NASZA MATKA I KRÓLOWA

23 sierpnia 2014 roku; Pośród różnych tytułów, którymi pozdrawiamy i wzywamy Maryję z Nazaretu jest również tytuł Królowej. Już od IV wieku Ojcowie Kościoła posługują się tym tytułem, by wyrazić dostojeństwo Matki Jezusa i Jej udział w królewskiej władzy Syna. Jeden z nich, św. Efrem Syryjczyk takimi oto słowami zwraca się do Maryi:  „Dziewico czcigodna i Dziedziczko, Królowo i Pani, strzeż mnie i chroń pod skrzydłami swymi, by nie napastował mnie szatan, siewca zguby i aby ten wróg bezecny nie zatriumfował nade mną”.

NASZA MATKA I KRÓLOWASzczególnym impulsem w postrzeganiu Maryi, jako Królowej stał się Sobór Efeski w 431 roku, który broniąc i wyjaśniając prawdę o Chrystusie wskazał także bardzo wyraźnie na Maryję-Bogarodzicę. Odtąd w ikonografii Maryja zaczyna się pojawiać na tronie Królowej obok królującego Jezusa.

Tytuł Maryi Królowej wchodzi do liturgii, o czym świadczą wymownie znane antyfony maryjne Salve Regina i Regina caeli. Znajdzie on również istotne miejsce w Litanii loretańskiej a także w modlitwie różańcowej.

  • W Litanii, jak wiadomo, tytuł Maryi Królowej powtarza się wiele razy w ostatniej jej części, a różaniec zamyka chwalebna tajemnica ukoronowania Maryi na Królową nieba i ziemi.

Ta wielowiekowa tradycja osiąga swój szczyt w ustanowionym dla całego Kościoła przez papieża Piusa XII święcie Maryi Królowej. Początkowo święto to obchodzono 31 maja, obecnie – po reformie kalendarza liturgicznego – obchodzimy je 22 sierpnia, a więc po uroczystości Wniebowzięcia, co pozwala lepiej oddać istotę tego święta. W tym miejscu warto zaznaczyć, że już nieco wcześniej niektóre kraje czciły Maryję, jako swoją Królową. I tak na przykład, Pius XI w 1924 roku zatwierdził święto Najświętszej Maryi Panny Królowej Polski. Pius XII ustanawiając święto Maryi Królowej, wydał z tej okazji encyklikę Ad caeli Reginam, najważniejszy dokument na temat królewskości Maryi. W encyklice tej Papież, wskazując na biblijne podstawy królowania Dziewicy Maryi, odwołał się do dwóch scen ewangelicznych: zwiastowania i nawiedzenia.

  • W zwiastowaniu Dziewica Maryja dowiaduje się, że Jej Syn będzie Królem wiecznie panującym (por. Łk 1, 33), a z kolei podczas nawiedzenia Elżbieta nazywa Maryję „Matką swego Pana” (Łk 1, 43).
  • Zastanawiając się nad naturą królewskiej godności Maryi należy od razu podkreślić, że królowanie to nie jest w niczym podobne do ziemskich tronów, do doczesnego wyniesienia i panowania.
  • Stan Maryi Królowej nie tylko nie przylega do ziemskich wzorców, ale je przerasta. Królować w Królestwie Chrystusa – bo o takie królowanie przecież tutaj chodzi – to o wiele „więcej” niż królować na wszystkich tronach świata.
  • Królestwo Chrystusa to nie tryumf ludzkiej potęgi, ale tryumf dobra nad złem, tryumf miłości. Królowanie Maryi to uczestnictwo w tym tryumfie Jej Syna – i to uczestnictwo już od samego poczęcia.

Uczestnictwo to nie skłania jednak Maryi do wynoszenia się, lecz do pokornej służby Synowi i Jego królestwu. A jest to służba na wzór samego Chrystusa, którynie przyszedł, aby Mu służono, lecz żeby służyć i dać swoje życie na okup za wielu” (Mk 10, 45).

  • Wprowadzenie do Mszy św. o Najświętszej Maryi Pannie Królowej Wszechświata wyjaśnia: „Jak królestwo Chrystusa <nie jest z tego świata> (J 18, 36), tak też królewska władza Dziewicy nie dotyczy porządku natury, lecz łaski.
  • Wśród zaś elementów stanowiących w porządku łaski królewską godność Dziewicy teksty mszalne podkreślają zwłaszcza cztery z nich: pokorę, rolę macierzyńską, modlitewne wstawiennictwo i znak przyszłej chwały Kościoła”.
  • Tak, więc „królewska władza” Najświętszej Maryi Panny to macierzyńsko-wstawiennicza posługa modlitewna wobec Kościoła zdążającego również do wiecznej chwały, do swego spełnienia w Bogu, do zjednoczenia z Nim w wieczności. Można powiedzieć, że w Maryi duchowe wartości królestwa Chrystusa zrealizowały się w pełni, dlatego nosi Ona na sobie koronę chwały królestwa Bożego.
  • Stąd też Jej królowanie, podobnie jak królowanie Chrystusa, nie jest i nie może być ograniczone żadnym terytorium, lecz obejmuje cały świat, jakkolwiek każdy kraj, każde miejsce na ziemi może ją wyznawać, jako swoją Królową, oczywiście bez przywłaszczania, bez wyłączności, co oznaczałoby pojmowanie królowania Maryi na wzór ziemski.

W wyjątkowy, szczególny sposób ten stan królewskiej wolności zajaśniał właśnie w Matce Jezusa, poczynając od misterium Jej niepokalanego poczęcia aż do misterium Jej wniebowzięcia. Objawiło się w Niej w pełni Chrystusowe zwycięstwo nad grzechem i śmiercią. W tej nowej, ostatecznej sytuacji swojego bytu, w jakiej Matka Jezusa znalazła się z racji swojego wniebowzięcia, sytuacji wolnej od ograniczeń przestrzenno-czasowych, przed Dziewicą Maryją otwarło się wręcz nieograniczone pole działania dla dobra ziemskich braci Jezusa Chrystusa, Jej przybranych dzieci. Dobroczynne skutki tego działania są odbierane i odpowiednio oceniane przez wiernych wszystkich czasów i każdego miejsca. Dotyczy to, jak wiemy, również i tego miejsca, jakim jest Pajęczno z jego maryjnym sanktuarium.

Maryja jest postrzegana przez nas, jako Królowa, która spieszy swoim czcicielom z pomocą, niekiedy z pomocą cudowną, we wszystkich ich potrzebach, tak indywidualnych, jak i społecznych. We wszystkim tym przejawia się Jej macierzyńska i królewska troska o los dzieła Jezusa Chrystusa. Stąd też pośród rozlicznych ucisków wierni jakże często wołają do swojej Królowej słowami antyfony:

  • „Witaj, Królowo, Matko miłosierdzia (…) Do Ciebie wołamy wygnańcy, synowie Ewy; do Ciebie wzdychamy jęcząc i płacząc na tym łez padole”. W ten sposób Maryja Królowa, przez swoją służbę wobec nas, przez swoją pomoc, z jaką nam spieszy, ale jednocześnie i przez przykład swojego życia stanowi istotny punkt odniesienia dla wszystkich wiernych, którzy starają się odnajdywać swoją własną królewską tożsamość synów Bożych w walce ze złem i chrześcijańskiej służbie miłości.

Tak, więc Maryja, nasza Królowa, pomaga nam wszystkim w realizacji naszej misji królewskiej. Maryja Królowa postrzegana współcześnie w tej właśnie optyce eklezjalnej stoi niejako po naszej stronie. Królewskość Maryi nie czyni z Niej niedostępnej monarchini, ale kogoś bliskiego, kto pragnie służyć, aby wszyscy ludzie mogli w pełni uczestniczyć w królestwie Jej Syna Odkupiciela. Zapytajmy, zatem w tym miejscu, na czym to ma polegać?  Nasza postawa winna się zasadniczo wyrażać w dwóch aktach. Z jednej strony w akcie synowskiego zawierzenia Maryi Królowej, a z drugiej w akcie Jej naśladowania.

O potrzebie synowskiego zawierzenia naszej Królowej przypomniał nam wiele razy podczas swoich pielgrzymek do Ojczyzny Jan Paweł II. Przypomniał także o tym w słowach wzruszającego aktu zawierzenia wypowiedzianych podczas ostatniej pielgrzymki do Ojczyzny. To właśnie Maryi Królowej i Matce miłosierdzia Ojciec Święty kolejny już raz zawierzył w Kalwarii Zebrzydowskiej Polskę i siebie.

Mamy czynić to samo – społecznie i każdy z osobna – abyśmy nie zapomnieli o naszej chrześcijańskiej godności i powołaniu, abyśmy mogli zawsze być królewskim ludem Bożym. To nasze zawierzenie Maryi Królowej ma iść jednak w parze z Jej naśladowaniem. W encyklice Piusa XII Ad caeli Reginam czytamy: „Niech każdy, wedle swych warunków, stara się pilnie i bez ustanku odtwarzać w swej duszy i wyrażać w postępowaniu wspaniałe cnoty niebiańskiej Królowej i naszej najmilszej Matki. To zaś sprawi, że ci, którzy mienią się chrześcijanami, przez cześć i naśladowanie takiej Królowej i Matki poczują się wreszcie prawdziwymi braćmi i, zaniechawszy zawiści oraz zbytniej żądzy posiadania, zaczną krzewić miłość społeczną, szanować prawa słabszych i miłować pokój. Niech, więc nikt nie uważa się za syna Maryi i nie sądzi, że łatwo dostanie się pod Jej najłaskawszą opiekę, jeśli za Jej wzorem nie wyróżni się sprawiedliwością, łagodnością i czystością, i nie będzie dążył do prawdziwego braterstwa, nie tylko nie krzywdząc ani szkodząc, ale pomagając i niosąc pociechę…”. Wynika z tego wyraźnie, że owa podwójna więź z Maryją Królową, więź synowskiego zawierzenia i więź naśladowania, będzie stanowić najlepszy, najpiękniejszy wyraz kultu naszej niebieskiej Królowej. To w ten właśnie sposób możemy stać się koroną dla naszej Królowej.

Opracowano na podstawie publikacji ze strony: www.franciszkanie.esanok.pl

 

23 sierpnia 2014|