KSIĄDZ, który widział NIEBO, PIEKŁO i CZYŚCIEC

15 listopad 2015 roku; ŚWIADECTWO człowieka, który pomimo orzekniętej śmierci, był przywrócony przez BOGA do kontynuacji życia na ziemi – „TESTIMONY OF a MAN, who visited heaven, hell and purgatory„. Przeżycia z pogranicza śmierci ks. Jose Maniyangata. Ks. Jose Maniyangat jest obecnie proboszczem w kościele katolickim pw. Św. Maryi Matki Miłosierdzia w Macclenny na Florydzie. Poniżej przedstawiamy jego osobiste przeżycia. Ks. Jose urodził się 16 lipca 1949 r. w Kerala w Indiach, jako syn Józefa i Teresy Maniyangat. Jestem najstarszym z siedmiorga rodzeństwa: Jose, Mary, Theresa, Lissama, Zachariah, Valsa i Tom.

paradise in skyW wieku lat 14 wstąpiłem do niższego seminarium duchownego św. Maryi w Thiruvalla, gdzie rozpocząłem studia przygotowujące do kapłaństwa.

Cztery lata później wstąpiłem do głównego seminarium pontyfikalnego pod wezwaniem św. Józefa w Alwaye w Kerala, gdzie kontynuowałem moją dalszą formację kapłańską.

Po odbyciu siedmioletnich studiów na wydziale filozofii i teologii, 1 stycznia 1975 r. otrzymałem święcenia kapłańskie, aby posługiwać, jako misjonarz w diecezji Thiruvalla.

  • W niedzielę 14 kwietnia 1985 r., w święto Miłosierdzia Bożego, podczas przygotowań do odprawienia Mszy św. w kościele misyjnym w północnej części Kerala, miałem śmiertelny wypadek.

Jechałem motocyklem, kiedy zderzyłem się czołowo z jeepem prowadzonym przez mężczyznę w stanie nietrzeźwym po festiwalu hinduskim. Niezwłocznie zostałem przewieziony do szpitala oddalonego około 35 mil.

  • W drodze moja dusza wyszła z ciała i doświadczyłem przeżycia śmierci.

Natychmiast spotkałem się z moim Aniołem Stróżem. Zobaczyłem moje ciało i ludzi, którzy wnosili mnie do szpitala. Słyszałem ich płacz i modlitwy za mnie. W tym samym czasie, mój anioł powiedział mi: „Zabieram cię do Nieba, bo Pan chce spotkać się z tobą i porozmawiać„. Powiedział mi również, że po drodze chciałby pokazać mi piekło i czyściec.

PIEKŁO

Na początku anioł zaprowadził mnie do piekła. To był straszny widok! Zobaczyłem szatana i diabły, i ogień nie do ugaszenia o temperaturze około 2000 stopni Fahrenheita [1093 oC], pełzające robaki, ludzi krzyczących i walczących, podczas gdy inny byli torturowani przez demony.

  • Anioł powiedział mi, że wszystkie te cierpienia były spowodowane przez nieodżałowane grzechy śmiertelne.

Później zrozumiałem, że jest siedem stopni cierpienia lub poziomów, w zależności od liczby i rodzajów grzechów śmiertelnych popełnionych w czasie ziemskiego życia. Dusze wyglądały bardzo brzydko, okrutnie i przerażająco.

  • To było straszne przeżycie.
  • Widziałem ludzi, których znałem, ale nie wolno mi ujawnić ich tożsamości.
  • Grzechy, które skazały ich, były to głównie grzechy aborcji, homoseksualizmu, eutanazji, nienawiści, nieprzebaczenia i świętokradztwa.

Anioł powiedział mi, że gdyby żałowali za nie, mogliby uniknąć piekła i zamiast tego pójść do czyśćca. Zrozumiałem również, że niektórzy ludzie, którzy żałowali za te grzechy, mogą być oczyszczeni na ziemi przez swoje cierpienia. W ten sposób mogą ominąć czyściec i pójść prosto do nieba.

Zdziwiło mnie, kiedy zobaczyłem w piekle nawet księży i biskupów, których bym się nigdy nie spodziewał tam zobaczyć. Wielu z nich było tam, ponieważ zwiedli ludzi fałszywymi naukami i złym przykładem.

CZYŚCIEC

Po wizycie w piekle mój Anioł Stróż zaprowadził mnie do czyśćca. Tutaj również jest siedem stopni cierpienia i nieugaszony ogień. Ale jest dużo mniej dotkliwy niż w piekle i nie było tam zarówno kłótni jak i walk.

  • Głównym cierpieniem tych dusz jest ich odseparowanie od Boga.

Część z tych, którzy są w czyśćcu, popełniło wiele grzechów śmiertelnych, ale zdążyli oni pojednać się z Bogiem przed swoją śmiercią. I chociaż te dusze cierpią, jednak cieszą się pokojem i zrozumieniem, że pewnego dnia zobaczą Boga twarzą w twarz.

  • Miałem okazję porozumienia się z duszami w czyśćcu. Prosiły mnie o modlitwy za nie i aby powiedzieć ludziom, żeby również się za nie modlili po to, by mogły wejść do nieba szybciej.
  • Kiedy modlimy się za te dusze otrzymujemy ich wdzięczność poprzez ich modlitwy, a kiedy wchodzą do nieba, ich modlitwy stają się jeszcze bardziej chwalebne.

Jest mi bardzo ciężko opisać, jak piękny jest mój Anioł Stróż. Jest świetlisty i jasny. Jest moim nieustannym towarzyszem i pomaga mi we wszystkich moich posługach, a zwłaszcza uzdrowicielskich. Doświadczam jego obecności wszędzie, gdzie idę i jestem mu wdzięczny za jego opiekę w moim codziennym życiu.

NIEBO

Następnie mój anioł zaprowadził mnie do nieba, przechodząc przez wielki, oślepiający, biały tunel. Nigdy nie doświadczyłem tak wiele pokoju i radości w moim życiu. Później natychmiast niebo się otworzyło i usłyszałem najbardziej zachwycającą muzykę, jakiej nigdy przedtem nie słyszałem. Anioły śpiewały i oddawały chwałę Bogu.

Widziałem wszystkich świętych, zwłaszcza Najświętszą Panienkę i św. Józefa, i wielu oddanych świętych biskupów i księży, którzy świecili jak gwiazdy. I kiedy stanąłem przed Panem, Jezus powiedział:

  • Chcę żebyś wrócił na ziemię. W twoim ‘drugim’ życiu będziesz instrumentem uzdrawiania i pokoju dla Moich ludzi. Pójdziesz do obcego kraju i będziesz mówił obcym językiem. Z Moją łaską wszystko dla ciebie będzie możliwe„. Po tych słowach Najświętsza Maria Panna powiedziała mi: „Zrób, cokolwiek ci powie. Ja ci pomogę w twoim duszpasterzowaniu”.

Słowa nie mogą wyrazić piękności nieba. Tam znajdziemy tak dużo pokoju i szczęścia, co przekracza miliony razy nasze wyobrażenia. Nasz Pan jest dużo bardziej piękniejszy, niż może to ukazać jakikolwiek wizerunek. Jego twarz jest promieniująca i świetlista, i dużo bardziej piękniejsza niż tysiąc wschodzących słońc. Obrazki, które widzimy w naszym świecie, są tylko cieniem Jego wspaniałości. Najświętsza Maria Panna stała obok Jezusa; była bardzo piękna i promieniująca. Żadnego z wizerunków, jakie znamy na świecie, nie można porównać z Jej prawdziwą pięknością.

Niebo jest naszym prawdziwym domem; wszyscy jesteśmy stworzeni, aby osiągnąć niebo i cieszyć się Bogiem na wieki. Później, wraz z moim aniołem wróciłem na ziemię.

Kiedy moje ciało było w szpitalu, lekarz potwierdził mój zgon po zakończeniu wszystkich badań. Przyczyną śmierci było wykrwawienie. Moja rodzina została powiadomiona, a ponieważ byli oni daleko stąd, pracownicy szpitala postanowili przenieść moje martwe ciało do kostnicy. Ponieważ szpital nie posiadał klimatyzacji, istniało podejrzenie, że ciało mogłoby się szybciej rozkładać.

  • W czasie przenoszenia mojego ciała do kostnicy, moja dusza wróciła do ciała.
  • Poczułem rozdzierający ból ze względu na tak wiele ran i połamanych kości.
  • Zacząłem krzyczeć i wtedy ludzie wystraszyli się i krzycząc, uciekali. Jeden z nich poszedł do lekarza i powiedział: „To martwe ciało krzyczy”.
  • Lekarz przyszedł, żeby jeszcze raz zbadać moje ciało i stwierdził, że żyję. Powiedział: „Ksiądz żyje, to jest cud! Zabierzcie go z powrotem do szpitala”.

Teraz już w szpitalu, przeprowadzono mi transfuzje krwi i zabrano mnie na stół operacyjny, aby poskładać połamane kości. Zajęli się moją dolną szczęką, żebrami, kością miednicową, nadgarstkami i prawą nogą.

  • Po dwóch miesiącach zostałem wypisany ze szpitala, ale mój ortopeda powiedział, że nigdy nie będę mógł chodzić.
  • Wtedy mu odpowiedziałem: „Pan, który dał mi z powrotem moje życie i wysłał mnie na ziemię, uleczy mnie”.

Kiedy znalazłem się w domu, modliliśmy się wszyscy o cud. Po miesiącu, po ściągnięciu gipsu nie byłem w stanie się poruszyć. Ale pewnego dnia podczas modlitwy poczułem niezwykły ból w okolicach kości miednicowej. Po krótkiej chwili ból ustąpił całkowicie, a ja usłyszałem głos, mówiący:

  • Jesteś uzdrowiony. Wstań i idź„. Poczułem pokój i uzdrawiającą moc w moim ciele. Natychmiast wstałem i chodziłem. Chwaliłem Boga i dziękowałem mu za ten cud.

Przekazałem mojemu doktorowi wieści o moim uzdrowieniu, które wprowadziły go w zdumienie.

Powiedział: „Twój Bóg jest prawdziwym Bogiem. Muszę pójść za Nim„. Doktor był Hindusem i poprosił mnie, abym przekazał mu wiedzę o naszym Kościele. Po nauce o naszej wierze, ochrzciłem go i tak oto stał się katolikiem.

Podążając za przekazem mojego Anioła Stróża, 10 listopada 1986 r. przybyłem do Stanów Zjednoczonych, jako ksiądz misjonarz… Od czerwca 1999 r. jestem proboszczem w katolickim kościele św. Maryi Matki Miłosierdzia w Macclenny na Florydzie.

Opracowano na podstawie publikacji ze strony: www.fronda.pl, świadectwo ks. Jose Maniyangat, jak podano za publikacją ze strony: http://www.michaeljournal.org/

****************************

****************************

****************************

WIADOMOŚCI ŹRÓDŁOWE W JĘZYKU AGIELSKIM

Father Jose Maniyangat

http://www.frmaniyangathealingministry.com/Content/viewcontent.aspx?linkId=27&linkLvl1Id=6

Father Jose Maniyangat was born on July 16, 1949 in Kerala, India to his parents, Joseph and Theresa. He is the eldest of seven children: Jose, Mary, Theresa, Lissama, Zachariah, Valsa and Tom.

At the age of fourteen, he entered the minor seminary to begin studies for the priesthood. He was ordained as a priest on January 1, 1975 and served as a missionary in the Diocese of Thiruvalla.

  • While teaching at the minor seminary of St. Thomas in Bathery in 1978, he became a charismatic and began conducting charismatic retreats and conferences.

Father Jose worked in the Boise, Idaho Diocese 1987-1989 and then became the Director of Prison Ministry in the Orlando, Florida Diocese 1989 – 1992.

In 1992, Father Jose came to our St. Augustine Diocese where he was first assigned to St. Matthew’s Parish in Jacksonville 1992-1994. He was then appointed Parochial Vicar of Assumption Church 1994 -1999. Father Jose was incardinated in the Diocese and is now a fulltime priest of the St. Augustine Diocese.

  • From June 1999 to June 2011, Father Jose was Pastor of St. Mary’s Mother of Mercy Catholic church in Macclenny, Florida.
  • He was also the Catholic Chaplain for Florida State Prison in Starke, Union Correctional Institution in Raiford and Northeast Florida State Hospital in Macclenny.
  • On July 2011 Father Jose was transferred to St. Catherine of Siena Catholic Church in Orange Park, Florida. Father Jose, is the Diocesan Spiritual Director of the Legion of Mary and has a Eucharistic and Charismatic Healing Ministry.
  • He conducts healing missions in the parish, major cities of the United States and countries overseas.

LIFE AFTER DEATH EXPERIENCE

Neither the Diocese of St. Augustine, nor any other Catholic Church authorities have investigated, approved or in any way endorsed the factual or theological contents of the Father Jose Story.”

Father Jose ManiyangatI was born on July 16, 1949 in Kerala, India to my parents, Joseph and Theresa Maniyangat.

I am the eldest of seven children: Jose, Mary, Theresa, Lissama, Zachariah, Valsa and Tom.

At the age of fourteen, I entered St. Mary’s minor seminary in Thiruvalla to begin my studies for the priesthood.

Four years later I went to St. Joseph’s Pontifical Major Seminary in Alwaye, Kerala to continue my priestly formation.

After completing the seven years of Philosophy and Theology I was ordained a priest on January 1, 1975 to serve as a missionary at the Diocese of Thiruvalla.

In 1978 while teaching at the St. Thomas minor seminary in Bathery, I became an active member of the Charismatic Renewal movement and began conducting charismatic retreats and conferences in Kerala.

On Sunday April 14, 1985, the Feast of the Divine Mercy, I was going to celebrate Mass at a mission church in the north part of Kerala, and I had a fatal accident. I was riding a motorcycle when I was hit head-on by a jeep driven by a man who was intoxicated after a Hindu festival. I was rushed to a hospital about 35 miles away.

  • On the way my soul came out from my body and I experienced death.

Immediately I met my Guardian angel. I saw my body and the people who were carrying me to the hospital. I heard them crying and praying for me. At this time my angel told me: „I am going to take you to Heaven, the Lord wants to meet you and talk with you”. He also said that on the way he wanted to show me hell and purgatory.

First, the angel escorted me to hell. It was an awful sight! I saw Satan and the devils, an unquenchable fire of about 2,000 Fahrenheit degrees, worms crawling, people screaming and fighting, others being tortured by demons. The angel told me that all these sufferings were due to unrepented mortal sins. Then, I understood that there are seven degrees of suffering or levels according to the number and kinds of mortal sins committed in their earthly lives. The souls looked very ugly, cruel and horrific. It was a fearful experience. I saw people whom I knew but I am not allowed to reveal their identities. The sins that convicted them were mainly abortion, homosexuality, euthanasia, hatefulness, unforgiveness and sacrilege. The angel told me that if they had repented they would have avoided hell and gone instead to purgatory. I also understood that some people who repent from these sins might be purified on earth through their sufferings. This way they can avoid purgatory and go straight to heaven.

I was surprised when I saw in hell even Priests and Bishops, some of whom I never expected to see. Many of them were there because they had misled the people with false teaching and bad example.

After the visit to hell, my Guardian angel escorted me to Purgatory. Here too, there are seven degrees of suffering and unquenchable fire. But it is far less intense than hell and there was neither quarreling nor fighting. The main suffering of these souls is their separation from God. Some of those who are in Purgatory committed numerous mortal sins; but they were reconciled with God before their death. Even though these souls are suffering, they enjoy peace and the knowledge that one day they will see God face to face.

I had a chance to communicate with the souls in Purgatory. They asked me to pray for them and to tell the people to pray for them as well, so they can go to heaven quickly. When we pray for these souls we will receive their gratitude through their prayers and once they enter heaven their prayers become even more meritorious.

It is difficult for me to describe how beautiful my Guardian angel is. He is radiant and bright. He is my constant companion and helps me in all my ministries, especially my healing ministry. I experience his presence everywhere I go and I am grateful for his protection in my daily life.

Next, my angel escorted me to heaven passing through a big dazzling white tunnel.

I never experienced this much peace and joy in my life. Then immediately the heaven opened up and I heard the most delightful music, which I never heard before. The angels were singing and praising God. I saw all the saints, especially the Blessed Mother and St. Joseph, and many dedicated holy Bishops and Priests who were shining like stars. And when I appeared before the Lord, Jesus told me: „I want you to go back to the world. In your second life you will be an instrument of peace and healing to my people. You will walk in a foreign land and you will speak in a foreign language. Everything is possible for you with my grace”. After these words, the Blessed Mother told me: „Do whatever He tells you. I will help you in your ministries”.

Words can not express the beauty of heaven. There we find so much peace and happiness, which exceed a million times our imagination. Our Lord is far more beautiful than any image can convey. His face is radiant and luminous and more beautiful than a thousand rising suns. The pictures we see in the world are only a shadow of His magnificence. The Blessed Mother was next to Jesus; she was so beautiful and radiant. None of the images we see in this world can compare with her real beauty. Heaven is our real home, we are all created to reach heaven and enjoy God forever. Then, I came back to the world with my angel.

  • While my body was at the hospital, the doctor completed all examinations and I was pronounced dead. The cause of death was bleeding.

My family was notified and since they were far away, the hospital staff decided to move my dead body to the morgue. Because the hospital did not have air conditioners they were concerned that the body would decompose quickly. As they were moving my dead body to the morgue, my soul came back to the body. I felt an excruciating pain because of so many wounds and broken bones. I began to scream and then the people became frightened and ran away screaming. One of them approached the doctor and said: „the dead body is screaming”. The doctor came to examine the body and found that I was alive. So he said: „Father is alive, it is a miracle, take him back to the hospital”.

Now, back at the hospital, they gave me blood transfusions and I was taken to surgery to repair the broken bones. They worked on my lower jaw, ribs, pelvic bone, wrists, and right leg. After two months, I was released from the hospital, but my orthopedic doctor said that I would never walk again. I then said to him: ” the Lord who gave me my life back and sent me back to the world will heal me”. Once at home we were all praying for a miracle. Still after a month and with the casts removed I was not able to move.

  • But one day while praying I felt an extraordinary pain in my pelvic area. After a short while the pain disappeared completely and I heard a voice saying: „You are healed. Get up and walk„. I felt the peace and healing power on my body. I immediately got up and walked. I praised and thanked God for the miracle.

I reached my doctor with the news of my healing and he was amazed.

  • He said: „your God is the true God. I must follow your God„. The doctor was Hindu and he asked me to teach him about our Church. After studying the faith, I baptized him and he became Catholic.

Following the message from my Guardian angel, I came to the United States on November 10, 1986 as a missionary Priest. First, I worked in the Diocese of Boise, Idaho from 1987 to 1989 and then became the Director of Prison Ministry in the Diocese of Orlando, Florida from 1989 to 1992.

In 1992, I came to the Diocese of St. Augustine where I was first assigned to St. Matthew’s Parish in Jacksonville for two years. I was then appointed Parochial Vicar of Assumption Church from 1994 to 1999. In 1997 I was incardinated as a permanent member of the Diocese. From June 1999 to June 2011, I was Pastor of St. Mary’s Mother of Mercy Catholic Church in Macclenny, Florida. I also served as the Catholic Chaplain for Florida State Prison in Starke, Union Correctional Institution in Raiford and Northeast Florida State Hospital in Macclenny. On July 1, 2011 I was assigned to St. Catherine of Siena Catholic Church in Orange Park, Florida. I am also the Diocesan Spiritual Director of the Legion of Mary.

  • On the first Saturday of each month I conduct a Eucharistic and charismatic-healing ministry at my current parish St. Catherine of Siena Catholic Church in Orange Park, Florida.

People come from all over the diocese, many parts of Florida and even from out of the state. I have been invited to conduct the healing ministry in other major cities of the United States including: New York, Philadelphia, Washington DC, San Jose, Dallas, Chicago, Birmingham, Denver, Boise, Idaho Falls, Hawaii, Miami, Ft. Lauderdale, Poolsville; and many other countries: Ireland, Spain, Czech Republic, India, France, Portugal, Yugoslavia, Italy, Canada, Mexico, Cayman Island, and Ontario.

  • Through this Eucharistichealing ministry I have seen many people healed physically, spiritually, mentally and emotionally. People with various illnesses such as: cancer, AIDs, arthritis, heart conditions, eye problems, emphysema, asthma, back pains, bad hearing and many others have been healed completely.
  • In addition, several times during the year I conduct a special healing service for the healing of the family tree, in which the effects from ancestral sins are blocked and the person receives complete healing.

Scripture says that the effects from family sins can linger around for three to five generations (Exodus Chapter 34 verse 7). So, in many cases we need generational healing. Doctors and medicines do not help to heal certain sicknesses caused by our family tree.

During the Healing ministry, many people rest in the spirit before the Blessed Sacrament and some experience renewal of the soul and healing of the body.

19 listopada 2015|