NIE LEKCEWAŻYĆ BOŻYCH NAPOMNIEŃ

29 września 2013 roku; DWUDZIESTA SZÓSTA NIEDZIELA ZWYKŁA; Umarł bogacz i został pogrzebany. W Otchłani, pogrążony w mękach, podniósł oczy, ujrzał z daleka Abrahama i Łazarza… – Jezus ostro odmalował los beztroskiego bogacza. Jezusowe ostrzeżenie ”to się źle skończy” sięga wieczności. I jest tam jeszcze inna ważna myśl: Mają Mojżesza i Proroków, niechże ich słuchają. Nikt nie może się usprawiedliwiać, jakoby nie wiedział, gdzie przebiega granica pomiędzy dobrem i złem. ”Mojżesz” – to Dziesięcioro Przykazań wskazujących tę granicę. ”Prorocy” – to przebogaty skarbiec nauki sprawiedliwości, społecznego współżycia i religijnej motywacji postępowania.

NIE LEKCEWAŻYĆ BOŻYCH NAPOMNIEŃPerspektywa wieczności i krótkie ucięcie sprawy znajomości zasad moralnych jest dla nas wyzwaniem. Nieraz trudnym wyzwaniem. Dlatego potrzebujemy napomnień. Na tym zresztą zasadza się ludzka pedagogika.

Rodzice napominają dziecko na różne sposoby, stosownie do wieku i okoliczności.

  • Napominają nauczyciele.
  • Napominają kaznodzieje.
  • Napominają policjanci.
  • Napominają poeci.
  • I wiemy, jakie bywają skutki tych napomnień – potrafimy lekceważyć nawet najbardziej oczywiste.

Na szczęście nie zawsze. Wystarczy jednak raz nie posłuchać, by przekreślić całe lata dobrego życia. Dlatego dobrze, że nas napominają. Zła to pedagogika, która rezygnuje z napomnień wspartych karceniem. Może, dlatego obserwujemy tyle wychowawczych niepowodzeń, że uwierzyliśmy w racje metod wyłącznie pozytywnych?

Doświadczenie wieków to pedagogika Dekalogu, w którym zwięzły zakaz stwarza czytelną barierę. Potrzebujemy zakazów i napomnień, choć nie bardzo je lubimy.

Dlatego tyle sprzeciwu wobec głosu Kościoła.

  • Stąd biorą się niewybredne komentarze wobec nauczania papieskiego.
  • Stąd kwestionowanie głosu biskupów.
  • Stąd niechęć wobec kaznodziejów czy spowiedników stawiających wymagania.

Apostoł Paweł zachęca Tymoteusza i nas: Ty, o człowiecze Boży, podążaj za sprawiedliwością, pobożnością, wiarą, miłością, wytrwałością, łagodnością! Walcz w dobrych zawodach o wiarę, zdobądź życie wieczne – do niego zostałeś powołany. Apostoł zachęca, wzywa, nakłania.

Ewangelia zawiera wiele ostrzeżeń – padają one z ust samego Jezusa, są formułowane także przez Apostołów. Ale Ewangelia to przede wszystkim świat wartości, ku którym Jezus prowadzi. Dlatego listy Apostołów pełne są wskazówek, rad, zachęt. To pedagogika wezwania do wolności. ”Jeśli chcesz” – czasem właśnie tymi słowami Jezus zwracał się do kogoś. A zawsze czekał na wolną decyzję. Także wtedy, gdy ostrzegał. Czeka i dziś na odpowiedź każdego i każdej z nas.

Być chrześcijaninem, to pójść za wezwaniem Jezusa. Mimo swojej słabości. Wziąć do serca Jego napomnienia i ostrzeżenia. Przyjąć za swój system wartości zawarty w Ewangelii. Zobaczyć odpowiedzialność za życie w perspektywie wieczności. I z Ewangelią w sercu, jak z przewodnikiem po obcej krainie, iść przez życie. Sił nie braknie – mimo naszej słabości. Naszą siłą jest Jego niepojęta obecność.

Opracowano na podstawie materiału zawartego na stronie: www.franciszkanie.esanok.pl

 

29 września 2013|