MARYJA NIEPOKALANIE POCZĘTA uczy nas iść za JEZUSEM

07 grudnia 2015 roku; Kościół katolicki 8 grudnia obchodzi uroczystość Niepokalanego Poczęcia Najświętszej Maryi Panny. Wydarzenie Niepokalanego Poczęcia Maryi jest zasługą specjalnej Bożej łaski. Tajemnica ta pokazuje szczególną rolę Maryi a także, że każdy z nas cieszy się Bożą pomocą w zadaniach, które Bóg stawia na drodze naszego życia. Wszyscy trawmy w adwentowym przygotowaniu do Uroczystości Bożego Narodzenia, do Uroczystości wyjątkowej. Wszak w Uroczystość Niepokalanego Poczęcia Najświętszej Maryi Panny rozpoczniemy czas Roku Jubileuszowego, czas szczególnej łaski od Pana, czas, w którym będziemy przeżywali i wspominali wielkie dzieła Boże, które dokonały się dla nas i dla naszego zbawienia – wielkie dzieła Miłosiernego.

MARYJA NIEPOKALANIE POCZĘTA UCZY NAS IŚC ZA JEZUSEMW czasie adwentowym, kiedy otwieramy karty czytań adwentowych, przed nami przesuwają się adwentowe postacie: proroków i świętych. W adwentowych czytaniach mszalnych mówi do nas prorok Izajasz: „Słuchajcie, więc Domu Dawidowy, czyż mało wam naprzykrzać się ludziom, iż naprzykrzacie się także mojemu Bogu. Dlatego Pan sam da wam znak: oto Panna pocznie i porodzi Syna, i nazwie Go imieniem Emanuel, tzn. Bóg z wami„.

Proroctwo Izajaszowe spełnia się. I dzisiaj staje przed nami Maryja, jak słyszeliśmy w Ewangelii, ta Dziewica poślubiona Mężowi imieniem Józef z rodu Dawida, staje przed nami Ta, Która jest błogosławiona między niewiastami, i dowiaduje się, że jest Łaski pełna.

Powtarzamy wobec Niej słowa anielskiego pozdrowienia: „Bądź pozdrowiona, tutaj przez nas, w tej wspólnocie wiary, w tej maryjnej parafii, bądź pozdrowiona Ty, pełna łaski„.

Maryja jest pełna łaski dzięki działaniu Boga, dzięki temu działaniu Boga, które możemy określić, jako nieustanny dialog zbawienia. To Bóg prowadzi z ludzkością, prowadzi z każdym człowiekiem dialog zbawienia. Jego najgłębszym wyrazem jest Jezus Chrystus, Emanuel, Bóg z nami.

  • To Syn Boży jest tą najpiękniejszą i najgłębszą mową Boga Ojca do człowieka, do każdego z nas przez Maryję. Maryja, Ta pierwsza wybrana Nowego Testamentu, przez swoje fiat – niech się stanie – otwarła drogę człowieczeństwu Bożego Syna.
  • To Ona zrodziła Tego, który siebie nazwał Bramą; to Jego Bóg Ojciec ustanowił Bramą zbawienia i życia, otwartą Bramą przebaczenia.

To Jezus Chrystus, przez Niego, otwarła się dla nas brama niebieskiej Ojczyzny. Brama, drzwi – pełnią niejako podwójną funkcję: ograniczają i zamykają przestrzeń, w tym przypadku przestrzeń kościoła. W kościele otwierają nam dostęp do rzeczywistości Liturgii, a pośrednio wskazują na rzeczywistość, którą w Liturgii przekraczamy. Drzwi dają poczucie bezpieczeństwa. Im mniej go na ulicy, w świecie, tym solidniejsze drzwi, tym potężniejsze zabezpieczenia.

Aby znaleźć się w tej bezpiecznej, zamkniętej przestrzeni, potrzeba przekroczyć drzwi. Ale, czy Kościół żywy, może zamknąć się drzwiami w przestrzeni, nawet najpiękniejszej świątyni? A przecież za drzwiami pozostaje świat.

Jesteśmy Kościołem żywym, aby spotkać się z Tym, który jest Bramą owiec. Ale potem mamy w Jego imieniu iść do świata, i mamy ten świat ewangelizować, mamy być misjonarzami, mamy dawać świadectwo prawdzie. Jezus Chrystus nazywa siebie Bramą – otwiera nam drogę Kościoła w Sakramencie Chrztu św., i nakazuje nam wchodzić przez wąską bramę, nakazuje nam dokonywać wyborów, trudnych, które nie mają nic wspólnego z pójściem na łatwiznę.

Aby wejść przez Bramę, którą On jest, potrzeba wiary, i potrzeba nawrócenia. „Wchodźcie przez bramę ciasną”. Wezwanie to jakże współbrzmi z propozycją dźwigania codziennego krzyża, podejmowania swoich obowiązków w tej rzeczywistości, w której żyjemy, w tym czasie, jaki został nam dany.

Pamiętajmy, że nie samym chlebem żyje człowiek, a kto chce zachować swoje życie na tym świecie, straci je, a kto tego życia nienawidzi na tym świecie, zachowa je na życie wieczne. To jeden z paradoksów nauki Chrystusa.

Ciasna brama to nie tylko ogólne wymagania moralne, to przede wszystkim ewangeliczne błogosławieństwa, które zachęcają do pozytywnego działania w świecie, do przemiany świata w duchu Ewangelii, do przemiany tej rzeczywistości, w której żyjemy.

Nie wystarcza tylko powstrzymywać się od czynienia zła. Treść ewangelicznych błogosławieństw została nam przypomniana podczas wizyt św. Jana Pawła II w naszym kraju, a szczególnie w Starym Sączu. Pamiętamy te pełne troski słowa Ojca św. wzywające nas do świętości, do starania się o świętość, a to przecież nic innego, jak codzienny wysiłek naśladowania Chrystusa i wchodzenia przez ciasną bramę w rzeczywistość Bożego Królestwa.

Maryja idzie pierwsza w pielgrzymce wiary i uczy nas otwierania się na Boże Słowo, prowadzenia z Bogiem zbawczego dialogu, i wpatrzeni w przykład Maryi z dzisiejszej Ewangelii, usiłujmy w okresie Adwentu Bogu odpowiadać: „tak, niech się stanie w moim życiu, niech się staną w moim życiu ciałem wszystkie wezwania, które Ty przede mną stawiasz„. To jest Maryjny, a zarazem ewangeliczny sposób przemiany świata, postępowanie za Niepokalanie Poczętą Maryją – to sposób oddawania chwały Chrystusowi. A co jest chwałą Chrystusa? Jest nią przede wszystkim nasze chrześcijańskie życie. Próbujmy naszym życiem oddawać Chrystusowi, Królowi wieków, Nieśmiertelnemu, chwałę. Niech ta prawda staje się nam bliska, niech staje się w nas żywa, ilekroć będziemy przekraczać bramę naszej świątyni.

Akt poświęcenia się Niepokalanej świętego Maksymiliana Marii Kolbe

Niepokalana, nieba i ziemi Królowo, Ucieczko grzesznych i Matko nasza najmiłościwsza. Ty, której Bóg cały porządek miłosierdzia powierzyć raczył, ja niegodny grzesznik, rzucam się do stóp Twoich kornie błagając, abyś mnie całego i zupełnie za rzecz i własność swoją przyjąć raczyła i uczyniła ze mną, wraz ze wszystkimi władzami mej duszy i ciała, i z całym mym życiem, śmiercią i wiecznością, cokolwiek Ci się podoba. Użyj także, jeżeli zechcesz, mnie całego bez żadnego zastrzeżenia, do dokonania tego, co o Tobie powiedziano: „Ona zetrze głowę twoją”, jako też: „Wszystkie herezje samaś zniszczyła na całym świecie”, abym w Twoich niepokalanych i najmiłościwszych rękach stał się użytecznym narzędziem do zaszczepienia i jak najsilniejszego wzrostu Twej chwały w tylu zabłąkanych i obojętnych duszach, a ten sposób do jak największego rozszerzenia błogiego Królestwa Najświętszego Serca Jezusowego; albowiem gdzie Ty wejdziesz, tam łaskę nawrócenia i uświęcenia wypraszasz, przez Twoje, bowiem ręce wszelkie łaski Najsłodszego Serca Jezusowego na nas spływają.

Dozwól mi chwalić Cię, Panno Przenajświętsza.

Daj mi moc przeciw nieprzyjaciołom Twoim.

Módlmy się. Boże, który nieustannie wspierasz rodzinę ludzką swoim błogosławieństwem i dajesz jej wzory świętości, prosimy Cię, użycz nam za przyczyną świętego Maksymiliana łaski świętości życia i męstwa w wyznawaniu wiary. Przez Chrystusa Pana naszego. Amen.

*****************************************

*****************************************

*****************************************

Jest taka jedna godzina w roku, gdy Niebo pochyla się tak nisko nad ziemią, że Bóg jest na wyciągnięcie ręki i Jego odwieczne skarby miłości. Jest taka jedna godzina w roku, gdy wszystko jest możliwe. Obietnica z nią związana jest naprawdę wielka! Oto Matka Najświętsza ogłasza, że przez sześćdziesiąt minut w roku Niebo staje nad nami otworem, że każdy, kto w tym czasie zamknie trzymany nad głową parasol niewiary, otrzyma od Boga to, co mu najbardziej potrzebne. Matka Boża, objawiając się w Święto Niepokalanego Poczęcia, 8 grudnia 1947 r., pielęgniarce Pierinie Gilli w Montichiari we Włoszech powiedziała:

Godzina ŁaskiPragnę przysposobić wasze serca do wspaniałej godziny łaski. Chciałbym, abyście byli świadomi jak ważną jest i jak wiele dusza może wyprosić„. Zatem: Godzina ta jest otwarciem się Serca Bożego na wszelkie potrzeby ludzkości. Jest wylewem Bożej miłości na biedną ludzkość. Jest rozlewem Bożego miłosierdzia na każdą duszę.

Jest niebywałym czasem, gdy niejako Bóg nie może oprzeć się prośbom dusz, które za wstawiennictwem Niepokalanej pragną wybłagać potrzebne łaski dla duszy i ciała.

  • To czas, który jest dowodem na nieskończoną, niebywałą miłość Boga do człowieka. Bowiem to On sam ustanowił ten czas, by móc wysłuchać wszelkiego błagania.
  • Pozwala Maryi przychodzić do nas, by zbierać z naszych serc wszelkie prośby i zanosić je przed Boży tron.
  • A On patrzy na składane przez Matkę Najświętszą modlitwy i obdarza swoim błogosławieństwem. Bóg sam widząc panoszące się zło na świecie ustanowił ratunek dla niego.
  • To właśnie godzina łaski, kiedy możemy prosić o wszystko i jeśli jest to dobrem dla dusz, Bóg spełnia prośby.

W godzinie tej możemy przedkładać wszelkie nasze bolączki, wszelkie cierpienia fizyczne, duchowe, moralne, wszelkie trudne sprawy, sprawy, które wydają się nie do załatwienia, wszystko, co wywołuje cierpienie naszych serc i dusz. Wszystko, co jest ciężarem dla nas i naszych bliskich. Bardzo ważna jest modlitwa za grzeszników, modlitwa o ich nawrócenie, za dusze czyśćcowe, za dusze zagubione, za dusze zalęknione. To czas, gdy dusze najmniejsze mogą ofiarować się Bogu za ocalenie świata. I chociaż wydawać się to może zbyt wielkie i nie dla małych dusz, to uwierzmy, że Bóg jest mocą, nie człowiek.

Opracowano na podstawie publikacji ze strony: www.franciszkanie.esanok.pl

10 grudnia 2015|