Czym jest Neokatechumenat?

Zapoczątkowana w okresie Soboru Watykańskiego II w Hiszpanii Droga Neokatechumenalna jest duszpasterstwem parafialnym wprowadzającym w chrześcijaństwo.

Stanowi drogę nawrócenia, dzięki której można odkryć bogactwo chrztu. Jest narzędziem w służbie biskupów i proboszczów, które w ciągu lat formacji, opartej na lekturze Pisma Świętego i modlitwie w niewielkich wspólnotach, prowadzi do pełni chrześcijaństwa – daje moc przyjęcia Krzyża i miłowania
Początkineokat
Droga Neokatechumenalna zaczęła się w slumsach Madrytu, do których w latach 60 trafił jej inicjator, Kiko Arguello (ur. 1939). Pochodzi on z zamożnej mieszczańskiej rodziny, był malarzem, a jego prace zdobywały nagrody na konkursach i wystawach. Ze slumsami zetknął się, gdy próbował pomóc służącej maltretowanej przez męża pijaka. Próbował interweniować jednak, gdy jego wysiłki nie przyniosły skutków, zaczął rozważać, czy Bóg nie mówi mu, aby zostawił wszystko i poszedł żyć z ludźmi z marginesu, aby im pomóc.

Po odbyciu służby wojskowej w Afryce założyciel odczuł, że gdyby jutro Chrystus przyszedł powtórnie na ziemię, to chciałby, aby znalazł go u stóp Krzyża, wśród tych, którzy bardziej cierpią na skutek grzechów innych ludzi – wśród ubogich. Zdecydował się zejść do „społecznych katakumb”, aby przepowiadać Ewangelię nędzarzom. Chciał w ten sposób realizować formułę Charlesa de Foucauld: żyć w ciszy, jak Jezus w Nazarecie, w kontemplacji u nóg Chrystusa Ukrzyżowanego, wśród biedaków. Pewien opiekun społeczny wskazał mu slumsy Palomeras Altas, gdzie zamieszkał w baraku z desek, w którym chroniły się psy. Miał ze sobą tylko Biblię i gitarę, spał na podłodze na sienniku wypchanym słomą.

W slumsach Kiko poznał Carmen Hernandez, absolwentkę chemii, która miała licencjat z teologii. W tym czasie Carmen przygotowywała grupę ewangelizacyjną, mającą się udać do biedaków pracujących w kopalni Oruro w Boliwii. Ostatecznie także zamieszkała w barakach i razem z Kiko zaczęli przepowiadać Ewangelię ludziom z marginesu. Po latach Kiko powie: „Pod naciskiem tego środowiska biednych Pan pozwolił nam znaleźć formę przepowiadania, syntezę, która została przyjęta przez owych braci i stworzyła pewną „koinonię”, wspólnotę chrześcijańską. Tak zrodziła się wśród biednych pierwsza wspólnota, złożona z Cyganów, analfabetów, żebraków, byłych więźniów, prostytutek itd. Wspólnota, gdzie uwidaczniała się miłość Chrystusa Ukrzyżowanego, stała się znakiem. Dzięki ówczesnemu arcybiskupowi Madrytu, Casimiro Morcillo, można było przenieść tę rzeczywistość na inne parafie Madrytu, Rzymu i innych krajów. W barakach odkryliśmy trójnóg, na którym później oparliśmy całą Drogę Neokatechumenalna: Słowo, Liturgię i Wspólnotę”.

ikona

 

W ten sposób zaczęło realizować się objawienie z 1959 r., w którym Kiko otrzymał polecenie od Najświętszej Dziewicy Maryi: „Trzeba tworzyć wspólnoty chrześcijańskie takie jak Święta Rodzina z Nazaretu, które żyłyby w pokorze, prostocie i uwielbieniu, gdzie drugi jest Chrystusem”. Te słowa Kiko umieścił na ikonie Bogarodzicy, którą namalował w 1973 r. i która jest szczególnie bliska wstępującym na Drogę.

 

 

 

 

 

Te niewielkie wspólnoty mogą być odpowiedzią na wyzwania czasów, w których przeciętny człowiek ogląda telewizję od 3,5 do 9 godzin dziennie. W efekcie przyjmuje antropologię przeciwną Objawieniu, gdyż z kultury zostały wyrugowane wartości chrześcijańskie. Zdaniem Kikota „rewolucja antropologiczna”, która zalewa i osacza jednostkę ze wszystkich stron i w bardzo subtelny sposób sączy w świadomość i podświadomość odbiorcy wartości sprzeczne z wartościami chrześcijańskimi, jest wyzwaniem u progu trzeciego millenium chrześcijaństwa. Tę antropologię aprobują niestety także ludzie ochrzczeni, którzy myślą i żyją tak, jak dyktuje im świat – mass media i kultura masowa. Godzinna Msza święta w niedzielę nie jest w stanie zmienić świadomości kształtowanej w ciągu wielu godzin w tygodniu przez antychrześcijańskie środki przekazu. Tylko poważne wychowanie w wierze i dojrzałe jej praktykowanie, zdaniem Kiko, może odpowiedzieć na sekularyzację osaczającą chrześcijan. Dla nich, dla już ochrzczonych kształtowała się Droga, która ma doprowadzić do tego, że łaska chrztu staje się siłą przemieniającą życie każdego człowieka. Ma doprowadzić do dojrzałej wiary, dzięki której chrześcijanin duchowo umiłuje swoich wrogów i będzie gotów iść na Golgotę. To przygotowanie nawiązuje do wczesnochrześcijańskiego katechumenatu przygotowującego dorosłych kandydatów do sakramentu chrztu.

W parafii
Droga Neokatechumenalna zaczyna się, gdy jakiś proboszcz chce ją rozpocząć u siebie – wówczas nawiązuje on kontakt z parafią, gdzie wspólnoty neokatechumenalne już istnieją, albo z diecezjalnym centrum neokatechumenalnym. Do parafii zostają przysłani katechiści, którzy wraz z proboszczem będą kierować neokatechumenatem. Ekipy katechistów składają się z księdza, jednej lub dwóch par małżeńskich i kantora. Katechiści spotykają się z radą parafialną, wspólnotami już istniejącymi przy parafii, a podczas niedzielnej Mszy świętej zapraszają wszystkich wiernych do wzięcia udziału w katechezach. Tych katechez jest piętnaście, w trakcie ich głoszenia celebruje się Liturgię Pokutną i Liturgię Słowa, podczas której uczestnikom wręcza się Biblię. Jest to tzw. etap kerygmatyczny, stawiający słuchaczy wobec konkretnego wydarzenia: Jezus Chrystus jest Panem, tylko w Nim jest zbawienie człowieka, umarł On za nasze grzechy, zmartwychwstał dla naszego usprawiedliwienia, wstąpił do nieba i wstawia się za nami, byśmy mogli otrzymać Ducha Świętego i życie wieczne. Podczas tego etapu uczestnicy doświadczają Słowa, Liturgii i Wspólnoty – podstaw całej Drogi. Katechezy kończą się wyjazdem poza parafię na tzw. konwiwencję, czyli rodzaj dni skupienia. W tym gronie celebrowana jest po raz pierwszy uroczysta Eucharystia. Na zakończenie konwiwencji każdy z uczestników odpowiada na pytanie, czy chce kontynuować Drogę Neokatechumenalna, aby odnowić łaskę chrztu i stać się dojrzałym w wierze chrześcijaninem. Z osób, które się decydują, zostaje zawiązana wspólnota. Jej członkowie wybierają spośród siebie odpowiedzialnych, mających za zadanie czuwać nad rozwojem życia wspólnotowego zgodnie ze wskazaniami katechistów. Wspólnota gromadzi się dwa razy w tygodniu: na Liturgii Słowa i niedzielnej Eucharystii, która sprawowana jest zgodnie ze starochrześcijańską tradycją w sobotę wieczorem.

Liturgia Słowa Bożego składa się zazwyczaj z czterech czytań – dwóch ze Starego Testamentu i dwóch z Nowego. Po wysłuchaniu czytań uczestnicy dzielą się tym, co wywołało w nich jakiś oddźwięk, rzuciło światło na ich życie czy wezwało do nawrócenia. Po tym „echu Słowa” prezbiter zbiera wypowiedzi i wygłasza homilię. Podobnie dzieje się podczas niedzielnej Eucharystii. Komun świętą, za zgodą Stolicy Apostolskiej, przyjmuje się pod dwoma postaciami – chleba i wina.

Z chwilą zawiązania do wspólnoty nie mogą dochodzić nowi członkowie, a jeśli ktoś chce wstąpić na Drogę, mu czekać na nowy cykl katechez. W parafii powstają kolejne wspólnoty, tak że z czasem tworzy się sieć małych 30 – 40-osobowych grup.

Prekatechumenat
Po pierwszej fazie, kerygmatycznej, zaczyna się faza zwana prekatechumenatem, czas słuchania, wprowadzenia do języka biblijnego i poznania siebie samych, swojej własnej rzeczywistości. W pierwszym etapie uczestnicy poznają wielkie wydarzenia historii zbawienia, co przygotowuje do następnych etapów. Później zaczynają się katechezy dogmatyczne na temat „Credo” (Wyznania Wiary) i Katechizmu Kościoła Katolickiego. Później następują po sobie: wprowadzeni do modlitwy, „Traditio” i..Reditio”. W „Traditio”, po zakończeniu studiowania „Credo” w małych grupach i we wspólnocie, bracia zostają wysłani po dwóch do wszystkich domów parafii, w celu głoszenia Wiary („Credo”) kerygmatu, czerpiąc z własnego doświadczenia. Trwa to dwa lata. Pokora i prostota są etapami Drogi, które prowadzą do ostatniego: etapu chwały. Trzeba wówczas nauczy się chwalenia Pana i odkryć, że życie jest liturgią świętości. Mieć dojrzałą wiarę to odkryć, że bliźni to Chrystus. Kiko podkreśla, że trzeba wzrastać w wierze, aby stać się dojrzałym chrześcijaninem. Droga jest naśladowaniem ziemskiego pielgrzymowania Maryi. Dziewica z Nazaretu otrzymała zapowiedź od Anioła, Dobrą Nowinę.

Katechezy wstępne są tym zwiastowaniem. Na tych, którzy je przyjmą, zstępuje Duch Święty i użyźnia ich swoją obecnością. Słowo Boże, głoszenie kerygmy – penetrując wnętrze człowieka – pozwala jeszcze raz przeżyć łaskę chrztu świętego. To zwiastowanie jest początkiem. Potem przychodzi czas narodzin. Po narodzinach Chrystusa jest czas na Jego ukryte życie w Nazarecie. Po chrzcie Pan wstępuje na górę, aby zostać ukrzyżowany.

Nad rozwojem wspólnot czuwają ekipy katechistów, przyjeżdżających do parafii, które ich zaprosiły. Niektórzy z nich rezygnują z pracy i stają się katechistami wędrownymi, tak jak Paweł i Sylas, apostołowie i pierwsi chrześcijanie. Czuwają oni nad przebiegiem Drogi, katechizacją na danym terenie w kraju lub za granicą. Pozostają w kontakcie z miejscowym biskupem, spotykają się z braćmi. Wspólnoty, z których się wywodzą, wspomagają ich finansowo.

Własny język
Droga Neokatechumenalna wykształciła także swój własny język.

Kiko podkreśla, że jest to język zrozumiały dla człowieka współczesnego. Katecheza nie jest wykładem, a katechiści mówią rzeczy, które powinny trafić do bardzo różnych ludzi – niewierzących, wahających się lub przeciwnych Kościołowi. Kiko uważa to za naturalne, gdyż ten, kto coś odkrył, wzbogaca także język, ma swój sposób wyrażania się, tak powstaje kultura. Wspólnoty mają swoje śpiewy, które przeważnie są tekstami zaczerpniętymi z Pisma Świętego. Po niedzielnej Eucharystii jej uczestnicy nieraz tańczą, gdyż Ewangelia mówi, że gdy starszy brat wraca z pola, słyszy muzykę, widzi tańce i świętowanie, gdyż brat, którego uważano za umarłego, wrócił do domu ojca. W domach osób będących na Drodze znajdują się ikony malowane, przez Kiko, szczególnie Matki Bożej z Panem Jezusem i Świętej Rodziny. Inicjator Drogi twierdzi, że świat zbawi nowa estetyka. Nowa estetyka jest zaś estetyką nowości życia, które wypływa z Chrystusa Zmartwychwstałego. Nie można oddzielić prawdy, dobra i piękna. Świątynie powinny odzwierciedlać tożsamość wiary chrześcijańskiej. Należy odzyskać burzący bariery śmierci język paschalny. Częścią tej estetyki jest otwarcie na ludzi i atmosfera braterstwa, co powinno łączyć się z wrażliwością na Boga-Miłość, przemieniającego życie człowieka.

Owoce duchowtn_pantocratore Drogi to rodziny otwarte na życie (małżeństwa Drogi mają przeciętnie 5 dzieci), które w zlaicyzowanym świecie skutecznie przekazują prawdy wiary swoim dzieciom. Robią to podczas Liturgii Domowej w niedzielne przedpołudnia. Rodzice czytają Biblię, śpiewają psalmy wraz z dziećmi, pytają, co Bóg w tym dniu mówi do nich, modlą się wspólnie. Są i takie rodziny z dziećmi, które pozostawiają swoje domy, pracę i przyjaciół, aby zamieszkać w najtrudniejszych miejscach na świecie, gdzie Kościół atakowany jest przez sekty lub został zniszczony. Tam próbują ponownie zaszczepić Kościół, dając przykład autentycznego chrześcijańskiego życia. Biskupi posyłają tam także kapłanów, powstają nowe parafie lub stare zaczynają się odradzać. Obecnie ok. 300 rodzin z Drogi zamieszkało wśród najbiedniejszych w 105 diecezjach na wszystkich kontynentach. Rodziny przebywające na misjach czuły potrzebę obecności księży, którzy byliby gotowi towarzyszyć im, także w najuboższych i najbardziej duszpastersko zaniedbanych rejonach świata. Stąd zrodziła się idea utworzenia misyjnych seminariów diecezjalnych, którymi kierują biskupi. Specyfika tych seminariów polega na tym, że klerycy rekrutują się przeważnie z Drogi, a prezbiterzy mogą być posłani przez miejscowego biskupa na cały świat, także do diecezji, gdzie brakuje kapłanów. Pierwsze seminarium „Redeinptoris Mater” powstało w Rzymie w 1988 r., obecnie jest ich 35 na całym świecie.

Zaskakujący rozwój
Zaskakujący rozwój wspólnot neokatechumenalnych na całym świecie ukazał, że Droga jest dziełem zrodzonym w Kościele, aby równolegle do prac Soboru Watykańskiego II w konkretnej formie realizować soborowe wskazania na płaszczyźnie duszpasterstwa parafialnego.

Wagę nowej rzeczywistości kościelnej, jaką jest Droga, dostrzegł już arcybiskup Madrytu Casimiro Morcillo, a także papież Paweł VI. Papież Jan Paweł II stwierdził w liście skierowanym w 1990 r. do abpa Paula Josefa Cordesa, któremu powierzony jest „ad personam” apostolat wspólnot neokatechumenalnych: „uznaję Drogę Neokatechumenalna jako „itinerarium” fonnacji katolickiej ważne dla współczesnego społeczeństwa i dla naszych czasów”. Papież zalecił także biskupom, aby docenili i wspomagali wraz ze swoimi prezbiterami to dzieło nowej ewangelizacji, aby realizowało się zgodnie z liniami proponowanymi przez inicjatorów. Obecnie wraz z kongregacjami watykańskimi oraz Papieską Radą ds. Świeckich opracowywany jest Statut Drogi.

W Polsce
Do Polski Droga Neokatechumenalna dotarła w 1975 r. dzięki jezuicie o. Alfredowi Cholewińskiemu (zm. 1988), który będąc na studiach specjalistycznych w Rzymie brał udział w katechezach organizowanych w pierwszej rzymskiej parafii Męczenników Kanadyjskich, gdzie rozpoczęła się Droga Neokatechumenalna. Katechezy zaczęto głosić w Wielkim Poście w Lublinie, wśród osób związanych z Katolickim Uniwersytetem Lubelskim. W pierwszej ekipie katechistów był Stefano Gennarini, który do dziś jest odpowiedzialnym za neokatechumenat w całym kraju.

Seminarium „Redemptoris Mater” w Warszawie erygował Prymas Polski kard. Józef Glemp w 1990 r. Działa ono w Warszawie, niebawem na Młocinach zostanie ukończony jego nowy budynek. Aktualnie przygotowuje się w nim do kapłaństwa 74 seminarzystów 16 narodowości.. Święcenia otrzymało już 32 prezbiterów.

Na świecie
Na świecie istnieje 15 tys. wspólnot w 4,5 tys. parafią w 850 diecezjach, znajdujących się w 105 krajach na pięciu kontynentach. Do każdej wspólnoty należy około 30-45 braci. W Polsce jest 790 wspólnot w 350 parafiach, znajdujących w 35 diecezjach.

 

Źródło: wiara.pl

26 września 2016|