OSOBISTE POZNANIE BOGA … naszą drogą

21 maja 2015 roku; CZY BÓG ODPOWIADA NA NASZE MODLITWY; Przytoczoną poniżej modlitwę nauczył Jana Pawła II jego ojciec Karol Wojtyła, kiedy pewnego dnia zauważył, że syn niezbyt gorliwie wypełnia obowiązki ministranta. Tak to zdarzenie po latach wspominał papież: „W wieku dziesięciu, dwunastu lat byłem ministrantem, ale niezbyt gorliwym. Mój ojciec, spostrzegłszy moje niezdyscyplinowanie, powiedział pewnego dnia: «Nie jesteś dobrym ministrantem. Nie modlisz się do Ducha Świętego». I pokazał mi jakąś modlitwę. Nie zapomniałem jej… Z jakim on przekonaniem do mnie mówił! Jeszcze dziś słyszę jego głos”.

OSOBISTE POZNANIE BOGA 1JAN PAWEŁ II drżącą ręką, niewyraźnym, chybotliwym charakterem pisma zapisał na rok przed śmiercią osobistą modlitwę do Ducha Świętego. Ujawniał ją „Tygodnik Powszechny”. Modlitwę podyktował przyszłemu papieżowi jego ojciec, jeszcze przed wojną. A jak wiele lat później wspominał sam Jan Paweł II, wywarła ona wielki wpływ na jego życie.

MODLITWA DO DUCHA ŚWIĘTEGO Ojca Świętego Jana Pawła II

Duchu Święty, proszę Cię o dar mądrości do lepszego poznawania Ciebie i Twoich doskonałości Bożych, o dar rozumu do lepszego zrozumienia ducha tajemnic wiary świętej, o dar umiejętności, abym w życiu kierował się zasadami tejże wiary, o dar rady, abym we wszystkim u Ciebie szukał rady i u Ciebie ją zawsze znajdował, o dar męstwa, aby żadna bojaźń ani względy ziemskie nie mogły mnie od Ciebie oderwać, o dar pobożności, abym zawsze służył Twojemu Majestatowi z synowską miłością, o dar bojaźni Bożej, abym lękał się grzechu, który Ciebie, o Boże, obraża. AMEN

*******

Jan Paweł II polecał właśnie tę modlitwę młodzieży na spotkaniu przy kościele św. Anny w Warszawie podczas pierwszej pielgrzymki do Polski w 1979 roku. Powiedział wtedy: „Przyjmijcie ode mnie tę modlitwę, której nauczył mnie mój ojciec i pozostańcie jej wierni”.

*******


 

POTRZEBUJESZ POMOCY BOGA?

Bóg na pewno ci odpowie. Zacznij relację z Nim już teraz.

 

MODLITWA

Przyjdź Duchu Święty. Przemień moje wewnętrzne napięcie w święte odprężenie. Przemień mój niepokój w kojącą cisze. Przemień moje zatroskanie w spokojna ufność. Przemień mój lek w nieugiętą wiarę. Przemień moja gorycz w słodycz Twej laski. Przemień mrok mego serca w delikatne światło. Przemień moja obojętność w serdeczna życzliwość. Przemień moja noc w Twoje światło. Przemień zimę mej duszy w Twoja wiosnę. Wyprostuj moje krzywe drogi, wypełnij moja pustkę, oczyść z pychy, pogłębiaj moja pokorę. Rozpal we mnie miłość! Spraw, abym widział siebie jak Ty mnie widzisz, abym mógł poznać Ciebie jak to obiecałeś i był szczęśliwy według słowa Twego: Błogosławieni czystego serca albowiem oni Boga oglądać będą.

*******

CZY BÓG ODPOWIADA NA NASZE MODLITWY?

Jakie warunki muszą zostać spełnione, żeby Bóg wysłuchał modlitwy?

W jaki sposób należy się modlić? Modlitwa, która zostanie wysłuchana.

Czy znasz kogoś, kto naprawdę ufa Bogu? Kiedy byłam ateistką, miałam dobrą przyjaciółkę, która często się modliła. Co tydzień mówiła mi o sprawach, które powierzała Bogu, i co tydzień widziałam, jak Bóg czyni coś niezwykłego w odpowiedzi na jej modlitwę. Obserwowanie czegoś takiego tydzień po tygodniu jest dla ateisty naprawdę trudne do zniesienia. Po pewnym czasie argument o „zbiegu okoliczności” brzmi zupełnie nieprzekonująco.

Dlaczego Bóg odpowiadał na modlitwy mojej przyjaciółki? Najważniejszym powodem była osobistą więź łączącą ją z Bogiem. Moja przyjaciółka chciała za Nim podążać i naprawdę słuchała tego, co On mówi. Głęboko wierzyła w to, że Bóg ma prawo kierować jej życiem, i rzeczywiście tego chciała. Kiedy prosiła Go o różne rzeczy, było to naturalną częścią jej przyjaźni z Bogiem. Czymś normalnym było dla niej przedstawianie Bogu swoich potrzeb, trosk i spraw, którymi żyła w danym momencie. Co więcej, lektura Biblii utwierdziła ją w przekonaniu, że Bóg oczekuje od niej, iż będzie polegać na Nim w ten właśnie sposób.

Moja przyjaciółka ucieleśniała następującą zasadę biblijną: „Ufność, którą w Nim pokładamy, polega na przekonaniu, że wysłuchuje On wszystkich naszych próśb zgodnych z Jego wolą”1. W innym fragmencie Pisma Świętego czytamy: „Oczy bowiem Pana na sprawiedliwych [są zwrócone], a Jego uszy na ich prośby”2.

Jednak, dlaczego Bóg nie odpowiada na modlitwy wszystkich ludzi?

Bóg może nie odpowiadać, gdy osoba modląca się nie ma z Nim osobistej więzi. Taka osoba wie, że Bóg istnieje, a nawet od czasu do czasu oddaje Mu cześć na różne sposoby, ale jeśli nigdy nie uzyskuje odpowiedzi na swoje modlitwy, prawdopodobnie nie ma z Bogiem osobistej więzi. Nigdy nie otrzymała od Niego całkowitego przebaczenia swoich grzechów. Jaki to ma związek z zadanym pytaniem? Oto wyjaśnienie: „Nie! Ręka Pana nie jest tak krótka, żeby nie mogła ocalić, ani słuch Jego tak przytępiony, by nie mógł usłyszeć. Lecz wasze winy wykopały przepaść między wami a waszym Bogiem; wasze grzechy zasłoniły Mu oblicze przed wami tak, iż was nie słucha”3.

Całkiem naturalną reakcją jest wtedy poczucie oddzielenia od Boga. Kiedy taka osoba zwraca się z prośbą do Boga, modlitwa ma często następujący przebieg: „Boże, naprawę potrzebuję Twojej pomocy?. Potem następuje chwila milczenia, a po niej wyznanie: „Wiem, że nie jestem ideałem i w gruncie rzeczy nie mam prawa prosić Cię o coś takiego…”. Osoba modląca się zdaje sobie sprawę ze swojego grzechu i winy. Wie również, że Bóg ma tego świadomość. W jej głowie być może pojawia się pytanie: „Kogo próbuję oszukać?”. Nie wie natomiast, że może otrzymać od Boga przebaczenie wszystkich grzechów. Nie wie, że może nawiązać z Bogiem osobistą więź, dzięki której Bóg jej wysłucha. Właśnie na tej podstawie można z nadzieją oczekiwać Bożej odpowiedzi na modlitwę.

Jak należy się modlić? Podstawy

Pierwszy warunek to nawiązanie przyjaźni z Bogiem. Wyobraź sobie, że Jan Kowalski postanawia zwrócić się z prośbą do rektora Uniwersytetu Wrocławskiego (którego nawet nie zna), by ten podżyrował mu pożyczkę na samochód. Oczywiście nie ma na to żadnych szans — zakładamy, że rektorowi nie brakuje piątej klepki. Jednak, jeśli o podżyrowanie pożyczki na samochód poprosi go córka, rektor z pewnością się zgodzi. Więź ma znaczenie.

Jeśli ktoś jest dzieckiem Boga, jeśli do Niego należy, Bóg zna tę osobę i wysłuchuje jej modlitw. Jezus powiedział: „Ja jestem dobrym pasterzem i znam owce moje, a moje Mnie znają, Moje owce słuchają mego głosu, a Ja znam je. Idą one za Mną i Ja daję im życie wieczne. Nie zginą one na wieki i nikt nie wyrwie ich z mojej ręki”4.

A zatem czy znasz Boga i czy Bóg zna Ciebie? Czy masz z Nim osobistą więź, która zapewnia, że Bóg odpowie na twoją modlitwę? A może Bóg jest w Twoim życiu jedynie jakąś odległą postacią, ideą, pustym hasłem? Jeśli czujesz, że Bóg jest gdzieś daleko, albo nie masz pewności, czy Go znasz, tutaj znajdziesz wyjaśnienie, w jaki sposób nawiązać z Nim przyjaźń: Osobiste poznanie Boga.

Czy Bóg na pewno odpowie na Twoją modlitwę?

Dla tych, którzy naprawdę znają Boga i polegają na Nim, Jezus wystosowuje niezwykle hojną ofertę: „Jeżeli we Mnie trwać będziecie, a słowa moje w was, poproście, o cokolwiek chcecie, a to wam się spełni”5. „Trwanie” w Bogu, a także trwanie Jego słów w człowieku, oznacza prowadzenie życia ze świadomością Bożej obecności, poleganie na Nim, słuchanie tego, co mówi. Wtedy można prosić, o co tylko się chce. Należy jednak zwrócić uwagę na kolejne ważne dookreślenie: „Ufność, którą w Nim pokładamy, polega na przekonaniu, że wysłuchuje On wszystkich naszych próśb zgodnych z Jego wolą. A jeśli wiemy, że wysłuchuje wszystkich naszych próśb, pewni jesteśmy również posiadania tego, o cośmy Go prosili”6. Bóg odpowiada na nasze modlitwy zgodnie ze swoją wolą (a także zgodnie ze swoją mądrością, miłością do nas, świętością itd.).

Możemy jednak wpaść w pewną pułapkę — zakładamy, że znamy Bożą wolę, ponieważ coś ma dla nas sens. Przyjmujemy, że istnieje tylko jedna właściwa „odpowiedź” na naszą modlitwę i jesteśmy przekonani, że TO właśnie jest wolą Boga. Właśnie tutaj możemy się pomylić. Żyjemy uwarunkowani czasem i dysponujemy ograniczoną wiedzą. Nasze informacje dotyczące danej sytuacji oraz wpływu przyszłych wydarzeń na tę sytuację są ograniczone. Natomiast Boże rozumienie nie jest niczym ograniczone. Jedynie On wie, jak potoczą się dalej losy pojedynczych ludzi i całych narodów. Boże cele sięgają o wiele dalej, niż moglibyśmy to sobie wyobrazić. Bóg nie uczyni, zatem czegoś tylko dlatego, że nam się wydaje, iż taka musi być Jego wola.

Jaka powinna być nasza postawa? Jaki stosunek ma do nas Bóg?

Na temat Bożych zamiarów wobec człowieka można zapisać tysiące stron. Biblia szczegółowo opisuje wzór więzi, jaką chce mieć z nami Bóg, i życie, jakie On chce nam zaoferować. Oto kilka przykładów:

„Lecz Pan czeka, by wam okazać łaskę, i dlatego wstaje, by się zlitować nad wami, bo Pan jest sprawiedliwym Bogiem. Szczęśliwi wszyscy, którzy w Nim ufają!”7. Czy rozumiesz? Niczym ktoś wychodzący Ci naprzeciw z pomocą, Bóg „wstaje, by okazać swoje współczucie”. „Jego droga jest nieskalana; On tarczą dla wszystkich, którzy doń się chronią”8. „Podobają się Panu ci, którzy się Go boją, którzy wyczekują Jego łaski”9.

Jednak najdoskonalszym wyrazem Bożej miłości do człowieka jest to, co Jezus najpierw zapowiedział, a następnie zrealizował: „Nikt nie ma większej miłości od tej, gdy ktoś życie swoje oddaje za przyjaciół swoich”10. Zatem „Jeżeli Bóg z nami, któż przeciwko nam? On, który nawet własnego Syna nie oszczędził, ale Go za nas wszystkich wydał, jakże miałby wraz z Nim i wszystkiego nam nie darować?”11.

A co z modlitwami, które „nie zostały wysłuchane”?

Wiemy, że ludzie chorują, a nawet umierają, mają poważne problemy finansowe i dopadają ich różnorakie przeciwności. Jak mamy się zachować w takich okolicznościach?

Bóg mówi, żebyśmy oddali mu wszystkie nasze troski i zmartwienia. Nawet jeśli sytuacja przedstawia się beznadziejnie: „Wszystkie troski wasze przerzućcie na Niego, gdyż Jemu zależy na was”12. Okoliczności wydają się wymykać spod kontroli, ale to nieprawda. Nawet kiedy cały nasz świat rozpada się na kawałki, Bóg pomaga nam przetrwać. Właśnie wtedy możemy w szczególny sposób okazać Mu wdzięczność za to, że Go znamy. „Pan jest blisko! O nic się już zbytnio nie troskajcie, ale w każdej sprawie wasze prośby przedstawiajcie Bogu w modlitwie i błaganiu z dziękczynieniem! A pokój Boży, który przewyższa wszelki umysł, będzie strzegł waszych serc i myśli w Chrystusie Jezusie”13. Bóg oferuje rozwiązania problemów, które przekraczają wszelkie nasze wyobrażenia. Każdy chrześcijanin może podać przykłady ze swojego życia. Jednak nawet jeśli okoliczności nie ulegają poprawie, Bóg może mimo wszystko obdarzyć nas pokojem. Jezus powiedział „Pokój zostawiam wam, pokój mój daję wam. Nie tak jak daje świat, Ja wam daję. Niech się nie trwoży serce wasze ani się nie lęka!”14.

Właśnie w tym najtrudniejszym momencie, w obliczu niesprzyjających okoliczności zewnętrznych, Bóg chce, byśmy wciąż Mu ufali, byśmy — jak mówi Biblia — „postępowali według wiary, a nie dzięki widzeniu”. Nie jest to jednak ślepa wiara — opiera się na charakterze Boga. Kiedy przejeżdżamy przez most, jego konstrukcja skutecznie podtrzymuje samochód — niezależnie od tego, jak w związku z tym czuje się kierowca, co myśli i co mówi na ten temat pasażerom. Samochód może bezpiecznie przedostać się na drugą stronę dzięki zastosowaniu odpowiedniej konstrukcji mostu, której kierowca musi po prostu zaufać.

W analogiczny sposób Bóg oczekuje, że zaufamy Jego uczciwości, charakterowi, współczuciu, miłości, mądrości i prawości. Bóg mówi: „Ukochałem cię odwieczną miłością, dlatego też zachowałem dla ciebie łaskawość”15. „W każdym czasie Jemu ufaj, narodzie! Przed Nim serca wasze wylejcie: Bóg jest dla nas ucieczką!”16.

Podsumowanie… Jak należy się modlić?

Bóg odpowiada na modlitwy swoich dzieci — osób, które przyjęły Go do swojego życia i starają się Go naśladować. On chce, byśmy zwracali się do Niego z każdą sprawą w modlitwie, i zapewnia, że odpowie na nasze prośby zgodnie ze swoją wolą. Kiedy zmagamy się z przeciwnościami, wszystkie nasze troski powinniśmy zrzucić na Niego i przyjąć od Niego pokój, który jest niezależny od okoliczności. Podstawą naszej nadziei i wiary jest charakter Boga. Im lepiej Go poznamy, tym chętniej będziemy Mu ufać.

Więcej informacji na temat charakteru Boga można znaleźć w artykule „Kim jest Bóg”, a także w innych artykułach dostępnych w tej witrynie. Podstawą naszej modlitwy jest Boży charakter. Pierwsza modlitwa, na którą Bóg chce odpowiedzieć w Twoim życiu, to prośba o to, by nawiązać z Nim przyjaźń.

*******

MODLITWA do DUCHA ŚWIĘTEGO / POCIESZYCIELA

Przybądź, Duchu Pocieszycielu, napełnij łaską nasze serca. Ogniu miłości, źródło życia, przybądź i nawiedź nas swą łaską. Ulecz nasze dusze, oczyść je i uczyń godnym przybytkiem Twoim. Napełnij je swą światłością i utwierdź swoją mocą. Duchu Święty Boże, daj nam zwycięstwo nad nieprzyjacielem naszym. Przeniknij nas swoim tchnieniem i zlej na nas zdrój swych Boskich pociech. Wypal swym ogniem wszystko, co może być w nas przeciwnego miłości Bożej i spraw, by ona płonęła w naszych sercach. Ty jesteś Pocieszycielem, wejrzyj więc na nasze utrapienia i pociesz nas, abyśmy zostali od nich uwolnieni lub jeżeli taka jest wola Boża znosili je cierpliwie dla chwały Bożej i pożytku naszych dusz. Duchu Przenajświętszy, pociesz też wszystkich strapionych. Ty zstąpiłeś na Apostołów w ognistych językach, w dobroci swej naucz nas chwalić Ciebie i spraw, aby z naszych ust nie wyszło żadne słowo, które by nie miało na celu Twojej chwały i czci. Kocham Cię i uwielbiam, Duchu święty Boże, uświęć mnie i zbaw. Amen.

*******

OSOBISTE POZNANIE BOGA

 

W jaki sposób można nawiązać przyjaźń z Bogiem? Czekając na uderzenie błyskawicy? Poświęcając się bez reszty działaniom charytatywnym z pobudek religijnych? Stając się lepszym człowiekiem, tak by Bóg mógł nas zaakceptować? W ŻADEN z tych sposobów. Bóg pokazuje nam wyraźnie w Biblii, jak możemy Go poznać. Poniżej wyjaśniono, w jaki sposób możesz już teraz rozpocząć budowanie osobistej więzi z Bogiem…

Zasada pierwsza:

 

Bóg cię kocha i ma dla twojego życia wspaniały plan.

Bóg cię stworzył. Co więcej, Bóg tak bardzo cię kocha, że chce, byś Go znał i spędził z Nim całą wieczność. Jezus powiedział: „Tak, bowiem Bóg umiłował świat, że Syna swego Jednorodzonego dał, aby każdy, kto w Niego wierzy, nie zginął, ale miał życie wieczne”1.

Jezus przyszedł na świat po to, by każdy człowiek mógł zrozumieć Boga i poznać Go osobiście. Tylko Jezus może nadać życiu znaczenie i cel.

 

Co zatem powstrzymuje człowieka od poznania Boga? …

 

Zasada druga:

 

Człowiek jest grzeszny i w konsekwencji oddzielony od Boga.

Powodem, dla którego odczuwamy owo oddzielenie, odseparowanie od Boga, jest nasz grzech. Biblia mówi: „Wszyscyśmy pobłądzili jak owce, każdy z nas się obrócił ku własnej drodze”2.

W głębi serca nasza postawa może polegać na czynnym buncie wobec Boga albo biernej obojętności w odniesieniu do Boga i Jego dróg. Obie postawy są przejawem tego, co Biblia nazywa grzechem.

Konsekwencją grzechu w naszym życiu jest śmierć — duchowe oddzielenie od Boga3. Nawet, jeśli spróbujemy zbliżyć się do Niego przez własne wysiłki, nieuchronnie poniesiemy porażkę.

OSOBISTE POZNANIE BOGA 2Diagram ilustruje przepaść oddzielającą nas od Boga.

Strzałki symbolizują podejmowane przez nas próby dotarcia do Boga o własnych siłach. Staramy się na przykład pełnić dobre uczynki albo zasłużyć na Bożą akceptację przez uczciwe życie lub przyjęcie określonego systemu moralnego.

Jednak nasze starania nie są wystarczającym zadośćuczynieniem za nasz grzech.

*******

W jaki sposób można zatem pokonać ową przepaść? …

*******

Zasada trzecia:

 

Jezus Chrystus jest jedynym Bożym rozwiązaniem problemu grzechu i winy człowieka. Przez Niego możemy poznać i przeżywać Bożą miłość i plan dla naszego życia.

Zasłużyliśmy na to, byśmy sami zapłacili za swój grzech. Problem polega na tym, iż karą jest śmierć. Jednak – pomimo naszego grzechu – kochający Ojciec posłał jedynego Syna, aby rozwiązać nasz problem. Chrystus przyjął na siebie należną nam karę tak, byśmy nie musieli umierać w oddzieleniu od Boga. Na krzyżu Jezus wziął na siebie wszystkie nasze grzechy i w pełni za nie zapłacił. „Chrystus bowiem również raz umarł za grzechy, sprawiedliwy za niesprawiedliwych, aby nas do Boga przyprowadzić”4. „(…) Nie ze względu na sprawiedliwe uczynki, jakie spełniliśmy, lecz z miłosierdzia swego zbawił nas”5. Dzięki śmierci Jezusa na krzyżu nasz grzech nie musi już dłużej oddzielać nas od Boga.

„Tak, bowiem Bóg umiłował świat, że Syna swego Jednorodzonego dał, aby każdy, kto w Niego wierzy, nie zginął, ale miał życie wieczne”6.

OSOBISTE POZNANIE BOGA 3Jezus nie tylko umarł za nasze grzechy, ale i powstał z martwych7. W ten sposób udowodnił ponad wszelką wątpliwość, że ma prawo obiecać życie wieczne — że jest Synem Bożym i jedynym pośrednikiem, przez którego możemy poznać Boga.

To, dlatego Jezus powiedział: „Ja jestem drogą i prawdą, i życiem. Nikt nie przychodzi do Ojca inaczej jak tylko przeze Mnie”8.

Porzućmy bezskuteczne próby dotarcia do Boga o własnych siłach — Jezus pokazuje nam, w jaki sposób już teraz możemy nawiązać z Nim przyjaźń. Mówi „Przyjdźcie do mnie”. „Jeśli ktoś jest spragniony, a wierzy we Mnie — niech przyjdzie do Mnie i pije! Jak rzekło Pismo: Strumienie wody żywej popłyną z jego wnętrza”9. To miłość do nas spowodowała, że Jezus zniósł cierpienie krzyża. A teraz zaprasza nas, byśmy przyszli do Niego i zawarli z Bogiem osobistą więź.

Jednak nie wystarczy tylko wiedzieć o tym, co Jezus dla nas zrobił i co nam oferuje. Aby nawiązać przyjaźń z Bogiem, trzeba osobiście zaprosić Go do naszego życia.

Zasada czwarta:

 

Każdy człowiek musi osobiście przyjąć Jezusa Chrystusa, jako Zbawiciela i Pana.

W Biblii jest napisane: „Wszystkim tym jednak, którzy Je przyjęli, dało moc, aby się stali dziećmi Bożymi, tym, którzy wierzą w imię Jego”10.

Przyjmujemy Jezusa przez wiarę. Pismo Święte mówi: „Łaską bowiem jesteście zbawieni przez wiarę. A to pochodzi nie od was, lecz jest darem Boga: nie z uczynków, aby się nikt nie chlubił”11.

Przyjęcie Jezusa oznacza uznanie, że jest On Synem Bożym, za którego się podawał, a następnie zaproszenie Go, aby prowadził nas i kierował naszym życiem12. Jezus powiedział: „Ja przyszedłem po to, abyście mieli życie i mieli je w obfitości”13.

Oto zaproszenie Jezusa — On powiedział: „Oto stoję u drzwi i kołaczę: jeśli kto posłyszy mój głos i drzwi otworzy, wejdę do niego i będę z nim wieczerzał, a on ze Mną”14.

W jaki sposób odpowiesz na Boże zaproszenie?

Zastanów się nad tymi dwoma ilustracjami.

OSOBISTE POZNANIE BOGA 4

Możesz przyjąć Jezusa właśnie teraz. Pamiętaj, co On mówi: „Oto stoję u drzwi i kołaczę: jeśli kto posłyszy mój głos i drzwi otworzy, wejdę do niego i będę z nim wieczerzał, a on ze Mną”15. Czy chcesz odpowiedzieć na to zaproszenie? Dalsze wskazówki wyjaśnią, w jaki sposób możesz to zrobić.

Bóg zna intencje twojego serca i nie zależy Mu na starannie dobranych słowach. Jeśli nie wiesz, jak się modlić, przedstawiona poniżej przykładowa modlitwa pomoże Ci wyrazić to, co czujesz:

„Jezu, chcę Cię poznać. Chcę, abyś wszedł w moje życie. Dziękuję, że umarłeś na krzyżu za mój grzech, abym mógł doświadczyć pełni Twojego przebaczenia i akceptacji. Tylko Ty możesz uzdolnić mnie do przemiany w taką osobę, jaką mam być zgodnie z Twoim zamysłem. Dziękuję Ci za to, że mi przebaczyłeś i że dajesz mi życie wieczne z Bogiem. Powierzam Ci swoje życie. Proszę, uczyń z nim, co zechcesz. Amen”.

Jeśli szczerze zaprosiłeś Jezusa do swojego życia, On wszedł w nie, tak jak obiecał. W ten sposób zawarłeś osobistą więź z Bogiem.

Teraz rozpoczynasz trwającą całe życie podróż pełną zmian i rozwoju. Będziesz poznawać Boga coraz lepiej przez czytanie Biblii, modlitwę oraz spotkania z innymi chrześcijanami.

(1) J 3:16, (2) Iz 53:6, (3) Rz 6:23, (4) 1 P 3:18, (5) Tt 3:5, (6) J 3:16, (7) 1 Kor 15:3-6, (8) J 14:6, (9) J 7:37,38, (10) J 1:12, (11) Ef 2:8,9, (12) J 3:1-8, (13) J 10:10, (14) Ap 3:20, (15) Ap 3:20

 

INNA piękna MODLITWA JANA PAWŁA II do DUCHA ŚWIĘTEGO

Przyjdź, Duchu miłości i pokoju! Duchu Prawdy, który przenikasz głębokości Boże, żywa pamięci i proroctwo Kościoła, prowadź ludzkość do uznania w Jezusie z Nazaretu Pana chwały, Zbawiciela świata,

najwyższe spełnienie dziejów.

Duchu Stworzycielu, tajemniczy twórco Królestwa Bożego, mocą Twoich świętych darów wspomagaj Kościół, aby odważnie przekroczył próg nowego Tysiąclecia i niósł przyszłym pokoleniom światło zbawczego Słowa. Duchu świętości, Boskie tchnienie, które porusza wszechświat, przyjdź i odnów oblicze ziemi. Wzbudź w sercach chrześcijan pragnienie pełnej jedności, aby byli dla świata skutecznym znakiem i narzędziem wewnętrznego zjednoczenia z Bogiem i jedności całego rodzaju ludzkiego.

Duchu komunii, duszo i podporo Kościoła, spraw, aby bogactwo charyzmatów i posług umacniało jedność Ciała Chrystusowego, spraw, aby wierni świeccy, osoby konsekrowane i wyświęceni szafarze sakramentów wspólnie dążyli do budowania Królestwa Bożego.

Duchu Pocieszycielu, niewyczerpane źródło radości i pokoju, pobudzaj do solidarności wobec potrzebujących, dodaj chorym otuchy, wystawionych na próby obdarz ufnością i nadzieją, ożyw we wszystkich chęć czynnego zaangażowania w budowie lepszej przyszłości. Duchu mądrości, który nawiedzasz umysły i serca, spraw, aby postęp wiedzy i techniki służył życiu, sprawiedliwości i pokojowi. Wspieraj dialog z wyznawcami innych religii, pomóż różnym kulturom otworzyć się na wartość Ewangelii.

Duchu życia, za Twoją sprawą Słowo stało się ciałem w łonie Dziewicy, Niewiasty, która milczy i słucha. Ucz na wrażliwości na tchnienia Twojej miłości i gotowości do odczytywania zawsze znaków czasu, które stawiasz na drogach historii. Przyjdź, Duchu miłości i pokoju! Tobie, Duchu miłości, wraz z Ojcem Wszechmogącym i Synem Jednorodzonym wszelka cześć i chwała po wszystkie wieki wieków. Amen.

 

 

24 maja 2015|