PIERWSZA SZKOŁA MIŁOŚCI

27 grudnia 2015 roku; PIERWSZĄ SZKOŁĄ MIŁOŚCI – ŚWIĘTO ŚWIĘTEJ RODZINY JEZUSA, MARYI I JÓZEFA; Obchodząc święto Świętej Rodziny nasze myśli biegną do Nazaretu, gdzie Jezus, Maryja i Józef dzielili los wielu współczesnych sobie rodzin. Tym, co stanowi dla nas przykład, jest miłość, która była w tej rodzinie na pierwszym miejscu. Kiedy patrzymy na Świętą Rodzinę, to przed oczyma stają nam rodziny, w których żyjemy. Przy okazji Świąt Bożego Narodzenia uświadamiamy sobie jeszcze bardziej ich ważną rolę w naszym życiu. Małżeństwo, które jest sakramentalnym „przymierzem, przez które mężczyzna i kobieta tworzą ze sobą wspólnotę całego życia” (KKK 1601), stanowi fundament rodziny.

PIERWSZA SZKOŁA MIŁOŚCIŻycie małżeńskie trzeba programować z Bogiem, a nie na własną rękę. Trzeba zapraszać Go do rodzinnego stołu, rodzinnych rozmów, decyzji, rodzinnej troski o każdego w domu.

Z Nim trzeba pochylać się nad chorym, planować swój czas, niedzielę czy wypoczynek. Z Nim oglądać film, korzystać z Internetu, z Nim przyjmować gości. Z Nim przeżywać poczęcie i narodziny kolejnych dzieci i z Nim zamykać oczy tym, którzy udają się do domu Ojca. Jeżeli o tym się zapomina, jeśli nie dopuszcza się Boga do codziennego życia w rodzinie, to rodzina zawsze stanie się „duchową pustynią”.

Czasami niezwykle trudno jest nam zdobyć się na serdeczność, miłość synowską, ojcowską, matczyną. Czyżby nowe czasy, w jakich żyjemy, nas odmieniły?

  • Przecież nic nie stoi na przeszkodzie, byśmy pamiętali o takich drobiazgach, jak uśmiech, pogłaskanie, przytulenie.
  • Dbając o swoją rodzinę, dbamy o nasz rodzinny Kościół, o wiarę, o miłość.

Na samym początku dzisiejszej Liturgii Słowa Bożego, słyszymy mocne słowa z Księgi Syracha.

  • Te trudne i bolesne dla niektórych słowa są jakby kwintesencją zasady poszanowania rodziny, rodziców.
  • A przecież każdy z nas ma lub miał rodziców, ma lub będzie miał dzieci, prawie każdy z nas będzie rodzicem.

Dlatego dobrze jest zapamiętać:

  • „Kto szanuje ojca, długo żyć będzie, a kto posłuszny jest Panu, da wytchnienie swej matce: Synu, wspomagaj swego ojca w starości, nie zasmucaj go w jego życiu.” (Syr 3,6.12)
  • Musimy sobie zdawać sprawę z tego, iż miłość to doskonałość, a całe dobro czynione przez nas naszym bliskim, żonie, mężowi, dzieciom, to dobro czynione w imię Jezusa.

Św. Paweł mówi:

Żony bądźcie poddane mężom, jak przystało w Panu. Mężowie, miłujcie żony i nie bądźcie dla nich przykrymi! Dzieci, bądźcie posłuszne rodzicom we wszystkim, bo to jest miłe w Panu. Ojcowie, nie rozdrażniajcie waszych dzieci, aby nie traciły ducha.” (Kol 3,18-21).

Chyba warto przyjąć te słowa, jako swoje motto. Kościół stawia nam Świętą Rodzinę za wzór życia każdej rodziny chrześcijańskiej.

W jednej ze swych wypowiedzi bł. Matka Teresa z Kalkuty stwierdziła:

„Nigdy nie zapomnę odwiedzin w domu, do którego oddają starych rodziców. Poszłam tam i zobaczyłam, że w tym domu nie brakuje niczego. Mieli piękne rzeczy, ale wszyscy patrzyli w stronę drzwi. I nie widziałam, by ktoś się uśmiechał.

  • Dlaczego ci ludzie, mając wszystko, wciąż patrzą na drzwi?
  • Dlaczego nikt się nie uśmiecha? – zapytałam pielęgniarkę, ponieważ przywykłam widzieć uśmiech na twarzach naszych ubogich nawet wtedy, gdy umierali.
  • Tak jest prawie codziennie – odpowiedziała.
  • Czekają, mają nadzieję, że syn czy córka przyjdą ich odwiedzić.
  • Boli ich, że o nich zapomniano.
  • Właśnie tu jest miejsce na miłość.
  • Ten rodzaj ubóstwa zakrada się do naszego domu właśnie wtedy, gdy zapominamy o miłości (…).

Byłam zaskoczona, widząc, że na Zachodzie tak wielu młodych ludzi zażywa narkotyki. Próbowałam znaleźć odpowiedź na pytanie, dlaczego tak się dzieje. Odpowiedź brzmi: bo w rodzinie nie mają nikogo, kto by na nich czekał. Ojciec i matka są zapracowani, nie mają czasu. Młodzi rodzice są w pracy, a dziecko idzie na ulicę, gdzie w coś się wplątuje”.

Kolejnym ważnym stwierdzeniem bł. Matki Teresy w dziedzinie relacji w rodzinach to słowa:

  • „Im dłużej pracuję, tym bardziej się przekonuję, że najgorszą plagą ludzkości jest choroba odrzucenia – poczucie, że jest się niechcianym.
  • Na wszystko w końcu znajduje się lekarstwo. Można wyleczyć już trąd, można wyleczyć gruźlicę.
  • Ale na chorobę odrzucenia nie ma i nie będzie lekarstwa. Chyba, że znajdzie się ktoś, kto poda rękę”.

Jak to się stało, jak bł. Matce Teresie udało się zrobić tyle dobrego? Przecież my też chcemy i staramy się czynić dobro, ale różnie to wychodzi. Co na to bł. Matka Teresa?

Prawdziwa miłość zaczyna się w domu. Bardzo łatwo jest słowami okazywać miłość do ludzi gdzieś daleko, za granicą, i nie umieć żyć w miłości ze swoim rodzonym bratem i siostrą. To nie znaczy, że nie możecie się ze sobą nie zgadzać. Dzięki Bogu każdy z nas jest kimś innym i dlatego mamy czasem odmienne punkty widzenia.

  • Ale to znaczy, że pomimo tych różnic łączy was miłość, a miłość do Boga, która jest między wami, jest w tym najważniejsza. Oznacza to, że wspieracie się wzajemnie i pomagacie sobie.
  • I jeśli zdarzy się kłótnia, to przyjdzie też czas na pojednanie.
  • Pojawiają się zranienia, ale jest też czas na przebaczenie.
  • Wtedy uczymy się, jak świętować Bożą miłość, która jest między nami.
  • Będziemy do tego zdolni wówczas, gdy będziemy się modlić.
  • Nauczymy się kochać naszą rodzinę, nauczymy się akceptować nie tylko samych siebie, ale także naszych krewnych takimi, jakimi są, i patrzeć na nich tak, jak widzi ich Bóg.

On chciał ich istnienia. Miłość jest naprawdę trudna, a miłość we własnej rodzinie należy nieraz do najtrudniejszych. A zatem nauczmy się kochać w domu, bo jeśli tam będziemy umieli kochać, to będziemy umieli kochać gdzie indziej i rozsiewać wokół siebie Bożą miłość”. Prośmy, aby Jezus, Maryja i Józef błogosławili i chronili nasze rodziny, wszystkie rodziny na świecie, aby panowały w nich spokój i radość, sprawiedliwość i miłość, a przede wszystkim pokój, który Chrystus przychodząc na świat przyniósł w darze nam wszystkim, całej ludzkości. Z tą nadzieją wkroczmy w Nowy Rok.

Opracowano na podstawie publikacji ze strony: www.franciszkanie.esanok.pl

 

 

27 grudnia 2015|