KRÓL W KORONIE CIERNIOWEJ

21 listopad 2015 roku; UROCZYSTOŚĆ CHRYSTUSA KRÓLA WSZECHŚWIATA – ODPUST PARAFIALNY u Chrystusa Króla w Sanoku; W najbliższą niedzielę, 22 listopada, obchodzimy Uroczystość Chrystusa Króla. Jest to ostatnia niedziela roku liturgicznego, za tydzień już będzie Adwent. Kiedy mówimy „Chrystus Król”, to może nam się kojarzyć Pan Jezus pełen chwały przy zmartwychwstaniu, czy też przy końcu świata, kiedy przyjdzie nas sądzić. I może nam się wydawać, że ta dzisiejsza Ewangelia jest przypadkowa, że niewiele ma wspólnego z uroczystością, którą przeżywamy. No, bo co to za król, który wisi ukrzyżowany, skazany na najgorszą śmierć, na krzyż hańby, krzyż, który zawsze był przeznaczony tylko dla morderców i najgorszych bandytów.

KRÓL W KORONIE CIERNIOWEJCo to za król, który nie ma żadnej władzy, co to za król, który nie ma swojego wojska. Co to wreszcie za król, który umiera opuszczony przez wszystkich, nawet przez swoich najbliższych przyjaciół.

Przecież ten obraz zupełnie nie pasuje do tych wizji królowania, do tych sposobów panowania i rządzenia, które przedstawia nam codzienne życie.

No, bo z czym nam się kojarzy słowo „król”? Z władzą, rządzeniem, panowaniem, bogactwem, a często niestety także z dyktaturą i przemocą.

A może słowo „król” z niczym nam się już nie kojarzy? Może dziś lepiej by było powiedzieć: prezydent, minister, prezes, przewodniczący czy jeszcze jakoś inaczej.

Zobaczmy, jak bardzo królowanie Jezusa różni się od tego, które znamy, na co dzień. Królowanie pełne pokory i posłuszeństwa wobec Boga. Posłuszeństwa, aż do śmierci. Królowanie pełne miłości. Miłości aż do krzyża. Królowanie pełne dobroci i przebaczenia.

Chyba nic dziwnego, że nie został przez ludzi doceniony. Nic dziwnego, że nie został przez nich zrozumiany. Zresztą sam powiedział: „Królestwo moje nie jest z tego świata„. To prawda, nie z tego świata jest Królestwo Chrystusa i dlatego tak wielu go nie pojmuje.

Krzyż, który jest znakiem największej miłości wciąż wielu ludziom przeszkadza, albo, jak mówią obraża ich uczucia. Chyba wszyscy znamy hymn: „Chrystus wodzem, Chrystus Królem, Chrystus, Chrystus Władcą nam„. Śpiewamy ten hymn przy okazji większych uroczystości kościelnych. Odpowiedzmy, więc sobie na pytanie: „Co dla mnie znaczą te słowa”? Co dla mnie oznaczają słowa innego hymnu: „Króluj nam Chryste, zawsze i wszędzie„.

  • Co to znaczy, że Jezus ma w naszym życiu królować w każdej sytuacji?
  • Czy to tylko puste słowa, które śpiewamy tak po prostu z przyzwyczajenia, z tradycji?

Jeżeli Chrystus jest dla mnie Królem, to znaczy, że On jest dla mnie najważniejszy, że w swoim życiu stawiam Go na pierwszym miejscu. Mówi o tym I przykazanie Boże:

  • „Nie będziesz miał Bogów cudzych przede mną”.
  • Czyli, że nic na świecie nie będzie dla Ciebie ważniejsze od Boga, od Jezusa.

Jeżeli stawiam coś, kogoś lub samego siebie wyżej, niż Boga, to może jestem dobrym i porządnym człowiekiem, może nawet jestem sympatykiem chrześcijaństwa, ale w żadnym wypadku nie mogę nazywać siebie chrześcijaninem.

Co to znaczy, że jestem uczniem Chrystusa, że on jest moim Panem? To ważne pytanie.

  • To znaczy, że mam odwagę się do Niego przyznać wszędzie tam, gdzie się znajdę, także wśród ludzi niewierzących, także wśród tych, którzy śmieją się ze mnie i z mojej wiary.
  • To znaczy, że potrafię znaleźć czas na niedzielną Mszę Świętą, że mam czas na chwilę codziennej modlitwy, bo nie wyobrażam sobie dnia bez rozmowy z Tym, który dla mnie jest najważniejszy.
  • To znaczy, że potrafię uszanować piątek – dzień Męki i śmierci Chrystusa.
  • To znaczy, że w swoich kłopotach i trudnościach staram się oprzeć na Bogu, na wierze, a nie tylko na swojej ludzkiej mądrości i roztropności.

Bóg nie może pozostawać gdzieś na marginesie mojego życia. On nie może być tym, do którego zwracam się dopiero wtedy, kiedy nie mam już żadnej ludzkiej nadziei i żadnej ludzkiej pomocy. Nie może być tym, który ma się dostosować do moich planów i zamierzeń. W każdej modlitwie „Ojcze nasz” mówimy: „Przyjdź Królestwo Twoje„. Czasami powtarzamy te słowa po kilka razy dziennie. A co robimy, żeby to Królestwo Boże przyszło. Nie kiedyś przy końcu świata, ale tu i teraz. Jeżeli wybierasz Chrystusa, jeżeli na serio próbujesz żyć Jego Ewangelią, to Królestwo Boga jest w Tobie i rodzi się wokół Ciebie.

Popatrzmy na Łotra z dzisiejszej Ewangelii. My mówimy „Dobry Łotr”. Gdyby był taki dobry, to pewnie nie byłby skazany na najokrutniejszą śmierć na krzyżu. Pewnie niewiele zrobił w życiu dobrego, a może nawet nic dobrego nigdy dla nikogo nie zrobił. Za co więc Chrystus obiecał mu niebo? Nie za żaden dobry czyn, ale za to, że potrafił żałować i tuż przed śmiercią wybrał Jezusa, stanął po Jego stronie i powierzył Mu siebie. Każdy z nas może coś zrobić, żeby Chrystus coraz bardziej królował. Może najpierw powinien zakrólować w naszych sercach. Jeżeli ty będziesz dobry, to więcej będzie dobra w świecie i więcej będzie Boga w świecie a ten świat coraz bardziej będzie prawdziwym Królestwem Chrystusa.

Opracowano na podstawie publikacji ze strony: www.franciszkanie.esanok.pl

**********************

**********************

**********************

Dla umocnienia naszej wiary pragnę podzielić się dwoma niezwykłymi zjawiskami – w ocenie człowieka wierzącego cudami danymi nam od BOGA Stwórcy Nieba i Ziemi, wszystkich rzeczy widzialnych i niewidzialnych, aby umocnić naszą wiarę w Jedynego Boga oraz aby podkreślić, że nie ma innej drogi do domu Ojca, jak tylko poprzez jego Syna Jezusa Chrystusa…

Cud Eucharystyczny podczas nowenny do Chrystusa Króla w Indiach z 13 listopada 2013 roku – Twarz Jezusa w cierniowej koronie na hostii. Poniżej materiały źródłowe:

  1. https://wobroniewiaryitradycji.wordpress.com/2013/11/19/cud-eucharystyczny-podczas-nowenny-do-chk-w-indiach-z-13-listopada-2013-twarz-jezusa-w-cierniowej-koronie-na-hostii/
  1. https://nelsonmcbs.wordpress.com/2013/11/15/eucharistic-miracle-at-vilakkannur-church-during-holy-qurbana/
  1. INNY CUD (datowany na 17 października 2009 roku) związany z krwawymi łzami płynącymi z oczu, twarzy figurki Jezusa Chrystusa w Boliwii, Cochabamba – badania naukowe potwierdziły nadnaturalność zjawiska, niewytłumaczalne z punktu widzenia dostępnych dla ludzkości technik badania: https://www.youtube.com/watch?v=9G8QqIdLe-w, materiał jest przygotowany w języku angielskim, niemniej jednak, warto poświęcić czas, aby zobaczyć to niecodzienne zjawisko dane nam przez BOGA. (Prześwietlona podczas badań naukowych zwykła figurka Jezusa Chrystusa, nabyta w sklepiku z dewocjonaliami, promieniowaniem rentgena, nie zawierała żadnych wgłębień, „naczyń”, czy urządzeń, płynów, itp. …).

 

Dalsze badania przeprowadzone przez naukowców, dotyczące nadnaturalnego zjawiska w Cochabamba, w Boliwii, związanego z krwawieniem figurki Jezusa Chrystusa: https://www.youtube.com/watch?v=Om6qmJW-lMQ;

Podobne zjawiska na świecie, link do filmu: https://www.youtube.com/watch?v=ciTD4-Onjjk

 

**********************

**********************

**********************

CUD EUCHARYSTYCZNY w VILAKANNUR

Vilakannur: Ponad 10 000 osób zebrało się w kościele w Tellicherry archidiecezji w Kerali po tym, jak rozeszła się wieść, że na Hostii pojawiła się twarz Jezusa Chrystusa w koronie cierniowej podczas porannej Mszy świętej sprawowanej w parafii pw. Chrystusa Króla. Fr Pathickal powiedział, że zjawisko pojawiło się, gdy parafia przygotowywała się (odprawiała nowennę) do Święta Chrystusa Króla na 24 listopada.

Archidiecezja powołała zespół do zbadania zjawiska, które miało miejsce w Kościele Chrystusa Króla, w Vilakannur, około 50 kilometrów na wschód od miasta Kannur.

Sześćdziesięcioletni proboszcz – Fr. Thomas Pathickal – powiedział: „Kościół nie spieszy się z popularyzacją takich wydarzeń” powiedział dla portalu www.mattersindia.com. Kapłan, który przybył do parafii trzy lata temu – wyjaśnił, iż zastosował się do instrukcji arcybiskupa George Valiaattam z Tellicherry – zalecającej zamknięcie „cudownej” hostii w tabernakulum i pozostaniu z wiernymi na modlitwie w kościele.

Przedstawiciele policji oraz służby odpowiadające za porządek publiczny przybyli na miejsce, ponieważ ludzie z innych parafii zaczęli się gromadzić w Vilakannur, a pojazdy zablokowały drogę do Paithalmala – słynnego obszaru turystycznego.

CUD EUCHARYSTYCZNY w VILAKANNURKsiądz proboszcz wyjaśnił, iż cud wydarzył się, kiedy parafia przygotowywała się do uroczystości Jezusa Chrystusa Króla Wszechświata, obchodzonej 24 listopada.

W trakcie Podniesienia na Mszy Św., 15 listopada 2013 roku, o godz. 7 rano – ksiądz zwrócił uwagę na fragment dużego kawałka chleba użytego do konsekracji. “Stał się duży i jaśniejszy, wkrótce pojawiła się twarz”. Kapłan powiedział, że pozostawił hostię na boku i kontynuował Mszę Św. używając innej hostii trzymanej w tabernakulum.

Po Mszy Św. zawołał zakrystianina, który powiedział, że to jest twarz Jezusa. Kapłan umieścił hostię w monstrancji i wystawił na ołtarzu do adoracji. Setki ludzi, jak K J Thomas – ujrzało jaśniejącą twarz brodatego mężczyzny z długimi włosami. “Była czarno-biała, nie w kolorze” wyjaśnił Thomas portalowi mattersindia.com..

Ks. Pathical dodał, iż twarz była nadal widoczna, kiedy zamknął hostię w tabernakulum ok. godz. 11 – poinstruowany przez arcybiskupa.

K J Thomas powiedział, że jego wiara podwoiła się po zobaczeniu “cudu”. Przybył akurat do Naduvil, 3 km na wschód, w sprawach urzędowych – gdy usłyszał o nowościach. “Pospieszyłem tutaj i miał szczęście zobaczyć Jezusa”, dodał.

Powiedział, że wiele osób było niezadowolonych, jak ksiądz odmówił im pokazania hostii.

Założona w 1962 roku parafia liczy ponad 500 rodzin i 1 250 katolików, większość z nich to drugie i trzecie pokolenie ludzi, którzy wyemigrowali ze stanu Kerala w ubiegłym wieku.

21 listopada 2015|