„CHWILA PRAWDY i GROZY” NA UKRAINIE

25 stycznia 2014 roku; EPISKOPAT POLSKI SOLIDARYZUJE SIĘ Z NARODEM UKRAIŃSKIM; Wyrazy solidarności z Ukrainą przesłali na ręce arcybiskupa większego Światosława i arcybiskupa Mieczysława Mokrzyckiego przedstawiciele polskiego Episkopatu. Współpraca wolnej Polski z wolną Ukrainą jest niezbędna, by w tej części Europy panował pokój – napisali w przekazanym PAP liście. „Z głęboką troską obserwujemy zmagania bratniego narodu ukraińskiego, które nie mogą być obojętne dla Polski ani dla Polaków żyjących na Ukrainie.

CHWILA PRAWDY i GROZY NA UKRAINIEDlatego pragniemy jeszcze raz, w trwającym nadal tak trudnym czasie dla narodu ukraińskiego, ponowić wyrazy naszej braterskiej bliskości i jedności, a także zapewnić o solidarności z wami wszystkich biskupów polskich i naszej modlitwie zanoszonej przed Bogiem” – napisali polscy hierarchowie w liście przekazanym PAP w czwartek.

Biskupi polscy wyrażają słowa współczucia przede wszystkim rodzinom ofiar z powodu śmierci ich bliskich. „Modlitwą obejmujemy również cały naród Ukrainy. Prosimy Boga o mądrość i światło Ducha Świętego, aby dokonujące się wśród trudów przemiany, przebiegały w sposób pokojowy, wolny od napięć, wzajemnej agresji i przelewu krwi, pomni również na to, że rany duchowe leczą się dłużej niż cielesne. Jeszcze raz za naszym wspólnym przesłaniem pragniemy powtórzyć, że +współpraca wolnej Polski z wolną Ukrainą jest niezbędna, by w tej części Europy panował pokój, ludzie cieszyli się wolnością religijną, a prawa człowieka nie były zagrożone+” – czytamy w liście. Polscy hierarchowie wyrażają ufność, że Bóg „pozwoli w duchu braterskiej jedności i zgody, podjąć decyzje służące dobru wszystkich mieszkańców Ukrainy.

Kościoły natomiast i wspólnoty religijne, głęboko wrażliwe na autentyczne dobro człowieka, będą nadal cieszyły się pełnią praw i obywatelskich swobód potrzebnych dla pełnienia swej misji”. Na ulicach Kijowa trwają starcia między przeciwnikami władz a milicyjnymi oddziałami specjalnymi Berkut. Według źródeł medycznych zginęło pięciu uczestników protestów, a rannych zostało 300 osób. Na Majdanie Niepodległości wciąż znajduje się kilkadziesiąt tysięcy demonstrantów. Kryzys polityczny zaostrzył się po uchwaleniu 16 stycznia przez parlament ustaw, które ograniczają swobody obywatelskie.

Opracowano na podstawie publikacji ze strony: www.franciszkanie.esanok.pl

 

25 stycznia 2014|