MIEĆ ODWAGĘ WYZNAĆ WIARĘ

25 stycznia 2014 roku; Wielu współczesnych ludzi usiłuje twierdzić, że wiara to prywatna sprawa, to rzeczywistość, którą można zamknąć na dnie swego serca i nie należy jej na zewnątrz ujawniać. Najczęściej pogląd ten zawarty jest w stwierdzeniu: „Należę do ludzi wierzących, lecz niepraktykujących”. Zwolennicy tego sposobu myślenia nie zdają sobie sprawy z tego, że pośrednio przyznają się do braku chrześcijańskiej wiary.

MIEĆ ODWAGĘ WYZNAĆ WIARĘKtokolwiek, bowiem wchodzi przez akt wiary w kontakt z Chrystusem, jego serce wypełnia nie tylko prawdziwe szczęście, lecz i wielkie pragnienie podzielenia się nim z innymi. Wykładnikiem autentycznej wiary jest pragnienie apostolstwa, troska, by innym ukazać drogę do prawdziwego szczęścia.

Jeśli więc ktoś twierdzi, że wiara to jego prywatna sprawa, dowodzi jednoznacznie, że jej nie posiada. Ona bowiem nigdy nie mieści się w sercu człowieka, lecz przelewa się na innych. To należy do jej natury. Nadmiar szczęścia zawartego w akcie wiary zmusza człowieka wierzącego do dzielenia się nim z innymi. Doświadczył tego św. Augustyn, gdy po swoim nawróceniu pragnął podzielić się swoją radością i pokojem z innymi. „O, gdyby oni dostrzegli to wewnętrzne światło wieczne! Ponieważ sam je nieco poznałem, dręczyło mnie, że nie miałem sposobu, aby je ukazać innym (…) Nie wiedziałem, w jaki sposób można wspomóc te głuche trupy, do których liczby sam przedtem należałem” (Wyznania IX, 4). Najprostszą formą publicznego wyznania wiary jest udział w niedzielnej Eucharystii. Już samo wędrowanie do kościoła jest wyznaniem naszej wiary, nie mówiąc o obecności przy ołtarzu, wspólnej modlitwie, śpiewie, czy przyjmowaniu Komunii Świętej.

Ta niedzielna praktyka religijna kształtuje z kolei wyznanie wiary w życiu codziennym. Tam, gdzie nie dociera religijna książka, kapłan, dociera wierzący chrześcijanin i rozlewa szczęście swego serca na otoczenie. Staje się wówczas, jak Jan, drogowskazem ukazującym nie łatwą ale jedynie pewną i piękną drogę do prawdziwego szczęścia. Kto twierdzi, że wiara to jego prywatna sprawa, winien głębiej przemyśleć Chrystusowe słowa: „Wy jesteście światłością świata”. Wynika z nich, że otrzymaliśmy wiarę nie po to, by oświecała jedynie nasze serca, ale świat! To oświecanie świata dokonuje się często przez publiczne wyznanie wiary. Taką okazją, aby wyznać swoją wiarę jest kończąca się już w naszej parafii w tym tygodniu wizyta duszpasterska czyli kolęda. Pamiętajmy o tym, że kolęda to nie magia, czy podtrzymywanie reliktów przebrzmiałej pobożności. Kolęda to: otwarcie drzwi rodzinnego domu Panu Bogu, to liturgiczne nabożeństwo w domu rodzinnym pod przewodnictwem kapłana, to wstawiennicza modlitwa do Pana Boga o uchronienie rodziny od zła wszelakiego, to zwiastowanie radosnej nowiny o zbawieniu, to szczególny wyraz wyznania wiary. Z Ewangelii wiemy, że Pan Jezus wielokrotnie nawiedzał domy swoich uczniów i przyjaciół, przynosząc im łaskę i błogosławieństwo, pokój, nadzieję i radość. Chrystus polecił swoim uczniom, aby szli do każdego miasta i miejscowości, dokąd sam przyjść zamierzał. Gdy wysyłał Apostołów z misją głoszenia Ewangelii powiedział do nich: Kto was przyjmuje, Mnie przyjmuje, kto wami gardzi, Mną gardzi. Stąd chrześcijanin przyjmujący kolędę daje niejako świadectwo swojej wiary i potwierdzeniem swojej łączności ze Wspólnotą Parafialną oraz Wspólnotą Kościoła.

Opracowano na podstawie publikacji ze strony: www.franciszkanie.esanok.pl

 

25 stycznia 2014|