CIERPLIWY GOSPODARZ WINNICY

04 październik 2014 roku; DWUDZIESTA SIÓDMA NIEDZIELA ZWYKŁA; Jesienny klimat powoduje, że nasze rozważania biegną ku ogrodom, plonom, dożynkom. Nie każdy z nas zna się na pielęgnacji upraw, ale każdy z nas zdaje sobie sprawę, że aby otrzymać obfite plony, zdrowe owoce, warzywa, trzeba poświęcić dużo czasu i sił na pielęgnację drzew, krzewów i roślin. Podobnie jest z nami: przyjmując chrzest, krocząc ścieżką wiary, pogłębiając wiarę, dojrzewamy do tego, byśmy sami mogli stawać się zdrowymi owocami wiary.

CIERPLIWY GOSPODARZ WINNICYWybrani przez Boga jesteśmy Jego „owocami z ogrodu” wypielęgnowanego i zadbanego. Ale Bóg jest dobrym ogrodnikiem, chce, by Jego plony były duże, dlatego – wybierając ziemię pod winny ogród – prowadzi swój lud wybrany do ziemi obiecanej tak długo, aż kąkole i chwasty odpadną, a zostaną same szlachetne krzewy.

„Otóż winnicą Pana Zastępów jest dom Izraela, a ludzie z Judy szczepem Jego wybranym.” (Iz 5,7) My również mamy w sobie zalążki szlachetnych krzewów, mogących wydać dobre i soczyste owoce, wszakże pod kilkoma warunkami:

  • „Czyńcie to, czego się nauczyliście, co przejęliście, co usłyszeliście i co zobaczyliście u mnie, a Bóg pokoju będzie z wami.” (Flp 4,9), mówi nam święty Paweł.

Co w praktyce to oznacza?

  • Zaangażowanie w modlitwę, w sferę duchową, wypełnienie swego życia myślą o życiu, ale nie tylko doczesnym, lecz również tym, do którego zmierzamy.
  • Jeśli podejmiemy ten wysiłek, to nie będziemy chwastami, ale szlachetnymi krzewami, które wydają owoce miłe Panu.
  • Przypowieść z dzisiejszej Ewangelii tylko potwierdza wcześniejsze słowa wypowiedziane przez proroka Izajasza i potwierdzone słowami świętego Pawła w Liście do Filipian.

Gospodarzem winnicy jest Bóg. To On założył na ziemi szczególną winnicę. Jest nią nie tylko świat stworzony, jest nią przede wszystkim człowiek.

  • Są nią ludzie, których Bóg kocha, ale też ludzie, od których Bóg znosi wiele, bardzo wiele – nie wiemy jednak czy Jego cierpliwość jest bezgraniczna.
  • My, często nie licząc się ze sprawiedliwością, działamy z wyrachowaniem. Bóg działa z miłości, zawsze sprawiedliwie.
  • Każdemu daje szansę, aż do ostatniego momentu, dopóki to możliwe. I to właśnie jest źródłem ogromnej nadziei dla wszystkich, którzy dopiero późno zwracają się do Boga.
  • Wcześniej już wspomniałem, że po chrzcie stajemy się winnicami, które mają wydać dobre owoce.

Dlatego każdy ochrzczony powinien przyjąć Jezusa za swego Pana, iść za Nim i żyć jak latorośl wszczepiona w krzew winny, którym jest właśnie Chrystus. W przeciwnym razie stanie się odrzuconym kamieniem, ale kto z nas chciałby się stoczyć? Nikt z nas przecież nie chciałby usłyszeć: „Królestwo Boże będzie wam zabrane, a dane narodowi, który wyda jego owoce.” (Mt 21,43 )

Opracowano na podstawie publikacji ze strony: www.franciszkanie.esanok.pl

4 października 2014|