Objawienia Maryjne – Cudowna figura Matki Bożej z Naju KOREA

25 sierpnia 2014 roku; 30 czerwca 1985: Figurka Matki Bożej – Niepokalanego Poczęcia – zaczęła niespodziewanie płakać w Naju, w domu Julii i Juliana Kim. Płakała prawie 3 miesiące bez przerwy. Potem obok normalnych łez zaczęły się także pojawiać łzy krwawe, płynące czasem aż do stóp figurki. Trwało to 700 dni.

Objawienia Maryjne 118 lipca 1985: Julia otrzymuje pierwsze orędzie. Maryja wyjaśnia przyczyny Swych łez. Daje rady, napomnienia, polecenia. Stosowanie się do nich może pomóc światu uchronić się od katastrofy, do jakiej prowadzą go grzechy ludzkości. Matka Boża wskazuje na Swoje Niepokalane Serce, jako na Arkę Zbawienia.

19 października 1987: W pierwszą rocznicę krwawych łez Julia przeżywa w ekstazie cierpienia i boleści Jezusa Ukrzyżowanego. Na jej stopie ukazuje się rana stygmatu i krew. Odtąd zdarza się to często i cierpienia te trwają do dzisiejszego dnia. Ponadto Julia przyjmuje dobrowolnie i z miłością przeróżne cierpienia fizyczne, jako wynagrodzenie za grzechy, szczególnie za zbrodnie dzieciobójstwa.

5 czerwca 1988: Po raz pierwszy ukazał się Julii Jezus, a po przyjęciu Komunii św. w kościele Hostia zamieniła się w jej ustach w krew. Odtąd miało to miejsce kilkanaście razy w obecności wielu osób. Między innymi 16 maja 1991, 24 września i 2 listopada 1994.

2 października 1991: Pachnący olej zaczyna wypływać z figurki, szczególnie na głowie. Zjawisko powtórzyło się kilkakrotnie, po czym – od 24 listopada 1992 – olej wypływał nieprzerwanie do 23 października 1994. Trwało to w sumie 400 dni bez przerwy.

14 kwietnia 1993: Zaczynają się inne znaki związane z Eucharystią: na dłoniach figury Matki Bożej pojawiają się Hostie z symbolicznymi rysunkami oraz, obok niej, kielich z Hostią, która 27 czerwca 1993 – w Uroczystość Bożego Ciała – krwawi.

24 listopada 1994: Cuda eucharystyczne w obecności Nuncjusza Apostolskiego w Korei: pojawienie się dużej, przełamanej Hostii na rękach Julii. Hostia ta została podzielona pomiędzy kilkadziesiąt obecnych osób. Potem na języku Julii ukazała się mała Hostia, którą zachowano.

Treść słów przekazanych przez Matkę Bożą w Korei, za pośrednictwem Julii Kim można by streścić następująco:

Maryja płacze nad światem biegnącym ku własnej zgubie. W orędziach, przekazywanych za pośrednictwem Julii, Maryja zapowiada zwycięstwo nad szatanem i nadejście chwalebnego Królestwa Jezusa oraz wskazuje jasny program naszego ocalenia, które jest jeszcze możliwe:

  • Życie oparte na zawierzeniu Jej Niepokalanemu Sercu, które może stać się dla nas prawdziwą Arką Zbawienia, niezwyciężoną tarczą w walce z szatanem;
  • Wyrzeczenie się siebie i oddanie się Matce Bożej z pragnieniem współpracy w zbawianiu świata przez modlitwę, ofiarę i cierpienie;
  • Powrót do częstej sakramentalnej spowiedzi i do godnego przyjmowania Jezusa w Komunii św. oraz częste adorowanie Go, obecnego prawdziwie w Eucharystii; praktykowanie czwartkowych «świętych godzin» przed Najświętszym Sakramentem;
  • Zaprzestanie zabijania nienarodzonych dzieci;
  • Wytrwanie w wierności Papieżowi;
  • Modlitwa za duchowieństwo, stanowiące obecnie szczególny cel ataków szatana;
  • Oddawanie czci Maryi, pocieszanie Jej oraz wynagradzanie za doznane zniewagi poprzez nabożeństwo pierwszych sobót i wierne odmawianie Różańca.

Orędzie przekazane przez Julię Kim w Naju w Korei, otrzymane od Pana i od Maryi na dzień przed tragedią w Japonii.

16 Kwiecień 2011 roku.

Naju miasteczko liczące ponad 100tys mieszkańców w Korei Południowej. Objawienia rozpoczęły się w 1980 r., kiedy Julia Kim, która znajdowała się w ostatnim stadium raka, została cudownie uzdrowiona. Ona była w tym czasie protestantką, ale prawdopodobnie nawróconą już katolicyzm. W 1982 r. Julia miała wizję Pana Jezusa z Jego Najświętszym Sercem krwawiącym i proszącym o cierpienia w intencji nawrócenia grzeszników.  Objawienia trwają do dziś a często rozgrywają się spektakularne wydarzenia. Kraj, w którym większość ludzi dzięki dobrobytowi materialnemu stało się ateistami jest dziś zagrożony wybuchem w każdej chwili wojny atomowej.

10 Marzec 2011-Moje kochane dzieci. Ponieważ kielich Bożego Gniewu się przelewa, w krótkim czasie nadejdzie surowe napomnienie.

W czasie nabożeństwa Świętej Godziny mój mąż zasugerował, aby udać się w rejon Krzyża na górze Calvary, gdzie Matka Boża kiedyś sprawiła cud, zsyłając z Nieba swoje matczyne mleko. Odczułam mocno, że Pan i Błogosławiona Matka wzywają mnie tam, razem z dwoma księżmi, moim mężem i kilkoma pomocnikami.

Kiedy przyjechaliśmy na miejsce, rozejrzeliśmy się wokoło i ujrzeliśmy mnóstwo śladów mleka wewnątrz akrylowej osłony, zamontowanej na około Jezusowego Oblicza na górze Calvary. Kiedy patrzyliśmy, w wielu miejscach wewnątrz akrylowej osłony pojawił się także aromatyczny, pachnący olej. Widząc to, księża, nasi pomocnicy i Ja krzyczeliśmy z radości i zdumienia: „Och, ja też to widzę”, „Och, tu też to jest”.

Kiedy spojrzałam na Oblicze Jezusa na Krzyżu, ujrzałam, że w prawym oku pojawiły się łzy, które spłynęły w dół. Kilka kropel ludzkiego płynu pojawiło się także na skrawku ubrania. W tym momencie Jezus zaczął mówić z niepokojem, ale bardzo czule.

Jezus:

Moja mała duszo, którą tak bardzo kocham i która ofiarujesz Mi swoje wielkie cierpienia i agonie za najbardziej zatwardziałych grzeszników.  I wy wszyscy Moi kochani duchowni i dzieci, które podążacie za Mną i Moją Matką i cierpicie prześladowanie!

W tym czasie, w obliczu zagrożenia olbrzymim zniszczeniem i niebezpieczeństwem unicestwienia, sprawiedliwy gniew Mego Ojca dopełnia się i teraz jest czas przed surowym upomnieniem. Dlatego cierpienia, jakie znosi Moja mała dusza [Julia Kim – przyp. tł] stają się coraz większe.

Ja i Moja Matka Maryja nieustannie czynimy niespotykane cuda w Naju i wszędzie indziej w świecie, które nie zostały jeszcze odkryte do teraz, poprzez wynagradzające cierpienia Mojej małej duszy, która została wezwana do wielkiego dzieła, poprzez jej błagania i ofiary, wypełnione miłością, tak, aby grzesznicy odczuć skruchę i wieść nowe życie.

Jakkolwiek, nawet wielka część pasterzy, którzy zostali ustanowieni, pozostaje w uśpieniu i prowadzi liczne Moje owce drogą do Piekła. Nie mogę na to dłużej patrzeć. Z drugiej strony jak mogę odmówić prośbie Mojej Matki, która może nawet odwrócić Boży Gniew.

Ludzkość osiąga wysoki poziom w sensie materialistycznym, ale duchowo jest bardzo poraniona. Mimo groźbie życia na jałowych, nieurodzajnych obszarach i groźbie klęsk żywiołowych, które są nieuniknione, ludzie prowadzą beztroskie życie, śpiewając piosenki o spokojnych i radosnych czasach.

Mimo to, nie powinni być pozostawieni na zagładę, tak jak w czasach Sodomy i Gomory czy w czasach Noego. Przynajmniej wy, którzy znacie Mnie i Moją Matkę nie powinniście zapominać, że zostaliście wybrani jak dobre nasiona, zawsze bądźcie czujni, uzbrójcie się w modlitwy i zapobiegajcie budowaniu drugiej Wieży Babel, pokonujcie złe moce, które wypełniają niebo i ziemię, tak abyście mogli zachowywać Misterium Paschalne Ostatniej Wieczerzy i Misterium Paschalne Zmartwychwstania.

Zawsze będę was ochraniać, strzec na każdym kroku i ratować z nagłych opresji, gdzie sytuacja będzie tak poważna, że nie będziecie mogli nic uczynić, tak aby nie zostaliście zranieni, jako, że pracujecie dla Mnie i Mojej Matki, ofiarując cierpienia i żale.

Kiedy Jezus przestał mówić, odezwała się Matka Boża, głosem czułym, ale smutnym.

Matka Boża:

Moja droga córko, która tylko pragniesz nawrócenia grzeszników i która musisz znosić boleści. Ty, która zostałaś specjalnie wybrana, aby pomóc większej ilości ludzi uciec przed katastrofą, która nadchodzi, jesteś okrutnie wzgardzana i obrażana, cierpisz strasznie w swoim sercu, które jest przebijane, a twoje ręce i nogi wykręcane, a mimo to wspaniałomyślnie to wszystko ofiarujesz. Dlaczego więc małe dusze nie miałyby się gromadzić w Naju i modlić, podążając za Twoim przykładem. Dlatego też Bóg odkłada jeszcze w czasie realizację swojego sprawiedliwego gniewu.

Moja mała duszo, która jako ofiara, oddajesz swoje bóle i cierpienia! Przez to jestem ci wdzięczna i współczuję ci, ale jak wiele moich dzieci jest chętnych, aby cierpieć za nawrócenie grzeszników? Co jeszcze mam uczynić?

Kiedy nieustanne cuda, które Mój Syn Jezus i Ja czynimy w Naju zostaną uznane przez święty Kościół Katolicki, Miłość Mojego Syna i Moja rozgorzeje, rośliny wykiełkują nawet na spalonych ziemiach, a kielich Bożego Błogosławieństwa zostanie wylany, zamiast Kielicha Gniewu. Ponieważ tak mocno cierpisz, pragnę, abyś tym łaskawiej ofiarowała to Bogu.

Wszystkie dzieci świata, które kocham! Ponieważ świat pogrąża się w wielkiej degradacji i w coraz większych grzechach, staje w obliczu unicestwienia. Z tego powodu, ofiary i modlitwy was, którzy zostaliście wezwani i zgromadzeni przez moją małą duszę, są teraz najbardziej potrzebne, to jest czas, aby podjąć walkę. Żałujcie. Jeżeli ludzie nie ulękną się sprawiedliwego Gniewu Boga, nie zaakceptują przesłań miłości, które Mój Syn Jezus i Ja im dajemy, zignorują ostrzeżenia, straszna katastrofa naturalna spadnie na nich. Dlatego uzbrójcie się w modlitwy każdego dnia, tak aby ta tragedia wam się nie przydarzyła.

Teraz świat jest tak przepełniony grzechami, że już niedługo spadnie na niego kara. Mimo to, nawet Moi księża i dzieci idą na kompromis ze złem i niesprawiedliwością, zaprzeczając i przeciwstawiając się Bogu, pomimo moich objawień i ostrzeżeń, przepełnionych miłością. Ponieważ mój Syn Jezus i Ja nie możemy już na to wszystko patrzeć, Nasze Serca płoną żywym ogniem i stają się niczym aktywny wulkan.

Wiele razy mówiłam wam, pokazując też liczne, niespotykane znaki i powtarzając wciąż te same słowa, jakie są środki zaradcze na liczne katastrofy naturalne, które pojawiają się w wielu miejscach na ziemi. Pomimo to, archidiecezja Kwangju nie bierze pod uwagę powtarzanych ostrzeżeń i nie mówiąc już o uznaniu wydarzeń w Naju, nie rozważa nawet podjęcia dochodzenia w tej sprawie. Za to rozsiewa złośliwe, fałszywe pogłoski i przez to stawia się w roli Judasza i Kaina. Jakże, więc Bóg nie może być zagniewany. Jeżeli oni nie będą mówić, kamienie krzyczeć będą. Dlatego muszą pośpiesznie zaakceptować słowa Mojego Syna i Jego Matki, która jest Współodkupicielką. Muszą też sprostować złe słowa, to dla zbawienia świata.

W tym niesłychanie ważnym momencie, kiedy kielich Bożego Gniewu już się przelewa, wy, którzy zostaliście powołani, musicie rozpowszechniać przesłania miłości odważnie, jako ostatnie wysiłki dla zbawienia świata przez pokazywanie ducha męczeństwa, tak aby duchowieństwo i świeccy całego świata mogli zaakceptować wolę swojej Matki, która jest tak bardzo zaniepokojona.

Duchowni i świeccy, którzy za Mną podążają są bardzo nieliczni, mimo to ich akceptacja i praktykowanie przykazań miłości, dawanych przez Mojego Syna i Mnie poprzez moją ukochaną córkę, może bardzo się przyczynić do duchowego i fizycznego uleczenia świata. Dlatego szatan okrutnie pragnie sprowadzać katastrofy naturalne na ludzkość, aby zaprowadzić jak najwięcej dusz na wieczne zatracenie. Jakkolwiek, jeżeli Naju zostanie uznane, a duchowni i świeccy zaakceptują i wprowadzą w czyn przesłania miłości, dawane poprzez moją małą duszę, Gniew Boży ustanie, nowy dzień zajaśnieje i nastanie Królestwo Pana.

  Moje kochane dzieci. Ponieważ kielich Bożego Gniewu się przelewa, w krótkim czasie nadejdzie surowe napomnienie i wielu ludzi będzie się trząść ze strachu. Zapamiętajcie to, że nie ma już czasu, aby się wahać czy ociągać. W tym czasie, kiedy nadchodzą olbrzymie katastrofy naturalne, na niebie, ziemi czy morzu, pragnę abyście wy, którzy odpowiadacie Amen, oddali mi zupełnie waszą wolę, zanurzyli się i zjednoczyli w Najświętszych Sercach Jezusa i Moim, a także działali.

Wy, którzy podążacie za Moim Synem Jezusem i za Mną, nie powinniście się trwożyć, ale jeszcze bardziej pokazywać moc miłości i heroicznie i oddanie pracować. Jeżeli tylko wy, którzy zostaliście wezwani, jako moi synowie i córki nie odwrócicie się, będziecie chronieni i osłaniani prze Mojego Syna Jezusa i przeze Mnie, bez względu na to, jakie katastrofy żywiołowe się wydarzą, a ostatniego dnia będziecie prowadzeni przez aniołów do Raju, który jest Królestwem Pana, wypełnionym radością, miłością i pokojem i dostąpicie wiecznego szczęścia.

Dzień po tym orędziu, otrzymanym przez Julię Kim, potężne trzęsienie ziemi nawiedziło Japonię i w ten sposób spełniła się przepowiednia Maryi, że srogie napomnienie od Boga nastąpi w krótkim czasie.

Objawienia w Naju na podstawie: http://www.duchprawdy.com/julia_kim_naju.htm

Posłania udzielone przez Jezusa i Maryję w 2008r dla Julii Kim w Naju, Korea Płd.

Ze strony internetowej w j. angielskim: http://www.marys-touch.com

przetłumaczyła: Magdalena Tuszyńska: Mtuszynska@hotmail.com, ,luty 2009, stron 6

Chronologia wypadków nt. usiłowania obłożeniem ekskomuniką nadzwyczajnych wydarzeń w Naju, Korea z artykułu o tym samym tytule na stronie internetowej http://www.marys-touch.com

Arcybiskup Choi z Kwangju usiłował w dn. 24 stycznia 2008 uznać „automatycznie ekskomunikowanymi” tych, którzy uczestniczą w nabożeństwach na wzgórzu Błogosławionej Matki w Naju, Korea. Wyrzucił również z diecezji ks. Alojzego Changa, jako karę za angażowanie się w duszpasterską pomoc w Naju. W luty 2008 ks. Alojzy Chang udał się do Rzymu i przedłożył papiery dla udokumentowania nadzwyczajnych wydarzeń w Naju. Dotarł do trzech Kongregacji, gdzie przyjęto go bardzo życzliwie. Prefekt Kongregacji CEP- Ewangelizacji Ludności, Kardynał Ivan Diaz wystosował następnie list do Arcybiskupa Kwangju, w którym stwierdza, ze restrykcje Arcybiskupa Diecezji Kwangju nie dotyczą pielgrzymów do Naju, bo tu chodzi o objawienia prywatne, jak również, że restrykcje nałożone na ks. Alojzego Chang powinny zostać usunięte.

Następnie zamieszczona została informacja, że prawdopodobnie na skutek tego listu Arcybiskup Andrzej Choi odwiedził niespodziewanie Naju w dn. 2 lipca 2008, był uprzejmy wobec pielgrzymów i wolontariuszy i powiedział: „Ja nie zabroniłem tutaj modlitw”, i „Przyjmijcie ogrom łask oraz Ducha Świętego”.

Posłania udzielone w 2008 dla Julii Kim w Naju, Korea

Tłumacz gorąco poleca wejście na w/w stronę internetową a następnie otworzenie wersji niemieckiej, znajdziemy tam natychmiast dużą ilość najnowszych zdjęć z 2008, które doskonale obrazują tekst zamieszczonych tutaj wizji oraz posłań.

Wizja i słowa Pana Jezusa oraz Błogosławionej Maryi dla Julii Kim z 1 marca 2008 w Naju, Korea

Julia Kim: Wraz z pielgrzymami przyszliśmy na wzgórze Błogosławionej Matki w Naju. Ja prowadziłam Różaniec w intencji wypełnienia się Woli Bożej i Woli Błogosławionej Matki oraz w moich własnych intencjach, między innymi o nawrócenie grzeszników, składając w ofierze zimno wczesno – wiosennej pogody. W jednej ręce trzymałam zapalony lampion a w drugiej Różaniec i podążaliśmy Drogą Krzyżową. Odmawiając Drugą Tajemnicę Bolesną Różańca św. staliśmy na Górze Kalwarii przed wizerunkiem Jezusa Ukrzyżowanego. Po zakończeniu, w chwili, gdy już mieliśmy zacząć odmawianie modlitwę Chwała Ojcu, nagle zobaczyłam jak bardzo jasne światło z nieba oświetliło wizerunek Jezusa na Krzyżu, który następnie przemienił się w żywego Jezusa, Który zszedł na ziemię i udzielił błogosławieństwa wszystkim obecnym pielgrzymom. To światło również ogarnęło i mnie, a było to jak silny wiatr, tak że osunęłam się na ziemię. Wtedy usłyszałam kochany i łagodny głos Jezusa.

JEZUS:

„Moja niezmiernie ukochana maleńka duszo, która z ufnością ofiarowuje ogromne cierpienia, pragnąc tylko nawrócenia się rodzaju ludzkiego ogarniętego całkowitą ciemnością i biegnącego drogą ku zatraceniu. Ojciec Niebieski zsyła na dół przeze Mnie błogosławieństwo ogromnej ilości łask zamiast czary sprawiedliwego gniewu, ponieważ jest maleńka dusza taka jak twoja, która z całą wytrwałością modli się o nawrócenie tych, którzy ją osądzają i znieważają bezpodstawnymi i złośliwymi plotkami, oskarżając tym jedynie samych siebie.

Moje ukochane dzieci! Nawet Salomon, który cieszył się wszelakiego rodzaju bogactwami, nie otrzymał tak niezgłębionej wartości łask, jakie tutaj otrzymaliście i stale otrzymujecie. Jeśli Bóg przepięknie ubiera dziko rosnące kwiaty, które dzisiaj kwitną a jutro będą wrzucone do pieca, to czyż nie ubierze w piękniejszy sposób was, którzy pracujecie, żeby pomóc tej maleńkiej duszy, trudzącej się dla Mnie oraz dla Mojej Matki?

Dlatego, Ja mówię wam wyraźnie, że obawy owinięte w religijne nakazy są jedynie stratą czasu. Ci, którzy stają na przeszkodzie prawdy i rozprzestrzeniają błędy, będą z pewnością bić się w piersi i lamentować w dniu ostatnim, ale jeśli wy zastosujecie w praktyce posłania Miłości, które Ja i Moja Matka daliśmy wam, jeśli przywdziejecie oręż, przekształcając wszystko w waszym życiu w modlitwę, i z ufnością to zaofiarujecie, to nie tylko będziecie się radowali odwiecznym szczęściem w następnym świecie, ale również otrzymacie już wszystko na tym świecie.”

Gdy przy pomocy innych stanęłam na nogi, już nie widziałam Pana Jezusa żywego, ale Jego wizerunek, jako wiszącego na Krzyżu i spoglądającego na nas. Zeszliśmy wszyscy na dół z Drogi Krzyżowej i weszliśmy na teren, gdzie zachowanych jest kilka kamieni, skropionych Przenajświętsza Krwią Naszego Pana. Gdy modliliśmy się tam, to spojrzeliśmy w górę, bo okolica wokół Krucyfiksu była jasno oświetlona, tak jak w ciągu dnia, i zobaczyłam, że żywym płomieniem płonie Przenajświętsze Serce Pana Jezusa w Jego posągu, który tam stoi. W tej samej chwili usłyszałam łagodny i cichy głos Błogosławionej Maryi, chociaż Jej Samej nie wiedziałam.

BŁOGOSŁAWIONA MARYJA

„Moje ukochana córko! Moja ukochana córko, która skaczesz z radości, gdziekolwiek nawróci się grzesznik, nawet gdy jest to pośród niesłychanie ciężkich cierpień. I wy, Moje ukochane dzieci, które przybiegłyście tutaj, odpowiadając „Amen” na zawołanie Mojego Syna Jezusa Chrystusa oraz na Moje, nawet w warunkach ciężkich prześladowań! Dziękuję wam. Jakże Bóg, widząc waszą ofiarność i waszą miłość, mógłby stale jeszcze posyłać karę na ten świat!

Nawet, jeśli wszystkie rzeczy na tym świecie zmieniają się, tak jak zmieniają się ubrania i budynki, Pan, Który kocha was, jest odwiecznie nieśmiertelny. Niektóre z dzieci dziwią się, dlaczego Pan opóźnia się z ukończeniem Swojej pracy, tak jak powiedział: „Dzień, w którym skończę dzieło, które zacząłem, nie jest odległy.” W rzeczywistości, Pan pragnie, żeby nikt nie przepadł, ale żeby każdy żałował za grzechy. Dlatego też ofiarujcie z jeszcze większą szczodrobliwością całe wasze życie jako modlitwę.

Moje ukochane dzieci! Nawet gdyby nie było już Nieba ani ziemi, to słowa Pana nigdy nie zostaną unieważnione, ale zostaną spełnione, tak jak były podane. Dlatego też, jeśli otworzycie szeroko drzwi waszych serc i silniej przylgniecie do Pana, płomień Przenajświętszego Serca Jezusa rozbłyśnie silnym płomieniem i usunie całkowicie brudy, które zaplamiły wasze ciała i dusze. Nawet, jeśli ten świat przeminie, to wy, którzy postępujecie za Panem oraz za Mną, z cała pewnością będziecie w ostatnim dniu zabezpieczeni i poprowadzeni do Królestwa Niebieskiego, które jest napełnione jedynie radością, miłością, pokojem i szczęściem.”

Gdy uniosłam głowę, pielgrzymi właśnie ukończyli odmawianie Piątej Tajemnicy Bolesnej oraz modlitwę Chwała Ojcu. Wtedy już nie widziałam płomienia, jakim płonęło Przenajświętsze Serce na Jego posągu, widziałam tylko sam posąg. Ogień, jakim płonęło Przenajświętsze Serce Pana Jezusa na Jego posągu widziało również wielu pielgrzymów.

Wizja i słowa Pana Jezusa dla Julii Kim z 30 czerwca 2008 w Naju, Korea

Około 8 wieczorem zaczęliśmy się modlić Różańcem, trzymając w rękach lampiony i idąc Drogą Krzyżową po wzgórzu Błogosławionej Matki. Po przejściu jednej rundy Drogi Krzyżowej, stanęliśmy przed miejscem, gdzie zachowane są niewielkie kamienie skropione Przenajświętszą Krwią, kontynuując modlitwę i spoglądając na statuę Błogosławionej Matki na wzgórzu. Podczas naszej modlitwy zobaczyłam, jak statua Błogosławionej Matki przemienia się w żywą postać. Wyciągnęła Ona ręce, trzymając Swój niebieski płaszcz, i wszyscy pielgrzymi tutaj w Naju, jak małe dzieci, weszli pod Jej płaszcz, radośnie dzieląc miłość, jeden z drugim. Błogosławiona Matka spoglądała na nich z miłością i wszystkich objęła w gorącym uścisku. Jednakże byli tacy pielgrzymi, którzy nie chcieli podejść bliżej do Błogosławionej Matki. Ja wołałam w swoim wnętrzu:

„ O ukochana Mamusiu! Dziękuję, że przyprowadziłaś nas tutaj w Swojej nieskończonej miłości, bez względu na to jak jesteśmy niegodni, i że obejmujesz nas pod Swoim płaszczem, jak kura, ogarniająca pisklęta pod swoimi skrzydłami. Proszę Cię, obejmij również i tych, którzy nie chcą podejść bliżej do Swojej Mamusi, oraz wszystkich tych, którzy chcieliby być tutaj o tej godzinie, ale nie mogli tego uczynić, a więc stań się ucieczką dla nich wszystkich!”

W tym momencie spojrzałam w kierunku statuy Pana Jezusa na Górze Kalwarii, ponieważ świeciło stamtąd jaskrawe światło. Widziałam jak światło zstąpiło z góry na dół a potem przepięknie kilkakrotnie rozbłyskując, wydawało dźwięki i spadało w dół na pielgrzymów. Była to nie do opisania w swojej piękności i jasności scena. Powiedziałam:

„Panie, Który przychodzisz, jako światło i rozświetlasz ciemności! Dziękuję Ci z całego serca. Jakże my, którzy jesteśmy tak niegodni, moglibyśmy zgłębić najwspanialszą, czystą i niezgłębioną Miłość Twoją, Który jesteś Panem Nieba i ziemi i początku wszystkich rzeczy? Ja chciałabym, żeby Pan zesłał światło Łaski, przychodzące do nas dzisiaj, ażeby rozproszyć ciemności, na tych wszystkich, którzy chcieliby tutaj być, ale nie mogą, jak również na oponentów, aby wraz z łaską żalu za grzechy, Królestwo Pana mogło być ustanowione na tym świecie.

W tym okresie prześladowań, gdy godność istoty ludzkiej jest odrzucana jak zużyty but i przykłada się wielką wagę do wysokości uzbieranych pieniędzy oraz do szacunku dla samego siebie a odrzuca się bojaźń Bożą, niechaj cierpienia, jakich doznajemy, bez względu na to, jak jesteśmy niegodni, mogły być zjednoczone z niepoliczalnymi cierpieniami Naszego Pana na Krzyżu, i stały się pociechą dla Pana i dla Błogosławionej Matki i być rozdzielone na wszystkich ludzi na świecie jako łaski. Niechaj cierpienia, jakie znosimy w czasie prześladowań staną się wonnym olejem, który w całości Tobie ofiarowujemy.

Z cała troską chciałabym, ażebyśmy nigdy nie upadli, pod żadnym atakiem, ale postępowali odważnie i z pokorą naprzód w kierunku Naszego Pana i Jego Matki, po drodze miłości, wierności, jako apostołowie Przenajświętszego Serca Pana Jezusa oraz Niepokalanego Serca Błogosławionej Matki, manifestując tym samym chwałę Pana. Z pokorą modlę się, ażeby Wola Pana była spełniona, bez względu na to, jak jesteśmy niegodni…” W tym momencie usłyszałam głos Pana Jezusa, tak łagodny i wypełniony miłością.

JEZUS

„Moja najdroższa i ukochana maleńka duszo, którą wybrałem i wyselekcjonowałem spośród ogromnej ilości ludzi, tak licznych jak gwiazdy na niebie i jak ziarna piasku na brzegu morza! Ty całkowicie podporządkowałaś się Mnie, nawet swoją wolną wolę, ofiarowując ogromne cierpienia jako ofiary i zadośćuczynienia, ażeby uczestniczyć w Moim dziele odkupienia dla zbawienia świata. Na dodatek, nie uważasz siebie za dostatecznie godną żadnych zasług.

Tak jak Mojżesz zrzekł się swojej królewskiej potęgi,  i jak Abraham poświęcił Izaaka, tak ty, poświęcasz całkowicie samą siebie, ażeby dać pożywienie dla niezliczonej ilości dusz. Jakże Ja mógłbym odrzucić ciebie, całkowicie przepełnioną taką miłością? Modlitwy różańcowe, którym towarzyszą ofiary, a które ofiarowujesz wraz z niezliczonymi dziećmi na Drodze Krzyżowej, ażeby uczestniczyć w Moim wielkim planie zbawienia dla świata, dają radość zarówno Mnie, jaki i Mojej Matce, Która jest również twoją Matką. Dlatego też, ci, którzy ofiarowują te modlitwy z wielką miłością i oddaniem, otrzymają odpust zupełny, jako że są to modlitwy, które napełniają nieogarnioną otchłań pomiędzy Moją wielkością a waszą nicością.

Moje ukochane i kochające dzieci! Moje słowa: „Ktokolwiek chce zachować życie, straci je, ale ktokolwiek straci swoje życie dla Mojej przyczyny, odnajdzie je”, zostaną z całą pewnością i dokładnością zrealizowane wobec was wszystkich, którzy postępujecie za Mną i za Moją Matką. Dlatego też, nie bójcie się ani nie obawiajcie się, ale, razem z Moją maleńką duszą, która jest powołana do wielkiej roli, powierzcie wszystko Mnie i Mojej Matce i rzetelnie, z dziecięcą ufnością postępujcie za Nami.

Wy, którzy nie odstępujecie od swojej wiary, ani nadziei, nawet pośród ciężkich prześladowań, ale biegniecie za pośrednictwem Mojej Matki do Mnie, jesteście błogosławieni, ponieważ w dniu ostatnim, wy, którzy pozostajecie czujni i modlicie się razem z Moją drogocenną maleńką duszą w tym czasie, gdy szatan gwałtownie próbuje przejąć kontrolę nad ludźmi, wykorzystując ludzką siłę, odziedziczycie odwieczne szczęście przed Moim Tronem w Królestwie Niebieskim.”

Posłanie Błogosławionej Matki podczas uroczystości Pierwszej Soboty w Naju, 2 sierpnia 2008

Uroczystości Pierwszej Soboty rozpoczęliśmy od odmawiania Różańca idąc Drogą Krzyżową, tam, gdzie Pan Jezus i Błogosławiona Maryja idą razem z nami. Po przejściu jednej rundy, kontynuując modlitwę, zatrzymaliśmy się przed miejscem, gdzie zachowanych jest kilka kamieni skropionych Krwią Naszego Pana. W tym czasie objawili się wszyscy Aniołowie, Święci i Męczennicy i modlili się razem z nami przed wizerunkiem Pana Jezusa wiszącego na Krzyżu na Górze Kalwarii. Było ich tak niesłychanie wielu, że nie mogłam wyraźnie widzieć ich twarzy.

Gdy wypowiedzieliśmy: „Najdroższa Krwi Chrystusa!”, odmawiając Litanię do Wszystkich Świętych, zaczęło się wydzielać światło z Drogocennej Krwi na małych kamieniach. Gdy powiedzieliśmy: ”Przenajświętsza i Błogosławiona Krwi Jezusa!”, wielkiej siły światło zaczęło się wydzielać z obydwu Rąk Pana Jezusa z Jego wizerunku na Kalwarii. Gdy powiedzieliśmy: „Błogosławiona Matko z Naju, Która wstawiałaś się za nami, wylewając krople łez i krwi oraz wydzielając wonny olej, wyciskając go z Siebie Samej!”, to potężne światło zaczęło jaśnieć ze statuy Błogosławionej Matki w Naju, która nieustannie wydziela wonny olej.

Również, podczas odmawiania Litanii do Wszystkich Świętych, przy wymawianiu imienia poszczególnych Świętych, każdy z nich wyciągał rękę i wysyłał w naszym kierunku strumień światła. Gdy powiedzieliśmy: „Wszyscy Święci w Niebie!”, uczynili to jednocześnie wszyscy Święci. Gdy powiedzieliśmy: „Wszyscy Męczennicy!”, to wszyscy Święci i Męczennicy posłali nam strumień światła. Po wypowiedzeniu: „Wszyscy Aniołowie!”, wszyscy Aniołowie wspólnie posłali nam wiązki światła.

Te sceny wydawały się festiwalem światła rozświetlającego każdy zakątek ciemnego świata oraz znakami radości zapowiadającej nadchodzące nowe Zesłanie Ducha Świętego. Nie jest możliwym dla mnie oddanie tego we właściwych słowach. Podczas gdy byłam zajęta tymi obrazami, objawiła się przepiękna postać Błogosławionej Matki, rozświetlona światłem, ubrana w białą suknię i błękitny płaszcz, trzymając na Swoim lewym ręku Dzieciątko Jezus w królewskiej koronie. Wtedy rozpoczęła mówić swoim kochającym i łagodnym głosem:

BŁOGOSŁAWIONA MARYJA

„Moje najukochańsze dzieci! Wy, którzy odpowiedzieliście swoim Amen na prośbę Waszej Mamy o to, żeby modlić się razem ze Mną w tej godzinie przejścia Mojego Syna od Śmierci do Zmartwychwstania oraz w tą noc przejścia od śmierci do życia i modlicie się z żarliwą miłością i z oddaniem, jesteście prawdziwie Moimi ukochanymi dzieciątkami. A to z powodu tego, że wypełniacie życzenie Mojego Syna i Moje o czynieniu zadośćuczynień za wszystkie dzieci na tym świecie poprzez uczestnictwo w modlitwach Waszej Mamy, Która pragnie złagodzić gniew Boga i zastąpić czaszę kary czaszą błogosławieństwa.

W tej ciężkiej godzinie, gdy rozgrywana jest zażarta bitwa pomiędzy diabłem, szatanem, który pragnie zdobyć świat, i nawet te dzieci, które mówią, że Mnie kochają, odwracają swoje twarze od Pana, Który krwawi i idzie razem z wami oraz od tej Mamy, Która płacze krwawymi łzami, [a czynią to] z obawy przed byciem zranionymi przez wymachiwanymi szabelkami prześladowań i znajdują przyjemność w spędzaniu wakacji w chłodzie komfortu, wy radujecie się z prześladowań i zniewag, jakie otrzymujecie i ofiarujecie je razem z Moją córką, którą Ja wybrałam. Czyż w tej sytuacji mogłoby być coś, czego Ja bym dla was nie zrobiła?

To jest przyczyną, dlaczego przysłałam wszystkich Aniołów i Świętych w Niebie, ażeby mogli przyjść z Nieba, cieszyć się wzniosłym duchem, modlić się z wami i emanować światłem błogosławieństwa, żeby wlać w was wszystkich ducha świętości. Jeśli wy, którzy wierzycie w Świętych Obcowanie, kontynuujcie modlitwy z żarliwym nabożeństwem czyniąc Wolę Boga i Moją, ażeby zbawić świat, to błogosławieństwo wypełnione miłością, która jednoczy wspólnie Niebo i ziemię, będzie również kontynuowane.

Moje ukochane dzieci, które zostały powołane i które odpowiedziały [swoim] Amen! Dzisiaj pragnę całkowicie umyć was, wytrzeć was, otworzyć wszystko to, co jest w was zaciśnięte, poprzez zesłanie na dół strumieni wody Miłosierdzia, na wasze dusze i ciała, jakby posyłając na dół potężny wodospad, ponieważ jak dziecko odpowiedzieliście swoim Amen na Moje i Pana zawołanie i żarliwie się modlicie.

Jeśli wysocy dostojnicy Kościoła, którzy zostali powołani i powinni kierować stado owiec na właściwą drogę, trzymają drzwi swoich umysłów zamknięte i zaryglowane, nie żałują za grzechy, a dla ratowania swoich twarzy przed oczyma i uszami innych, oraz dla swojego własnego bezpieczeństwa i ochrony, zgadzają się na niesprawiedliwość, blokując drogę Moim maleńkim duszom, które zostały powołane i pozostają ciche, a które nie mogą ofiarowywać swoich drogocennych modlitw dla czynienia zadośćuczynień za grzeszników, będąc jedynie biczowane, to straszliwe klęski na niebie i na ziemi i na morzu wydarzą się w wielu miejscach.

Jeśli, nawet wtedy, nie zaakceptują najczystszej i najsubtelniejszej Miłości Pana i Mojej, niewłaściwie używając swojej wolnej woli, opierając się jedynie na własnej samo – zaprzeczającej wierze, której podwalinami jest ludzka kalkulacja, i do samego końca będą odmawiali zaakceptowania cudów bez precedensu, które zostały udzielone dzięki niewysłowionemu Miłosierdziu Pana oraz Mojemu dla nawrócenia grzeszników i przyniesienia przez nich owoców, i nadal będą kontynuowali podżeganie niewinnych dusz do kierowania się w kierunku piekła, co jest zachowaniem na które nie można spoglądać, to gdy nastanie czas Sądu Ostatecznego, zostaną wrzuceni jak zeschła trawa i spadłe liście do siarki piekielnych płomieni. Wtedy już nawet Ja nie będę w stanie w niczym pomóc.

Dlatego też, przynajmniej wy, którzy jesteście powołani, powinniście zawsze pozostawać czujni i uzbrojeni w modlitwy życia, w przeciwnym, bowiem razie wpadniecie w zasadzki zastawione przez oddziały diabłów, które wypełniają ziemię i niebo i niestrudzenie wyglądają możliwości zniszczenia świata. Ponieważ modlitwy życia są najbardziej wyszukanymi i subtelnymi modlitwami, które dają narodziny świętym cnotom i pomagają wam czynić postępy w kierunku doskonałości, praktykujcie je każdego dnia i o każdej chwili i tym samym wiernie spełniajcie waszą rolę jako instrumentu, który został powołany ażeby pomóc niezmierzonej ilości dusz zostać uwolnionymi od drogi do piekła i móc odziedziczyć Niebo.

Moje niezmiernie ukochane dzieci, które zostały powołane do wielkiej roli i na nią odpowiedziały swoim Amen! Mój wróg, szatan, mobilizuje nawet niezliczone ilości przywódców Kościoła, ażeby wystrzegali się Pana i Mnie, ażeby ukazywali ekonomię Miłości, jako herezję, tak więc ponieważ wy, których przygotowałam i odżywiłam dla [celów] Zakonu Arki Zbawienia Maryi, odpowiedzieliście swoim Amen, to będziecie mieli udział w dziele zbawienia świata. Dlatego też rozgośćcie się w Moich piersiach Miłości, jako maleńkie, pokorne i ciche dusze. Poprzez was, którzy myślicie, że jesteście niegodnymi, szatan, który nęka świat, będzie musiał odstąpić, a wy będziecie w stanie zdziałać bezprecedensowe cuda miłości i niedługo potem zobaczycie świt Nowej Ery.

Teraz, Ja chcę, żebyście wszyscy stali się całkowicie maleńkimi za przyczyną potęgi Najdroższej Krwi Pana, Który głęboko was kocha, oraz poprzez zasługi tej płaczącej krwią Mamy, i żebyście mocno przytulili się do Moich piersi Miłości, jak Dzieciątko Jezus. Tym samym będziecie odżywiani przez Moją maleńką duszę, która jest zawsze ze Mną i rozpoczniecie nowy start.

To, że odpowiedzieliście swoim Amen na zaproszenie, razem z Moją maleńką duszą, która została powołana do odegrania wielkiej roli i którą ta czysta Mama przygotowała z największym nakładem sił, tak więc, gdy odpowiedzieliście waszym Amen, oznacza to, że zostaliście powołani jako jej pomocnicy dla przyczyny wzmocnienia kamieni fundamentów dla tej wielkiej roli. Również to, że zostaliście powołani jako jej pomocnicy, oznacza, że zostaliście powołani jako Moi pomocnicy.

Moi drodzy synowie i moje drogie córki! Gdy już z całą jasnością rozumiecie tą prostą prawdę, że nawet lekkie pióra nagromadzone w wielkiej ilości potrafią zatopić statek, i postaracie się bardziej energicznie uzewnętrzniać potęgę miłości oraz heroicznie zaofiarujcie waszą nieograniczoną lojalność, to okres oczyszczenia zostanie skrócony, i po niedługim czasie zostanie objawione, że kontrowersyjne zachowywanie się oponentów, które blokowało wszelkie łaski, było w głównej mierze płytkim oszukaństwem. Dlatego też, stokrotnie spotęgujcie waszą odwagę i zaofiarujcie waszą nieograniczoną lojalność.

Gdy pozostaniecie w Przenajświętszym Sercu Jezusa oraz z Moim Niepokalanym Sercu, to zostaniecie całkowicie w Nich rozpuszczeni i będziemy pracowali w zjednoczeniu. Serce Tej Matki będzie biło silnie w zgodzie z Bożym Sercem Mojego Syna Jezusa oraz z waszymi ludzkimi sercami, a wy sami pozostaniecie ze Mną w większej zażyłości i otrzymacie w większej obfitości siłę. I wtedy, gdy spełnicie najbardziej wysublimowane zadanie, jakie otrzymaliście dla dzieła zbawienia, to sprawiedliwy gniew Boga zostanie przemieniony w błogosławieństwo i nadejdzie Królestwo Pana. Dlatego też, zapraszajcie nieskończone ilości dzieci na świecie na bankiet w Niebie, ażeby mogły odziedziczyć drzewo odwiecznego życia.

Całkowicie zaufałam, że będziecie postępowały za Panem, Który jest Samą Miłością i Który życzy Sobie, żeby powróciły nawet te dzieci, które były niewdzięczne i nielojalne, pogwałcając godność i świętość Boga, jak również, że będziecie postępowały za Mną, Która jestem jaśniejącą jutrzenką Kościoła i Arką Nowego Przymierza, dźwigając niezwykłej ważności zadanie nawrócenia grzeszników, i że porzucicie zagwarantowane wam wygodne życie, stając się ziarnami pszenicy, które umierają, żeby móc zostać kamieniami fundamentów Zakonu Arki Zbawienia Maryi. Wtedy pojawią się nowe pąki, nawet na spalonej ziemi, i Światło nowych łask będzie na was spływało, bramy Nieba otworzą się szeroko, dla przywitania was w ostatnim dniu i otrzymacie koronę chwały, ażeby radośnie spędzić odwieczną szczęśliwość i stanąć po Mojej stronie wraz z Moją maleńką duszą.

Cud Eucharystyczny w Watykanie

28 luty 2010r

Julia Kim Watykan Cud Eucharystyczny

http://www.duchprawdy.com/julia_kim_cud_eucharystyczny_w_watykanie_28_02_2010.htm

Podczas spotkania modlitewnego w Naju 24 listopada 2009, upamiętniającego piętnastą rocznicę przybycia do Naju, ówczesnego Nuncjusza Apostolskiego w Korei, arcybiskupa Giovanniego Bulaitisa, Matka Najświętsza pouczyła Julię, że powinna odwiedzić Arcybiskupa Giovanniego Bulaitisa. Będąc w Naju stał się on świadkiem dwóch cudownych zdarzeń eucharystycznych w tym samym dniu.

Julia Kim Watykan Cud Eucharystyczny

Objawienia Maryjne 2

Objawienia Maryjne 3

26 lutego 2010 Julia Kim razem z o. Alojzym Changiem oraz kilkoma pomocnikami odbyła podróż do Rzymu. Mieli oni ze sobą hostię, która krwawiła 16 października 2006 r. oraz przesłania Jezusa i Jego Błogosławionej Matki (z 15 i 16 października 2006) dla Ojca Świętego.

Julia Kim Watykan Cud Eucharystyczny

Kiedy Julia i jej towarzysze odwiedzili Arcybiskupa Bulaitisa 27 lutego 2010, arcybiskup zapytał Julię, jakie ma plany w tej podróży. Julia odpowiedziała, że będzie posłuszna arcybiskupowi, kiedy powie jej, co ona ma robić w Rzymie. Arcybiskup stwierdził, że przed dwoma dniami odczuł natchnienie Matki Najświętszej, podczas modlitwy, że to Julia coś mu przekaże. Arcybiskup powiedział też Julii, że usłyszał, jak Matka Najświętsza mówiła, że ostatnio, 24 listopada 1994, to on otrzymał Eucharystię dzięki Julii, a tym razem to on ma dać jej Eucharystię. Zatem postanowił zaprosić wszystkich na niedzielną Mszę św. do kaplicy, w swoim miejscu zamieszkania.

Niezwykłe zjawisko, o jakim wspomniał arcybiskup Bulaitis polegało na tym, że od strony krzyża na język Julii spadła hostia. Cud ten wraz z podpisami świadków jest zrelacjonowany w bogato ilustrowanej kolorowymi zdjęciami książce o Naju pt. „Moje Serce jest Arką Zbawienia” (str. 268-269).

O godzinie 10 w dniu 28 lutego 2010, arcybiskup Giovanni Bulaitis i o. Alojzy Chang sprawowali Eucharystię. Podczas komunii, arcybiskup dał Julii hostię umoczoną w Najświętszej Krwi. Julia modliła się, potem przywołała jedną z osób towarzyszących jej i otwarła usta. Pomocnik był zaskoczony i poprosił, żeby arcybiskup podszedł bliżej. Kapłan zobaczył, że hostia zmieniła się w widoczny sposób w ciało i krew na języku Julii. Był zaskoczony. Poprosił cztery siostry zakonne, które także uczestniczyły w tej Mszy św., by przyszły i zobaczyły ten cud.

Świeża krew pojawiała się na hostii, która od niej pęczniała. W chwilę później krew była widoczna w ustach Julii także wokół hostii. Arcybiskup obserwował każdą zmianę nie odwracając oczu, choćby na chwilę. Stwierdził, że przez ten cud została ujawniona cała prawda o Eucharystii, która jest Rzeczywistą Obecnością Żyjącego Jezusa z Jego Ciałem, Krwią, Duszą i Bóstwem, ukrytymi pod postacią chleba i wina.

Na koniec arcybiskup poprosił Julię, aby spożyła hostię. Choć Julia bardzo pragnęła, aby ją zachowano, uczyniła to przez wzgląd na posłuszeństwo arcybiskupowi.

Arcybiskup nalał wody do cyborium i poprosił Julię o jej wypicie. Gdy to uczyniła obejrzał jej jamę ustną, aby sprawdzić, czy nie ma tam jakichś ran. Puryfikaterzem wytarł usta Julii, jednak na jego lnianym płótnie nie było żadnego śladu krwi.

Wszystkie kroki przedsięwzięte przez arcybiskupa były jak najbardziej właściwe i przemyślane, zgodne z procedurami podejmowanymi przez pasterzy w Kościele dla jasnej i prawdziwej oceny, czy znak, jakiego był on świadkiem był nadprzyrodzony czy też nie.

Orędzie Najświętszej Maryi Panny otrzymane przez Julię Kim w Rzymie 28 lutego 2010

Posłuszna Najświętszej Maryi Pannie, która 24 listopada 2009 powiedziała mi: “Odwiedź arcybiskupa Giovanniego Bulaitisa”, przybyłam do Rzymu w nocy, 26 lutego 2010. Towarzyszył mi o. Alojzy Chang i cztery inne osoby.

Rano następnego dnia, 27 lutego, w sobotę, my i pani Cecylia Pohl z Niemiec odwiedziła Jego Ekscelencję arcybiskupa Giovanniego Bulaitisa w jego oficjalnej siedzibie. Arcybiskup powiedział nam, że otrzymał od Błogosławionej Matki podczas modlitwy dwa dni wcześniej, następujące słowa: “Usłyszysz kilka słów od Julii. 24 listopada 1994, otrzymałeś Eucharystię dzięki Julii, ale tym razem to ty powinieneś dać Eucharystię jej.” Arcybiskup zaprosił nas w niedzielę na Mszę św. Był to dzień 28 lutego.

Eucharystia sprawowana przez arcybiskupa Giovanniego Bulaitisa i o. Alojzego Changa, rozpoczęła się punktualnie o godzinie 10 w kaplicy, w jego siedzibie. Podczas gdy modliłam się po komunii św., poczułam, że Hostia w moich ustach stawała się większa. Poprosiłam Petera Kima siedzącego obok mnie, by spojrzał. Peter był zaskoczony i zrelacjonował Arcybiskupowi, co zobaczył. Jego Ekscelencja, o. Chang, cztery siostry zakonne oraz przybysze z Korei i Niemiec zobaczyli cud miłości: Eucharystia zmieniła się w krew.

Po zaobserwowaniu, co się stało arcybiskup poprosił, abym połknęła hostię. Miałam nadzieję, że zostanie ona zachowana, ale spożyłam ją, okazując posłuszeństwo arcybiskupowi. Wtedy Jezus i Matka Najświętsza ukazali mi się i pobłogosławili wszystkie osoby w kaplicy.

Najświętsza Panna powiedziała:

„Giovanni, mój szczególnie umiłowany synu, na którego mogę spojrzeć bez bólu! Tak bardzo kocham cię Ja i mój Syn Jezus. Zostałeś wezwany do Naju w 1994 roku, jako reprezentant Papieża i Ja zawsze byłam z tobą, na każdym kroku. Chroniłam cię od śmierci i troszczyłam się o ciebie.

Mój ukochany synu, szczególnie wybrany! Pan Bóg, który ma klucze do śmierci, piekła i Nieba, jest Alfą i Omegą, jest początkiem i końcem, prawda? Pan Bóg umarł, ale żyje, oddycha, dlatego ujrzałeś hostię poruszającą się w ustach Julii. Bóg będzie obecny przez całą wieczność.

Pan Bóg zaczął dawać cuda eucharystyczne, kiedy spadła hostia z góry, od krzyża w Naju, dla ciebie, dzisiaj zaś jest dzień, kiedy to za twoim pośrednictwem dokonał się ostatni cud. Nie niepokój się, ale rozmyślaj o Wszechmogącym i wcielaj Jego słowa w życie.

Podział w Kościele staje się coraz poważniejszy i liczne dusze wpadają w bagno i brną w nim. Nawet pasterze, którzy są powołani, aby dawać innym poznać Boga, są duchowo ślepi i głusi. Mówią o pokoju, choć są świadkami katastrof, które zdarzają się w różnych miejscach w świecie. Krytykują błędy innych, a pozostają ślepi wobec własnych błędów. Dlatego Serce Matki stało się tak niespokojne i drży i dlatego sprawiłam, że doszło do tego spotkania. Pośpiesz się więc, aby pomóc w uznaniu Naju możliwie najszybciej, aby liczne dusze mogły okazać skruchę i doznać ocalenia. Mój Syn Jezus, który posiada Boską Naturę, powinien otrzymać całą moc, potęgę, cześć, chwałę. Jednak Moje dzieci rzadko Go przyjmują pod postacią chleba, w którym ukrywa się cała Jego potęga, godność, boskość, i ludzka natura dla uratowania wszystkich biednych dzieci na świecie, które zeszły z dobrej drogi. Dlatego mój Syn Jezus nosi koronę cierniową zamiast królewskiej korony nawet dzisiaj i pozwolił na twoje spotkanie z Jego Miłością dla uratowania tych dusz, które mają ludzkie twarze, ale zwyrodniałe umysły.

Giovanni, mój szczególnie ukochany synu! Nie ma już czasu na wahanie lub zwlekanie, trzeba się śpieszyć, wytężyć siły i umysł, iść do Papieża i do kardynała Ivana Diasa, mówiąc o substancjalnej obecności Jezusa w Eucharystii. Przesłania o tym muszą zostać wprowadzone w życie.

Wy wszyscy, których wybrałam, wiecie dobrze, że Bóg daje pomyślność i powodzenie, ale może również was wyniszczyć. Musicie się, więc zjednoczyć w wielkiej miłości i uwieczniać Paschalne Tajemnice Ostatniej Wieczerzy i Zmartwychwstania, wasza sytuacja przypomina Apostołów, których Bóg wybrał osobiście dla zbawienia świata, gromadząc ich w Wieczerniku i dając im misję uzupełnienia Jego męki własnym męczeństwem. Moją niewidzialną obecnością, zbuduję na nowo miejsca wyniszczone przez szatana, z twoją pomocą. Tryumf dokona się mimo zaciętej walki tych ostatnich czasów. Tak, ujrzysz z pewnością tryumf mojego Niepokalanego Serca, kiedy mój Syn Jezus powróci na ten świat, a ciebie, który podążyłeś za Mną i dawałeś Mnie poznać innym otoczy chwała w Chrystusie.”

Źródło:

1)    Pismo Voxdomini 2010 nr 2 (121), str 48 – http://www.voxdomini.com.pl/vox_nr/pdf2010/vox-2-2010.pdf

2)    http://www.marys-touch.com/messages/2010/0228pics.htm

 

 

 

25 sierpnia 2014|