MIŁOŚĆ BOGA IDZIE NAWET TAM, GDZIE SPODZIEWA SIĘ ODTRĄCENIA

04 lipca 2015 roku;. CZTERNASTA NIEDZIELA ZWYKŁA; Każdy z nas już tego doznał. Większy posłuch, szacunek i poważanie znajduje się wśród tych, z którymi nie przebywa się, na co dzień. Człowiek wygłaszający prawdy pośród „swoich” nierzadko jest traktowany w sposób uwłaczający, wręcz prześmiewczy. Wygłaszając zaś te same prawdy pośród innych, widzi reakcje diametralnie inne. By móc odczuć te zależności, wystarczy zastanowić się nad poważnymi następstwami odrzucenia Słowa Bożego i nad koniecznością przyjęcia go nawet wówczas, gdy głoszą je posłańcy prości i skromni.

MIŁOŚĆ BOGAW historii ludzkości niejednokrotnie natykamy się na przykłady, kiedy posłani przez Boga prorocy napominają i nauczają, a ludzie jednak pozostają oporni, co zatwardza ich serca i czyni je nieczułymi na jakiekolwiek wezwania.

Prorok Ezechiel otrzymał od Boga dar prorokowania, ale i tak spotykał się z wielkim niedowiarstwem.

Otrzymał radę od Pana:

  • «To ludzie o bezczelnych twarzach i zatwardziałych sercach; posyłam cię do nich, abyś im powiedział: Tak mówi Pan Bóg. A oni czy będą słuchać, czy też zaprzestaną – są bowiem ludem opornym – przecież będą wiedzieli, że prorok jest wśród nich. » (Ez 2,4-5).

Św. Paweł po wydarzeniach damasceńskich, mimo iż otrzymał dar głoszenia Chrystusa, postrzegany był w dalszym ciągu, jako prześladowca chrześcijan. Dopiero Jego ciężka, wytrwała praca poparta głoszeniem Słowa Bożego powoli odmieniła zapatrywania innych na Niego i na to, co głosił. Ale i tutaj Pan wspomagał zarówno samego Pawła, jak i Jego otoczenie. Widząc rozterki Pawła, powiedział:

  • «Wystarczy ci mojej łaski. Moc, bowiem w słabości się doskonali.» (2 Kor 12,9)

Na koniec Ewangelia opisująca zdarzenie w Nazarecie, gdy Pan Jezus przyszedł do synagogi nauczać. Żyjąc od dzieciństwa w Nazarecie, przez trzydzieści lat nie wyróżniał się w swoim otoczeniu. Zarozumiali Nazareńczycy nie mogli zrozumieć, że ktoś podobny do nich, wzrastający zwyczajnie wśród nich i wykonujący skromny zawód może być prorokiem, Mesjaszem, Synem Bożym. Odrzucili Jezusa. A Jezus mówił im:

  • «Tylko w swojej ojczyźnie, wśród swoich krewnych i w swoim domu może być prorok tak lekceważony.» (Mk 6,4).

Jeśli więc w swoim życiu napotykamy różne trudności, które wydają się nam jak góry nie do przebycia, jeśli mamy wady, które trudno nam przezwyciężyć, doświadczenia, których nie umiemy przyjąć – przypatrzmy się sobie i zapytajmy:

  • Jaka jest moja wiara?
  • Czy dążę do umocnienia przez słuchanie Słowa Bożego?

Ono jest światłem, źródłem i przewodnikiem na drodze wiary. Ono może doprowadzić do wiary bez powątpiewania. Słuchajmy Słowa Bożego, przekazujmy je dalej, głośmy je tym, którzy Słowa nie znają, nie chcą o Nim pamiętać lub zdążyli zapomnieć. Bądźmy dla nich prorokami. Boże, wspomóż nas w rozumieniu i głoszeniu Twego Słowa, byśmy mogli Nim żyć i tłumaczyć Je tym, którzy Słowa szukają.

 

Opracowano na podstawie publikacji ze strony: www.franciszkanie.esanok.pl

 

19 lipca 2015|