PIELGRZYMKA Sanok-Wilno-Sokółka-Białystok

08 maja 2015 roku; WILNO 2015; W dniach od 30 kwietnia do 4 maj 2015 roku miała miejsce pielgrzymka do Wilna, trasą: Sanok-Wilno-Sokółka-Białystok. Z Sanoka wyjechaliśmy po godzinie 18, i po nocnej podróży dojechaliśmy do celu. Jesteśmy w Wilnie, stolicy Litwy. Dla wielu Polaków mieście dzieciństwa. Pierwsze wrażenia: „jakże tutaj inaczej niż u nas!”. Przed nami cel naszej pielgrzymki, Pani Ostrobramska i Jezus Miłosierny. Ale nie tam skierowaliśmy swoje pierwsze kroki. Z panią przewodnik Irenką, polką mieszkającą w Wilnie od pokoleń, pojechaliśmy na Cmentarz na Rossie. Na mnie miejsce to wzbudziło patriotyczne uczucia. Najważniejsze miejsce to Grób Matki i Serce Syna – Józefa Piłsudskiego płoną znicze, które przywożą też pielgrzymi z Polski, stała warta dwu harcerek, a reszta Cmentarza jak wielkie muzeum z nagrobkami.

WILNO 2015Około godziny 11-tej miejscowego czasu (jedna godzina do przodu), pokłoniliśmy się Matce Miłosierdzia w obrazie w Ostrej Bramie. Tam nasz duchowny przewodnik Ks. Prałat Andrzej Szkoła, celebrując Mszę Św. oddał nas w opiekę Tej, do której przybyliśmy – Pani Ostrobramskiej.

Wpatrzeni w Jej wizerunek mieliśmy łzy w oczach. To nie była zwykła modlitwa, to było dziękczynienie za wszelkie łaski, to było wołanie naszych serc-„Maryjo przybyliśmy, jesteśmy, czuwamy!” W naszych modlitwach polecaliśmy naszych bliskich, naszą parafię, naszą Ojczyznę. Tak trudno było odejść od Tej, która przygarnia nas do Siebie, która obejmuje każdego z nas swymi smukłymi palcami, której usta nas błogosławią. MARYJO! Nie opuszczaj nas! Matko Miłosierdzia- módl się za nami!

Po Mszy Św. dalsze zwiedzanie. Kościoły-każdy coraz piękniejszy. Podziwialiśmy rzeźby, obrazy, stiuki, piękne kandelabry. Owszem, prawie każdy kościół wymagał remontu, ale piękno pozostało. Jeszcze w piątek(1 maja), odwiedziliśmy dom,  w którym został namalowany zgodnie z życzeniem Pana Jezusa, a wizją Św. Siostry Faustyny Obraz Jezusa Miłosiernego. Jakże inny to obraz! Niby taki sam jak w Łagiewnikach, ale jakże inaczej przemawiający do nas. Jezus zbliża się do nas, błogosławi swą dłonią jest zadumany nad naszymi grzechami, nad naszym życiem.

Po krótkim pobycie i modlitwie ruszyliśmy dalej. Na Starówkę wileńską, podziwialiśmy ratusz, pałac prezydencki, zamek, przeurocze wąskie uliczki, wszędzie górowały wieże kościołów różnych wyznań. Bramą Bazyliańską przeszliśmy do Cerkwi Św. Trójcy, gdzie znajdują się relikwie pierwszych na Litwie męczenników za wiarę chrześcijańską.

Odwiedziliśmy też miejsca związane z życiem wielkich Polaków:

  • Celę, w której więziony był Adam Mickiewicz, twórca „Dziadów”
  • Kamienice, w których mieszkali: Adam Mickiewicz, Juliusz Słowacki, August Becu, Ferdynand Ruszczyc, Józef Ignacy Kraszewski.
  • Wędrowaliśmy też wąskimi uliczkami dzielnicy żydowskiej.

Podziwialiśmy budynki Uniwersytetu Wileńskiego, które łączą w sobie wiele stylów, od gotyku, przez renesans, późny barok, klasycyzm i neoklasycyzm. Dzieje Uniwersytetu były bardzo burzliwe. Wiele razy uczelnia ta traciła swą świetność, by znowu dźwignąć się z upadku. Jego dzieje ściśle związane z losami Polski. Tam, oprócz wspomnianych wcześniej Polaków studiowało wielu wspaniałych poetów, np. Czesław Miłosz. Biblioteka uniwersytecka posiada unikatowe księgozbiory, rękopisy, inkunabuły, spory zasób poloników, kolekcję autografów i kartografii.

Skarbem Wilna jest Kaplica Św. Kazimierza. Znajdują się tam relikwie pierwszego świętego ziemi litewskiej, Patrona Litwy, Św. Kazimierza Jagiellończyka. Wiele kościołów wileńskich w czasach sowieckich było niszczonych, były w nich magazyny, stajnie, różne galerie, dlatego też do dzisiaj nie zostały odrestaurowane, wymagają wiele pracy i nakładów finansowych.

O jednym z Kościołów trzeba koniecznie wspomnieć. To Kościół Świętych Piotra i Pawła na Antokolu. Fundatorem tego kościoła był wielki hetman litewski Kazimierz Pac, pochowany zgodnie z życzeniem pod progiem kościoła. Wspominam ten Kościół, bo wnętrze jego budzi zachwyt. Utrzymany w kolorystyce bieli i złota, jest dziełem włoskich mistrzów. Rzeźby i płaskorzeźby, w ilości 2009 szt. wykonane ze stiuku, przedstawiają sceny biblijne, girlandy roślin, sceny z życia mieszczan. Każda postać, każda scena w tym kościele ma swoje miejsce, niesie jakieś ukryte przesłanie w postaci cytatów z Ewangelii.

W naszej wędrówce ważną rolę odegrał Kościół Św. Ducha, gdzie uczestniczyliśmy we Mszy Św. i krótkiej Adoracji Najświętszego Sakramentu.

 W tym kościele po wielu wędrówkach, znalazł swoje miejsce obraz Jezusa Miłosiernego namalowanego na zlecenie ks. Michała Sopoćki, spowiednika Św. Siostry Faustyny, przez artystę malarza prof., E. Kazimirowskiego. Jest to Kościół Parafialny dla Polaków mieszkających w Wilnie. Na bocznej ścianie słowa ”Jezu ufam Tobie” w wielu językach nawet po chińsku, budzą w nas wiarę w ich moc, powodują głęboką zadumę nad własnym życiem.

Dawne dzieje miasta przypominały pomniki min. pomnik Giedymina, Króla Mendoga, Adama Mickiewicza i inne. Wędrując po mieście mogliśmy dostrzec mieszanie się kultur i narodowości. W tej pięknej wędrówce dotarliśmy na szczyt góry pod pomnik Trzech Krzyży. Stąd podziwialiśmy przepiękny widok na panoramę miasta, miasta pełnego zieleni, przedzielonego wodami Wilii i Wilejki.

Dzieje pomnika na tej górze dzieliły losy miasta. W czasie rządów sowieckich został wysadzony w powietrze (sprawcy tego barbarzyństwa poumierali w niewyjaśnionych okolicznościach). W 1989 r. został on odbudowany i góruje nad miastem tworząc jego wizerunek. Tak trudno w paru słowach opisać wszystko! Ale należy wspomnieć odwiedziny domku, w którym mieszkała Św. Siostra Faustyna. Tutaj była dwa razy, w 1929r. dwa miesiące, oraz w 1933 r. prawie trzy lata. Stąd dojeżdżała do pracowni malarza, który malował obraz Jezusa Miłosiernego według jej sugestii. Tutaj pisała dzienniczek, tutaj usłyszała modlitwę koronki. Tutaj znajdują się Jej Relikwie, a także Relikwie Błogosławionego Ks. Michała Sopoćki.

 Następny dzień –niedziela 3maja, święto Królowej Polski, a my witamy nową panią przewodnik, Alinę Waluszko, która pięknym śpiewnym językiem polskim zaprasza nas do dawnej stolicy Litwy TROK. Podczas przejazdu opowiada o Lesie Ponarskim, gdzie podczas II wojny światowej zostało zamordowanych 100 000 mieszkańców Wilna; w tym 80 000 Żydów, 10 000 Polaków, oraz 10 000 innych narodowości. TROKI to kraina jezior, jest ich 32. Na wyspie jeziora Galwie podziwialiśmy, piękny zamek z wieżami i murami obronnymi. Płynąc stateczkiem wokół zamku, podziwialiśmy jego wielkość, a także inne budowle dawnych możnowładców,( Tyszkiewiczów).W XIV w książę Witold sprowadził około 400 rodzin Karaimów i Tatarów z Krymu, jako niewolników.. Do dzisiaj mieszka tu wielu Karaimów, w małych drewnianych domkach, których charakterystyczną cechą są trzy okna od ulicy. Jedno dla Boga, drugie dla władcy Witolda, trzecie dla domowników. Karaimowie zachowali swój język, wiarę, tradycje. Tutaj skosztowaliśmy ich specjału – kibinów. Te pierożki nadziewane siekanym mięsem pieczone w piekarniku nie tylko przyciągają wzrok, ale też wyśmienicie smakują. Czas jednak szybko mijał, trzeba było opuścić litewską ziemię i ruszyć w drogę powrotną.

Celem dalszej podróży była Sokółka i Białystok.

W Sokółce- miejscu Cudu Eucharystycznego uczestniczyliśmy we Mszy Św. Poznaliśmy historię wydarzenia eucharystycznego, trudno to pojąć ludzkim rozumem, prawdziwy cud!!!

Z Sokółki ruszyliśmy, do Sanktuarium Bożego Miłosierdzia w Białymstoku.  Przepiękny kościół z relikwiami Św. Jana Pawła II, Św. S. Faustyny i bł. Ks. Michała Sopoćko. W tym miejscu można modlić się bez końca, sprzyja temu atmosfera tego miejsca. Ale niestety czas nieubłaganie płynie. Trzeba wracać!   I choć przed nami cała noc jazdy, to przeżycia, wrażenia pozostaną w naszych sercach na długo, bardzo długo. Podziękowania dla kierowców za bezpieczne podróżowanie, dla Ks. Prałata Andrzeja za atmosferę, za modlitwy od serca, za to, że z nami był, dla wszystkich pielgrzymów za dużą dyscyplinę i do zobaczenia na następnej pielgrzymce. W drodze powrotnej -opowieści bieszczadzkie przypomniały gdzie wracamy.

Pielgrzymi

8 maja 2015|