RÓŻANIEC POMAGA ZROZUMIEĆ TAJEMNICE ŻYCIA

01 października 2014 roku; Październik to miesiąc modlitwy różańcowej. Gromadzimy się w naszych świątyniach, przy przydrożnych kapliczkach i w zaciszu rodzinnego domu, aby wspólnie odmówić Różaniec. Jest to modlitwa uświęcona wielowiekową tradycją Kościoła. Wiemy też, jak bardzo Matka Boża prosi nas o tę modlitwę podczas kolejnych objawień. Przychodzimy na nabożeństwo różańcowe. Zajmujemy najczęściej to samo miejsce w kościele. Rozpoczyna się wystawienie Najświętszego Sakramentu.

RÓŻANIEC POMAGA ZROZUMIEĆ TAJEMNICE ŻYCIAStaramy się skupić, ale nasze myśli są jeszcze niespokojne: krążą wokół codziennych spraw: to trzeba było załatwić, tamto dokończyć, jeszcze coś komuś powiedzieć. Powoli jednak „melodia” odmawianych rytmicznie „zdrowasiek” jakoś dziwnie nas uspokaja i wycisza.

Tak, jakbyśmy „nastrajali się na tę falę”, na której przemawia do nas sam Bóg. Już nie tylko my mówimy do Pana Boga, ale On mówi do nas.

  • Bóg mówi do nas poprzez tę rozważaną właśnie tajemnicę różańcową.
  • Wpatrujemy się w Chrystusa Eucharystycznego, a On przemawia do każdego z nas osobiście: jak mam żyć, aby zbawić siebie, a także tych wszystkich, których Boża Opatrzność stawia na drogach mojego życia, począwszy od męża, żony, dzieci; tych, z którymi pracuję, uczę się, studiuję; tych wszystkich, których spotkam przypadkowo, ale przecież u Boga nie ma przypadków…
  • I czuję, jak jestem blisko tego, co nadprzyrodzone, a to, co ziemskie nabiera właściwych proporcji i hierarchii; bo przecież, jeśli Bóg jest na pierwszym miejscu, to wszystko inne jest na swoim miejscu (św. Augustyn).

W dzisiejszych czasach, różaniec zaczyna kojarzyć się z modlitwą, która pozostaje domeną starszych osób. Niestety trzeba przyznać, że coraz mniej ludzi odmawia tą piękną, tradycyjną modlitwę. Z drugiej strony jednak możemy zauważyć, że Różaniec wciąż jest żywy w Kościele!

  • W każdej parafii istnieją tzw. róże różańcowe, gdzie grupa ludzi jednoczy się, odmawiając codziennie określoną tajemnicę i wypraszając szczególne łaski dla całej wspólnoty. Dla dzieci są tworzone podwórkowe kółka różańcowe.
  • Rozważając tajemnice życia Jezusa i Maryi, człowiek ubogaca swoją duchowość.
  • Różaniec jest modlitwą szczególną, która naprawdę może zdziałać cuda!

Modlitwa różańcowa była szczególnie bliska papieżowi Janowi Pawłowi II. Poświęcił jej cały jeden list apostolski – „Rosarium Virginis Mariae.”

Kiedyś nasz wielki rodak powiedział: „Jeśli pragniecie przez kilka chwil być bliscy sercu Papieża, łączmy się w modlitwie różańcowej, w której polecam was wszystkich Maryi Pannie; pragnąłbym, byście wy również mnie polecali Jej w ten sposób.”

  • Papież Pius IX zapytany, jaki jest największy skarb Kościoła, wyciągnął z kieszeni różaniec i powiedział: „Oto jest największy skarb Kościoła!
  • ”Prymas Tysiąclecia nazywał różaniec modlitwą naszego życia. Z potrzeby serca i dla uwielbienia Najświętszej Maryi Panny odmawiał go codziennie, a w okresie uwięzienia nawet częściej.

Dużo i pięknie mówił o tej formie rozmowy z Bogiem oraz kontemplacji niezwykłych tajemnic chrześcijaństwa, jakiej możliwość przynosi modlitwa różańcowa. Nieustannie zachęcał, by stała się ona własnością wszystkich wierzących. Spróbujmy dzisiaj powrócić do niektórych wypowiedzi Wielkiego Arcypasterza. Napisał między innymi:

  • „Wszyscy znamy słowo różaniec. Może nie wszyscy wiemy, od jak dawna znana jest ta modlitwa w Kościele Bożym.
  • Jeszcze przed pracą apostolską św. Dominika (a więc na przełomie XII i XIII wieku – przyp. E. B) różaniec znany już był w wielu krajach, zwłaszcza w Anglii, Szkocji , Belgii, Holandii, Flandrii.
  • Stamtąd rozszedł się po całym świecie. Dotarł też do naszej Ojczyzny.

Jest to, więc modlitwa w Kościele Bożym bardzo dawna i ma swoją wielką historie. To pokorne, a tak skuteczne lekarstwo na dni nawet najgroźniejsze. Ilekroć Kościół Boży był w wyjątkowym niebezpieczeństwie, Stolica Apostolska wzywała do modlitwy różańcowej.

Różaniec, bowiem zrodził się w chwilach niebezpiecznej walki wywrotnych sekt i herezji przeciwko Kościołowi i porządkowi społecznemu. Wszystkim walczącym ludziom Kościół wkładał do ręki różaniec święty.

  • Najwybitniejsi papieże odsyłali walczących z mocami ciemności do różańca.”
  • Odmawiajcie różaniec? – wzywała Niepokalana podczas sześciu objawień w Fatimie.
  • O to samo Najświętsza Maryja Panna prosiła w Lourdes, w La Salette i w innych wybranych przez siebie miejscach.

Kardynał Wyszyński również przypominał: „Najwybitniejszy papież przełomu XIX i XX wieku – Leon XIII, wydał przepiękną encyklikę O odmawianiu różańca świętego. Ten wspaniały umysł, który położył fundament pod nową filozofię chrześcijańską, opartą na zasadach świętego Tomasza, sam wyłożył, że:

  • Różaniec jest modlitwą ust, serc i myśli.
  • Łączy w trzech częściach – radosnej, bolesnej i chwalebnej, odnawianie Pozdrowienia Anielskiego z rozważaniem tajemnic życia Jezusa i Maryi.
  • W różane płatki Pozdrowień Anielskich owijamy nasze najlepsze myśli o Panu Jezusie, na wzór Ojca Niebieskiego osłaniając Go dziewiczym ciałem Maryi.
  • Może, dlatego różaniec święty jest tak skuteczny, że jest aktem głębokiej pokory i jednocześnie wyznania żywej wiary;
  • Że oddaje najgłębsze myśli i najprostsze słowa ludzkie dla uwielbienia Trójcy Świętej przez pośrednictwo Maryi.

Różaniec jest modlitwą maluczkich i pokornych – nauczał Ksiądz Kardynał – ale też modlitwą najwznioślejszych duchów w Kościele; jest modlitwą teologów, doktorów, myślicieli i świętych. Jest niewątpliwie modlitwą maryjną, ale równocześnie jak najbardziej Chrystusową, najbardziej chrystocentryczną, ześrodkowaną w Chrystusie.

  • Każde Zdrowaś Maryjo przypomina obecność Maryi w misterium Chrystusa i Kościoła, tak jak każde wnika w przedziwną tajemnicę obecności Dziecięcia Bożego pod Sercem Maryi.
  • I chociaż myśli nasze, uczucia i słowa pozdrawiają Maryję, kierują się jednak ku Jej Synowi, radują się Jezusem i rozważają Jego życie. (…)
  • Wszyscy razem stanowimy „świętych obcowanie”, w którym zawsze jest obecny i działający Chrystus oraz współobecna i współdziałająca z Nim Matka.
  • Maryja zawsze prowadzi do Syna. (…)

Różaniec: jest też skrótem dziejów każdej rodziny chrześcijańskiej. Każda, bowiem rodzina – podobnie jak życie Jezusa i Maryi – ma też swoje tajemnice bolesne. Przeżył je Chrystus, przeżyła Maryja, przeżywamy również i my. Jest to nieodłączny los życia każdego człowieka.

A bolących zdarzeń mamy coraz więcej. Mogą nas one niekiedy niepokoić, ale gdy rozważamy bolesne przeżycia Jezusa i Maryi, nabieramy szczególnego spokoju i uczymy się, jak przeżywać trudne chwile ze spokojem wypełnianego zadania.

Ale nie tylko boleści są losem życia każdej rodziny.

Chwała, wielkie nadzieje i oczekiwania, są również naszym udziałem. Bo chociaż byśmy przeżywali tajemnice bolesne, wiemy, że przyjdzie zmartwychwstanie, przyjdzie droga do nieba, przyjdzie Duch Pocieszyciel, Duch mądrości, rozumu, rady, umiejętności, męstwa, pobożność i bojaźni Bożej. Przyjdzie moment, gdy za Jezusem i Jego Matką znajdziemy się przed tronem Bożym i radość przyjaciół Bożych będzie naszą radością.

„I w dalszym ciągu bardzo piękną refleksją obdarza nas Kardynał Stefan:

  • „Na Watykanie w Kaplicy Sykstyńskiej jest ogromny obraz, namalowany na wielkiej ścianie – Przedstawia Sąd Ostateczny. Mnóstwo postaci, Chrystus, u Jego boku Maryja, aniołowie, Apostołowie i rzesze ludzkie, podnoszące się z tej ziemi ku niebu. Ale jeden fragment szczególnie nas zastanawia – oto potężny Duch Boży dźwiga z otchłani człowieka, uczepionego do różańca. Dźwiga go na różańcu!
  • Wielki mistrz Odrodzenia, Michał Anioł Buonarroti, miał widocznie tak żywą wiarę w potęgę różańca, że umieścił go w najwspanialszym dziele malarstwa chrześcijańskiego, jakim jest Sąd Ostateczny w Kaplicy Sykstyńskiej. Może to być dla nas wszystkich pociechą w naszym trudnym, codziennym życiu.” (…)

Do wytrwałego odmawiania różańca zachęcał Ksiądz Prymas słowami:

  • „Gdy dzisiaj nie znajdujemy rady wobec różnych przeciwności, zostaje jedno: mieć w kieszeni różaniec i modlić się za tych, którzy nam przyczyniają tyle udręki we własnej Ojczyźnie. Módlmy się za tych ludzi. Przeklinanie nic nie pomoże.
  • Powtarzanie sobie różnych plotek czy dowcipów politycznych też nic nie da. Ale modlitwa może pomóc. Ona zdolna jest oświecić umysły, poprawić wolę ludzką (…). W Waszym trudnym życiu różaniec Was wesprze. Zżyjmy się z różańcem tak, byśmy go stale odmawiali, łatwo doń wracali, byśmy mu poświęcali wszystkie wolne chwile. (…)
  • Krzątanina domowa przy wielu zajęciach, droga do pracy, w pole, do szkoły czy urzędu, cierpliwe chodzenie za pługiem czy broną, wyczekiwanie na przystankach autobusowych, w poczekalniach urzędów, długie godziny w samochodzie, w wagonie kolejowym, bezsenne noce. Wszystko to może być uświęcone, wzbogacone, uprzyjemnione modlitwą różańcową.

Należy z nią połączyć w duchu pokuty i wynagrodzenia wiele dobrowolnych umartwień i wyrzeczeń. Tu wskazywał ksiądz Prymas konieczność pracy nad sobą. Podawał jej propozycje: „Ileż można uczynić ofiar owocnych dla naszego dobra osobistego, rodzinnego i społecznego? Opanowanie języka i mowy, poprawienie uczuć wobec bliźnich, lepszy styl pracy, sumienność zawodowa, wstrzemięźliwość od napojów alkoholowych i palenia, ograniczenie zbędnych wydatków dla osobistej przyjemności; powstrzymanie się od nałogów i złych skłonności, nieraz kosztownych, rujnujących zdrowie i budżet rodzin – to długa litania sposobności do pokuty i wynagrodzenia za morze grzechów, które szkodzą wszystkim. Ileż to bólów moglibyście każdego dnia ułagodzić, odmawiając częściej różaniec, gdybyście się modlili i wynagradzali za grzechy naszej Ojczyzny!”

Opracowano na podstawie publikacji ze strony: www.franciszkanie.esanok.pl

 

1 października 2014|