BOGACTWO ZAWARTE W TAJEMNICY MIŁOŚCI

NIEDZIELA MIŁOSIERDZIA BOŻEGO

06 kwietnia 2013 roku, publikacja z wykorzystaniem fragmentów tekstu ze strony: www.esanok.frnciszkanie.pl

Druga Niedziela Wielkanocyto dobry moment na przeżycie prawdy o Bożym miłosierdziu. Jeszcze nie przebrzmiały do końca echa wydarzeń Triduum Paschalnego. Jeszcze żywo stoi przed naszymi oczami obraz Jezusa klęczącego i umywającego nogi apostołom, obraz Mistrza łamiącego chleb, który przemienił w swoje Ciało.1

Nie zapomnieliśmy jeszcze widoku umęczonego Jezusa. Jeszcze brzmi w naszych uszach Jego skarga: “Ludu, mój ludu, cóżem ci uczynił” i słowa, które i dla nas, dzisiejszych ludzi, są źródłem nadziei: “Ojcze, przebacz im, bo nie wiedzą, co czynią” (Łk 23,34). Jeszcze na kolanach widać ślady od klęczenia na adoracji. Równocześnie jednak dźwięczy w naszych uszach radosny głos wielkanocnych dzwonów.

Słyszymy przynoszące ukojenie słowa Jezusa, wypowiedziane kiedyś do wystraszonych uczniów i adresowane dzisiaj także do nas:

 

“Pokój wam…, odwagi, nie bójcie się, to ja jestem…, pokój wam…, ufajcie…”

 

Niedziela Miłosierdzia, niedziela nadziei – dla mnie, dla ciebie, dla wszystkich ludzi, dla świata. Prawdę o Bożym Miłosierdziu streszcza znany nam dobrze obraz Jezusa miłosiernego. Jezus wyłaniający się z półmroku, wskazujący na zranione serce, z którego wypływa światło.

Te promienie chcą ogarnąć, oczyścić i ogrzać wszystkich… i uniesiona w geście błogosławieństwa dłoń.

Miłosierdzie – najpiękniejsza prawda o Bogu – o tym, że nas kocha, że jest bogaty w miłosierdzie, że Jego miłość chce przebaczyć każdemu – nawet największy grzech, dając szansę na rozpoczęcie nowego życia. Nie ma potężniejszej siły niż miłość Boga do człowieka. Ta miłość pokonała wszelkie zło, dała możliwość wyzwolenia z niewoli grzechu, nadała sens cierpieniu, pokonała nawet śmierć.

Okres wielkanocny jest jak najbardziej odpowiedni, aby krzyczeć z całych sił: Bóg nas kocha! Dzisiaj, więc jest odpowiedni moment, aby zawołać razem: “Jezu, ufamy Tobie!”. Prawda o Bogu, który jest Ojcem Miłosiernym, pozwala nam na zobaczenie Go obok człowieka, szczególnie człowieka cierpiącego i zagrożonego w swoim istnieniu i w swojej ludzkiej godności.

 

Patrząc na współczesny świat trudno nie przyznać racji Ojcu Świętemu, który bardzo często powtarza, że dzisiejszy świat, dzisiejszy człowiek potrzebuje ratunku, potrzebuje naprawy i że tylko w Bożym miłosierdziu ten ratunek może znaleźć.

 

Od tej miłosiernej miłości dzisiaj – jak zresztą zawsze – zależy przyszłość człowieka i świata. Tak woła Jan Paweł II w encyklice “Dives in misericordia”. Nasz Papież chciał, by świat przypomniał sobie i uczcił prawdę o Bogu miłosiernym. Kult Miłosierdzia Bożego jest bowiem, jak sam mówi: “antybiotykiem na zło moralne naszego wieku”.

 

Musimy uwierzyć w Miłosierdzie! Musimy zaufać, prosić o nie, błagaći musimy miłosierdzie okazywać – tak nakazuje Jezus: Bądźcie miłosierni, aby dostąpić miłosierdzia.

 

“Błogosławieni miłosierni, albowiem oni miłosierdzia dostąpią” (Mt 5,7). I otóż powracamy właśnie do naszej historii opowiedzianej na początku. Doświadczając miłosierdzia Boga, jesteśmy wezwani, aby to miłosierdzie okazywać, ale miłosierdzie nie może ograniczyć się tylko do dania jałmużny żebrzącemu na ulicy, nie może ograniczyć się do rzucenia złotówki do puszki czy słoika, do wysłania dobroczynnego SMS-a.

 

[ramka]Prawdziwe miłosierdzie – tak jak to Boże miłosierdzie – dostrzega człowieka i podnosi tego człowieka, podaje mu rękę, przywraca mu godność. Prawdziwe miłosierdzie zobowiązuje do dzielenia się nim z innym, do pomagania innym, do przywracania sensu życia. Miłosierdzie nikogo nie wyklucza, na nikogo się nie zamyka.[/ramka]

Takie jest przesłanie dzisiejszej uroczystości. Kościół, który jest szafarzem Bożego miłosierdzia, przebaczając grzechy, prowadząc wszelkiego rodzaju dzieła miłosierdzia, jest przedłużeniem błogosławiącej dłoni Zbawiciela. Ten Kościół to wspólnota miłosierdzia. Wspólnota, w której możemy spotkać Boga i Jego miłość miłosierną.

Współczesny świat próbuje usunąć religijne znaki świadczące o Bogu, o wierze. Jest taki znak, którego nie da się usunąć. Świat może nam zamknąć usta, ale nie zamknie ust faktom – prawdzie, świadectwu życia.

Dzisiaj, bardziej niż kiedykolwiek Chrystus wzywa nas – swoich wyznawców – byśmy zaczęli żyć jak pierwsi chrześcijanie, o których mówiony: “patrzcie, jak oni się miłują”. Wzywa nas, byśmy trwali we wspólnocie, w łamaniu chleba i na modlitwie (por. Dz 2,44).

Ten szczególny rok – rok Eucharystii, nie może ograniczyć się jedynie do przeczytania dokumentów, wysłuchania kazania na temat tej wielkiej tajemnicy wiary. Musimy zacząć budować wspólnoty, które będąchwalić Pana, modlić się do Niego i słuchać Jego słowa” (EdE 27). W takich wspólnotach będzie można Go spotkać i dotknąć, doświadczyć. To nasze zadanie – stać się rzeczywistym objawieniem Chrystusa zmartwychwstałego i żyjącego. Zaświadczyć i Nim wobec tych wszystkich, którzy jeszcze go nie widzieli (por. EdE 27) i zaświadczyć o Jego miłosierdziu, i być znakiem, i źródłem nadziei dla świata – nadziei, która zawieść nie może.

[ramka]AKT ODDANIA MIŁOSIERDZIU BOŻEMU[/ramka]

1Panie mój i Boże mój, Ojcze mój i Stwórco, pragnę dzisiaj ofiarować Twemu Miłosierdziu moje serce, to wszystko, co w tym sercu noszę: każdy ból, lek, chorobę, ale też każdą radość, którą przeżywam. Pragnę, abyś wziął moje serce w swoje posiadanie, abym mógł iść wolny razem z Tobą, świadcząc o Twoim miłosierdziu. Panie ulecz mnie z mego egoizmu. Weź całe moje życie w swoje posiadanie, abym odtąd żył tylko z Tobą, tylko dla Ciebie. Bądź uwielbiony w moim oddaniu, bądź uwielbiony w mojej służbie Twojemu Miłosierdziu, bądź uwielbiony Ojcze, Synu i Duchu Święty, razem z Matką, Matką Miłosierdzia, którą pragnę dzisiaj obrać za swoją przewodniczkę, za swoją Matkę, raz jeszcze. Amen.

 

KORONKA DO MIŁOSIERDZIA BOŻEGO

Tę modlitwę podyktował Pan Jezus siostrze Faustynie w Wilnie w 1935 roku. W następnych objawieniach ukazał jej wartość i skuteczność oraz przekazał obietnice do niej przywiązane.

 

2W tej modlitwie ofiarujemy Bogu OjcuCiało i Krew, Duszę i BóstwoJezusa Chrystusa, łączymy się z Jego ofiarą złożoną na Krzyżu dla zbawienia świata. Ofiarując Bogu Ojcu Jego „najmilszego Syna”, odwołujemy się do najsilniejszego argumentu, by być wysłuchanym. Prosimy o „miłosierdzie dla nas i całego świata”. Słowo „nas” oznacza odmawiającego koronkę i tych, za których pragnie lub jest zobowiązany się modlić. Natomiast „cały świat” – to wszyscy ludzie żyjący na ziemi i dusze w czyśćcu cierpiące.

 

Modląc się słowami tej koronki, spełniamy akt miłości bliźniego, który – obok ufności – jest nieodzownym warunkiem otrzymania łask. Przez odmawianie tej koronki – obiecał Pan Jezus – podoba Mi się dać wszystko, o co Mnie prosić będą (1541) i dodał: jeżeli to (…) będzie zgodne z Moją wolą. (1731) Szczegółowe obietnice dotyczą godziny śmierci: łaski szczęśliwej i spokojnej śmierci.

 

 

Mogą je uprosić tylko ci, którzy sami z ufnością i wytrwale odmawiają tę koronkę, ale także konający, przy których inni jej słowami modlić się będą. Kapłani – powiedział Jezus – będą (ją) podawać grzesznikom, jako ostatnią deskę ratunku; chociażby był grzesznik najzatwardzialszy, jeżeli raz tylko odmówi tę koronkę, dostąpi łaski z nieskończonego miłosierdzia Mojego. (687) Chociaż raz, ale w postawie zgodnej z treścią modlitwy, a przede wszystkim z wiarą, ufnością i w pokorze oraz ze szczerym i głębokim żalem za grzechy.

W „DZIENNICZKU”

Pod datą 13 września 1935 roku, Święta siostra Faustyna zapisała w swoim Dzienniczku taką oto wizję odnośnie tej koronki:

  • Wieczorem, kiedy byłam w swojej celi, ujrzałam anioła, wykonawcę gniewu Bożego.
  • Był w szacie jasnej, z promiennym obliczem, obłok pod jego stopami, z obłoku wychodziły pioruny i błyskawice    do rąk jego, a z ręki jego wychodziły i dopiero dotykały ziemi.
  • Kiedy ujrzałam ten znak gniewu Bożego, który miał dotknąć ziemię, […] zaczęłam prosić anioła, aby się wstrzymał chwil kilka, a świat będzie czynił pokutę.
  • Jednak niczym prośba moja była wobec gniewu Bożego.
  • W tej chwili ujrzałam Trójcę Przenajświętszą. Wielkość majestatu Jej przeniknęła mnie do głębi i nie śmiałam powtórzyć błagania mojego.
  • W tej samej chwili uczułam w duszy swojej moc łaski Jezusa, która mieszka w duszy mojej; kiedy przyszła mi świadomość tej łaski, w tej samej chwili zostałam porwana przed stolicę Bożą. O, jak wielki jest Pan i Bóg nasz i niepojęta jest świętość Jego. Nie będę się kusić opisywać tej wielkości, bo niedługo ujrzymy Go wszyscy, jakim jest.
  • Zaczęłam błagać Boga za światem słowami wewnętrznie słyszanymi. Kiedy się tak modliłam, ujrzałam bezsilność anioła, i nie mógł wypełnić sprawiedliwej kary, która się słusznie należała za grzechy.
  • Z taką mocą wewnętrzną jeszcze się nigdy nie modliłam, jako wtenczas.

 

Słowa te, którymi błagałam Boga, są następujące: Ojcze Przedwieczny, ofiaruję Ci Ciało i Krew, Duszę i Bóstwo najmilszego Syna Twojego, a Pana naszego Jezusa Chrystusa, za grzechy nasze i świata całego; dla Jego bolesnej męki miej miłosierdzie dla nas.

 

(do odmawiania na zwykłym różańcu)

 

Na początku:

 

Ojcze nasz, któryś jest w niebie, święć się imię Twoje, przyjdź królestwo Twoje, bądź wola Twoja, jako w niebie tak i na ziemi. Chleba naszego powszedniego daj nam dzisiaj. I odpuść nam nasze winy, jako i my odpuszczamy naszym winowajcom. I nie wódź nas na pokuszenie, ale nas zbaw ode złego . Amen.

 

Zdrowaś Maryjo, łaski pełna, Pan z Tobą, błogosławionaś Ty między niewiastami i błogosławiony owoc żywota Twojego, Jezus. Święta Maryjo, Matko Boża, módl się za nami grzesznymi teraz i w godzinę śmierci naszej. Amen.

 

Wierzę w Boga, Ojca Wszechmogącego, Stworzyciela nieba i ziemi. I w Jezusa Chrystusa. Syna Jego jedynego, Pana naszego, który się począł z Ducha Świętego; narodził się z Maryi Panny. Umęczon pod Ponckim Piłatem, ukrzyżowan, umarł i pogrzebion. Zstąpił do piekieł, trzeciego dnia zmartwychwstał. Wstąpił na niebiosa, siedzi po prawicy Boga Ojca wszechmogącego. Stamtąd przyjdzie sądzić żywych i umarłych. Wierzę w Ducha Świętego, Święty Kościół powszechny, świętych obcowanie, grzechów odpuszczenie, ciała zmartwychwstanie, żywot wieczny. Amen.

 

Na dużych paciorkach (1 raz):

Ojcze Przedwieczny, ofiaruję Ci Ciało i Krew, Duszę i Bóstwo najmilszego Syna Twojego, a Pana naszego Jezusa-Chrystusa na przebłaganie za grzechy nasze i całego świata.

Na małych paciorkach (10 razy):

Dla Jego bolesnej męki, miej miłosierdzie dla nas i całego świata.

Na zakończenie (3 razy):

Święty Boże, Święty Mocny, Święty Nieśmiertelny, zmiłuj się nad nami i nad całym światem.

 

Kończąc słowami:

O Krwi i Wodo, któraś wytrysnęła z serca Jezusowego, jako źródło miłosierdzia dla nas, UFAMY TOBIE

 

 

[ramka]Zwykłe warunki uzyskania odpustu zupełnego w Niedzielę Miłosierdzia, to:[/ramka]

 

  • Sakramentalna spowiedź (bądź bycie w stanie łaski uświęcającej),
  • Komunia święta,
  • Modlitwa w intencjach Ojca Świętego
  • Całkowita wolność od przywiązania do jakiegokolwiek grzechu
  • Wykonanie aktu religijnego związanego z danym odpustem (należy odmówić koronkę do Miłosierdzia Bożego).
6 kwietnia 2013|