POZWÓLMY CHRYSTUSOWI W NAS ZMARTWYCHWSTAĆ

06 kwietnia 2015 roku; Istotą przeżywania świąt wielkanocnych jest osobiste spotkanie ze Zmartwychwstałym Chrystusem. Dzięki Bożej dobroci mamy dostęp do niepojętej, cudownej rzeczywistości zwycięstwa życia i miłości nad śmiercią i nienawiścią. Bóg dokonał największego cudu w dziejach świata, „przybliżmy się, więc z ufnością do tronu łaski” (Hbr 4,16), biegnijmy z uczniami do pustego grobu, pozwólmy Jezusowi, aby nas zbawiał. Ojciec Święty Benedykt XVI opisując cud Zmartwychwstania Chrystusa użył pięknego określenia – „Boży styl”.

POZWÓLMY CHRYSTUSOWI W NAS ZMARTWYCHWSTAĆPapież w trzecim tomie książki „Jezus z Nazaretu” pisał o subtelnym sposobie postępowania Pana Boga, który działa w ciszy i w ukryciu. Wskrzeszenie Jezusa z martwych dokonało się w nadprzyrodzonej rzeczywistości, ale zarazem jest ono niezwykle realne.

Nie ulega wątpliwości, że grób Chrystusa jest pusty, że szczęśliwe zwycięstwo krzyża osiągnęło swoje spełnienie, ponieważ Jezus powstał z martwych.

  • Zmartwychwstanie nie jest czymś w rodzaju reanimacji, powrotem do ziemskiego życia, ale nowym, pełnym sposobem istnienia poza czasem i przestrzenią (zob. KKK 646).
  • Jest ono także wydarzeniem historycznym, potwierdzonym relacjami wielu świadków. Ks. prof. Bartnik pisze: „Po zmartwychwstaniu Ciało Jezusa stało się pełnym ośrodkiem zbawienia, środowiskiem zbawczym (…).
  • Ciało Jezusa zmartwychwstałego jest przyszłością całej ludzkości zarazem sposobem naszej recepcji przyszłości, świata niebieskiego, wieczności.
  • Chrystus przyjdzie w chwale na końcu czasów i objawi swoją boską moc całemu światu.

Teraz zaś spotkania ze Zmartwychwstałym Mesjaszem dokonują się w sposób indywidualny i chociaż Jezus ukazywał się grupom ludzi, chociaż Kościół jest wspólnotą ludzi wierzących, wielką rolę odgrywają osobiste spotkania z Jezusem.

Zarówno w sakramencie chrztu, jak w i decyzji przyjęcia Chrystusa jako Pana i Zbawiciela to właśnie ja muszę powiedzieć Bogu tak. Nieraz, gdy wraz z innymi osobami wspólnie uczestniczymy we mszy świętej warto pomyśleć, jak wielkie rzeczy dzieją w każdym człowieku z osobna, jak poważnie traktuje nas Bóg.

Tajemnica Wielkanocy zawiera w sobie niezwykłą dynamikę. Bóg ingeruje w dzieje świata, nadaje całej historii zupełnie inny bieg, ratuje ludzkość od zguby. Zmartwychwstały Pan sam przejawia inicjatywę i jest niezwykle aktywny właśnie w dniu Zmartwychwstania. Przychodzi do uczniów mimo drzwi zamkniętych z obawy przed Żydami (J 20,19) i to właśnie Jego Osoba jest dla nich źródłem największej radości. Przybywając przynosi ze sobą dwa konkretne dary, owoce Zmartwychwstania: pokój oraz dar Ducha dla uczniów.

Gdy czytamy Ewangelię, widzimy, że Jezus pokonywał różne przeszkody, ludzkie ograniczenia, aby wiadomość o Jego zwycięstwie, aby On sam mógł spotkać konkretne osoby.

W Ewangelii widzimy inne postacie, które również są aktywne: niewiasty zmierzające do grobu (Mk 16, 1-8), biegnących Piotra i Jana ( J 20,1-10), uczniów idących do Emaus, którzy powracają do Jerozolimy (Łk 24,33-35), aby podzielić się wiadomością o spotkaniu ze Zmartwychwstałym Panem.

Określenie „Jezus zmartwychwstaje we mniema charakter metafory, oznacza ono, że spotykam Jezusa, że pozwalam, aby rzeczywistość życia wiecznego wygrywała ze śmiercią, którą noszę w sobie.

  • Jezus zmartwychwstaje we mnie, gdy w Niego wierzę, gdy Jego Osoba oraz rzeczywistość Zmartwychwstania nadają dynamizm całemu mojemu życiu.

W tej perspektywie warto rozważyć naszą sytuację i nasze ograniczenia, które Jezus ma moc przezwyciężyć. To On jest nieustannie Tym, który chce nas spotykać i podobnie jak podczas ewangelicznych spotkań musi na początku jakby zdejmować z nas różne ograniczenia, problemy, grzech. Właśnie w tym okresie Wielkanocy możemy rozważyć naszą sytuację posługując się symbolami zaczerpniętymi z Pisma Świętego.

Ta, która kochała Jezusa wielką miłością stała przed grobem płacząc i łzy wypełniające zmęczony oczy najlepiej oddawały stan jej ducha. Maria Magdalena była zrozpaczona, roztrzęsiona po śmierci Jezusa, uwięziona we własnym smutku do tego stopnia, że podczas rozmowy nie rozpoznała na początku swojego Mistrza. Dopiero, gdy On zwrócił się do niej po imieniu i po raz kolejny uzdrowił jej strapione serce, wiedziała, z kim rozmawia.

  • Smutek dotyka wielu ludzi nieraz aż do tego stopnia, że nie potrafią otworzyć się na przyjęcie Jezusa zmartwychwstałego, ponieważ wciąż uwięzieni są w opłakiwaniu swoich tragedii, rozstań, klęsk życiowych.
  • Istotą radości paschalnej jest całkowite oparcie się na Bogu i odnalezienie nadziei w Jezusie, pomimo największych tragedii, jakie mogą dotknąć człowieka.
  • Jezus nie daje taniej pociechy, ale z czułością przemawia do wszystkich smutnych i nieszczęśliwych, ponieważ właśnie dla nich zmartwychwstał.

Inny rodzaj przeszkód i ograniczeń możemy zobaczyć rozważając spotkanie Jezusa z uczniami idącymi do Emaus. Pomimo tego, że już rozmawiali z Jezusem, trwali wciąż w pułapce strachu i rozczarowania. Jezus wyjaśniał im Pisma i łamał z nimi chleb, a więc sprawował Eucharystię. Liturgia Słowa podczas tego spotkania była wyjątkowo długa i to, że Jezus rozmawiał z uczniami, stanowi dla nas wezwanie do czytania Pisma Świętego, do studiowania, do poznawania prawd Bożych.

  • Często, w natłoku obowiązków, czy też ze zwykłego lenistwa nie pogłębiamy intelektualnie naszej wiary, a ten wymiar spotkania ze Zmartwychwstałym Panem jest również niezwykle ważny.

Jeszcze inny rodzaj przeszkód obserwujemy podczas wieczornego spotkania Jezusa z uczniami (zob. J 20, 19-23). Uczniowie przebywali razem, ale wciąż ogarnięci strachem.  Pomimo informacji o Zmartwychwstaniu, nie przyjęli jeszcze w pełni tej radosnej nowiny. Można wyobrazić sobie uczniów, którzy nerwowo spoglądają na drzwi z ogromnym lękiem, ponieważ nie chcą podzielić losu swojego Mistrza, boją się przyszłości. I oto nagle pośrodku staje sam Jezus, Zmartwychwstały Pan, który pokazuje im swoje rany, a tym samym wychodzi naprzeciw największym obawom uczniów. Już nie ma się czego bać: „Pokój wam!” (J 20,21).

  • W tym samym momencie Chrystus udziela uczniom władzy odpuszczania grzechów. Rzeczywistość słabości, nędzy człowieka jest dla niego niezwykle ważna.
  • Właściwie wszystko, co robi po swoim Zmartwychwstaniu skierowane jest wobec ludzi.
  • Jezus objawia się, przynosi pokój i udziela swojego Ducha. Strach przed przyszłością i słaba wiara są problemem wielu chrześcijan. Jezus potrafi jednak pokonać i te ograniczenia.

Uroczystość Zmartwychwstania Pańskiego jest przede wszystkim wspaniałym spotkaniem z Jezusem, Zwycięzcą śmierci, piekła i szatana. Chrystus pragnie nas spotykać i każdemu z osoba podarować pokój. Nasz Pan ma różne sposoby docierania do naszych serc. Nieraz wystarczy radosna pieśń: „Wesoły dzień nam dziś nastał”, która jak potężny dzwon rozwiewa smutek i przygnębienie. Wystarczy piękno liturgii, mądre, natchnione słowa kapłana.  Bądźmy, więc uważni i pozwólmy, aby Jezus zmartwychwstał w nas.

Boże, nasz Ojcze, dotknij naszych oczu. Spraw, abyśmy ujrzeli Zmartwychwstałego w promieniach słońca, w pięknie przyrody, w śmiechu dziecka, w postaciach eucharystycznych, w drugim człowieku, abyśmy Go spotkali w głębi naszego serca.

WIEMY, ŻE POŚRÓD NAS SĄ LETNI CHRZEŚCIJANIE, KTÓRZY PANA BOGA TRAKTUJĄ JAK ZBĘDNY DODATEK DO ŻYCIA I W TEN SPOSÓB ODCINAJĄ SIĘ OD „ŹRÓDŁA WODY ŻYWEJ”. „Świąteczni wierni” to ci, którzy w kościele na Mszy świętej pojawiają się co najwyżej kilka razy w roku, przy okazji większych uroczystości. Ich wizyty w kościele są niepowtarzalną okazją do tego, aby skierować do nich specjalne słowo.

POSŁUCHAJ TEGO KAZANIA KONIECZNIE: http://www.zywawiara.pl/kazania/art-314.html

Opracowano na podstawie publikacji ze strony: www.franciszkanie.esanok.pl

 

6 kwietnia 2015|