita szczerość i otwartość. Najświętszy i najmądrzejszy spowiednik nie może wlać w duszę tego, co pragnie, jeśli dusza nie będzie szczera i otwarta. Dusza nieszczera, skryta, naraża się na wielkie niebezpieczeństwo w życiu duchowym.

  • Drugie słowo – pokora. Pycha utrzymuje duszę w ciemności i ona nie chce dokładnie wniknąć w głąb swej nędzy, maskuje się i unika wszystkiego, co by ją uleczyć miało.

  • Trzecie słowo – to posłuszeństwo. Dusza nieposłuszna nie odniesie żadnego zwycięstwa, choćby ją sam Pan Jezus bezpośrednio spowiadał. (…) Dusza nieposłuszna nic nie postąpi w doskonałości i nie da sobie rady w życiu duchowym” (Dz. 113).

Pan Jezus powiedział do siostry Faustyny: „(…) jak będziesz postępować ze spowiednikiem, tak Ja będę postępował z tobą. Jeśli będziesz się ukrywać przed nim, (…) to i Ja ukryję się przed tobą i pozostaniesz sama” (Dz. 269).

Podczas jednej ze swoich spowiedzi s. Faustyna w pewnej chwili zauważyła, że to sam Jezus ją spowiada. I stwierdziła: „Widzę, jak Jezus broni spowiedników. Sam wchodzi w ich działanie” (Dz. 331).

Podobnie mówił do niej Pan Jezus: „Jak się przygotowujesz w mojej obecności, tak się i spowiadasz przede Mną; kapłanem się tylko zasłaniam.

Nigdy nie rozbieraj, jaki jest ten kapłan, którym się zasłoniłem, i tak się odsłaniaj w spowiedzi, jako przede Mną, a duszę twoją napełnię światłem moim” (Dz. 1725); „Życzenia jego [spowiednika] są życzeniami moimi” (Dz. 331).

Idąc do spowiedzi, idziemy do Pana Jezusa. Istnieje, bowiem pewien rozdźwięk, gdy z jednej strony spotykamy w konfesjonale kapłana, który zupełnie nas nie zna, a z drugiej chcemy się spotkać z Jezusem, który zna nas jak nikt inny. Może się wówczas zdarzyć, że taki przypadkowy ksiądz nas nie zrozumie, czy też nieodpowiednio nas potraktuje. Dlatego wskazane jest, abyśmy mieli stałego spowiednika. Nieraz rada dana przez spowiednika jednej osobie nie będzie korzystna dla innej. Jeśli więc ksiądz nas nie zna, nie może udzielić nam rad indywidualnych, a jedynie ogólne.

Nikt też nie jest sędzią w swojej sprawie, dlatego zawsze bardziej obiektywne niż nasze będzie spojrzenie stałego spowiednika. Pozwoli to nam uniknąć wpadania w skrajności i ulegania subiektywnym odczuciom.

Dzięki stałemu spowiednikowi: „(…) jaśniej poznaje się wolę Bożą, wierniej ją wypełnia, idzie drogą pewną i bezpieczną. Umie on ominąć skały, o które [dusza] rozbić by się mogła” (Dz. 331); „Lęk mnie teraz przejmuje, gdy któraś dusza mówi, że nie ma spowiednika. Ponieważ wiem, jak wielkie szkody sama ponosiłam, kiedy nie miałam tej pomocy. Bez kierownika łatwo można zejść na manowce” (Dz. 61).

„Kiedy odejdę od kratki, obudzę w duszy mojej wielką wdzięczność ku Trójcy Świętej za ten niepojęty cud miłosierdzia Bożego, który się dokonuje w duszy” – pisze święta (Dz. 225). Tak wiele kosztowaliśmy Pana Jezusa na krzyżu, tak wiele wycierpiał On za nas, by teraz Jego Krew obmywała nas w sakramencie pojednania. A my – jak Mu się odwdzięczymy? „Nie umiem dziękować Ci, Panie, bo małe są moje słowa, zechciej przyjąć moje milczenie i naucz mnie życiem dziękować…” (słowa piosenki).

Owocne przeżywanie sakramentu pojednania wpływa na przemianę naszego życia: „Ze spowiedzi świętej powinniśmy odnosić dwie korzyści: do spowiedzi przychodzimy po uleczeniei po wychowanie – nasza dusza potrzebuje ciągłego wychowania” (Dz. 377). Tylko przebaczająca miłość Boża potrafi ukoić ból zadany przez grzechowe rany. Dzięki temu Pan będzie nas uwalniał z grzechów i dawał nam siłę do czynienia dobra. Postanawiając poprawę, powinniśmy pomyśleć, w jaki sposób ma się konkretnie dokonać nasza praca nad sobą, samowychowanie, aby słowa „postanawiam poprawę” nie były puste. Pokażmy Jezusowi naszymi czynami, że naprawdę zależy nam na zerwaniu z grzechem i życiu według Jego woli.

Niech słowo Boże ukaże nam, czym jest grzech i czym Boże przebaczenie: „Winy moje gniotą mnie jak ciężkie brzemię (…). Przez cały dzień chodzę smutny. Póki milczałem, usychały kości moje. Grzech mój wyznałem Tobie i nie ukryłem mej winy. Rzekłem: »Wyznaję nieprawość moją wobec Pana«, a Tyś darował zło mego grzechu. Szczęśliwy człowiek, któremu Pan nie poczytuje winy. Niech się radują kości, któreś skruszył!” (Ps 38, 5.7; Ps 32, 2.3.5; Ps 51, 10).

Małgorzata Fajfer

AKT ODDANIA MIŁOSIERDZIU BOŻEMU

8Panie mój i Boże mój, Ojcze mój i Stwórco, pragnę dzisiaj ofiarować Twemu Miłosierdziu moje serce, to wszystko, co w tym sercu noszę: każdy ból, lek, chorobę, ale też każdą radość, którą przeżywam. Pragnę, abyś wziął moje serce w swoje posiadanie, abym mógł iść wolny razem z Tobą, świadcząc o Twoim miłosierdziu. Panie ulecz mnie z mego egoizmu. Weź całe moje życie w swoje posiadanie, abym odtąd żył tylko z Tobą, tylko dla Ciebie. Bądź uwielbiony w moim oddaniu, bądź uwielbiony w mojej służbie Twojemu Miłosierdziu, bądź uwielbiony Ojcze, Synu i Duchu Święty, razem z Matką, Matką Miłosierdzia, którą pragnę dzisiaj obrać za swoją przewodniczkę, za swoją Matkę, raz jeszcze.

Kult miłosierdzia w trzech odcieniach

Dał mi Pan poznać w trzech jakby odcieniach Swą wolę, lecz to jedno jest.

Dzienniczek s. Faustyny (Dz. 1157-1158).

Pierwsze jest, gdzie dusze odosobnione od świata palić się będą w ofierze przed tronem Bożym i upraszać miłosierdzie dla świata całego… I wypraszać błogosławieństwo dla kapłanów j modlitwą swoją przygotowywać będą świat na ostateczne przyjście Jezusa.

Drugie: – jest modlitwa połączona z czynem miłosierdzia. Szczególnie bronić będą duszy dziecka przed złym. Modlitwa i czyn miłosierdzia zawiera w sobie wszystko, co te dusze czynić mają, a do grona ich mogą być przyjęte nawet najbiedniejsze i w egoistycznym świecie będą się starały rozbudzić miłość, miłosierdzie Jezusa.

Trzecie: – jest modlitwa i uczynność miłosierdzia nieobowiązująca żadnym ślubem, lecz za ich wykonanie będą mieli udział we wszystkich zasługach i przywilejach całości. Do tego odcienia mogą należeć wszyscy ludzie na świecie żyjący. Członek tego odcienia powinien przynajmniej jeden uczynek dziennie spełnić miłosierdzia, przynajmniej, a może ich być wiele gdyż każdemu jest go łatwo spełnić, a nawet najbiedniejszemu, bo jest potrójne wykonanie miłosierdzia: słowo miłosierne – przez przebaczenie i pocieszanie; drugie, – gdzie nie możesz słowem to modlić się – i to jest miłosierdzie; trzecie uczynki miłosierdzia. A gdy przyjdzie dzień ostatni, z tego sądzeni będziemy i według tego otrzymamy wyrok wieczny.

AKT ODDANIA SIĘ MIŁOSIERDZIU BOŻEMU

O najmiłosierniejszy Jezu, Twoja dobroć jest nieskończona, a skarby łask nieprzebrane. Ufam bezgranicznie Twojemu miłosierdziu, które jest ponad wszystkie dzieła Twoje. Oddaję się Tobie całkowicie i bez zastrzeżeń, ażeby w ten sposób móc żyć i dążyć do chrześcijańskiej doskonałości. Pragnę szerzyć Twoje miłosierdzie poprzez spełnianie dzieł miłosierdzia, tak wobec duszy, jak i ciała, zwłaszcza starając się o nawrócenie grzeszników, niosąc pociechę potrzebującym pomocy, chorym i strapionym. Strzeż mnie więc, o Jezu, jako własności swojej i chwały swojej. Jakkolwiek czasami drżę ze strachu, uświadamiając sobie słabość moją, to jednocześnie mam bezgraniczną ufność w Twoje miłosierdzie. Oby wszyscy ludzie poznali zawczasu nieskończoną głębię Twego miłosierdzia, zaufali Mu i wysławiali Je na wieki.

Amen.

Jezu, ufam Tobie!

OBRAZ MIŁOSIERDZIA BOŻEGO

Jego pochodzenie wiąże się z wizją, jaką siostra Faustyna miała w Płocku 22 lutego 1931 roku, w czasie, której Chrystus wyraził życzenie, by namalować taki obraz i w podpisie umieścić słowa: Jezu, ufam Tobie.

Po wielu trudnościach, niedowierzaniu ze strony spowiedników i przełożonych oraz własnych nieudolnych próbach malarskich nadszedł wreszcie czas spotkania z ks. Michałem Sopoćko, którego sam Jezus wybrał na promotora Bożego Miłosierdzia. To on, już w Wilnie, dokąd przeniesiono Faustynę, uprosił Eugeniusza Kazimirowskiego, znanego i cenionego malarza o namalowanie wizerunku. Praca rozpoczęła się 2 stycznia 1934 roku. Siostra Faustyna wielokrotnie odwiedzała pracownię artysty, udzielając szczegółowych wskazówek i pokazując błędy. Na prośbę malarza sam ks. Sopoćko pozował do obrazu ubrany w albę przepasaną sznurem, siostra Faustyna ciągle jednak była rozczarowana efektami pracy, a wynik końcowy przyprawił ją o gwałtowny płacz. i zadała to pytanie, kto Cię wymaluje tak pięknym, jakim jesteś?

Obraz przedstawia Chrystusa zmartwychwstałego, który na rękach i stopach nosi ślady ukrzyżowania. Z przebitego, niewidocznego na obrazie, Serca wychodzą dwa promienie: czerwony i blady. Pan Jezus, zapytany o ich znaczenie, wyjaśnił: Blady promień oznacza wodę, która usprawiedliwia dusze; czerwony promień oznacza krew, która jest życiem dusz. Te dwa promienie wyszły, z wnętrzności miłosierdzia Mojego wówczas, kiedy konające Serce Moje zostało włócznią otwarte na krzyżu. Inaczej mówiąc, te promienie oznaczają sakramenty święte, a także Kościół święty zrodzony z przebitego boku Chrystusa i dary Ducha Świętego, których biblijnym symbolem jest woda. Szczęśliwy, kto w ich cieniu żyć będzie – mówił Jezus – bo nie dosięgnie go sprawiedliwa ręka Boga. Obraz ukazuje więc wielkie miłosierdzie Boga, które w pełni zostało objawione w misterium paschalnym Chrystusa, a dokonuje się w Kościele najowocniej przez sakramenty święte. Obraz ma pełnić rolę naczynia do czerpania łask i znaku, który przypomina wiernym o potrzebie ufności wobec Boga i miłosierdzia w stosunku do bliźnich. O postawie ufności mówią słowa umieszczone w podpisie obrazu: Jezu, ufam Tobie. Obraz – powiedział Pan Jezus – ma przypominać żądania Mojego miłosierdzia, bo nawet wiara najsilniejsza nic nie pomoże bez uczynków.

Cześć tego obrazu polega na ufnej modlitwie połączonej z uczynkami miłosierdzia. Do tak rozumianego kultu obrazu przywiązał Pan Jezus następujące obietnice: łaskę zbawienia, duże postępy na drodze doskonałości chrześcijańskiej, łaskę szczęśliwej śmierci oraz wszelkie inne łaski i doczesne dobrodziejstwa, o które z ufnością miłosierni ludzie prosić Go będą.

Nie lękaj się niczego czcicielu Miłosierdzia Pana!!!

HISTORIA ŚWIĘTA MIŁOSIERDZIA BOŻEGO

Fragment z Dzienniczka Św. Faustyny

Córko moja, mów światu całemu o niepojętym miłosierdziu moim. Pragnę, aby święto Miłosierdzia było ucieczką i schronieniem dla wszystkich dusz, a szczególnie dla biednych grzeszników. W dniu tym otwarte są wnętrzności miłosierdzia mego, wylewam całe morze łask na dusze, które się zbliżą do źródła miłosierdzia mojego; która dusza przystąpi do spowiedzi i Komunii św., dostąpi zupełnego odpuszczenia win i kar; w dniu tym otwarte są wszystkie upusty Boże, przez które płyną łaski; niech się nie lęka zbliżyć do mnie żadna dusza, chociażby grzechy jej były jako szkarłat. Miłosierdzie moje jest tak wielkie, że przez całą wieczność nie zgłębi go żaden umysł, ani Iudzki, ani anielski. Wszystko, co istnieje, wyszło z wnętrzności miłosierdzia mego. Każda dusza w stosunku do mnie rozważać będzie przez wieczność całą miłość i miłosierdzie moje. Święto Miłosierdzia wyszło z wnętrzności moich, pragnę, aby uroczyście obchodzone było w pierwszą niedzielę po Wielkanocy. Nie zazna ludzkość spokoju, dopokąd nie zwróci się do źródła miłosierdzia mojego.” (Dz. 699)

  • 1934 – Siostra Faustyna Kowalska po raz pierwszy obchodzi Święto Bożego Miłosierdzia w ciszy własnego serca, a rok później w tym celu udaje się do Ostrej Bramy
  • 1943 – Zgromadzenie Sióstr Matki Bożej Miłosierdzia w klasztorze w Łagiewnikach w bardzo uroczysty sposób oddaje cześć Miłosierdziu Bożemu
  • 1947 – Prośba biskupów polskich skierowana do Kongregacji Obrzędów w sprawie zatwierdzenie Święta Miłosierdzia
  • 1951 – Zgoda kard. Sapiehy na publiczne obchodzenie tegoż święta w krakowskich Łagiewnikach – abp Eugeniusz Baziak udziela z tej racji odpustu zupełnego wszystkim, którzy w Niedzielę Przewodnią nawiedzą klasztor sióstr Matki Bożej Miłosierdzia
  • 1959 – 1978 – Zakaz Notyfikacji Apostolskiej szerzenia nowego kultu w kościele w formach przedstawionych przez siostrę Faustynę
  • 1980 – Wydanie Encykliki przez Jana Pawła II pt. Dives in misericordia ułatwia wprowadzenie nowego święta w życie kościoła
  • 1985 – Krakowski Metropolita Franciszek Macharski jako pierwszy, Listem Apostolskim na Wielki Post, wprowadza w swojej diecezji Święto Miłosierdzia Bożego
  • 1993 – Beatyfikacja Sługi Bożej Siostry Faustyny Kowalskiej przyspiesza zatwierdzenie Kultu Bożego Miłosierdzia
  • 1995 – Wydane przez Stolicę Apostolska dekretu zezwalającego na obchodzenie Święta Bożego Miłosierdzia we wszystkich diecezjach Polski
  • 2000 – Kanonizacja błogosławionej Siostry Faustyny Kowalskiej jeszcze bardziej przyczynia się do zatwierdzenia Święta w całym Kościele.
  • 2000 – Jan Paweł II ustanawia Święto Bożego Miłosierdzia dla całego Kościoła Powszechnego.

Źródło: www.faustyna.pl/fnabozenstwo.htm#swieto

NOWENNA DO BOŻEGO MIŁOSIERDZIA

Tekst nowenny pochodzi z Dzienniczka św. S. Faustyny

ŚWIĘTO BOŻEGO MIŁOSIERDZIAPRZYPADA ZAWSZE W PIERWSZĄ NIEDZIELĘ PO WIELKANOCY

(Dz. 57) „…Nowenna do Miłosierdzia Bożego, którą mi kazał Jezus napisać i odprawiać przed świętem Miłosierdzia. Rozpoczyna się w Wielki Piątek.

Pragnę, abyś przez te dziewięć dni sprowadzała dusze do zdroju mojego miłosierdzia, by zaczerpnęły siły i ochłody, i wszelkiej łaski, jakiej potrzebują na trudy życia, a szczególnie w śmierci godzinie…”

Dzień pierwszy: Dziś sprowadź mi ludzkość całą, a szczególnie wszystkich grzeszników, i zanurzaj ją w morzu miłosierdzia mojego. A tym pocieszysz mnie w gorzkim smutku, w jaki mnie pogrąża utrata dusz.(1210)

Koronka do Bożego Miłosierdzia…

Dzień drugi: Dziś sprowadź mi dusze kapłańskie i dusze zakonne, i zanurz je w niezgłębionym miłosierdziu moim. One dały mi moc przetrwania gorzkiej męki, przez nich jak przez kanały spływa na ludzkość miłosierdzie moje.(1212)

Koronka do Bożego Miłosierdzia…

Dzień trzeci: Dziś sprowadź mi wszystkie dusze pobożne i wierne, i zanurz je w morzu miłosierdzia mojego; dusze te pocieszyły mnie w drodze krzyżowej, były tą kroplą pociech wśród goryczy morza.(1214)

Koronka do Bożego Miłosierdzia…

Dzień czwarty: Dziś sprowadź mi pogan i tych, którzy mnie jeszcze nie znają, i o nich myślałem w gorzkiej swej męce, a przyszła ich gorliwość pocieszyła serce moje. Zanurz ich w morzu miłosierdzia mojego.(1216)

Koronka do Bożego Miłosierdzia…

Dzień piąty: Dziś sprowadź mi dusze heretyków i odszczepieńców, i zanurz ich w morzu miłosierdzia mojego; w gorzkiej męce rozdzierali mi ciało i serce, to jest kościół mój. Kiedy wracają do jedności z kościołem, goją się rany moje i tym sposobem ulżą mi męki.(1218)

Koronka do Bożego Miłosierdzia…

Dzień szósty: Dziś sprowadź mi dusze ciche i pokorne, i dusze małych dzieci, i zanurz je w miłosierdziu moim. Dusze te są najwięcej podobne do serca mojego, one krzepiły mnie w gorzkiej konania męce; widziałem je jako ziemskich aniołów, które będą czuwać u moich ołtarzy, na nie zlewam całymi strumieniami łaski. Łaskę moją jest przyjąć zdolna tylko dusza pokorna, dusze pokorne obdarzam swoim zaufaniem.(1220)

Koronka do Bożego Miłosierdzia…

Dzień siódmy: Dziś sprowadź mi dusze, które szczególnie czczą i wysławiają miłosierdzie moje, i zanurz je w miłosierdziu moim. Te dusze najwięcej bolały nad moją męką i najgłębiej wniknęły w ducha mojego. One są żywym odbiciem mojego litościwego serca. Dusze te jaśnieć będą szczególną jasnością w życiu przyszłym, żadna nie dostanie się do ognia piekielnego, każdej szczególnie bronić będę w jej śmierci godzinie.(1224)

Koronka do Bożego Miłosierdzia…

Dzień ósmy: Dziś sprowadź mi dusze, które są w więzieniu czyśćcowym i zanurz je w przepaści miłosierdzia mojego, niechaj strumienie krwi mojej ochłodzą ich upalenie. Wszystkie te dusze są bardzo przeze mnie umiłowane, odpłacają się mojej sprawiedliwości; w twojej mocy jest im przynieść ulgę. Bierz ze skarbca mojego Kościoła wszystkie odpusty i ofiaruj za nie…O, gdybyś znała ich mękę, ustawicznie byś ofiarowała za nie jałmużnę ducha i spłacała ich długi mojej sprawiedliwości.(1226)

Koronka do Bożego Miłosierdzia…

Dzień dziewiąty: Dziś sprowadź mi dusze oziębłe i zanurz je w przepaści miłosierdzia mojego. Dusze te najboleśniej ranią serce moje. Największej odrazy doznała dusza moja w Ogrójcu od duszy oziębłej. One były powodem, iż wypowiedziałem; Ojcze, oddal ten kielich, jeżeli jest taka wola Twoja.- Dla nich jest ostateczna deska ratunku uciec się do miłosierdzia mojego.(1228)

Koronka do Bożego Miłosierdzia…

Zwykłe warunki uzyskania odpustu zupełnego w Niedziele Miłosierdzia to:

  • Sakramentalna spowiedź (bądź bycie w stanie łaski uświęcającej),
  • Komunia święta,
  • Modlitwa w intencjach Ojca Świętego
  • Całkowita wolność od przywiązania do jakiegokolwiek grzechu
  • Wykonanie aktu religijnego związanego z danym odpustem (należy odmówić koronkę do Miłosierdzia Bożego).

9Łagiewniki są stolicą kultu Miłosierdzia Bożego. Stąd, bowiem wyszło Orędzie Miłosierdzia Bożego, które sam Chrystus zechciał przekazać naszemu pokoleniu za pośrednictwem świętej Faustyny.

Jan Paweł II, Ojciec Święty, 17 sierpnia 2002 r. dokonał uroczystego aktu zawierzenia świata Bożemu Miłosierdziu oraz konsekracji bazyliki w Sanktuarium Bożego Miłosierdzia w Krakowie – Łagiewnikach.

ŚWIĘTO MIŁOSIERDZIA BOŻEGO W PIERWSZĄ NIEDZIELĘ PO WIELKANOCY

Przygotowaniem do tego święta ma być nowenna, która polega na odmawianiu przez 9 dni, począwszy od Wielkiego Piątku koronki do Miłosierdzia Bożego.

10Zwykłe warunki uzyskania odpustu zupełnego to:

  • Sakramentalna spowiedź (bądź bycie w stanie łaski uświęcającej),
  • Komunia święta,
  • Modlitwa w intencjach Ojca Świętego
  • Całkowita wolność od przywiązania do jakiegokolwiek grzechu
  • Wykonanie aktu religijnego związanego z danym odpustem (należy odmówić koronkę do Miłosierdzia Bożego).

SZCZEGÓŁY ŚWIĘTA w Bazylice w Łagiewnikach

Od wielu już lat jak nakazał Pan Jezus, co roku pierwsza niedziela po Wielkanocy jest świętem Miłosierdzia Bożego, poprzedzone ono będzie nocnym czuwaniem, które rozpoczyna się w sobotę od godziny 21:00 do 5:30. Podczas nocnego czuwania będzie również możliwość przyjęcia sakramentu pojednania, kapłani będą pełnić dyżury w konfesjonałach całą noc.

Polecamy wszystkim wiernym pielgrzymkę do Sanktuarium Łagiewnickiego w Krakowie na to wyjątkowe wydarzenie i przeżycie duchowe, jakim nie wątpliwie jest to szczególne i pełne łask święto – o godz. 24:00 rozpocznie się Msza Święta, po której nadal będzie trwało modlitewne czuwanie u stop Jezusa Miłosiernego aż do godziny 5:30, natomiast główne uroczystości niedzielne rozpoczną się o godzinie 10:00 na ołtarzu polowym Msze św. będzie celebrował Metropolita Krakowski.

Pierwsza poranna Msza Święta w Bazylice rozpocznie się już o godzinie 6:00, następnie o 8:00 i o 12:00, po południu o godz. 16.30 i 18:00 w Bazylice lub na ołtarzu polowym tuż przy Bazylice.

Uroczysta Godzina Miłosierdzia i koronka do Bożego Miłosierdzia o godz.15:00.

Niedzielne uroczystości zakończą się o godz. 19:00 Mszą świętą w kaplicy klasztornej.

Zawsze aktualne wiadomości na temat uroczystości znajdziecie państwo na oficjalnej stronie Sanktuarium: www.milosierdzie.pl

Szczęść Boże wszystkim pielgrzymom.

11Tuż przy głównym wejściu od bazyliki (po lewej stronie) została wzniesiona mała okrągła kaplica wieczystej adoracji, przewidziana jest na 40 osób.

Od niedzieli 3.IV.2005 otwarta jest przez całą dobę

Wewnątrz na postumencie spoczywa Najświętszy Sakrament w monstrancji ofiarowanej przez ks. kard. Franciszka Macharskiego. Metropolita krakowski poświęci kaplicę wieczystej adoracji Najświętszego Sakramentu w Niedzielę Miłosierdzia Bożego 18 04.04 r. Tego samego dnia został przeniesiony ogień Miłosierdzia, który płonie w środku kapliczki nad monstrancją. Pobłogosławiony został w Watykanie przez Ojca Świętego. Do tej pory ogień płonął przy Tabernakulum w Bazylice. Teraz towarzyszy wieczystej adoracji Najświętszego Sakramentu.

Światło ma przypominać wszystkim wierzącym, że należy rozniecać iskrę Bożego Miłosierdzia na cały świat. Adoracja Najświętszego Sakramentu obejmuje grupy modlitewne i wspólnoty, które będą zgłaszały się do łagiewnickiego Sanktuarium za pośrednictwem własnych parafii, w przyszłości również obejmie chętnych z zagranicy.

Natomiast w dolnej części Bazyliki została przygotowywana kaplica św. s Faustyny, połączona z czterema okalającymi ją kaplicami, które nazywane są przez kapłanów pełniących posługę w Sanktuarium łagiewnickim, „językowymi” – w nich to pielgrzymi przebywający z zagranicy będą mogli się w spokoju pomodlić w ojczystym języku.