PROSTOWAĆ ŚCIEŻKI DLA PANA

06 grudnia 2014 roku; DRUGA NIEDZIELA ADWENTU; Jesteśmy mocno zakorzenieni w codzienności. Pochłaniają nas nasze obowiązki i przyjaźnie. Martwimy się gospodarką i polityką. Szukamy, pragniemy, zdobywamy i przegrywamy. Tak niepostrzeżenie upływają nasze dniZapatrzeni w teraźniejszość, rzadko myślimy o wieczności. A przecież kiedyś nadejdzie. Przypomina o tym dzisiejsza liturgia. Święty Piotr uczy, że dzień Pański przyjdzie jak złodziej, niespodziewanie. Cały porządek doczesnego świata ulegnie zagładzie, a nastaną nowe niebiosa i nowa ziemia. Na świecie zapanuje sprawiedliwość (2 P 3,10.13).

PROSTOWAĆ ŚCIEŻKI DLA PANAMożemy dodać, że nie będzie już chorób, cierpienia, trudu i śmierci. Wszelkie zło zostanie wykorzenione.  Jako chrześcijanie powinniśmy z utęsknieniem tego dnia oczekiwać. Mamy, bowiem nadzieję, że wówczas Bóg „otrze z naszych oczu wszelką łzę”.

Dlatego wierzący w Chrystusa nie muszą się tego dnia obawiać, o ile oczywiście są na tę chwilę przygotowani. Codziennie przecież prosimy Boga w modlitwie:

  • „Przyjdź królestwo Twoje”.
  • Nie jesteśmy, bowiem tylko z tego świata.
  • Przez chrzest staliśmy się obywatelami nieba.

Z utęsknieniem oczekujemy powrotu do domu Ojca. Możemy więc z radością wsłuchiwać się w obietnice proroka:

  • „Oto Pan Bóg przychodzi z mocą, a Jego ramię dzierży władzę. Oto Jego nagroda z Nim idzie i przed Nim Jego zapłata” (Iz 40,10).

Powinniśmy żyć tak, abyśmy zawsze mogli powiedzieć, że jesteśmy na tę chwilę przygotowani. Dlatego dwukrotnie usłyszeliśmy dziś słowa Izajasza:

  • „Przygotujcie drogę Panu, prostujcie ścieżki dla Niego”.

Chciałoby się powiedzieć:

  • Odrzućmy wszystkie krętactwa i interesowne kalkulacje,
  • Odrzućmy każdą niewierność wobec Bożego prawa.
  • Nawróćmy się.
  • Żyjmy w prostocie prawa Ewangelii.
  • Nawrócenia potrzebuje każdy z nas.

Jedni bardziej, drudzy mniej, ale wszyscy musimy ciągle zadawać sobie pytanie o naszą wierność wobec Jezusa Chrystusa. Przyzwyczajenie sprawia, że czasem nie dostrzegamy naszych niewierności. Dlatego codziennie musimy podejmować trud nawrócenia.

Nikt nie lubi myśleć o sobie, że jest daleki od doskonałości.

  • Niełatwo porzucić wygodną, wydeptaną już ścieżkę i zacząć żyć po nowemu. Ale nie ma innego wyjścia.
  • Jeśli chcemy dojść do celu, nie liczy się, jakość drogi, ale kierunek, w którym prowadzi. A celem jest niebo.
  • Nawrócenie to nie pielenie grządki. Możemy wyrwać jeden lub drugi chwast, ale w ich miejscu wyrosną nowe.
  • Nawrócenie to zmiana sposobu myślenia. To powiedzenie sobie, że już nie kocham zła, już nie jestem do niego przywiązany;
  • Chcę iść za Jezusem.

Chcę każdego dnia żyć tak, jak On żyłby na moim miejscu. Wzorem takiej postawy jest prorok Adwentu – Jan Chrzciciel. Dla niego nie liczyły się sprawy tego świata. W pokorze głosił nadejście „mocniejszego od siebie, któremu nie jest godzien rozwiązać rzemyk u sandałów”. My też w pokorze powinniśmy stawiać Jezusa na pierwszym miejscu. To najrozsądniejsze, co możemy zrobić. Wszystko bowiem przemija, a zostanie tylko dobro, które tu, na ziemi, czynimy.

Dlatego warto zastosować się do słów jednego z Ojców Kościoła: „Jeśli kochacie życie, pragnijcie tego, które nie kończy się nigdy”.

Opracowano na podstawie publikacji ze strony: www.franciszkanie.esanok.pl

6 grudnia 2014|