RADOŚĆ ZE ZMARTWYCHWSTANIA CHRYSTUSA

26 kwietnia 2014 roku; RADOŚĆ ZE ZMARTWYCHWSTANIA CHRYSTUSA NIE JEST ŚWIĄTECZNYM MAKIJAŻEM; Podczas spotkania z wiernymi w wielkanocny poniedziałek w Watykanie papież Franciszek powiedział, że radość ze Zmartwychwstania nie jestmakijażem„. Ona płynie ze środka, prosto z serca – mówił papież przed południową maryjną modlitwą Regina coeli. Chrystus zmartwychwstał! Prawdziwie zmartwychwstał„. W tym tygodniu możemy nadal wymieniać pozdrowienie paschalne, tak jak byłby to jeden dzień. Jest to wielki dzień, który Pan uczynił.

RADOŚĆ ZE ZMARTWYCHWSTANIA CHRYSTUSADominującym uczuciem, które jest widoczne w ewangelicznych opisach zmartwychwstania to radość pełna zdumienia; a w liturgii przeżywamy na nowo stan ducha uczniów z powodu wieści, którą przyniosły kobiety.

Jezus zmartwychwstał!

  • Pozwólmy, aby to doświadczenie, wyrażone w Ewangelii wryło się także w nasze serca i ukazywało się w naszym życiu.
  • Pozwólmy, aby radosne zdumienie Niedzieli Wielkanocnej rozprzestrzeniało się w myślach, spojrzeniach, postawach, gestach i słowach…
  • Ale to nie jest makijaż! Pochodzi z wewnątrz, z serca zanurzonego w źródle tej radości, jak serce Marii Magdaleny, która płakała z powodu utraty swego Pana i nie mogła uwierzyć własnym oczom widząc, że On zmartwychwstał.
  • Ten, kto tego doświadczył, staje się świadkiem zmartwychwstania, ponieważ w pewnym sensie, to on sam zmartwychwstał, ona sama zmartwychwstała. Wówczas zdolny jest, by nieść „promień” światła Zmartwychwstałego w różne ludzkie sytuacje: w te szczęśliwe, czyniąc je piękniejszymi i chroniąc je od egoizmu oraz w sytuacje bolesne, przynosząc spokój i nadzieję.

Warto, abyśmy w tym tygodniu pomyśleli o radości Maryi, Matki Jezusa.

  • Tak, jak Jej cierpienie dotykało jej wnętrza, że aż przenikało Jej duszę, tak też Jej radość była wewnętrzna i głęboka i mogli z niej czerpać uczniowie.
  • Przeszedłszy przez doświadczenie śmierci i zmartwychwstania swojego Syna, przeżywając je w wierze, jako najwyższy wyraz miłości Boga, serce Maryi stało się źródłem pokoju, pocieszenia, nadziei, miłosierdzia.

Wszystkie prerogatywy naszej Matki stąd pochodzą, z Jej udziału w wydarzeniu paschalnym Jezusa. Umarła wraz z Nim, wraz z Nim powstała z martwych. Od piątku do niedzielnego poranka nie utraciła nadziei: kontemplowaliśmy Ją, jako Matkę Bolesną, ale równocześnie, jako Matkę pełną nadziei. Dlatego jest Ona Matką wszystkich uczniów, Matką Kościoła. Prośmy Ją, milczącego świadka śmierci i zmartwychwstaniu Jezusa, aby nas wprowadziła w radość paschalna.

Opracowano na podstawie publikacji ze strony: www.franciszkanie.esanok.pl

 

26 kwietnia 2014|