Papież Franciszek nazywa niepohamowany kapitalizm „łajnem diabła”

11 lipca 2015 roku; Ojciec Święty, Papież Franciszek w ostrych słowach skomentował tzw. nowy kolonializm, a niepohamowany kapitalizm nazwałłajnem szatana„. W swojej wypowiedzi w trakcie wizyty apostolskiej w Ameryce Łacińskiej papież Franciszek przeprosił także za rolę, jaką odegrał Kościół katolicki w historii wojen i podbojów rdzennej ludności obu Ameryk.

Papież Franciszek nazywa niepohamowany kapitalizmZdecydowane słowa Ojca Świętego padły w Boliwii. Papież wyraził skruchę podczas spotkania z przedstawicielami rodzimych mieszkańców tamtejszych terenów. Na spotkaniu obecni byli także lokalni aktywiści oraz prezydent Boliwii Evo Morales – pierwszy w historii tego kraju wywodzący się spośród ludności rdzennej.

Zaraz po wylądowaniu na lotnisku w La Paz, Franciszka przywitał prezydent Boliwii Evo Morales. Wręczył on papieżowi naszyjnik z liści koki.

Powitaniom na lotnisku nie było końca. Ojciec Święty witany był w bardzo serdeczny sposób zarówno przez reprezentujących rząd polityków, jak i tysiące wiernych. Zgromadzeni płakali i dziękowali Franciszkowi za odwiedzenie ich kraju.

Papież pielgrzymujący w najróżniejsze zakątki świata, tradycyjnie częstowany jest miejscowymi specjałami kulinarnymi. Boliwijski rząd zaproponował mate de coca, czyli napar z liści koki. Franciszek zdecydował się jednak na tradycyjną formę spożywania rośliny tzn. żucie.

Liście z krzewu koki w regionie Andów (głównie Boliwia i Peru) żuje się od setek lat. Oprócz pobudzenia organizmu, miejscowa ludność tłumi tym również skutki choroby wysokościowej.

Witając się z Boliwijczykami Franciszek wspomniał m.in. o nadzwyczajnym pięknie odwiedzanego kraju, o wyżynach, dolinach i „naszej Amazonii”. Papież podkreślił bogactwo kulturowe i etniczne Boliwii. Przypomniał o tysiącletniej obecności rdzennych ludów na tej ziemi.

W swoich słowach przywódca Kościoła rzymskokatolickiego nawiązał m.in. do wypowiedzi papieża Jana Pawła II, który podczas pobytu na Dominikanie w 1992 przeprosił południowoamerykańskich autochtonów zaból i cierpienie„, do którego przyczyniła się 500-letnia obecność Kościoła na terenie Ameryki Łacińskiej. Papież Franciszek także podkreślił:

– Pokornie proszę o przebaczenie nie tylko za krzywdy wyrządzone przez sam Kościół, ale także za zbrodnie popełnione przeciwko rodowitym mieszkańcom tego kontynentu podczas tak zwanego podboju Ameryki.

W swoim przemówieniu Papież zwrócił także uwagę na tych księży, który z pomocą „potęgi krzyża” sprzeciwiali się „logice miecza”:

  • Był to grzech i był to wielki grzech; była to także obfita łaska, dzięki tym ludziom, którzy stanęli w obronie autochtonów.

Papieskie przeprosiny spotkały się z entuzjastycznym przyjęciem ze strony zgromadzonych przedstawicieli ludności rdzennej. Lider jednej z nich, Adolfo Chavez powiedział:

Przyjmujemy przeprosiny. Czego więcej można oczekiwać od człowieka takiego jak papież Franciszek? Czas już przewrócić kartę i zabrać się za zapisywanie nowej. My, rdzenni mieszkańcy nigdy nie byliśmy niższymi istotami.

Zło nieumiarkowania

W swoim przemówieniu biskup Rzymu skrytykował politykę traktującą uboższe kraje wyłącznie, jako źródło materiałów i taniej siły roboczej dla lepiej rozwiniętych gospodarek.

  • Ojciec Święty określił niepohamowaną pogoń za pieniądzem, jako „łajno diabła”.

Słowa te zapożyczył od dwóch świętych Kościoła katolickiego: Bazylego Wielkiego, żyjącego w IV w. biskupa Cezarei, oraz swojego imiennika – Franciszka z Asyżu. Tego wyrazistego określenia papież użył już wcześniej – 28 lutego bieżącego roku, podczas przemówienia skierowanego do przedstawicieli konfederacji włoskich inicjatyw spółdzielczych. Podobnie jak w przemówieniu do mieszkańców Boliwii, wtedy także biskup Rzymu nie szczędził ostrych słów polityce gospodarczej uprawianej przez współczesny, zglobalizowany świat, określając ją, jako „kulturę odrzucania” („throw-away culture”).

  • Papież: praca jest potrzebna nie tylko gospodarce, ale i godności człowieka

Podczas swojego przemówienia Ojciec Święty, Papież Franciszek wezwał także do zakończenia „ludobójstwa” chrześcijan mającego obecnie miejsce na Bliskim Wschodzie: – z przerażeniem oglądamy, jak na Bliskim Wschodzie i w innych rejonach świata nasi bracia i siostry są prześladowani, torturowani i zabijani za ich wiarę w Jezusa.

Według informacji udzielonych przez rzecznika Watykanu, Federico Lombardiego, papież sam napisał swoje przemówienie.

Opracowano na podstawie publikacji ze strony: www.onet.pl,  http://telewizjarepublika.pl.

 

 

 

 

11 lipca 2015|